Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Posts

    4106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puli

  1. Ja tez nie mam autka ale do ub roku miałam do dyspozycji az 2 chetne zmotoryzowane osoby ktore mnie czasem woziły na wystawy.Teraz nie pozwala im na to zdrowie i brak czasu więc tez moge liczyc tylko na "dobre duszyczki". Podróż pociągiem na Węgry z dwoma burkami nie wchodzi w grę (cenowo i organizacyjnie) ale ciagnie mnie tam strasznie... Węgrzy potrafia z wystawy psów tylko dziewięciu ras zrobić fantastyczna imprezę. Atmosfera i klimat nie do zapomnienia....
  2. [quote name='Edzina'] Teraz to juz gruba przesada.. Co ma posiadanie kochanki do zakupu psa? To juz parodia po prostu.. Nie mam zamiaru tlumaczyc sie ze stanu mojej rodziny skoro nawet nie wiem czy mnie stac na tego psa. Wybacz. Nie zwyklam sie zwierzac obcym osobom, z ktorymi rozmawiam pierwszy i byc moze ostatni raz w zyciu. Szanuje swoja prywatnosc po prostu. Jesli cena nie bedzie dla mnie zaporowa, to wtedy chetnie porozmawiam. Ale juz z tym jednym, konkretnym hodowca. Ale nie widze sensu tlumaczyc sie wszystkim. Zrozumcie - nie szukam psa wybitnego, na wystawy, szukam (teoretycznie, bo niczego nie szukam) psa do domu, do kochania i chce znac cene. Wobec czego jest mi obojetne jak bardzo utytulowane sa psy. [/quote] Kiedys na wystawie podszedł do mnie człowiek i poprosił o odpowiedź na jedno(!) pytanie. Brzmiało to mniej wiecej tak: " Mieszkam w takim a takim miejscu, mam takiej wielkości działkę graniczącą z lasem, mam takiego rodzaju pracę, mam takie dzieci. [B]Prosze mi powiedziec czy taki pies dobrze by sie u nas czuł? Czy to są odpowiednie warunki ?"[/B] Ja takiemu nabywcy sprzedam psa nawet jezeli nie bedzie go na to stać. Dostanie go na współwłasność, hodowlanke, raty, albo po prostu z b. dużą zniżką. Jezeli ktos zacznie rozmowę od ceny i okaże sie dla niego za wysoka to nie bedzie ciągnął rozmowy. Czasem warto sie troche wysilić. Dla niejednego hodowcy kasa to nie wszystko. Niektórzy sa skłonni do znacznych ustępstw jezeli nabywca jest odpowiednim człowiekiem
  3. Widzę słysze i czuję, ale nie wiem czy sie zechce wybrac do "matecznika" ;) . Byłam w ub roku na takiej wystawie i było fantastycznie. BIS był "podwójny" - wybierano najpiekniejszego pastucha i najpiekniejszego mysliwego. W tym roku nie mam czym dojechac i gdyby sie znalazł ktoś z wolnym miejscem w autku.....
  4. Ja mam 2 pytanka: Czy jest tu ktos kto ma wyżła węgierskiego? I czy ten ktoś ma może w planach wyjazd na wystawe ras węgierskich na poczatku września?? ( Magyar Kutyafajták CAC Kiállitasa 02.09.2007)
  5. Dwie smycze po 1,5 m spięte karabinkiem. Spiete konce smyczy trzymam w prawej rece a lewą podtrzymuję i kieruje psami. (Reagują na lekkie ruchy wskazujace kierunek i tempo). Oba psy ida po lewej stronie albo z przodu. Nigdy nie uzywalam flexi (bo ona uczy ciągniecia), więc nikt sie nie szarpie, nie ciagnie i nie rozłazi. Gdy jeden cos chce powąchac albo sie załatwić to drugi spokojnie czeka aż pójdziemy dalej. Zdarzało mi sie juz prowadzic dwa psy niosąc torebke, parasolke i siatki z zakupami. Uczyłam dwa szczeniaki jednoczesnie więc było troche zamieszania ale po tygodniu chodziły juz całkiem ładnie. Cała tajemnica to podstawowe posłuszenstwo i samokontrola przewodnika. Psy znają komendy: idziemy, wolniej, szybciej, równaj, naprzód, w lewo, w prawo, poczekaj, stój, luz (tzn ze moga sie rozłazić). Dzieki temu sprawnie manewruja nawet na waskich zatłoczonych chodnikach a ja nie mam pourywanych rąk. Trzeba pamietac o tym, zeby kazde polecenie poprzedzic imieniem psa do którego sie zwracam. (chyba ze polecenie jest skierowane do obydwu). Nie moze byc tak, ze pikus zostaje z tyłu a przewodnik mówi np "szybciej" bo wiadomo ze wtedy oprócz pikusia przyspieszy równiez ten z przodu. Mówie wtedy np "Pikus szybciej" albo "Mikus poczekaj"
  6. [quote name='LolitaLempicka']Jak doswiadczenie uczy chce sie was poradzic jak robi sie badania genetyczne dot.pochodzenia-moze ktos z was z podobnymi sie spotkal a moze"jest na sali gdzies lekarz"[/quote] Zadzwoń tu: [URL]http://gen.ar.wroc.pl/[/URL]
  7. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6260244#post6260244[/URL]
  8. [quote name='Magda9'] Wiecie,tak mysle,ze odejde od lzawych zdjec,chcialabym raczej pokazac,ile mozna zrobic dla konkretnego psa,a nie jakie te spiutki biedne...Co o tym myslicie?[/quote] Dziewczyny z W-wy organizowały kiedys loterię na rzecz psów ze schroniska w Węgrowie. Fanty były atrakcyjne i każdy los wygrywał, więc zainteresowanie przekroczyło oczekiwania. Za zebrane pieniądze kupiono solidną budę na której umieszczono tabliczkę: "Dar dzieci ze szkoły...). To jest konkret!
