-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
[quote name='aisaK']Szukamy ;) Tylko domek musi byc doświadczony z pinczerami, zaraz zakładam na dogo wątek...[/quote] Niekoniecznie z pinczerami. Wystarczy jezeli ktos bedzie miał pojecie o wychowaniu psów. Z tresci postów wynika ze Bazyl to calkiem normalny pies a zachowuje sie tak dlatego bo włascicielka popełniła wszystkie mozliwe błędy wychowawcze. Ja tez się rozgladam za domem dla niego.:roll: A swoją drogą historia Bazyla powinna w dziale "Wychowanie", posłuzyc za ostrzezenie czym się kończa metody Fennelowej. Tak to jest gdy psa się dominuje zamast uczyc go zaufania i współpracy:-(
-
[quote]po drugie znam nazwiska conajmiej 4 swietnych wetow pracujacych w czolowych klinikach,ktorzy caly ten szum kopiowania uwazaja za bicie piany!![B]Stykaja sie z takimi przypadkami,ze kopiowanie to[/B] [B]a piece of cake[/B]..[/quote] Cudna argumentacja. Własciwie po co sie przejmowac czyimkolwiek cierpieniem skoro zawsze jest jakies stworzenie w gorszej sytuacji. Nie mówiąc juz o tym ze dzieci w Afryce głodują......
-
Pies ma [B]16 [/B]miesiecy a [B]nie 6. [/B] Anashar, prosze popraw to!
-
[quote name='Anashar'][B][COLOR=red]PILNIE POTRZEBNA POMOC!!![/COLOR][/B] Od: ANIA <pinczersredni@wp.pl> Temat: PROBLEM Z PSEM Treść: Witam serdecznie, jestem właścicielką [B][SIZE=3]6miesięcznego pinczera[/SIZE][/B] średniego, rodowodowego, z poznańskiej hodowli. Niestety, przeliczyliśmy się z siłami i pies wchodzi mnie i mojej rodzinie na głowę.[SIZE=4] Od[/SIZE][SIZE=3] [/SIZE][SIZE=4]4 miesięcy szukamy dla niego nowego domu[/SIZE], [COLOR=red][B]ale pies[/B][/COLOR] [COLOR=red][B]jest agresywny i niekt go nie chce[/B][/COLOR]. Jesteśmy na skraju wytrzymałości nerwowej, nie chcemy go oddawać do schroniska, ale nie mamy już siły. Może Wy potraficie znaleźć mu nowy dom? Jestem pewna, że ze stanowczym, doświadczonym wlaścicielem Bazyl byłby calkiem innym psem. My jesteśmy zbyt mało stanowczy i pies to wykorzystuje. bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam. Ania[/quote] O co tu chodzi?? Ktos chciał się pozbyc dwumiesięcznego psa bo ten był niewychowany i "agresywny"??? Co na to hodowca?
-
[quote name='ma-ja']Puliszonka :diabloti: Ja sie jeszcze troche ludze, ze moze te specyfiki dodawane zwierzetom do pasz (rzeznym zwierzetom) sa jakos dopuszczone do uzycia w tym celu? jakies standardy maja itp, zeby nie szkodzily? Bo przeciez o ile mi wiadomo, kazdy producent zywnosci musi sie tlumaczyc z zawartosci i uzytych produktow, musi produkowac zgodnie z narzuconymi normami itd... Bo inaczej pozostaje nam tylko zalozyc barfowa ferme i hodowac miesko na wlasny uzytek :roll:[/quote] Własnie o to chodzi że nikt sie z niczego nie musi tłumaczyc i nie ma zadnych standartów ani norm. Pewnym pocieszniem jest to, ze jesteśmy stosunkowo mało "chemicznym" krajem w porównaniu to zachodu choc niestety w pogoni za zyskiem nadrabiamy te "zaległosci' :shake: To jest fragment artykułu "Fałszerze jedzenia" autorstwa Doroty Sajnug i Pawła Paliwody "Po naszym wejściu do UE przestały obowiązywać branżowe normy żywieniowe z lat 80. Z dzisiejszej perspektywy trzeba przyznać, że nie były one najgorsze. Określały skład wyrobu, jego ciężar, kolor czy smak. Nie było – jak dzisiaj – pełnej dowolności w technologii produkcji i nazewnictwie. <...