Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Do góry Saboonko. Pewnie długo nikt do Ciebie nie zajrzy.
  2. Mamę obejrzał wczoraj weterynarz. Mleka już nie ma. I to długo. Cycuszki puściutkie. Więc podjęliśmy decyzję, iż sterylizacja dzisiaj. Żeby już miała wszytskie "stresy" z głowy. Na robale, pchły i etc. dostanie Advocata na karczek. Kochane to jest bardzo. Przytulaste i ufne. Tego s-syna co ją wywalił, to szkoda gadać. Trzymam kciuki za oswajanie maluszków.
  3. Szyjka zarosłą przepięknie. Za to liniejemy wszędzie. Coś się tym psikaom polplątało. Teraz zaczynają wylinkę. Ciapuś, Ciapek, Ciapulinek. Dalej w boksie w hotelu. Dalej czeka na te 20 minut wieczorem, na spacerek i głaskanie. Ciapek.
  4. Kolejne ogłoszenie w prasie i tylko budy, ogrody. Ewentualnie kotłownia do spania. Ehhhh. Dlaczego wszyscy sądzą, że ON musi być "na ogrodzie" i spać w budzie albo kojcu. Przecież to normalny pies. Tak jak wszytskei inne potrzebuej człowieka, człowieka i jeszcze raz człowieka.
  5. Poniewż weci nie widza przeciwskazań do operacji, dziewczyny się zgadzają, będziemy umawiać zabieg. Jedyny problem to wolny kojec w pawilonie, bo musi być przynajmniej kilka (5-7 dni) po operacji w cieple.
  6. Całowanie i przytulanie uskuteczniamy przeważnie w boksie, bo potem to już czasu nei ma. Trzeba wywąchaać, wybiegać, wyskakać. Czasami przybiec i przytulić się do nóg. I dalej szaleństwa wyczyniać.
  7. [quote name='lamia2'] My bierzemy tylko dwa psy z tej hodowli, ale było kilkanaście, lekarze mówią, że to jeszcze nie koniec zgonów :-([/QUOTE] A gdzi eta hodowla i jakie tam psy są/były??
  8. Śliczna jest. Uwilbiam takie kropkowane nosowo.
  9. Może w weekend uda się jescze jakieś zdjątka cyknąć, takie "biegane". Boszaleństwa uprawiane na śniegu to poprostu rozkosz. I podskakiwanie, i norzenie, i parskanie.
  10. Usiłuję, i usiłuję coś napisać i ciągle mi zżera. Lenka na zdjęciach jest troszeczkę "nieswoja"; robione kilka dni po przyjeździe i robiła ciotka Jagienka i Karusia (a nie "mamusia")
  11. Czwarty raz próbuje coś napisać, wrrrrrrrrrrrrrr
  12. No właśnie, wiemy co z tym bernardynkiem? Czy coś się znalazło dla niego? Przeciez są tu osoby zaprzyjaźnione z tym gabinetem.
  13. [quote name='Yorija']Rozmawiałam z doktorami z Piłsudskiego. Pies musi leżeć około 2 tygodni. Jest cewnikowany. Trzeba mu będzie podawać kroplówki i leki przeciwbólowe. Potrzebuje dozoru, żeby się nie ruszał. Oni zapewniają mu pełną opiekę lekarską jak by znalazł się dom tymczasowy.[/QUOTE] No więc właśnie. Ta opieka. Dozór. Ciepełko. Nie mam pomysłu.
  14. Uderzyłam w pierwszym rzędzie. Jemu trzeba mieszkania, domu. Bez schodów. Ciepło.
  15. Dzwoniła dziewczyna. W lecznicy na Piłsudskiego jest bernardyn 8-mio miesięczny. Przyneisiony z ulicy. Po wypadku samochodowym. Ma uszkodzony kręgosłup. Jest po operacji. Doktorzy szukają mu tymczasu. MUSI go znaleźć. Nie moze zostać w lecznicy. Jeżeli nic nei znajdzie to niestety eutanazja.
  16. No i co tam słychać??? Zaśnieżona Sonieczka, nie przeziębiła się? Jakieś zdjątka, hmmmm, będą?
  17. Przepraszam raz jeszcze publicznie za moją sklerozę wielką, jak się okazało. mam nadzieję, że doszła przesyłka wreszcie; czekam na info. w związku z pw.
  18. Aniu, wygląda na to że jest szcęsliwa, wiem, że będzie jeszcze lepiej w nowym JEJ domku, ale teraz jest taka już radosna. I obszczekuje się z sunią huską; inne psiaki zwłaszcza małe bardzo lubi; chce się bawić. Zachowuje się już jak każdy przeciętny pies w hotelu. Czasami poszczeka, cieszy się na człowieka, je ładnie, kupy stara sie ropbić na spacerach. Szleje i tarza się, na 5 m lince biega tak że nie nadązy się oczyma; na krótkiej staramy sie troszeczkę ją uczyć "manier".
  19. Jak widze nei wcięło, cioteczki odwiedzać Lenkę. Zdjęcia są jakieś porobione, ale ich jeszce nie mam. Jak tylko dostanę to wkleję.
  20. Napisałam długo, długo o Leneczce, ale mi wcięło. Napiszę potem.
  21. No więc tak. Na specery LECIMY, nie ma juz mowy o podkurczonych nogach; strachu. Lecimy i podskakujemy. Kupki i siku staramy sie robić na spacerkach. Jemy pięknie. Glisty wytępione mam nadzieję - dostała trzydniówkę Aniprazolu. A co się działo, co się dziąło jak śnieg zobaczyliśmy!!!! Podskoki, tarzanko, kopanko, wywracanko. Hopsztosy okrutne. Na smyczce chodzimy, hmmmm, tak sobie, więc teraz zamiast długiej linki w części mamy krótką smycz "na nauki". Lenka "podgryza" po nogach; musimy się oduczać, traktujeto jako świetną zabawę, ale każda dobrze wychowana panna wie, że nie można tak robić i tłumaczymy sobie. Czasami zachowuej się jak 3 miesięczny szczeniak i myślę, że "nadrabia" zaległości. Dostałą jeżyka takiego psiego do zabawy do kojca i uwielbia go. Jak wchodze to szybko go chowa do budki, chyba żebym jej nie zabrała. Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej. Jej budka jest ocieplona (spód 10, boki 5 styropianu) więc jest jej cieplutko. Jak tylko zwolni się meijsce w pawilonie będzie zabieg sterylizacji, bo musi być po narkozie i zabiegu przynajmniej kilak dni w ciepełku.
  22. EwikS, sorry za brak odpowiedzi i na pw i tu, ale przez ostatnei dwa tygodnie byłąm "beznetowa". Paju jest kochanym starszym psiakiem. Zgadza się z psami. Jedynym źródłem konfliktu jest miska. Karmienie osobno. Jest w hotelu pod Wieliczką. Chodzi 2 razy dziennie na spacery. Cóż o nim można pwoedzieć? Jest kochany, uczuciowy, i ... stary. Dałabym sobie rękę uciąć, żeby znalazł dom - bo to jego ostatnie lata (żeby nei powiedzieć rok). Ale dom normalny, w mieszkaniu - domu; nei na kojcu, nie w budzie. Z ciepełkiem i dobrym jedzieniem, weterynarzem i zrozumieniem. Zeby już nikt go nie lał i nie katował; żeby był bezpieczny i kochany.
  23. Może w końcu w Dzienniku bęzie w przyszłym tygodniu.
  24. Już jej przekazuję. Pewnie zadzwoni dziś. Dziękuję.
×
×
  • Create New...