-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
Rózne srodki chemiczne maja rózne działanie, dają różne objawy i rózny jest czas ich oddziaływania. Bardzo wiele zalezy tez od samego organizmu. Ja tez badan toksykologicznych nie robiłam bo nie wiadomo było czego szukać a poczatkowe objawy nie wskazywały na zatrucie. U mojej suki zaczęło się od tego ze podejrzanie szybko sie męczyła. Osłuchowo stwierdzono zwolniona akcję serca więc było USG i RTG + bad. krwi zeby poszukac przyczyn (tarczyca, zapalenie stawów itd). Mocznik był w górnej granicy więc zrobiłam bad. moczu. Wyszły cuda - białko, białe krwinki itd więc mi sie nogi ugięły ze to nerki. Żeby leczyc ukł moczowy musiałam zrobic dokładne badanie kardiologiczne więc zaliczylismy echo serca i holtera. Przy okazji bytności we Wrocławskiej klinice zrobiłam suce solidne USG brzucha u doskonałego guru od radiologii. Wszystkie narządy wewnętrzne były w porządku tylko w pęcherzu jakieś gluty czy skrzepy. Serce tez w idealnym stanie i co ciekawe samo wróciło do normalnego rytmu. Wszyscy lekarze twierdzili jednogłosnie ze nie widza przyczyn stanu zwierzęcia bo wyniki badań były dobre a pies jak z krzyza zdjety. Jadł i pił normalnie natomiast pokładał sie przy każdej okazji a w drodze co kilka minut musiałam robic przerwy dla nabrania sił. Suka była badana w róznych klinikach przez róznych wetów a badania krwi i moczu powtarzałam w róznych laboratoriach aby uniknąc pomyłki. (zreszta zgodnie z sugestia mojej p. wet.) Elektrolity, OB, leukocyty, itd - wszystko było o.k. więc sucz dostała steryd (mini dawki) dla przeleczenia ukł moczowego. Poprawa nastepowała stopniowo i dziś suka jest pełna checi do zycia a ja własnie czekam na wyniki badan kontrolnych. Wiem od wetów ze podobne objawy daje zatrucie lekami (np Ibupromem) lub srodkami chemicznymi (pestycydy!) Nam sie udało - żaden narząd nie jest uszkodzony i suka czuje sie swietnie ale nie wiem jakie szkody mogły powstac w ukł nerwowym.
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] On by raczej szedl w strone toksyn, bo w mozgu nic nie ma, a objawy sa mozgowe.[/SIZE][/FONT] [/QUOTE] Ja nie buldozek i nie z padaczką ale temat niedawno drążyłam bo moja suka miała dziwne dolegliwości nieznanego pochodzenia. Jest duze prawdopodobieństwo że przytruła sie pestycydami. (Ona na szczęscie nie je trawy ale często "myje" sobie futro i łapy) Znalazłam to: " Jakie schorzenia mogą wywoływać padaczkę? Odpowiedź jest trudna, napady padaczkowe może wywołać guz mózgu, blizna oponowo - mózgowa, zmiany po przechorowaniu chorób zakaźnych jak nosówka, zapalenie wątroby (choroba Rubartha), niedobory witamin z grupy B, [B]zatrucia metalami ciężkimi oraz środkami np. owadobójczymi, chwastobójczymi (często do zatruć dochodzi w przypadku zjadania trawy przez psy). "[/B] wiecej tu: [URL]http://molosy.com.pl/strona_glowna/wet/porady_wet/padaczka_azorek.htm[/URL] [FONT=Times New Roman][QUOTE][FONT=Times New Roman] Ale jakie jeszcze badania mozna zrobic? Macie pomysly? [/FONT][/QUOTE][/FONT] Klinika w Brnie to najlepszy z mozliwych pomysłów. Robi sie tam badania i zabiegi o których w Polsce sie nie śni. No i jedziecie do jednego z najlepszych specjalistów w Europie.