Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Posts

    4106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puli

  1. puli

    Prawo do psa

    Był kiedys watek załozony przez dziewczyne (dorosłą), której rodzina oddała suke do schroniska. Jakos tak dziwnie slamazarnie jej szukała i nieco sie po niej rozmówcy przewieźli. Trudno powiedziec czy to ta sama bo nie pamietam tytułu wątku i nie umiem znaleźć. Wg mnie psu nie wolno robić z mózgu wody. To będzie dla niego rozdzierający wybór. Była włascicielka powinna sie zadowolić świadomościa, ze zwierzak jest zadbany i zadowolony. Bardzo mi jej żal, ale psa jeszcze bardziej.
  2. [quote]Paradoksów można by mnożyć. Ja pracując w fokarium na helu poznałam psy portowe któe żywiły się surowymi śledziami....I też ładnie wyglądały![/quote]Całkiem sporo psów zywiło sie surowymi rybami i doskonale im to słuzyło. dopiero gdy zaczęły być zywione nowoczesnymi wynalazkami zaczęły sie problemy np. z przyswajaniem cynku.
  3. puli

    Bialy DOBERMAN

    Albinizm wiąże się często z głuchotą, uszkodzeniami wzroku, nadwrazliwością na czynniki zewnetrzne (alergie) Inna wada to wrażliwość skóry na uszkodzenia spowodowane nieograniczona pigmentem penetracją promieni słonecznych. Nie rzadkie są też nowotwory skóry. Brak pigmentu w tęczówce oczu powoduje oślepianie przez słońce.
  4. Pomyslałam ze tez wam podrzuce konika. Będzie pasowal do ciastkarni :p [IMG]http://4lapy.info/Galeria/Inne%20zwierzaki/MILKA.jpg[/IMG]
  5. [quote name='Kenzo']Mój pies zbierał, zbiera i chyba juz tak zostanie...Kupiłam kaganiec-ściąga go....On ma prawie 2 lata.Nic nie pomaga-prosba, groźba, lańsko;)poprostu żre i tyle...[/quote] Ani prosba, ani groźba, ani lańsko na pewno nie pomogą. Pomoze tylko nauka jak napisała Marta i Wika + ewentualne uzupełnienie diety o enzymy trzustkowe, nadpsute mieso, zwacze (zalezy co zżera)
  6. [url]http://www.dogomania.pl/galeria/rasa458/[/url]
  7. [quote name='Tomo 2']Pozdrawiam serdecznie właścicieli tropowców a zwłaszcza biglusi .Wasze kłopoty znam z autopsji.Ja mam chyba większy problem bo mój bigluś to potrafi zaraz po otwarciu drzwi od samochodu poleceć za tropem i żaden smakołyk czy wołanie nic nie daje.Zresztą idąc na smyczy potrafi wyczuć trop i zwierzynę z bardzo daleka co nie spotyka się aż tak mocno u innych biglusi.Trenowałem to na naszych biglówkach/ 5-10 szt/.Inne przeszły a ona się rwie do lasu.Trenujemy posłuszeństwo ale na tropy to dziś jeszcze nie daje wyników .[/quote] Trzym się cierpliwie! Gdzies wyczytałam, ze Mistrzostwa Europy w Posłuszeństwie dwa lata pod rząd wygrywał biglusiek. Czyli da się!
  8. Ale to nie ten temat:eviltong:;)
  9. Podstawowe utrzymanie dwóch psów średniej wielkości kosztuje mnie [B]3000 rocznie.[/B] W tej kwocie jest: [B] jedzenie[/B] - przygotowywane przeze mnie [B] podstawowe szczepienia[/B] [B] zabezpieczenie p.kleszczom[/B] (kupuję fiprex XXL i dzielę ampułke na 2) [B] obroże i smycze[/B] - po jednej obrozy rocznie + smycze zrobione samodzielnie (Rybc!a - linka kosztuje 40- 60 gr za metr a karabinek 2-3 zł) [B] ubezpieczenie OC[/B] [B] Do tego trzeba doliczyc: koszty leczenia[/B] ( u nas to były nadwyrężone scięgno, chore oko, anginy, biegunki),[B] kosmetyki [/B]( tymi najtanszymi mozna psu krzywde zrobić!),[B] akcesoria szkoleniowe,[/B] [B]zabawki, smakołyki, składka w ZK, wystawy.[/B] Moje psy niczego nie niszczą więc w domu nie było demolki i maja wciąż te same legowiska koce i miski.