> Unijne normy dotyczące rtęci odnoszą się wyłącznie do ryb. Jeszcze bardziej tolerancyjne jest obecnie prawo dotyczące kadmu – metalu wysoce rakotwórczego. Po 1 maja 2004 roku do Polski można sprowadzać żywność o podwyższonej jego zawartości. <...> Odrębną sprawą jest hodowla. Tajemnicą poliszynela jest dodawanie do paszy i karmy dla ptactwa hormonów wzrostu i antybiotyków, które podaje się profilaktycznie w celu zapobieżenia dziesiątkującym stada infekcjom. Aplikowanie antybiotyków zdrowym zwierzętom jest w Polsce prawnie zabronione. Ale jak inspektorzy służb kontrolnych mają dowieść producentowi, że obecność antybiotyków w mięsie nie wynika z niedawnego leczenia infekcji? Zresztą, nawet gdyby producenci działali w zgodzie z prawem, zezwala ono na stosowanie sztucznych witamin i ulepszaczy paszy. A ta jest z reguły mieszaniną nasyconych chemią roślin przemysłowych i odpadów zwierzęcych (zwierząt, które były hodowane tą samą metodą). " Tu jest calość: [URL="http://www.kuron.com.pl/forum/viewtopic.php?t=613&highlight=fa%B3szerze+jedzenia"]http://www.kuron.com.pl/forum/viewtopic.php?t=613&highlight=fa%B3szerze+jedzenia[/URL] Artykuł jest bardzo ciekawy jako ze autorzy powołuja sie na konkretne fakty, badania i opinie wiarygodnych osób zajmujacych sie zawodowo zywieniem (i nie tylko). Równie ciekawe sa posty dyskutantów.... Marta i Wika - ja tez próbuję nie popadając w histerię starac sie zminimalizowac zagrożenia. Np nie podając tych częsci ciała w których wystepuje kumulacja szkodliwych substancji, starając sie kupowac mięso pochodzace z niewielkch ubojni a nie z wielkoprzemysłowych farm itd. Zdobycie miesa z bezpiecznego żródła jest dla mnie dośc trudna sztuką. Jedna psica chetnie wsuwała korpusy i podawałam jej do czasu kiedy przypłaciła to b. silna biegunką. Mozliwe ze kurczak został extra "zakonserwowany" albo "odswiezony "w sklepie np Ludwikiem. Teraz suka dostaje czasem tylko niewielkie ilosci wołowiny i to tylko wtedy gdy wiem że jest swieza.
-
agpol - własnie to miałam na myśli. [QUOTE]Olej powodował nadmierną aktywność gruczołów łojowych w skórze (a w konsekwencji łojotokowe zapalenie skóry) [/QUOTE] Tym bardziej że tak naprawdę nie wiadomo ile tłuszczu pies dostaje. W karmie jest go juz ok 15% a układ trawienny psa w tym wieku nie jest jeszcze w pełni rozwiniety. (np trzustka dopiero ok roku zaczyna produkowac "komplet" enzymów) [quote name='matikk'] Od szczeniaka dostaje zoltko,[B]kilka lyzek oleju[/B] i nie ma zadnych efektow. [/quote] [quote name='matikk'][B]Przecież kilka kropli oleju,raz w tygodniu[/B] nie zaszkodzą a podobno bardzo dobrze dzialają na sierść. [/quote] :hmmmm: :niewiem:
-
Praktycznie czterech. [FONT=Times New Roman][SIZE=3] "przedmiotowe szczepienie uzyskuje ważność po upływie 21 dni od jego dokonania w przypadku pierwszego szczepienia wykonanego u zwierzęcia w wieku powyżej 3 m-ca życia"[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3](Młodszych psów nie powinno sie szczepic p/wsciekliźnie) [/SIZE][/FONT]
-
Marzenia marzeniami ale zawsze sie może zdarzyc ze np.jakas panna haszczanka zrobi podkop i popełni wykroczenie z pudlem sąsiada ;)
-
Włascicielka sie myli. Wnętrostwo jest wskazaniem do kastracji poniewaz jest duze prawdopodobienstwo ze schowane jadro zacznie nowotworzyc.