  9. puli

    Kąpiel

    Dobre efekty daje oliwka dla dzieci. Zapobiega wysuszaniu poniewaz zatrzymuje wilgoć i nie blokuje dostepu powietrza bo nie jest tłusta. Można ja tez stosować zamiast kapieli bo ma też własciwości czyszczące i w znacznym stopniu likwiduje zapachy np.po wytarzaniu. Wystarczy psa przetrzeć obficie nasaczoną gabką a potem zebrać nadmiar miękką suchą flanelą. Reszta bedzie wchłonieta przez sierść która stanie sie sprężysta i błyszcząca.
  10. [B]Cockerek[/B] w ub roku zakładała w szkole klub kynologiczny i tez zbierała pomysły. Ona ma maltańczyki i znajdziesz ja pewnie na podforum ras. Napisz do niej, na pewno sie chetnie podzieli doswiadczeniem.
  11. puli

    Niejadek :(

    Piesek powinien dostawac to samo czym był karmiony u hodowcy. Nie dostałeś dla szeniaka wyprawki z jedzeniem i "instrukcją obsługi???! Ugotuj mu normalny posiłek: Mięso + warzywa + ryż i podawaj 4 x dziennie. Powinien sie skusić
  12. [quote name='Magda9'] Co,jako rodzice/milosnicy zwierzat, chcielibyscie,by dzieci wyniosly z takiego projektu szkolnego? [/quote] Umiejetnośc patrzenia na zwierze jako na czujacą, myslącą (inaczej niz my!), wrazliwą istotę, której prawa i potrzeby trzeba szanowac i zaspokajać. Czyli np. Pies ma prawo do odpoczynku i własnego kata. Nie wolno go niepokoić gdy jest na własnym legowisku, nie zmuszac do zabawy wbrew jego woli, nie wyrywac mu z pyska zdobyczy/zabawki, nie przeszkadzac w jedzeniu, do zabiegów pielegnacyjnych przekonywac/przyzwyczajac powoli i stopniowo, itd itp. Jest to b. wazne bo najwiecej pogryzień zdarza sie w domu! Wiedze, ze pies ma równiez potrzeby fizyczne, psychiczne i emocjonalne których zaspokajanie moze przynieśc człowiekowi ogromna przyjemnośc i satysfakcję. Czyli: potrzeba ruchu (nie łancuch lub metrowa smycz na 15 minut), kontaktu z człowiekiem, współpracy (zabawy/szkolenia). Same pokazy pracy psów słuzbowych niewiele dadza jezeli dziecko nie bedzie umiało dogadac sie z własnym pikusiem. Przydałby sie bardzo ktos kto pokaze jak mozna (bez szarpania i wrzasków) uczyć pupila podstawowych komend. (Chodzi nie tyle kurs "tresury" co raczej o "techniczną" stronę szkolenia - nacisk na cierpliwość, smakołyki, krótkie sesje, nauka przez zabawe itd). Moznaby wytłumaczyc dzieciom na czym polega konkurencja "Młody Prezenter" i pokazac filmiki z konkursów zeby zobaczyły jak rówiesnicy radza sobie z psami. Wiedzę o tym ze pies nie jest zlewką na pomyje i resztki z obiadu, ze jest pełnoprawnym czlonkiem rodziny i nalezy mu sie porzadna micha. Dzieci ucza sie o stułbii zamiast o zwierzetach które zyja z nimi w jednym domu. Nie wiedza ze marketowe reklamowane karmy to bezwartosciowe smieci, nie wiedza ze czekolada dla psa to trucizna, ze po nieswiezych wędlinach moze umrzeć (a po swiezych dostac biegunki) itd... Na razie tyle. Napisz do p Mrzewińskiej - ona ma doswiadczenie w sprawach psio-edukacyjnych - moze cos podpowie.