  10. Cavisia - masz małe pieski. Wyobraź sobie w ich miejsce 8 - 12 goldenków. I wyobraź sobie stan mieszkania w przypadku gdy nie wszystkie znajdą nowe domy w wieku 7-8 tygodni.
  11. [quote name='Kenzo']Bez przesady Kochani-nie trzeba od razu zabierac psa do pracy. [B]Psy maja to do siebie, że genialnie dostosowuja sie do warunków, jakie mają... [/B] Wszystko mozna pogodzić-[B]pies sie dostosuje[/B]-byle nie był sam po 14-15 godzin w domu-jak ja miałam taka sytuację to do psa przychodzili rodzice.[/quote] [B] A skąd sie biora te wszystkie niedostosowane?[/B] Wyjące, szczekające, demolujące, cierpiące na depresje, liżące łapy aż do krwi, wyrywajace sobie sierść i inne?? Schroniska sa pełne takich niedostosowanych i nie zawsze jest to kwestia ich wychowania (a raczej niewychowania) Są rasy które są predysponowane do pozostawania długo w samotności ale sa i takie których skazywanie na takie zycie jest czystym egoizmem. [quote]Wg mnie są dwa równoległe problemy: 1. Pies potrafi długo wstrzymywać sie z oddawaniem moczu ale nie jest to zdrowe zwłaszcza dla nerek. Można ten problem rozwiązac dając możliwość "awaryjnego" siusiania pod naszą dłuższą nieobecność.(moja starszawa jamnica ma szmatę w łazience i wierzcie mi nie nadużywa tej możliwości )[/quote] Niestety niewielu włascicieli bierze pod uwage stan psich nerek w przyszłości. Przewazaja tacy którzy ciesza sie ze piesek "tak długo potrafi wytrzymać" [quote] 2. samotność, nuda, tęsknota czyli dołek psychiczny - pies oczywiście woli obecność właściciela ale zwierzecy towarzysz też może zdziałać cuda. Powiecie że zwariowałam ale dla samotnych polecam posiadanie 2 zwierzaków ( najlepiej 2 psów ostatecznie pies+ kot) To co piszę to nie teoria ale jak najbardziej praktyka - mieszkam sama, pracuję 8 godz.+ dojazd i mam 3 suki.Często gdy wracam do domu , zastaję "imprezkę" a nie zapłakanego samotnika. [/quote]To nie wariactwo tylko prawda. Nuda i samotność sa dla wielu psów bardzo trudne do zniesienia a drugi zwierzak - nawet nie lubiany kot - bardzo łagodzi te przykrości. Znam suczke która była czesto zostawiana sama na 4 godziny. Gdy zaczęła spedzac sama po 8- 9 godzin zaczęło sie wyrywanie i wygryzanie sierści az do samookaleczeń. Sytuacja poprawiła sie diametralnie gdy dostała do towarzystwa kota.
  12. Puli właśnie zajrzała i napisała PW.
  13. Kilkakrotnie dostałas odpowiedzi na swoje pytania. Zarówno GDZIE jest błąd jak i JAK go rozwiązać.(Z wyjatkiem pytania o szkoleniowca, choc moze gdybys pod avatarem podała lokalizacje, to ktos mógłby polecic odpowiedniego fachowca) [B]Opisałas kliniczny przypadek agresji lękowej plus zaburzone relacje z przewodnikiem plus kompletny brak zaufania do tegoż.[/B] Napisano Ci to kilkakrotnie a p. Zofia potwierdziła. Na to ze Ci się ta diagnoza nie podoba nikt z nas nie ma juz wpływu. Dopóki nie przyjmiesz do wiadomości faktów, wszelkie dysputy będą tylko biciem piany. Masz m.in.link do forum szkoleniowego gdzie udziela sie trener z Alteri - specjalista od agresji. Skopiuj tam swój pierwszy post i zobaczysz jakie będą odpowiedzi. Urwis- mówimy jednym głosem;) Nowicjuszka - poradziłabys sobie nawet jakby psica gryzła. Ty jestes otwarta na wiedze jak mało kto!