[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Tomasz Kosiński'] Jeszcze pani kasia 777 - jesli kogos sie z nazwiska wywoluje to warto miec odwage pisac bez nika. Cieszymy sie ze nie zdecydowala sie pani na nauke w naszej placowce. Do pracy w zawodzie zoopsychologa trzeba miec predyspozycje. [B]Proponuje przecztac to co na stronie studium jest i zadanie pytan.[/B] Najpewniejsza jest wlasna opinia a nie bazowanie na plotkach i polprawdach.[/quote] Po przeczytaniu nasuwa sie tylko jedno pytanie: Czy to prawda??? [quote]"... Na następnej stronie artykuł-curiosum: zastępca redaktora naczelnego „Kynologii” w wywiadzie udzielonym swemu pismu przedstawia korespondencyjne kursy prowadzone przez swą żonę jako jedyną placówkę szkoleniową w zakresie behawioru zwierząt, zapominając powiedzieć, że wydawane przez nią dyplomy są równie istotne co wydawane przez Uniwersytet Trzeciego Wieku działający w tych samych wnętrzach Domu Kultury w Grodzisku Maz., ale za to o wiele, wiele droższe... Owa oparta na jednym, nie do końca wykształconym wykładowcy i nie uznawana przez MEN za jakąkolwiek szkołę placówka nosi dumne miano Europejskiego Studium Psychologii Zwierząt i stanowi prywatną własność p. Kosińskiego, który jest także wiceprzewodniczącym PKPR i mężem kadry nauczycielskiej Centrum. Naprawdę, w kwestii marketingu pp. Kosińscy marnują się w ciasnych ramach PKPR!..." i dalej "...Pani [B]Joanna Kosińska[/B], przewodnicząca ZG PKPR oraz - co ciekawe - kadra naukowa Europejskiego Studium Psychologii Zwierząt napisała o kontaktach młodego psa z innymi zwierzętami domowymi, głównie pod kątem czy możliwa jest domowa koegzystencja psa z kotem. Niektóre założenia tekstu sa co najmniej dyskusyjne (" Pies wiejski wychowany przy stadzie owiec lub drobiu nie będzie polował na te zwierzęta"), ale ostateczne wnioski optymistyczne. ..." [/quote]
-
[quote name='sara_rokitnica']no! wreszcie ustawa którą się czyta z przyjemnością :)[/quote] Niestety, ustawa to nie jest:shake:
-
[quote name='Kluska06']Witam! moja suczka za miesiąc skończy rok jest mieszanką rasowego beagla i kundelki. Od początku staramy się stosować w jej wychowaniu zasady Jan Fennel z książki "zapomniany język psów" [/quote] Na poczatek wyrzuc ta książkę. Tu możesz poczytac czym sie kończy stosowanie metod Fennelowej. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=58126[/URL]
-
[quote name='kalif1921'] Np. Irlandzki Red mills leader wykorzystuje tylko mięso z własnych ferm drobiu. [/quote] Jezeli na tej farmie hoduje sie kurzaki z przeznaczeniem na jedzenie dla psów to moga byc karmione pasza z metalami cięzkimi, hormonami i nie wiadomo czym jeszcze a ilośc antybiotyków moze przekraczac wszelkie dopuszczalne dla ludzi normy.Taka produkcja nie podlega zadnym ograniczeniom i tylko od pomysłowości i dobrej woli producenta zalezy co jest w karmie i co jest napisane na opakowaniu.
-
Zalezy od tego co jest napisane w umowie.