  13. [quote name='Aszita'] Dziewczyno! Jestes niesamowita! Tyle samozaparcia, tyle pracy! Gratuluje i podziwiam.[/quote] Żartujesz! Co tu niesamowitego? Przecież to przyjemność. Lubie z nimi być więc tak sobie poukładałam zycie żeby móc je zabierać (zreszta nie po to ma sie psa żeby siedzial 10 godz sam w domu). Pies wybiegany i zmeczony (i jako tako wychowany) odpoczywa na swoim miejscu, więc w pracy sa praktycznie niezauwazalne. Wieczorne wygłupy zaliczamy w drodze powrotnej wiec odpada dodatkowe wychodzenie na spacer. Jedyny minus to ten, ze od kilku lat nie pojawiłam sie w pracy w kiecce i normalnych butach. Nie da sie bo poranny spacer to czasem 10-15 km a powrotny minimum 4 (bo tyle mam do domu) Pielegnacja sierści wbrew pozorom jest o wiele mniej czasochłonna niz wiekszości kudłatych psów. Odpada regularne, systematyczne czesanie, szczotkowanie, trymowanie, papilotowanie. W porównaniu z tym wypranie tyłków od czasu do czasu to naprawde drobiazg. No i przede wszystkim nie gubia sierści wiec odpada zatkana wanna i kłaki w szafie, łózku, kosmetyczce i lodówce :p Puli to taki kudłacz dla leniwych ;)
  14. [quote=Aszita;6246510 [QUOTE] Niemniej jednak, ten zapach............. wiem,wiem ze sie oburzasz, ze sie kapie, pielegnuje, a jednak czuc te psy czasem z daleka (pisze o WYSTAWOWYCH, innych nie widywalam, mimo, ze mieszkalam na Wegrzech 4 lata. ). Komondor, ktory przedefiluje w odleglosci metra od mojego nosa ostrym klusikiem jest tak aromatyczny, ze sciezka zapachowa pozostaje po nim czas jakis. Mysle, ze to wynika zwyczajnie z tego, ze marny jest (mimo darcia) dostep powietrza do skory. [/QUOTE] Nie oburzam się bo wiem jakie psy potrafia własciciele przyprowadzic na wystawę. Na Światówkę oprócz czystych, "bezzapachowych" psów m.in z Czech i Słowacji, przyjechało równiez psisko ze "sterylnej" Skandynawii. To stworzenie cuchnęło tak nieprawdopodobnie, ze gdy przechodziło przez parking, odór czuc było w promieniu kilkunastu metrów. Pies miał sądząc z długości sznurków ok 6 lat i nigdy nie był kapany. Jest w tym sens, poniewaz raz odtłuszczona sierść nigdy nie nabędzie na powrót naturalnego impregnatu i bedzie chłoneła wodę jak gąbka. Pies w czasie niepogody nie powinien zmoknąc bo grozi mu wychłodzenie. Pytanie czy takie psy powinny pojawiac sie na wystawach? :shake: (Hodowlankę mozna zrobic do 3 roku zycia gdy wypłukanie obsikanego zadka nie stanowi problemu) Ściezki zapachowej trudno uniknąć przy długim futrze bo i psy i suki obsikuja sobie sznurki na łapach. Wiadomo,ze okolice odbytu musza byc dokładnie wystryzone, mozna spinać czy podwiązywać kudły na tyłku, ale sznurki na wewnetrznej strone łap trudno utrzymac w czystości. [QUOTE] Puliszonka, napisz czego uzywasz do kapieli swoich psow i jak to w ogole wyglada. Jak czesto kapiesz, jak dlugo je suszysz i jak czesto drzesz. I co jest bardziej pozadane. Cieniutkie sznureczki, czy takie kalafiory jak na moim zdjeciu? Czy psy lubia to darcie? Kiedy zaczyna sie formowac sznurki u mlodych psow? [/QUOTE] Teoretycznie powinien być to szampon z olejem norkowym bo przyspiesza on filcowanie (wiadomo,ze dla białych odpada). W praktyce porzadnego szamponu "z norką" w Polsce nie ma więc kupowałam olej solo i dodawałam kilka kropel do szamponu. Teraz kudły sa juz porzadnie sfilcowane więc róznie to bywa: Na co dzień ( mniej wiecej co 2 tygodnie), do prania obsikanych tyłków, łapek i ewentualnie podwozia uzywam delikatnych srodków baaaardzo rozcieńczonych, które doskonale "dopierają" wtarty brud. Psy w calosci kąpię nie częsciej niz co trzy miesiace i to tylko dlatego ze mieszkam w miescie i kudły zbierają wszystkie swiństwa