  14. [quote] teraz do Urwisa. bardzo "podoba" mi sie to że razem z puli jesteście fachowcami przez duże F i wiecie wszystko o moim psie, nawet to czego nie napisałam ;) bardzo podoba mi sie wasza pewność odnosnie wygłaszanej tezy, nawet najlepszy szkoleniowiec nie podejmie sie oceny faktycznej psa bez zapoznania sie i ze mną i z nim. ale Wy widocznie jesteście wybitne i dlatego dużo na tym zarabiacie skoro bez obserwacji nawet 5min psa potraficie stwierdzic w czym jest problem, że ma wadliwe geny itd.[/quote]Ponieważ zostałam niejako wywołana do odpowiedzi to napisze tylko tyle: Prosiłas o pomoc więc wyraziłam swoja opinię. Nie zarabiam na udzielaniu porad, nie jestem szkoleniowcem ani wybitną znawczynią. Jestem przeciętna włascicielką dwóch suk które czasem tez potrafia sprawiać problemy. Natomiast dostałaś również odpowiedź od p. Zofii Mrzewińskiej, która jest znawczynią o niekwestionowanych kompetencjach. Jezeli nie spotkałas się z tym nazwiskiem to pozwole sobie na krótką prezentację. P. Mrzewińska to instruktor szkolenia i międzynarodowy sędzia kynologiczny ze specjalnością prób pracy psów towarzyszących i obrończych. Szkoliła psy w posłuszeństwie, tropieniu i obronie. Autorka książek i artykułów o psach zamieszczanych w prasie codziennej i specjalistycznej. Członek Stowarzyszenia Cywilnych Zespołów Ratowniczych z Psami STORAT. Niektóre tytuły: "Po obu końcach smyczy" "Psim zdaniem" "Jak rozmawiac z psem" "Z kluczem do psa" Zdaniem wielu kynologów nie ma w Polsce osoby która wiedziałaby więcej o psychice, zachowaniach i szkoleniu psów. Proponuję przeczytac powtórnie na spokojnie to co Ci napisano i przejrzec na oczy. [quote] Drogi Urwisie - po pierwsze, rodowód jest niezbędny do tego jesli w celach "wystawowych" chcesz rozmnażać psa, ja nie mialam takiego zamiaru,[/quote]Nie do tego słuzy rodowód ale to juz inny temat. [quote] To mądre psy i mozna ich nauczyc dosłownie wszystkiego, jesli twierdzisz inaczej to współczuje olbrzymiej ignorancji... [/quote]A Ty nie nauczyłaś nawet przywołania i z uporem maniaka uwazasz ze masz "wytresowanego" psa [quote] nie wszystko da sie napisać tak żeby oddać sytuacje w 100% [B]dlatego pytania które zadaje profesjonalny szkoleniowiec nie sa bez [/B] [B]znaczenia.[/B] do tego piszesz w sposób obraźliwy i robisz nie tyle z mojego psa co ze mnie skonczonego matoła, a siebie stawiasz w roli Boga który wszystko wie najlepiej, niestety muszę Cię rozczarować. pewnosc z jaką piszesz i oceniasz nieznanego psa świadczyc moze o tym że nie jesteś mądra a tylko przemądrzała :)[/quote][/quote] [B]Profesjonalny szkoleniowiec Ci napisał co o tym sadzi ale Ty i tak wiesz swoje [/B]Pozostaje mi życzyc Ci dalszego słodkiego miłego zycia. Zastanawiam sie tylko po co szukasz rad na forum, skoro i tak torpedujesz zjadliwie wszystkich ktorzy staraja sie pomóc Tobie i Twojemu psu????