-
Rozumiem ze mieszaniec nie jest kundlem tylko nalezy do jakiejś rasy???
-
[quote name='ANKA_89'] chociaż uważam, że gdyby wykastrować wszystkie psy i suki(marzenia...), które nie mają szans na uprawnienia hodowlane, za około 20 lat ktos taki jak kundelek by nie istniał, ...[/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: A wskutek skrzyzowania dwóch osobników należących do róznych ras to co sie urodzi jesli wolno spytac???
-
Cóz, obowiazku "przejmowania się" nie ma. Wybór nalezy do włąsciciela. Sa tez psy przez wiele lat zywione chappi które nie narzekaja i wyniki maja dobre....
-
[quote name='Agata_B']Ale [B]na tym forum wszyscy mi zawsze wmawiali[/B], że zrzeszony hodowca nie patrzy na kase, kryje suczke kiedy ona jest warta rozmnożenia! [/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
-
Wyrobienie paszportu psu trwa 10 minut. Burkowe paszporty Węgrzy dokładnie ogladali (ale moze dlatego ze ja mam węgierskie psy)
-
[quote=Hania:); Mój poprzedni psiak to był pudelek toy. JEDYNACZKA! Wet mówił, ze to świetnie, cudownie, bo mama bedzie o nią bardzo dbała, wyrośnie ładna i zdrowa panna. Niestety. Milka chorowała od 3 miesiąca życia już do końca. Dożyła niecałych 5 lat. I to z trudem. A jej mama żyje do dziś ma dziś 13 latek. [/quote] Skoro masz kontakt z mamą swojej pudelki to moze wiesz czy: Czy to był pierwszy miot suki? Ile było miotów? Z tym samym reproduktorem czy z innymi? Czy inne szczenieta tez chorowały? Jak włascicielka dobierała reproduktora? (pierwszy lepszy bo blisko czy starannie, analizujac rodowody i linie)
-
[quote name='AM']Dzięki za trzymanie :) Klinikę w Ostrawie prowadzi lekarz Vêtězslav Raška. Jest on specjalistą od psich kręgosłupów i nie wiem co będzie miał do powiedzenia na temat serducha. TUTAJ masz stronkę jego kliniki. Nie jest skończona ale są tam namiary i godziny przyjmowania pacjentów. Ceny porównywalne do tych, jakie mam w Polsce. Mnie wizytę załatwiła koleżanka, której ten doktor jest dobrym znajomym ale nie sądze, żeby odmówił pomocy. Ja teraz kontaktuję się przez maila - on dobrze rozumie polski bo urodził się blisko Czeskiego Cieszyna. W Brnie słyszałam o klinice JAGGY. Może to o nią Ci chodzi? UDAŁO SIĘ NARESZCIE WYSŁAĆ POSTA :)) Dziekuje bardzo! :loveu: Mam nadzieje ze nie bede musiała korzystac ale inaczej sie człowiek czuje jezeli wie, ze cos jeszcze mozna zrobić i ze jest dokąd pójść. Z sercem jest o.k. ale objawy sa dziwaczne i suka jest leczona troche "na czuja". Tu napisałam troche więcej: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6372343#post6372343 Jakas poprawa jest ale musze sie liczyc z niespodziankami bo tak naprawde to lekarze wymiekli i nikt nie wie o co tu chodzi. p.s. Twoje PW zezarło chyba w 90%;)
-
A jak jej dasz samo mieso z kurczaka to tez nie chce? Moze jej kurczak nie pasuje??
