-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
Wet powiedział skad sie wzięło to zapalenie?
-
Mozliwe, ze kobieta ja traktowała dobrze a mężczyzna ja sponiewierał. Innych ludzi zobaczyła pewnie w momencie sprzedazy. Dlatego wyglada na to,że ona walczy ze sobą. Chciałby się zblizyc ale broni sie przed wyciągniętą ręką. To co sie dzieje we wczesnym szczeniectwie potrafi zawazyc na całym zyciu i pies tego nie zapomni w kilka tygodni. Z tego co piszesz to ona i tak jest bardzo dzielna i robi postepy. Ja brałam psy w wieku 3 m-cy. Po ponad dwóch latach pojechalismy odwiedzic hodowcę. Mieszkały tam trzy dorosłe psy a poniewaz to rasa terytorialna i strózujaca, zostaly zamkniete zeby uniknąć zadymy. Wyobrax sobie ze burki dostały sie do tej zagrody i zamiast zadymy był szok. Moje zachowywały sie jakby były u siebie w domu a miejscowe bez jednego pomruku witały je machaniem ogonów. Po dwóch latach! Teoretycznie powinny poleciec zeby i kłaki... To tak a`propos psioszczenięcej pamięci
-
Nie przytulaj! Mozliwe ze nikt jej nie nauczył kontaktu z człowiekiem ale moze reaguje na sygnały które jej dajesz nieświadomie. Może kojarzy jakis gest, mimike, zapach z czyms złym. Przypomina jej się to w nieoczekiwanych dla Ciebie momentach, niby bez powodu ale przecież nie ma skutku bez przyczyny. Nie wiadomo jak ją i jej matke traktowano w hodowli. Nie wiadomo na ile nieufnośc została przekazana przez matke a na ile jest wynikiem jej osobistych przezyć. Psy sie nie obejmują i nie przytulają po ludzku. Objęcie i zamkniecie w uscisku czyni zwierze zniewolonym, bezradnym i odcina mozliwość odwrotu. Dopóki nie bedzie miała zaufania do człowieka bedzie to dla niej trauma a nie przyjemnośc. Ona musi miec mozliwośc wycofania się, inaczej czuje się zagrozona więc pozwól jej oswajac sie we własnym tempie. Zamiast głaskać, skrob ją i drap delikatnie w miejsca gdzie lubi. Ucz ją podczas zabawy podstawowych komend (przywołanie, siad, waruj, zostań itd), nagradzaj i staraj sie unikac sytuacji w których by zawarczała. jak zauwazysz ze zamierza (sztywnienie, zamarcie, pomruki) to odwracaj jej uwage od przyczyny warczenia. Wydaniem komendy, zabawa, zabawką - tak, zeby zdążyła zapomniec o co jej chodziło, zebys miała kontrolę i sterowała jej zachowaniem. Ona z tego wyjdzie, tylko potrzebuje czasu. Jak ona sie zachowuje gdy chcesz jej obejrzec łapy, uszy, wykonac jakies zabiegi pielegnacyjne?
-
Jasne że prawda. Psowate w tym wieku nie sa zdolne do samodzielnego zycia. Sa na łasce i niełasce rodziców/stada. W tym przypadku opiekunowie nie rozumiejąc sygnałów wysyłanych przez szczeniaczka odpychaja go i ignorują gdy ten próbuje zwrócic na siebie uwage. Gdyby tak robiła jego matka to umarłby z głodu.