-
[quote name='palma'] [quote] [B][B]ulvhedinn[/B] i [B]nathaniel [/B]niekoniecznie, ale jest to możliwe, szczeniak może jest rozpieszczony (cóż moja suka też jest rozpieszczona i mam z nią ten sam problem). [B]Nathaniel [/B]znam Cię trochę i uwierz mi ... jeśli nie jesteś pewna to się nie wypowiadaj ... w dodatku z krytyką do kogoś kto ma racje, wprowadzasz osobę pytającą w błąd. [/B][/quote][B] Ja tez jestem pewna że 4 miesięczny szczeniak nie mysli o dominacji człowieka. [/B] [quote] ''Odruchy kopulacyjne. Dla psa kopulacja z ręką, nogą, pluszową zabawką, poduszką a czasem nawet kotem jest zachowaniem dominacyjnym. Nawet pies w którym szaleją hormony, czuję różnicę między prawdziwym partnerem a czyjąś nogą. W odruchach kopulacyjnych nie chodzi o przyjemność, chociaż może na to wyglądać. Psy często kopulują, gdyż chcą zaznaczyć swój autorytet. Im dłużej uchodzi im to na sucho, tym wyższą pozycję sobie zapewniają. DOJRZEWANIE Kopulowanie jest na ogół najwyższym stopniem rozzuchwalenia się psa. [/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: [quote]Powinieneś otrzymać odpowiedni dystans spychając go z kolan czy odchodząc od niego, gdy zabiera się do twojej twarzy. Gdy zrozumie że tylko ty możesz zaproponować kontakt fizyczny, będzie starał się korzystać z wolności w inny sposób. [/quote] Najlepszy sposób zeby wychowac sobie zalęknionego autystyka bojacego sie kontaktu z człowiekiem. Szczeniaki psowatych liżą po pyskach swoje powracajace z polowania matki w oczekiwaniu na posiłek. To naturalne zachowanie oznaczajace całkowite podporzadkowanie. Szczenię odepchniete przez matke jest skazane na smierc głodową. (!) [quote] To są wskazówki z książki : PIES poradnik dla miłośników - oryginalny tytuł to Dog Lover's Companion. [/quote] Następny autor co sie naczytał Fennelowej :cool1: :mad: [quote] Być może że się mylę ... nie jestem znawcą, ale skoro tak piszą w książce to chciałam się wypowiedzieć gdyż dziewczyny wprowadzają Cię w błąd. A ja bardzo nie lubię jak zapytam i ktoś wprowadza mnie w błąd. [/quote] [quote name='palma']I tu też się mylisz ... chcken próbuje Ci powiedzieć że tu chodzi o dominację !!! Ta suka uważa te suki za stado ... a czym jest dla psa człowiek? Stadem ... Nie wiem czemu upierasz się tak skoro jesteś w błędnym myśleniu :shake: :roll:[/quote] Ja też mam różne ksiązki..... Shirley Chong twierdzi, ze [B]"Hierarchia w normalnym stadzie to nie jest cos, co konkretny pies narzuca innym psom. To jest cos, co inne psy decyduja sie dac temu konkretnemu psu. Innymi slowy, hierarchia przychodzi od dolu". [/B] A to fragment artykułu Johna Fishera napisanego przez niego (w 1995r.) „Understanding the Behaviour of the Pet Dog”: „Jeśli Ray Coppinger ma rację (a jest wiele badań naukowych, które to potwierdzają) – u psów nie wykształca się wiele zachowań obserwowanych u dorosłych wilków. [..] [B]Programy dominacyjne (doradzanie właścicielom zdominowania swoich psów), takie jakie sam przez wiele lat stosowałem w swojej praktyce opierają się na niesprawdzonych teoriach i są niewłaściwe. [/B][...]” Mam jeszcze i taka książkę: [B]Bruce Fogle -[/B] [B]"101 pytań,które Twój pies zadałby weterynarzowi,gdyby umiał mówić"[/B] "Czemu próbuję uprawiac seks ze wszystkim,co widzę: poduszkami,ludzkimi nogami,kotami,z czymkolwiek?Czy jestem nadpobudliwy? Tak zachowuja się młodzi,nadpobudliwi i niedoświadczeni.Bardzo często takie zachowanie,podobnie jak "ekshibicjonizm",własciwe jest tym ludzkim podopiecznym,którzy nigdy nie mieli szansy skierowania swych pragnień seksualnych we właściwą stronę.Większość psów osiąga dojrzałość w zaciszu ludzkich mieszkań.Mimo że wiele jest rodzin "wielopsich,lwia część żyje bez towarzystwa