-
[quote name='ma-ja'] Acha, a propos drobiu... znajoma mnie nastraszyla, mowila ze jej wuj ma ubojnie drobiu i on tego drobiu nie je! wiedzac jak sa zywione te ptaki. Powiedzial jej zeby absolutnie nie dawala swoim sukom (hodowlanym) kurczakow, a juz indykow w ogole. :roll: [/quote] Miała rację. Moja kolezanka jest wetem , pracuje w Inspekcji Weterynaryjnej i nadzoruje m.in. hodowle i ubojnie drobiu. Nie bierze tego do ust, nie zywi tak ani rodziny ani zwierzat. Twierdzi,ze jezeli juz podaje psom drób to powinnam: - absolutnie nie podawac podrobów ani łebków bo tam jest najwieksza kumulacja antybiotyków, hormonów i innego swiństwa - nie podawac surowego a po ugotowaniu wylewac wode a nie gotowac w niej warzyw i ryzu Poza tym uwaza,ze nalezy unikac suchych karm bo one najczęsciej sa produkowane własnie z łbów i podrobów. [quote name='małyskrzat'] Natomiast starsza całe swoje życie była karmiona z reguły gotowanym i teraz jak podam jej np szyjkę to nie wie co z tym zrobić-stanie i patrzy z pytaniem w oczach I nawet mlaskanie małej jej nie przekonuje. czy mógłby mi ktoś poradzić jak ją namówić na kurczaczka?:evil_lol: może przegłodzić czy jak? [/quote] Ja próbowałam przyzwyczajac szczenieta do róznego rodzaju pozywienia. Od trzeciego miesiaca zycia (wtedy ze mna zamieszkały) podsuwałam im surowe mieso. Jedna suka za surowe sprzeda sie diabłu a druga do tej pory (mają 4 lata) woli umrzec z głodu niz dotknąć tego nosem. Próbowałam jej dawac podgotowane i jak tylko docierala do surowego "wnętrza", wypluwała i zostawiała. Sprobuj dawać psicy takie sparzone albo zagotowane kawałki. . Mozesz jej tez zmielić i zmieszac surowe z gotowanym i stopniowo zmieniac proporcje. Moze sie przekona ale moze byc i tak ze jej sie nie spodoba...
-
[quote name='AM']ayshe, mam takiego stresa, że zanim Kenny dojdzie do siebie to ja zejdę śmiertelnie na serce... :shake: Dzięki za trzymanie kciuków. Na pewno pomoże :loveu: Ja regularnie podczytuję i tez trzymam. Czy mogłabys napisac cos więcej o tej klinice w Ostravie? Co, gdzie, jak sie tam dostac, (czy trzeba sie zapisać/zadzwonic/mailować?), i jakie to mniej wiecej ceny? (wschodnie czy zachodnie?) Słyszalam dobre zdania o jakiejś klinice w Brnie ale o Ostravie nic nie wiem. Prosze napisz cos blizej. Moze byc na priv. Mam kłopoty z sunką - wyniki niby o.k. (nawet echo serca i holtera robilam) a psica jakas nie taka....
-
Nużyca psów Opracowanie: Centrum Weterynaryjne Res-Vet lek. wet. Waldemar Kaczor [B]Nużyca zwana też jest Demodekozą[/B] od nazwy pasożyta, który ją wywołuje (Demodex canis). Niestety schorzenie to jest przewlekłe i czasami o całkowitym wyleczeniu mowy być nie może. Pasożyt ten występuje bardzo powszechnie w psiej populacji a zarażanie nim odbywa się najczęściej drogą pionową z suki na młode;[B] lub pomiędzy[/B] [B]poszczególnymi osobnikami[/B]. Czynnikami usposabiającymi do jej wystąpienia są wszystkie sytuacje, w których następuje spadek odporności zwierzęcia, przewlekłe choroby, złe warunki środowiskowe, ciąża, niedożywienie lub odżywianie niekompletną (niezbilansowaną karmą). <....> [B]Zapobieganie temu schorzeniu jest trudne[/B], trzeba dbać o prawidłowe warunki środowiskowe i właściwe żywienie. [B]Zbyt intensywne zabiegi zoohigieniczne i pielęgnacyjne mogą sprzyjać wystąpieniu nużycy (kąpiele szczotkowanie).