z kominów i rur wydechowych (siarczki, metale cięzkie itd). Psu z przedmiescia, ze strzyzonego trawnika wystarczyłaby kapiel raz na pół roku albo i rzadziej. Są na tym forum osoby które widziały z bliska moje psy w codziennych warunkach (nie na wystawach), dotykały, bawiły sie z nimi i mogą coś powiedzieć na temat ich wygladu, zapachu czy kondycji włosa. Dodam że psy codziennie zabieram do pracy, często jeżdzą komunikacja miejską, maja kontakt z wieloma ludźmi i byloby to niemozliwe gdyby były zaniedbane i smierdzace. ;) O sznurkach, suszeniu itd masz PW
  15. Aszita - dzięki za puli! Jest niczego sobie ale wygladałby lepiej gdyby nie miał tak cudacznie wystrzyżonych łapek. (Widac ze to domowy a nie podwórkowy psiak)
  16. [quote name='Aszita'][QUOTE]Pumi sie nie strzyze, pumi sie tnie nozyczkami, jak pudla. [/QUOTE] Jasne że nozyczkami! Jak ja ide do fryzjerki to ona pyta: "jak strzyzemy?" ;) [QUOTE] Fascynuje mnie komondor i puli. Uwielbiam ogladac je na ringu, byle z daleka :-). Jesli kiedys trafia takie do mojego salonu - chyba zabije sie wlasna piescia [/QUOTE] Aszita - nie zabijaj się.;) Pracujacy komondor raczej nie trafi, natomiast hodowcy wystawowych najczęściej radza sobie sami. Psy sie kąpie i suszy w specjalnych pomieszczeniach wyposazonych w mocne wentylatory. Burki umieszcza sie na "ażurowych" (np siatkowych) podestach przez które moze sciekać woda a dmuchawy susza psa z kilku stron równocześnie. Puli przy nich to pikus. Nie wiem czemu wolisz patrzec z daleka, ale gdybys sie odważyła zblizyć ;) , to zobaczyłabyś ze nie jest tak źle. Rzuć okiem na post 20 w tym temacie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30237&page=2[/URL] Gdybyś byla ciekawa czegos wiecej to napisz mi PW ze swoim mailem ;)
  17. [quote name='eria']nie podoba mi się ta rasa, jak mieszaniec pudla wygląda ;)[/quote] Tymczasem to raczej pudel jest mieszancem pumi ;)
  18. [quote name='Cavisia']Jeżeli krycie było puste to raczej bruceloza odpada ;). [/quote] Objawem brucelozy u suk podobnie jak u samców moze byc m.in. bezpłodność. [quote] To że 10letni nie oznacza, ze za stary [/quote] Zdecydowanie oznacza. Nawet jezeli jest pozornie w dobrej kondycji
  19. Robiłas suce po tym pustym kryciu badania na tarczycę i brucelozę??
  20. [quote name='Bura']W sumie wolę chłodniejszą pogodę niż upał...[/quote] Bedziesz na wystawie???
  21. [quote name='Czarne Gwiazdy'] A to z wątku galerii... ([URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6206949[/URL]) :evil_lol:[/quote] Czarne gwiazdy - to miał byc jakiś dowcip? Nie rozmawiamy tu o strzyzeniu ani o kynologii hiszpańskiej
  22. [quote name='best13']Ja złożyłam wniosek o przydomek 16.02.07. Po wielu perypetiach w ZG wreszcie wysłano do FCI 23.04.07. Sprawdzałam na stronie FCI i ciągle nie było. Dziś zadzwoniłam do ZG. Potwierdzenie rejestracji podobno wysłano do mojego oddziału 2-3 tygodnie temu. A na stronie FCI odnalazłam wpis, ale...błędny. Z pominięciem jednej literki. Ciekawe jak będzie na potwierdzeniu. Szlag mnie trafia, bo na przysłanie z ZG rodowodu (wystawionego w lutym) czekałam aż do zeszłego piątku. Ile się naczekam na rzekomo wysłane potwierdzenie rejestracji przydomka?[/quote] Dłuuuugo poczekasz. Ja po 4 miesiacach dostałam przydomek z błędem (tez literówka) i czekam i czekam... Myslałam ze w XXI wieku mozna skorygowac literówke za pomoca faksu lub maila ale naiwna byłam...... [quote name='Frytela']ja to myśle nad przydomkiem, czekam aż suka uprawnienia dostanie ;) i wtedy go od razu w FCI zarejestruje ;) ale nazwa ehhh... nie mam głowy haha ;)[/quote] Po co Ci uprawnienia suki do rejestracji przydomka???