osobników własnego gatunku.Oznacza to,że gdy ich narządy płciowe dojrzeją do pierwszych testów,nie można ich wypróbować w sposób właściwy.Do prób posłuży więc pierwsza lepsza rzecz:człowiek,poduszka czy nawet kot. Masturbacja jest zupełnie normalnym psim zachowaniem,,niektórzy ludzie jednak uważają ją za kłopotliwą i krępującą.Zwłaszcza gdy pies wybiera np nogę gościa na obiekt swego zainteresowania.Niektóre psy mają swoją ulubioną poduszke,podczas gdy inne-zależnie od wielkości-wola ludzkie kolano lub goleń.Pluszowe zabawki bywają tak kuszące,że mogłyby być sprzedawane w psich sex-shopach. [B]Surowe:"Nie!"[/B] [B]za każdym razem,[/B]gdy pies zaczyna sie masturbować,może tak ostudzić zapał,że podobne zachowania znikają w ciągu kilku tygodni.[B]Jeżeli młody pies nie zostanie skarcony przy pierwszych próbach masturbacji,nawyk szybko sie utrwala i może być trudniejszy do przezwyciężenia."[/B]
-
[quote name='kika22'] Jak narazie jedyna nieprzyjemna sytuacja na wystawie zdarzyla sie nam raz. Sedzia nawet nie stwarzal pozorow. Na ringu byly dwie suki, gdzie sedzia obejrzal tylko jedna i od razu dal jej pierwsze miejsce. Na druga nawet nie spojrzal. Zero jakiegos porownania:mad:!!!! Ta wystawe bede dosc dlugo pamietać, bo byla to jedna z pierwszych moich wystaw. Czulam sie jakby wywalila pieniadze w bloto!!!!:mad: Bo chyba za ok sto zlotych to mogl sedzia ie wysilić i obejrzec mojego psa! Ale najbardziej lubie jezdzic do sedziow zagranicznych!:evil_lol:[/quote] Miałam identyczna sytuację. W stawce były tylko dwie suki. Obie dorosłe ale kazda w innej klasie. Najpierw weszła nasza konkurentka. Była to suka z kraju pochodzenia rasy, ze znanej i renomowanej hodowli należacej do sędziny kynologicznej. Zrobiła kilka kółek, została dokladnie obejrzana i obmacana przez sedzinę, ktora podyktowala opis i kazała nie schodzic z ringu tylko poczekac na porównanie. Gdy przyszła nasza kolej, sedzina przerwała nam bieg w połowie ringu, ledwo rzuciła okiem na zęby mojej suki i powiedziała, zebym jej nawet nie ustawiała. Opis dyktowała nie patrzac na nas i dała mojej suce BOB + CACIB. Zapytałam o werdykt i o te "ogledziny. P. sedzina odpowiedziała ze moja suka ma: "lepszy grzbiet, front, sierść, ruch, i w ogóle wszystko" i ze to "widac od razu". Sedzina była jak najbardziej "zagraniczna". :evil_lol: Wystawa też.
-
[quote name='Codik&Toffik']Ale chyba nie jest to wielkim problemem, żeby ktoś udzielił informacji ponownie...;)[/quote] Jest. Na temat p. R. napisano juz wiele i nie ma potrzeby kopiowania wszystkiego dlatego bo komus sie nie chce poszukac.
-
[quote name='Codik&Toffik']Ponawiam pytanie o p. Mirosława Redlickiego ...;)[/quote] Jest taka opcja "przeszukaj ten watek". Wystarczy wpisac nazwisko.
-
[quote name='Ca Eivissenc']a pewnie ze sie zdarzaly :razz: moja pierwsza psica miala chyba jeszcze lepszy numer, a mianowicie ulubionego pluszaka, ktorego zawsze wyciagala [B]przy gosciach[/B] i kopulowala z nim na srodku pokoju :p mam wrazenie, ze takie zachowanie to sposob na odreagowanie emocji. co robic? uspokoic, odwrocic uwage, zajac np. pileczka.[/quote] Dokładnie tak. Jezeli psiak w ten sposób próbuje rozładowac napiecie to trzeba przekierowac natychmiast jego uwagę na cos innego żeby takie zachowanie nie weszło mu w nawyk. Zabawa piłeczką, gryzak, suszone swińskie ucho, nowa zabawka to skuteczne sposoby. Trzeba tylko uwazac zeby pies nie potraktował tych atrakcji jako nagrody za swoje zachowanie. Dobrze jest zareagowac kiedy pies dopiero zamierza zabrac sie za niepożądane czynności. Jezeli juz robi cos czego nie powinien a zna np.komende "siad" mozna mu dac takie polecenie i wtedy zabawa czy gryzak będą nagrodą za wykonanie komendy.