[/B] [URL]http://www.molosy.pl/strona_glowna/wet/porady_wet/nuzyca_Res_Vet.htm[/URL] [COLOR=white][B][COLOR=black][SIZE=3]Nużyca - demodekoza[I] Demodecosis[/I][/SIZE][/COLOR][/B][/COLOR] [COLOR=black]Nużeniec ludzki jest to roztocz coraz bardziej rozpowszechniony w Polsce, [/COLOR][COLOR=red][B]Warto na początku dodać, że istnieją także gatunki nużeńca pasożytujące na zwierzętach, które w pewnych warunkach mogą również przechodzić na ludzi i wywoływać objawy chorobowe.<...>[/B][/COLOR] [COLOR=white][SIZE=2][COLOR=black]Należy także zwrócić uwagę, iż nużeniec może wywoływać objawy skórne bardzo podobne do objawów trądziku bakteryjnego, różowatego lub hormonalnego. <...> [/COLOR][/SIZE][/COLOR] [COLOR=white][COLOR=white][SIZE=2][COLOR=black]Demodex brevis wywołuje przewlekłe stany zapalne i ropne spojówek oraz powiek [I]blepharoconjunctivitis[/I] oporny na leczenie standardowymi lekami[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/COLOR] [COLOR=white][COLOR=white][SIZE=2].[/SIZE][/COLOR][/COLOR] [COLOR=white][COLOR=white][SIZE=2][URL]http://www.rozanski.henryk.gower.pl/demodex.htm[/URL][/SIZE][/COLOR][/COLOR]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zwierzęta towarzyszące [B](psy koty i fretki) [/B]przemieszczane w celach niekomercyjnych [B][U][COLOR=red]z państw Unii Europejskiej do Polski[/COLOR][/U][/B] muszą spełniać następujące wymagania: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]1.[/SIZE] [SIZE=3]Muszą być zidentyfikowane za pomocą:[/SIZE][/FONT] [FONT=Symbol][SIZE=3]·[/SIZE] [/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]czytelnie wytatuowanego numeru, lub [/SIZE][/FONT] [FONT=Symbol][SIZE=3]·[/SIZE] [/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]mikroczipu, zgodnego z wymaganiami normy ISO 1784 lub Aneksu A do normy ISO 11785 (w przypadku, gdy mikroczip nie spełnia wymagań żadnej z ww. norm, właściciel zwierzęcia lub osoba za nie odpowiedzialna w imieniu właściciela, musi zapewnić możliwość odczytania numeru mikroczipu podczas jakiejkolwiek kontroli, tzn. musi dysponować czytnikiem);[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]2.[/SIZE] [SIZE=3]Muszą zostać zaszczepione przeciwko wściekliźnie (przedmiotowe szczepienie uzyskuje ważność po upływie 21 dni od jego dokonania w przypadku pierwszego szczepienia wykonanego u zwierzęcia w wieku powyżej 3 m-ca życia (Decyzja Komisji Nr[COLOR=lime] [/COLOR]2005/91/WE[I] z dnia 2 lutego 2005r. ustanawiająca okres, po którym szczepienie przeciwko wściekliźnie uważa się za ważne[/I]). W przypadku kolejnych szczepień przeprowadzanych regularnie w odstępach zalecanych przez producenta szczepionki (dawki przypominające), szczepienie uzyskuje ważność w dniu podania dawki przypominającej szczepionki. Jeśli właściciel lub osoba odpowiedzialna za zwierzę nie posiada zaświadczenia o dokonaniu ostatniego szczepienia zwierzęcia zgodnie z zaleceniami producenta szczepionki, kolejne szczepienie jest odpowiednio traktowane jako pierwsze szczepienie i nabywa ważności po upływie 21 dni od daty jego dokonania).[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]3.[/SIZE] [SIZE=3]Muszą być zaopatrzone w paszport, wystawiony przez upoważnionego lekarza weterynarii, poświadczający ważność szczepienia przeciwko wściekliźnie.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [CENTER][CENTER][B][FONT=Times New Roman]UWAGA![/FONT][/B][/CENTER] [CENTER][B][FONT=Times New Roman] [/FONT][/B][/CENTER][/CENTER] [B][SIZE=5][FONT=Times New Roman]PRZEMIESZCZANIE PSÓW, KOTÓW I FRETEK [/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=5][FONT=Times New Roman]W WIEKU PONIŻEJ 3 MIESIĄCA ŻYCIA [/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=5][FONT=Times New Roman]NA TERYTORIUM RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ [/FONT][/SIZE][/B] [B][U][COLOR=red][SIZE=5][FONT=Times New Roman]JEST NIEDOZWOLONE[/FONT][/SIZE][/COLOR][/U][/B] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [URL]http://www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=szczegoly&m_id=28&kat_id=1507[/URL]