  23. [quote name='Mudik'] Swego czasu moja znajoma Węgierka zobaczywszy na wystawie pumi stzyżóne które przyjechało z finlandii bodajże była oburzona bo pumi się nie strzyże, no moze kosmetyka a to pumi strzygłaś w Polsce?? pierwsze słyszę ,żeby tu było pumi chyba gdzieś za granicą, a te wzory strzyżenia to węgierske????[/quote] Pumi sie strzyże jak najbardziej. W książce o węgierskich rasach psów pasterskich Denes Mikóczy przedstawia schemat strzyżenia. Najlepiej prezentuje sie pies przyciety tuz przed wejsciem na ring. Na Swiatówce tez były psy w ten sposób przygotowywane.
  24. [quote name='POMIAN'][quote]jak widzę tzw. miłośnicy psów i przeciwnicy kopiowania uszu i ogonów u ras psów które to od początku istnienia rasy to robiono naprawdę mało bywają na wystawach jako wystawcy a więcej jako obserwatorzy, mało też czytają wypowiedzi sędziow na ten temat.[/quote] Bywaja i czytają. W tym temacie nawet słowa sędziego przytaczają [quote] Ubiegłoroczną światową w mojej rasie pinczer miniaturowy wygrały psy i suki z kopiowanymi ogonami i uszami, a sędziował sędzia z Niemiec, w tym roku w Zagrzebiu podobnie było. [/quote] Zgodnie z regulaminem wystaw, który m.in. zabrania dyskryminacji ze wzgledu na kopiowanie/niekopiowanie. Trudno oczekiwac od sedziego zeby dawał wygrywac psom ze wzgledu na uszy czy ogon. Ocenie podlegaja tez inne rzeczy. [quote] ja sam raz zostawiłem suczkę z ogonem i przez rok niemogła znaleść nabywcy a takie z kopiowanymi ogonami idą jako pierwsze, są wystawiane przez nowych nabywców i wygrywają wystawy. [/quote] Jezeli dobrze rozumiem, to optujesz za kopiowaniem ze wzgledów finansowych? [quote] Jestem hodowca a nie producentem a wzorzec rasy zostal opracowany ponad 200 lat temu, [/quote] Jezeli masz na mysli pinczera miniaturowego, to raczej niemozliwe, jako ze Niemcy uznali rasę pinczer(krótkowłosy)/sznaucer(długowłosy) w 1879 r a dopiero od 1895 German Pinscher-Schnauzer Club zaczął ja chronic i propagować. M.in zaczęto wymagać od pinczerów hodowlanych zaświadczeń o trzech pokoleniach krótkowłosych przodków, jako ze w tych samych miotach rodziły sie pinczery i sznaucery. Pozwoliło to szybko wyodrebnic rasę, (ktora jednak odbiegała od dzisiejszych pinczerów- jeszcze w 1959 r dopuszczalne były całkowicie czarne i pieprz-sól). Dopiero z nich utworzone zostały pinczery miniaturowe. Wzorzec dobermana tez nie liczy sobie 200 lat jako,ze pan Karl Fryderyk Louis Dobermann zabrał sie za jego wyhodowanie w latach 60-tych XIX w. W pierwszych latach urodziło sie w jego hodowli kilka długowłosych szczeniąt o krótkich ogonach. Były jako rzadkość bardzo podziwiane co nasunęło pomysł hurtowego obcinania ogonów dla "uszlachetnienia" wyglądu.
  25. [quote name='Bura']Mały update. Ajeczka ma blok przedsionkowo komorowy... Trochę się o nią boję, ale już jest na lekach... Mam nadzieję, że będzie dobrze.[/quote] Moja sunka też ma ta przypadłaość ale nie ma zadnych zmian hemodynamicznych i wet powiedział że w takim przypadku tego sie nie leczy. I ze zdarza sie to u psów ponad 6-letnich i ze cierpi na to 80% psów w podeszłym wieku. Tylko ze moja Kluśka ma dopiero 4 lata.... Jakie leki dostała twoja psica??
×
×
  • Create New...