-
[quote=paolcia;6453029 [QUOTE] Dziękuję za te linki, naprawdę jest tam wszystko co powinnam się dowiedzieć nt. wychowania szczeniaka. [/QUOTE] Tam jest sporo mądrych i sprawdzonych rad i sposobów ale z pewnoscia nie wszystko. ;) [QUOTE]I niestety teraz wiem jak wiele powinnam się jeszcze nauczyć[/QUOTE]. Ta wiedza , cierpliwość, opanowanie i konsekwencja sprawia że pies bedzie szczęsliwym i niekłopotliwym domownikiem a dzieci zyskają wiernego towarzysza zabaw.;) [QUOTE] Teraz wiem, że moze powinnam wziąć pieska dopiero po owej lekturze, ale czasu nie da się cofną, dlatego postaram się zrobic wszystko co w mojej mocy aby dobrze wychować Nelly stosując sie do tych rad;) [/QUOTE] Pies w tym wieku uczy sie najszybciej. Jezeli nauczysz go zaufania do człowieka i dasz poczucie bezpieczenstwa to masz juz połowe sukcesu. Pewne schematy zachowań, sposób odbierania swiata i sygnalizowanie potrzeb sa wspólne dla wszystkich psowatych. Jednak kazdy pies ma inny poziom wrazliwości, pobudliwości, inne doswiadczenia itd. Nic nie dzieje sie bez powodu i tak tez jest z gryzieniem Nelly. Dla psa najbardziej czytelna jest mowa ciała i reaguje on na sygnały (gesty, mimikę) dla nas najczęsciej niedostrzegalne. Jest prawdopodobne ze bawiace sie obok dziecko wykonało jakiś ruch, który szczeniakowi przypomniał/skojarzył sie z doznanym dyskomfortem lub przykroscią. Wazne, zeby nauczyc go że człowiek/dzieci(!) jest źródłem dobra i że warto mu ufać. Zajrzyj do jeszcze tu: [URL]http://www.gandalf.com.pl/b/po-obu-koncach-smyczy-B/[/URL] [URL="http://www.gandalf.com.pl/a/mrzewinska-zofia/"] [/URL][U][URL]http://www.gandalf.com.pl/b/jak-rozmawiac-z-psem-B/[/URL][/U] [URL]http://www.gandalf.com.pl/a/mrzewinska-zofia/[/URL] [URL]http://czytelnia.onet.pl/0,1023,0,1,nowosci.html[/URL] Autorka jest zarejestrowana na tym forum i w razie potrzeby możesz sie do niej zwrócic o pomoc
-
[quote=maxxel;6468089 [QUOTE]Zalosne,ze wyzywasz ludzi nie majac o nich pojecia.Kretyn jak go nazwalas bardzo czesto bezinteresownie pomaga wszelkiemu stworzeniu,czesto za FREE [/quote]A co to ma do rzeczy? Świat jest pełen niedouczonych niereformowalnych ludzików o gołębich sercach. Szkoda tylko ze ich empatia jest taka wybiórcza i "pełna hipokryzji". (Jednemu zwierzatku wyleczymy łapke a za to innemu urżniemy ogonek...)