  15. Jak grzywka będzie w sznurkach to ja sie wpisuję.
  16. [quote name='Blow'] [QUOTE] Puli: .ale zważ też na to że czasem moze dojść do nieporozumienia,bo np ktoś nie potrafi przez forum trafnie i jasno wyrazić swoich myśli..[/QUOTE]. Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Odpowiadam konkretnie i zgodnie z moją wiedzą na dany temat. Nie szukam nieporozumień. [QUOTE]każdy stara się wszystko opisać w miarę zwięzle,dlatego czasem dochodzi do głupich nieporozumień,np z rozwoju wydarzeń w tym temacie możnaby pomyśleć,ze 014 nie ma zielonego pojęcia o psach a tak naprawdę nie wiemy jak jest;) [/QUOTE] Nie umiem sie domyslać jak jest. [B]Moge sie ustosunkowac wyłącznie do tego co czytam.[/B] I tak tez napisałam w poprzednim poscie.
  17. [quote name='agata :)']Jak na razie wstaję codziennie o 5, na 2 godziny wyprowadzam psa i idę do szkoły. Po powrocie, ok 18 idę jeszcze na długi spacer 2-3 godziny. To wystarczy? Moja cockerka to istne psie adhd, i jeszcze zmęczona nie jest :roll: ech dlaczego nie urodziłam się w rodzinie hodowców ;P ps.[B] Chyba pokażę tą stronę mamie.[/B][/quote] [B]Pokaż![/B] [B]Jezeli to prawda,ze wstajesz codziennie o 5.00 zeby wybiegac psa, to ja Cie chetnie adoptuję :lol:;).[/B] I kupie jeszcze jednego psa ;). Moje dziecko było zupełnie "niepsie" i musiałam czekać az dorosnie zeby sobie burki zafundować. Oczywiscie jest do nich bardzo przywiązany, ale to ja sie nimi zajmuje na co dzień. Mam dwa psy na 50 metrach i nikt nie narzeka. Psy sa tak wybiegane, ze w domu praktycznie tylko jedza i spią. Jak przekonac rodziców to ja Ci nie podpowiem bo ja musiałam przekonywac własne dziecko :evil_lol:. Ale jezeli regularnie zajmujesz sie psem i w szkole jest o.k. to ja bym Ci kupiła szczeniora bez namysłu. Posiadanie pasji to wspaniała rzecz a w dodatku pies to samo zdrowie dla własciciela.:multi:
  18. [quote name='014'][QUOTE]puli - nie zgodzę sie z Tobą. nie zagłaskuję jej na śmierć. to że nie pokazuje brzucha to chyba nie oznaka tego że mi nie ufa (choć może..) ale nie ma powodu, dlatego tego nie rozumiem i nie bardzo sie z tym zgadzam. żeby wydawać takie osądy naprawde musiałabys to zobaczyc,[/QUOTE] 1.Sama napisałas ze jest rozpieszczona 2.Moge sie opierac tylko na tym co piszesz:roll: [QUOTE]a nie wiem czy wiesz że to niekoniecznie dobrze uczyć psa żeby pokazywał brzuch, jest to najwieksza oznaka podporządkowania. np.małych psów nie należy nosic na rękach brzuchem do góry. i podobno to średni powód do zadowolenia kiedy pies sie rozkłada bez przerwy i nigdy nie jest czujny.[/QUOTE] Psa nie trzeba tego uczyć. Gdy ma poczucie bezpieczeństwa sam chętnie przybiera taką pozycję. Moje psy śpia rozłozone i czujne - zapewniam Cię, ze w gdy je cos zaniepokoi to w ułamku sekundy podrywaja sie na równe nogi [QUOTE]Lady[B] BYŁA[/B] posłuszna o czym pisałam, boje sie ją spuscic ze smyczy bo łapie auta za koła i goni za wszystkim co wydaje jakis dźwięk (rolki itp). i z tym nie potrafilam sobie poradzic, potrzebne było szkolenie to prawda. ale pisalam juz NIE BYŁO MNIE STAĆ. [/QUOTE] Nigdzie nie napisałam o profesjonalnym szkoleniu. Psu