-
[quote name='classira'] W takiej sytuacji nie dajemy za wygrana i nalegamy by taka osoba kontynuowala glaskanie, by suczka nie miala poczucia odniesionego sukcesu. Niestety ostatnio zaczela takze warczec na wlascicieli. Sama podchodzi blisko, badz nawet sie przytula, a w momencie kiedy chce sie ja poglaskac badz objac - warczy!! Nie zdarza sie to za kazdym razem, ale jednak zdarza. [B] To co robimy z tym obecnie, to odepchniecie od siebie, i ignorowanie przez[/B] [B]okolo 20 min, [/B]po zajsciu, pomimo tego, ze ona wraca i probuje zwrocic na siebie uwage. Czy to dobra metoda?.[/quote] [B]To jest najgorsza metoda z mozliwych. [/B] Zmuszajac psa do przyjmowania karesów od obcych pogłębiliscie jego lęki i frustracje. Wkodował więc sobie ze głaskanie to coś przykrego. Zamiast wzbudzac zaufanie do człowieka zaszczepiliscie psu obawe przed dotykiem. W tej chwili pies boi sie nawet(!!) dotyku włascicieli a gdy stara sie uzewnętrznic obawe jest odpychany.Teraz jest to samotne zaleknione dziecko szukajace oparcia ale nie ufajace nikomu. Pozwólcie mu na kontakt i [B]nie dotykajcie psa.[/B] Bawcie sie z nim, karmcie z reki, uczcie posluszenstwa i[B] nagradzajcie za każą próbę kontaktu! [/B]Niech nabiera zaufania i sam sie zacznie przytulac. Kiedy i w jaki sposób zacząć próbowac go pogłaskac może napisze ktos madrzejszy [B]Przeczytaj koniecznie to: [URL]http://www.dogs.gd.pl/kliker/agresja/warczenie.html[/URL][/B]
-
Najprawdopodobniej jedząc łapczywie połyka powietrze. Sucha można namoczyć. Nie wiem ile razy dziennie on jada. Moze rzuca sie na jedzenie bo ma zbyt długa przerwe miedzy posiłkami?
-
Dostaje sucha karmę?
-
To ile razy psy wchodziły na ring??? Mnie wyszło ze raz czyli tak jak na każdej wystawie.
-
Tranu nie dajesz?
-
Tylko skad wziąść olej z ostu....
-
Sama bym zjadła....
-
Kolczatka nie słuzy do nauki chodzenia na smyczy.
-
[quote name='Nerul']Czyli mówisz taka dedykcja i kojarzenie faktów i łączenie ich jak puzle? Podziwiam cie :D:D[/quote] Nerul czym ja Ci podpadłam ze sobie ze mnie jaja robisz?:roflt:
-
[quote name='Nerul']Puli widac ze sie na tym znasz ;)[/quote] Nie znam sie ani na hodowli, ani na mercach, ani na maluszkach XP. :eviltong: No i mam dwie suki więc na jadrach tez nie za bardzo. :evil_lol: Wystarczyło poszukac co madrzy ludzie napisali bo temat był wałkowany na forum juz wiele razy.;)
-
Gdyby było tak, ze z dwóch zdrowych championów bedzie na 100% stadko zdrowiutkich championiatek, to hodowla byłaby lekka, łatwa i przyjemna.;) Wszystko polega na tym, zeby zminimalizowac ryzyko metamorfozy i nie rozmnazac tych maluszków XP
-
[quote name='Owadek']A takiego starego psa to warto jeszcze męczyć nauką na starość?[/quote] Nie da sie ukryc ze Ciebie nikt nigdy nauka nie meczył
-
La pegaza - dzieki zaraz poczytam
-
Psom sie podobało. Masz pw[COLOR=PaleTurquoise].......[/COLOR]
-
[quote name='la_pegaza']Białe boksy nie są albinosami, są skrajnie łaciate. [/quote] Kiedys były eliminowane z hodowli. Słyszałam od hodowcy ze to podobnie jak u dalmatów: im wiecej bialego tym wieksze prawdopodobieństwo wystapienia gluchoty i alergii. Czy to prawda?