-
[quote name='blaira']No nie wiem czy ze mnie taka optymistka :lol: ale się staram, jak mogę:cool3: My po ok 2 miesiącach mieliśmy potwierdzenie listowne z macierzystego oddziału z nazwą przydomka ;););) Pozdr.[/quote] :crazyeye: :crazyeye: Ja nie dostałam informacji ani o odmowie ani o przyznaniu przydomka. W nazwie zrobiono błąd, wniosek pojechał z powrotem do FCI i informacji o korekcie tez naturalnie nie dostałam (i nie dostanę):mad:
-
[quote name='szelk@'] Skoro na mniej wiecej takie same niebezpieczeństwo narażam psa idąc z nim na spacer, jak zostawiając go czasem pod sklepem, a kategorycznie nie powinno sie przywiazywac psa pod sklepem, to co mam robić? Nigdy nie zostawiać go pod sklepem i nigdy nie spuszczać ze smyczy? [/quote] Nie rozumiem sensu ani celu takiego porównania. Pies powinien być pod opieką i pod kontrolą. [B]Zawsze.[/B] Pies pozostawiony sam pod sklepem jest pozbawiony kontroli i opieki własciciela. Pies np. nie przychodzacy na wołanie, szukający sobie na spacerze rozrywki na własną lapę, niekontrolowalny itp. nie powinien byc spuszczany ze smyczy dopóki nie bedzie odpowiednio wyszkolony. Czym innym jest sytuacja gdy pies podczas spaceru niknie mi na chwile za krzakiem, a czym innym gdy znika na kilka minut albo gdy zostawiam go samego. Do takich sytuacji nie dopuszczam.
-
[quote name='blaira']Odpowiedz listowna dostajesz, z macierzystego oddziału. ;)[/quote] Optymistka.....
-
[quote name='szelk@'] [QUOTE] Smyk nie jest typem psa, który cały czas idzie przy nodze, więc nie mam go na oku przez cały czas, czasem biega sobie po lesie i wraca do mnie po kilku minutach. [/QUOTE] Tu chodzi raczej o typ własciciela a nie "typ psa". Dla mnie jest nieodpowiedzialne i niedopuszczalne bieganie psa samopas po lesie. Zreszta nie tylko dla mnie. Prawo wypowiada sie jasno w tej kwestii. [QUOTE] I wytłumaczcie mi teraz, czemu przywiązując psa przy sklepie prowokuję niebezpieczną sytuację, a wychodząc z nim na spacer już nie. A może nie powinnam w ogóle chodzić z nim na spacery lub przynajmniej spuszczać ze smyczy? [/QUOTE] Nie rozumiem co tu jeszcze jest do tłumaczenia. Caly watek to same tłumaczenia a o psach w lesie jest oddzielny temat. Straszących zwierzyne, złapanych we wnyki, zaginionych a przede wszystkim zastrzelonych
-
[quote name='paolcia'] .[QUOTE] Coraz częściej atakuje ( i to wcale nie w zabawie, ale często bez powodu) zwłaszcza dzieci.[/QUOTE] Zaden pies a zwłaszcza szczeniak nie atakuje bez powodu. Czy on podchodzi nagle do dzieci zeby je pogryżć??? Jak wygladaja kontakty psa z dziecmi? Czy pies ma swoje miejsce gdzie moze miec spokój i gdzie NIKT nie bedzie go niepokoił? Czy dzieci biora psa na rece??? Czy głaskaja go i tarmoszą wbrew jego woli? Zabieraja mu zabawki i uciekaja z nimi? [QUOTE]W takich przypadkach stosuje radykalne metody a mianowicie zamykanie na jakis czas w łazience. [/QUOTE] Izolacja nie jest zadna metoda wychowawczą. Pies wie tyle ze został odtrącony a dla szczeniecia to najgorsza rzecz jaka go może spotkac. W naturze odtraconego szczeniaka czeka smierc. Piesek potrzebuje bliskości opiekuna i wychowania a nie izolowania. [QUOTE] Staram się jak najskuteczniej eliminować ową agresję[/QUOTE], W jaki sposób?? [QUOTE] ale boję się, że to niewystarczające i w przyszłości mogą być z nią poważne problemy.:shake: W moim domu mieszka 2 dzieci ale często przebywa ich dużo więcej i dlatego naprawdę obawiam się o to aby nie stała się żadna tragedia. [/QUOTE] [B]Żadne dziecko z zadnym psem nigdy nie powinno zostawać bez nadzoru opiekunów ani przez minutę. To dotyczy kazdej rasy i wszystkich małych dzieci.