-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Do góry Saboonko. Pewnie długo nikt do Ciebie nie zajrzy. -
Mamę obejrzał wczoraj weterynarz. Mleka już nie ma. I to długo. Cycuszki puściutkie. Więc podjęliśmy decyzję, iż sterylizacja dzisiaj. Żeby już miała wszytskie "stresy" z głowy. Na robale, pchły i etc. dostanie Advocata na karczek. Kochane to jest bardzo. Przytulaste i ufne. Tego s-syna co ją wywalił, to szkoda gadać. Trzymam kciuki za oswajanie maluszków.
-
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Kolejne ogłoszenie w prasie i tylko budy, ogrody. Ewentualnie kotłownia do spania. Ehhhh. Dlaczego wszyscy sądzą, że ON musi być "na ogrodzie" i spać w budzie albo kojcu. Przecież to normalny pies. Tak jak wszytskei inne potrzebuej człowieka, człowieka i jeszcze raz człowieka. -
Kraków -Saba i Tusia nie rozdzielono ich -mają nowy dom !!
mar.gajko replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Do kiedy mają "termin"? -
No właśnie, wiemy co z tym bernardynkiem? Czy coś się znalazło dla niego? Przeciez są tu osoby zaprzyjaźnione z tym gabinetem.
-
[quote name='Yorija']Rozmawiałam z doktorami z Piłsudskiego. Pies musi leżeć około 2 tygodni. Jest cewnikowany. Trzeba mu będzie podawać kroplówki i leki przeciwbólowe. Potrzebuje dozoru, żeby się nie ruszał. Oni zapewniają mu pełną opiekę lekarską jak by znalazł się dom tymczasowy.[/QUOTE] No więc właśnie. Ta opieka. Dozór. Ciepełko. Nie mam pomysłu.
-
Uderzyłam w pierwszym rzędzie. Jemu trzeba mieszkania, domu. Bez schodów. Ciepło.
-
Dzwoniła dziewczyna. W lecznicy na Piłsudskiego jest bernardyn 8-mio miesięczny. Przyneisiony z ulicy. Po wypadku samochodowym. Ma uszkodzony kręgosłup. Jest po operacji. Doktorzy szukają mu tymczasu. MUSI go znaleźć. Nie moze zostać w lecznicy. Jeżeli nic nei znajdzie to niestety eutanazja.
-
KRAKÓW - SOŃKA - SZCZĘŚLIWA u MANCZY w Zakopanem
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
No i co tam słychać??? Zaśnieżona Sonieczka, nie przeziębiła się? Jakieś zdjątka, hmmmm, będą? -
Aniu, wygląda na to że jest szcęsliwa, wiem, że będzie jeszcze lepiej w nowym JEJ domku, ale teraz jest taka już radosna. I obszczekuje się z sunią huską; inne psiaki zwłaszcza małe bardzo lubi; chce się bawić. Zachowuje się już jak każdy przeciętny pies w hotelu. Czasami poszczeka, cieszy się na człowieka, je ładnie, kupy stara sie ropbić na spacerach. Szleje i tarza się, na 5 m lince biega tak że nie nadązy się oczyma; na krótkiej staramy sie troszeczkę ją uczyć "manier".
-
No więc tak. Na specery LECIMY, nie ma juz mowy o podkurczonych nogach; strachu. Lecimy i podskakujemy. Kupki i siku staramy sie robić na spacerkach. Jemy pięknie. Glisty wytępione mam nadzieję - dostała trzydniówkę Aniprazolu. A co się działo, co się dziąło jak śnieg zobaczyliśmy!!!! Podskoki, tarzanko, kopanko, wywracanko. Hopsztosy okrutne. Na smyczce chodzimy, hmmmm, tak sobie, więc teraz zamiast długiej linki w części mamy krótką smycz "na nauki". Lenka "podgryza" po nogach; musimy się oduczać, traktujeto jako świetną zabawę, ale każda dobrze wychowana panna wie, że nie można tak robić i tłumaczymy sobie. Czasami zachowuej się jak 3 miesięczny szczeniak i myślę, że "nadrabia" zaległości. Dostałą jeżyka takiego psiego do zabawy do kojca i uwielbia go. Jak wchodze to szybko go chowa do budki, chyba żebym jej nie zabrała. Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej. Jej budka jest ocieplona (spód 10, boki 5 styropianu) więc jest jej cieplutko. Jak tylko zwolni się meijsce w pawilonie będzie zabieg sterylizacji, bo musi być po narkozie i zabiegu przynajmniej kilak dni w ciepełku.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
EwikS, sorry za brak odpowiedzi i na pw i tu, ale przez ostatnei dwa tygodnie byłąm "beznetowa". Paju jest kochanym starszym psiakiem. Zgadza się z psami. Jedynym źródłem konfliktu jest miska. Karmienie osobno. Jest w hotelu pod Wieliczką. Chodzi 2 razy dziennie na spacery. Cóż o nim można pwoedzieć? Jest kochany, uczuciowy, i ... stary. Dałabym sobie rękę uciąć, żeby znalazł dom - bo to jego ostatnie lata (żeby nei powiedzieć rok). Ale dom normalny, w mieszkaniu - domu; nei na kojcu, nie w budzie. Z ciepełkiem i dobrym jedzieniem, weterynarzem i zrozumieniem. Zeby już nikt go nie lał i nie katował; żeby był bezpieczny i kochany. -
Może w końcu w Dzienniku bęzie w przyszłym tygodniu.
-
Ruda staruszka - ma najlepszy domek pod słońcem !!!
mar.gajko replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Już jej przekazuję. Pewnie zadzwoni dziś. Dziękuję.