-
[quote name='Blow']bora: doskonale wiem co to wnętorstwo i nie będę ci w bezsensowny sposób udowadniać mojej wiedzy.... wtym momencie mnie obraziłaś,uważaj jak się zwracasz do ludzi:/zastanów się lepiej... sama chyba nie wiesz co piszesz i czego się czepiasz a przecież nie ma czego:/nie rozumiem po cóż ten link...tu masz fragment przytoczonego przez ciebie tekstu,który jestr argumentem na poprawność merytoryczną mojej wypowiedzi. ZAPOBIEGANIE Ponieważ wnętrostwo jest wadą genetyczną, przenoszoną na potomstwo (zarówno męskie jak i żeńskie) psy-wnętry nie powinny być używane do rozrodu. Rodzice szczenięcia z wnętrostwem powinni również zostać wykluczeni z rozrodu ponieważ są niewątpliwie nosicielami tego defektu. ośmieszasz się....[/quote] Wykluczenie wnetrów z hodowli nie daje 100% gwarancji że potomstwo bedzie wolne od tej wady. [quote name='Blow']a czy ja gdziekolwiek napisalam ze bolończyk w momencie odbioru był w tym wieku??uczciwy hodowca notuje w papierach psów takie wady a już na pewno ich nie rozmnaża.ale właśnie dlatego podałam taki przykład:cool3:[/quote] Hodowca nie moze wpisywac takiej wady w papiery psów. Taka adnotacje moze zrobić tylko komisja hodowlana w protokole przegladu miotu. Ale najczęściej nie robi poniewaz jądra moga zstepowac do 16 tygodnia a przegląd musi byc wykonany przed wydaniem metryk (i przed sprzedażą szczeniat), czyli w 6-7 tygodniu zycia. Czasem "oporne" jadro moze zejść nawet w wieku 5-6 miesiecy. Poza tym nawet jezeli szczeniak w momencie sprzedazy ma obydwa jadra gdzie trzeba, to często sie zdarza ze później któres sie cofa i znów wraca (albo nie!) na swoje miejsce. W umowie sprzedazy psa przeznaczonego do hodowli hodowcy często umieszczaja zapis o zwrocie części ceny jezeli pies okaze sie wnetrem. Jezeli pies jest sprzedawany "na kolanka" a nie na wystawy wnetrostwo nie ma znaczenia. [quote name='Blow']a mam takie pytanie...legalny miot pod pieczą ZK po psie wnętrze nigdy nie powstanie,taaa?? [/quote] Czasem powstaja takie mioty bo ludzki kretynizm i chciwośc nie znaja granic. Zaden sedzia nie odróżni implantu od prawdziwego jadra.
-
Nie daj sie prosić.....Tez podaje wynalazki ale mi sie repertuar konczy. Przecie ja pikus jestem a nie hodowca.... To jak, kupić im z trzciny??
-
Dzieki, spróbuje pokombinować. A melasa to z buraków czy z trzciny? Bo przeczytałm ze różnica w treści (i jakości) jest spora [URL]http://www.masala.com.pl/index.php?p712,melasa-z-trzciny-cukrowej-680g[/URL] Znasz jeszcze jakieś wynalazki?
-
Czyli powinnam poszukac stadniny albo hodowli która dodaje te wynalazki do zarcia i podłączyc się do ich zakupów. Podejrzewam że jak pójde do browaru po kilo kiełków to umra ze smiechu(?) Ile tego mozna/trzeba dawac psu zeby nie przedobrzyc a efekt zobaczyć? [SIZE=1]Alez Cie trzeba za język ciągnąć...:mad:[/SIZE]
-
Co to za kiełki i skąd to sie bierze? Ja czasem daje burkom biotyne w końskiej wersji ale z kiełkami sie nie widziałam
-
Ayshe - ja mam takie pytanie: Czy karmiłas kiedykolwiek swoje psy normalnym zarciem czy zawsze dostawały sucha paszę? Wiadomo,ze przy takim stadku, gdy psy sa w różnym wieku, w róznym stanie zdrowia i maja róznie dawkowany wysiłek, zeby je karmic normalnym jedzeniem to trzeba by miec kucharke na etacie zeby wszystkim dogodzić. Ale ciekawa jestem czy i jakie masz doswiadczenia z psim gotowaniem i jakie masz zdanie na ten temat?