-
W Polsce nie obowiazuje kwarantanna
-
[quote name='Puliszonka']Moja sunka też ma ta przypadłaość ale nie ma zadnych zmian hemodynamicznych i wet powiedział że w takim przypadku tego sie nie leczy. I ze zdarza sie to u psów ponad 6-letnich i ze cierpi na to 80% psów w podeszłym wieku. Tylko ze moja Kluśka ma dopiero 4 lata.... Jakie leki dostała twoja psica??[/quote] [quote name='Bura']Dostała Agapurin lub Karsivan do wyboru, ale obniżają jej ciśnienie i mała mi mdleje :(( Wiec wet kazał odstawić. Jesteśmy na Taurynie z Karniytną i widać zdecydowaną poprawę. Ale 4 letni pies.... A to pech!![/quote] Stało sie cos dziwnego i pomyslałam ze sie podzielę wiadomosciami. Klucha miała fatalne wyniki badania moczu i lekarze zalecili dokładne badanie kardiologiczne (bo lecząc układ moczowy obniza się cisnienie i bali sie omdlen i zapaści). Klusia wlokła sie ze zwieszonym ogonem i meczyła sie tak szybko że robiłam jej odpoczynki co 10 minut. No to pojechaliśmy do Wrocławia na echo serca i holtera. Zrobiono jej tez dokładne USG jamy brzusznej. Okazało sie że pies jest kardiologicznie zdrowy(!), narzady wewnetrzne sa w porządku, tylko w pęcherzu jakies gluty i b. gęsty mocz. Badania wykluczyły tez infekcje bakteryjna i stany zapalne. Po powrocie lekarze w "naszej" lecznicy wytrzeszczyli oczy bo faktycznie praca serca wróciło do normy podczas gdy poprzednio zwolnienie było ewidentne (i osłuchowo i EKG). No i pies niby zdrowy a wygladał jak z krzyza zdjety.:roll: Dostała malenkie dawki sterydów i elektrolity (aspargin) i b. powoli dochodzi do siebie. Za tydzien zrobie jej badania kontrolne i zobaczymy co dalej. Lekarka mówi, ze podobne objawy wystepuja po niektórych lekach,np po Ibupromie (nie dawałam) albo po zatruciu/przytruciu chemicznym. Suki sa ze mna 24h/dobe więc jedyna mozliwośc zatrucia to [B]środki chwastobójcze[/B] [B]którymi sa polewane niektóre chodniki w mieście[/B]. Były juz w Krakowie przypadki smiertelnych zatruć (były sekcje i wyniki nie pozostawiały watpliwości) Suka jest wygolona (holter,USG) i tłusta (steryd zatrzymuje wodę) ale wazne że chyba idzie ku lepszemu. Zdrówka i dalszych sukcesów dla Ajki !
-
[quote name='kojocica'] Zasadniczo sucz kłopotów nie sprawia poza nagminnym okupowaniem kuchni i wywlekaniem garów ze zlewu :diabloti:.Nie pomagają perswazje słowne ani błagania, sucz uparcie leży mi w kuchni na nogach a jak tylko stracę jej sie z pola widzenia robi atak na zlewozmywak. [/quote] Pies nie zrozumie błagań ani perswazji. Najskuteczniejszym sposobem jest nauka podstawowego posłuszeństwa, w tym komend "na miejsce", "zostaw", itp. 5 miesiecy to najwyższy czas na ustalenie reguł panujących w domu i nauke ich przestrzegania.
-
[quote name='matikk']ITAM .Pies dostaje karme puriny-mysle, ze nie jest zla karma.Od szczeniaka dostaje zoltko,[B]kilka lyzek oleju[/B] i nie ma zadnych efektow. [/quote] Zniszczysz mu watrobę. Pies w tym wieku nawet nigdy nie kapany nie powinien wydzielac takich woni. Ja bym sie zastanowiła nad zmana w diecie.