potrzebna była/jest regularna praca z przewodnikiem a skoro piszesz ze poprzedniego psa uczyłas sama, przyjełam, że podstawowego posłuszeństwa potrafisz psa nauczyc. Gdyby miała opanowane "siad", "zostaw", "wróc" itp, to byłaby kontrolowalna. Skoro suka [B]była posłuszna [/B]to co zrobiłas (albo czego nie robiłas), ze sie nie da sie jej spuscic ze smyczy?? [QUOTE]naprawde gdyby było cienko to oddalabym psu swoją procje jedzenia- [/QUOTE] na tym forum to chyba wszyscy tak mają;) [QUOTE]wczesniejszą suczke wytresowaliśmy tak że myśle iż niejeden szkoleniowiec nie powstydziłby sie takiego psa. myśle że miala poprostu bardziej uległy i łatwiejszy charakter niz Lady.[/QUOTE] Pies z problemami wymaga duzo więcej czasu i cierpliwości. [QUOTE]napisałam tu na forum żeby poradzic sobie z agresją na spacerach a dowiedzialam sie że mój[B] prawie wzorowy w domu (i posłuszny w domu)[/B] pies sie mnie boi i że jestem dla niego niepoczytalna wręcz.. (zupelnie niezwiązane z tematem). nie sądze żeby pies kochał, pilnował, przytulał sie, spał na brzuchu osoby ktorej sie boi, której nie ufa i do tego wykładal wszystkie łapy na tą osobe (w przypadku Lady to duże zaufanie bo nie lubi być dotykana w łapy-o czym napisalam wyżej).[/QUOTE] [QUOTE][B]ale nawet kiedy wszystko gra i podstawiłabym jej palec pod nos, w jakimkolwiek celu to sie wścieka - zrobilam to raz przez przypadek i sie zezłościła, nie gryzła ale wystawiła zęby.<..[/B]..[/QUOTE] Czy o tym samym psie piszesz??? [QUOTE] a co do spacerów robimy różne rzeczy,>.... <...o tym wszystkim nie pisałam bo i [B]po co? [/B]nie chcialam sie chwalić jak mój pies mnie lubi tylko chcialam dostać rady na agresje na spacerach.[/QUOTE] Po to, zeby było wiadomo cokolwiek o charakterze, zachowaniach, stosunku psa do Ciebie, o tym jak wyglada spacer (czy bawi się z Toba czy łazi samopas). Kazda informacja jest ważna bo ktos moze dostrzec cos czego Ty nie zauwazasz. Nie ma skutku bez przyczyny. [QUOTE]i już napewno nie prosilam o wymyślanie fobii u mojego psa, których i tak ma wiele. boi sie schodzic ze schodów - i miala to od samego początku. ile sie namęczylam żeby ją przekonać, nauczyć i uspokoić... jak juz byla za duża żeby ją znosic to stawalo sie coraz gorsze bo strach u niej nie malał. [/QUOTE] Nikt nic nie wymysla. Tyle wiem ile opisujesz. Ja bym jej nie znosiła po schodach. [QUOTE] to że nie mam zielonego pojęcia o profesjonalnych szkoleniach nie oznacza że nie mam wytresowanego psa i [/QUOTE] [B]Nie masz. [/B] Czy pies wytresowany/wychowany nie wraca na wołanie, łapie za koła samochodów i gryzie włascicielkę?????? I jeszcze raz: szkolenie to nie wydawanie kilkuset zł i przyjście "na gotowe". To codzienne cwiczenie posluszeństwa na kazdym spacerze. Nie nudne egzekwowanie w kółko tych samych komend, tylko takie zajęcia które beda dla psa radościa i przyjemnością. Rzucaj piłke w zamian za siad czy waruj czy cokolwiek innego. Ćwicz "do mnie" czy "wróć" kilkadziesiat razy dziennie. Tak, zeby pies reagował odruchowo na komendy. Najpierw ciałem potem mózgiem. W kazdej sytuacji. Wtedy bedziesz miała psa "wytresowanego".