[/B] Starsze dzieci moga brac udział w opiece nad psem i w jego wychowaniu. Pilnowac żeby w misce była zawsze swieza woda, żeby pies mógł odpoczywac nie zaczepiany itd itp.Ucz dzieci zeby nie bawiły sie psem tylko[B] [COLOR=red]z[/COLOR][/B] psem [QUOTE] Jednocześnie chcę aby mój piesek był szczęśliwy. Mam jeszcze jedno pytanie a mianowicie czy sterylizacja chociaż w pewnym stopniu może obniżyć poziom agresji. [/QUOTE] Jakos trudno uwierzyc żeby 4 m-czne szczenie było agresywne. To psie dziecko, które zdesperowane stara sie radzic sobie jak potrafi w ludzkim swiecie. Dysponuje tylko zebami więc ich używa do sygnalizowania potrzeb. Sterylizacja nie zastąpi starannego wychowania i nauki zaufania do człowieka. I konsekwentnej nauki pożądanych zachowań. Bez krzyku, izolowania, przemocy. Spokojem, cierpliwościa i nagrodą. Do przeczytania: [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL] [URL]http://www.owczarek.pl/teksty/tekst.asp?id=42&idd=2[/URL] [URL]http://szkoleniepsow.fora.pl/index.php[/URL] [B]b. wazne! [/B][URL]http://www.dogs.gd.pl/kliker/agresja/warczenie.html[/URL]
-
[quote name='a_ga.isk']No tak ale z wywozem chyba nie jest tak łatwo. O ile się nie mylę muszą być szczepienia i kwarantanna a to już moment nie trwa... Dlatego chce się dokładnie dowiedzieć bo ja w Pl to na jakieś 3-4 dni będę...[/quote] Wyrabianie paszpoprtu i chipowanie trwa 10 minut. W Holandii nie obowiazuje kwarantanna. [URL]http://www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=2005[/URL]
-
Podzwon po lecznicach wydających paszporty. Moze znajdziesz tańszą. 150 zł to duzo. Ja płaciłam 100 zł za chip + paszp.
-
Dobrze byłoby gdyby pierwsza przejażdżka autobusem była przyjemna dla psa. Ja robiłam tak: zabierałam głodne psy wieczorem na spacer i przejeżdzałam z nimi jeden przystanek pasąc je całą droge smakołykami. Po wyjściu z autobusu były zabawy i dalszy spacer. Pierwsze jazdy były późnymi wieczorami kiedy komunikacja miejska swieci pustkami - psy sie nie stresowały w tłoku i mogłam sobie pozwolic na nie zakładanie kagańców (oprócz nas w autobusie jechały tylko 2 - 3 osoby). Stopniowo zwiększałam im poziom stresu komunikacyjnego (tłok) i zmieniałam pory podróżowania. Psom się tak jazdy spodobały że prędko chciały sie pakowac do kazdego autobusu jaki sie nawijał. Jezeli Twoja suka juz wie co to kaganiec to przynajmniej jeden problem juz odpada. Tylko załóz jej taki w którym bedzie mogła wcinać smakole.
-
[quote name='AM']Trzymajcie kciukasy. O 8:30 wyjeżdżamy do Ostrawy... Chyba padnę na atak serca... :placz:[/quote] Czekamy na relację!
-
[quote name='TuathaDea']O takie wypowiedzi chodzi?[/quote] 1. Berka zgode juz mam i nic nie wiem o tym zeby Berek miała pełnomocnika/czkę w Twojej osobie. 2. Nie rozumiem celu Twojego pytania. Przeciez to nie Twoje słowa. Czy to ma dla Ciebie jakies specjalne znaczenie jakie teksty Berka chciałam zacytować?? 3. Akurat pod zacytowanymi słowami Berka podpisalabym sie sama więc jezeli to miała byc złośliwość/ironia to chybiona
-
Pytanie do Moderatora i osób wypowiadajacych sie w tym watku: Czy mozna niektóre Wasze wypowiedzi wykorzystac na innych forach?