  19. Najlepsiejszy bedzie trymer. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31021&page=28[/url]
  20. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29574&highlight=watek+dla+samotnie+wychowujacych+zwierza[/url]
  21. [quote name='014'][quote]problem w tym, że nigdy nie byla mi potrzebna pomoc osób trzecich. Sama wychowywałam sobie psa i wczesniej mialam wytresowanego psa tak że smyczy to używał tylko do zabawy..>...... < problem troche zbagatelizowaliśmy kiedyś przez konieczność, takie [B]szkolenie jest podobno bardzo drogie [/B]i nie było mnie na nie stać niestety. [/quote]Będę okrutna ale: Gdybyś wydała kilkanascie zł na przynajmniej jedna książkę o psychice i wychowaniu psów to miałabyś choć podstawy elementarnej wiedzy i nie narobiłabys tyle głupot przez 7 lat. [[quote]quote=014;5708736]nie taki szczeniak był z niej wtedy kiedy sie zlała na łóżko, z resztą nie zobaczylam kiedy to robiła tylko kiedy już wąchała co nabroiła ;) i z tym wiąże sie pewna anegdota: pokazałam palcem na to i zapytałam "co tu zrobiłaś" - a ona podeszła do tego i zesikała sie jeszcze raz ;) pokazała co zrobila...heh. [B]to już byla oznaka pewnie że[/B] [B]niewiele sobie robi z naszych gróźb i próśb [/B]:/[/quote][B]To była oznaka absolutnej uległosci, podporządkowania i strachu![/B] [quote] Nie ma powodu sie nas bać.[/quote]To Tobie sie tak wydaje [quote]NIGDY nie była zbita, uderzona. lekkie klepnięcia nawet nie wchodziły w gre od małego- zrobilam to 2 razy i za każdym razem mnie ugryzła. przy czesaniu to samo - gryzła już od "nowości". palec wskazujący wyciągnąć jak jest zła o masakra poprostu i nie przypominam sobie żeby to mogło sie jej jakos źle kojarzyc, ale nawet kiedy wszystko gra i podstawiłabym jej palec pod nos, w jakimkolwiek celu to sie wścieka - zrobilam to raz przez przypadek i sie zezłościła, nie gryzła ale wystawiła zęby.<.... >......kiedy sie czegos przestraszy biegnie do mnie i kiedy mam pokój zamknięty to skrobie w drzwi. jak na spacerze sie czegos przestraszy to chowa sie za moimi nogami itd. jest ogólnie bardzo bojaźliwa i faktycznie boi sie wielu rzeczy, ale nie zrobilam nic żeby mogła stracic zaufanie do mnie, mam ją odkąd miala kilka miesiecy więc też nie jest to wina "nieznanej przeszłości".[/quote]Suka ma agresje lękowa na 99% wypracowaną przez Ciebie. Ona nie straciła zaufania. Ona go nigdy nie nabrała. Zagłaskiwanie na smierć i spanie w łózku nie jest zadnemu psu do szczęścia potrzebne. Psu potrzebne sa jasne reguły życia i konsekwentne przestrzeganie tych zasad przez przewodnika, a przede wszystkim potrzebne mu jest konkretne zajęcie. [quote]Zastanawia mnie jedno jeszcze. Czemu Lady nie pokazuje brzucha nigdy. rzadko daje sie pogłaskać po brzuchu nawet. wcześniejsza suczka sie rozkładała tak, a Lady nie robi tego i koniec. Czasem jak sie obudzi i jest w dobrym nastroju ale ten nastruj mija po 3 min.[/quote]Psy które czuja sie bezpieczne pokazuja brzuch bardzo chetnie. Śpia wywalone na plecach, żądaja drapania i głaskania po brzuchu. Masz ewidentny dowód,ze suka nie ma do Ciebie zaufania. Mało tego, skoro nawet nie pozwoli sie pogłaskać, to uwaza ze stanowisz dla niej zagrozenie i jesteś nieprzewidywalna. [quote]Słyszałam że psy pokazują brzuszek na znak jakiejś tam uległości. [/quote]Owszem. Podczas spotkania dwóch psów, czasem ten słabszy "na znak jakiejs tam uległosci" odsłania najwrazliwsze miejsce [quote] co jest jeszcze dziwne - Lady szybko sie nauczyła wypełaniani poleceń, zbudzona w nocy by wiedziala o co chodzi. i zawsze była dość posluszna - poza [B]ucieczkami na spacerach z którymi nie umialam sobie[/B] [B]poradzic i gonienia aut, a teraz jak sie ją woła to albo przyjdzie albo nie.[/B] patyka mi poda, chce żebym rzucała - bignie ale jak go złapie to stanie w miejscu i go zjada (w sensie zgryzie cały), w najlepszym wypadku jesli go nie zje to musze do niej podejsc.[/quote]To skutek braku tego o czym pisałam wyzej. Szkolenie jest potrzebna nie dla wygody właściciela tylko dla higieny psychicznej psa. Suka nie została nauczona podstawowego posłuszeństwa a wskutek tego jest niekontrolowalna. [quote]na spacerze wlecze sie niemiłosiernie, staram sie ją rozruszać ale mam wrażenie że to ja bardziej jestem wybiegana niż ona :/ idzie jak żółw ze spuszczonym łbem przy ziemi.<...... <.....mam wrażenie że jest smutna jakaś :| i boje sie czy moze nie jest chora albo coś. z tym że w domu cały czas przynosi piłki do zabawy, nieraz już nie mam siły sie z nią bawić a ona dalej. [/quote]Jest zdrowa jak rydz, tylko ze nie widzi nic atrakcyjnego w spacerze z Tobą. To dla niej pańszczyzna a nie przyjemność i to nie jest wina psa. Poczytaj te linki [URL]http://www.dogs.gd.pl/kliker/agresja/warczenie.html[/URL] [URL]http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/uzaleznianie.html[/URL] [URL]http://www.szkoleniepsow.fora.pl/agresja-f21.html[/URL]
  22. Wczoraj bilet dla psa w pociągu osobowym kosztował 4 zł.
  23. [quote name='Nerul']A mozna np. zarejestrowac przydomek jak sie jeszcze niema psa danej rasy a ma sie zamiar kupic w jakims najblizszym czasie?[/quote] Można. Nawet jezeli nie ma się zamiaru kupic w najblizszym czasie. [quote name='nice_girl']Nie. Zgodnie z regulaminem ZKwP hodowcą może zostać ten, kto posiada sukę hodowlaną.[/quote] Zgadza sie. Posiadanie przydomka nie czyni hodowcy. Do tego trzeba miec suke hodowlana. Ale przydomek mozna posiadac nie mając zadnego zwierzaka. Wystarczy byc członkiem ZKwP.
  24. [quote name='York Luba']Puli Twoje psy nie zostają same nigdy i śpią razem z tobą?[/quote] Tak[COLOR=PaleTurquoise]..........[/COLOR]
  25. [quote name='York Luba'] Dzień wygląda tak że ok godziny 6 moja mama wypuszcza go na dwór. Jak załatwi sprawy to zwykle wskakuje do mnie do łóżka. Jak wstanę to go karmię (je royala dla yorków). Gdzieś ok 7.10 wychodzę z nim na dwór: rzucam mu piłkę pozwalam pobiegać i powęszy po trawce. Przed zamknięciem go jest wysikany. Ok 7.40 wycodze do szkoły i wracam zaleznie od dnia ok 13-15. Po powrocie wypuszczam go na dwór żeby się wysikał i pobiegał po dworze ok 30 minut do godziny. Wypuszczam go kolejny raz ok 17. 30 Ok 18.30 dostaje jedzenie po który znowu jest wyprowadzany na siku i zamykany w łazience do 20. Potem go wypuszczam wychodze z nim znowu na dwór i potem siedzi z nami do ok 22.30. Potem idę spać i zamykam go w łazience na noc. [/quote] 7.40 - 13-15 19.00 - 20.00 22.30 - 6.00 Wychodzi mi, ze pies spędza samotnie w łazience 15 godz na dobe a na spacerach max 1,5 godz. Fajne ma życie.
×
×
  • Create New...