Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Posts

    4106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puli

  1. [quote name='badmasi']Moje psy wylizują kota-wygląda na to, że skubaniec rządzi. Dawno już się tego domyślałam a teraz mam dowód:diabloti:[/QUOTE]:evil_lol: Samiec shih tzu należący do mojego sąsiada lizał świnke morską. M.in. po mordce czyli ewidentnie submisywnie. Natomiast nie liże swojego właściciela Wnioski nasuwaja sie same...:evil_lol:
  2. [quote name='isabelle30']poprosze o konkretna sytuacje kiedy to zrobi. przewodnik stada w stosunku do psa podleglego, nie ojciec do szczeniaka....[/QUOTE] Miałas kiedys w domu wiecej niz jednego psa czy może Twoja wiedza o zachowaniach stadnych pochodzi wyłącznie z książek?
  3. [quote name='anellk.lk'] złap go za kark i delikatnie potarmoś, ale delikatnie - to maciupki piesio - [B]tak suki karcą szczeniaki[/B], jak nawet piśnie to oznacza "wiem, zrozumiałem"[/quote] Widziałas osobiście jak suka tarmosi za kark własne dziecko?
  4. [quote name='prittstick'] A behawioralna obroża treningowa to jest czad:evil_lol: Normalnie niezle sie uśmiałam i nawet dałam "miły komentarz" pod tym filmikiem. ja zazdroszcze Panu Gałuszce smykłaki do dobrego marketingu, zeby ze zwykłej ringówki (taka smycz na wystawy) zrobic BEHAWIORALNA OBROŻĘ TRENIGOWĄ. wow:crazyeye::evil_lol: to tak mądrze brzmi. :lol: [/QUOTE]Grunt to dobry PR i profesjonalna autoreklama :evil_lol: [quote name='isabelle30']smycz treningowa czy ringowka, co za roznica? [/QUOTE]Nie widzisz różnicy miedzy poruszaniem sie po ringu a uczeniem psa chodzenia na smyczy za pomoca cienkiego sznurka zakładanego na szyję? Nie wspomne juz ze do głowy by mi nie przyszło zeby psu na wystawie dławik zakładac... [QUOTE]jak dziala, to po co strzepic jezyk o nazewnictwo[/QUOTE]Dokładnie. Dlatego teraz bedziemy nazywac kolczatke behawioralną obrożą spacerową a kopniak w zadek zostanie behawioralnym przyspieszaczem reakcji na komendy :evil_lol: Gwarantuje ze zadziałają :p [quote name='Berek']BTW prześmieszne jest dla mnie coś innego - że narzędzie do duszenia jest "humanitarne" bo tak powiedziały tzw. autorytety od "pozytywnego" szkolenia, a kolczatka jest "be" bo też tak powiedziały w/w autorytety. Normalnie - sporo ludzi ma już chyba wyprane mózgi, jak rany... :razz:[/QUOTE] Jeszcze jest pozytywny zaciskacz pyska.... Dla wielu ludzi myslenie jest baaardzo bolesnym wysiłkiem :shake:
  5. puli

    Karcenie psa

    [quote name='karjo2']Podejrzenie nie jest rownoznaczne z alergia na wszystko: nabial, mieso, kawaleczki wedlin, pieczone psie ciasteczka itp. (nie mowie o naszpikowanych chemia pseudosmakach w zoologach). Dlaczego mam wrazenie, ze bardzo malo wiesz o swoim psie, relacje tez znikome...[/QUOTE]Dokładnie. Przy podejrzeniu alergii pokarmowej powinno sie zaczynac od diety eliminacyjnej. A trawy teraz wiedna a nie kwitną.. równie dobrze psa moze draznic np jakiś domowy detergent
  6. [quote name='isabelle30'] pies ktory jest podlegly przewodnikowi podchodzi do niego i lize jego pysk (twarz szyje uszy). przewodnik nigdy nie zrobi tego w stosunku do psa podleglego. [/QUOTE] Zrobi.[COLOR="LightBlue"]................[/COLOR]
  7. [quote name='badmasi']Tak, wiem Puli, że wielu osobom nie przeszkadza "kanapowanie" czy "łóżkowanie" psów. Mnie strasznie......Miałam jamnika kanapowo-łóżkowego i nie chcę już tego powtarzać z obecnymi psami. [..........] Tak samo nie siadam na posłaniach psów bo nie odczuwam takiej potrzeby. One są obok mojego łóżka i jak chcę to po nich chodzę no ale siadać nie lubię. Moje psy też nie lubią i nigdy nie lubiły siadac na moim łóżku. [/QUOTE]Moje sie nie pchały na łóżko a ja nie zapraszałam i tak zylismy przez trzy lata az stwierdziłam ze nie będę sobie sobie przyjemnosci odmawiac. I sama zaczełam zapraszać i nauczyłam ale łóżko/kanapa u burków ma wartosc o tyle o ile ja tam jestem. No i rozpiesciłam je niemożebnie... zwykle pies krązy po domu i czatuje na cos dobrego a one po kolacji czasami oczekują że im bede brzuchy masowac albo doniose deser na miejsce. No to przynosze, siadam na legowisku i karmię z reki....Normalnie komendy mi wydaja a ja wykonuję...:flaming: [QUOTE] Nie chodzi mi o to, że zapraszanie psa na kanapę samo w sobie jest złe tylko w przypadku joanny trochę nieodpowiedzialne. Jej pies ma przywileje a wychowania zero a więc moim zdaniem kolejność zaburzona. [/QUOTE]Oczywiscie. Nie zaczyna sie od konca.. [quote]Powiem tak, ja jak chcę poleżeć z psami to rozkładam matę albo w domu albo w ogrodzie i jest super! Wylegujemy się z córką, dwoma psami i kotem zajmującym czubek piramidy. [/QUOTE]A ja nawet balkonu nie mam...:placz: [quote]Z tym nagradzaniem i wzmacnianiem pożądanych zachowań to owszem, owszem święta racja tylko co np. ze szczekliwością czy agresją do innych psów na spacerach .......?Mnie tam troszeczkę awersji nie przeszkadza;)(no ale to nie mój wątek)[/QUOTE]Powiedziałam że "[U]prawie[/U] nie uzywam". ;) We wszelkich pomieszczeniach i w srodkach transportu to sa psy absolutnie idealne - potrafia byc niewidoczne i bezszelestne tak długo jak trzeba. Ale przerabiałam już straszenie innych psów, pacyfikacje obcych na "naszym" pastwisku (a ich pastwisko to kazdy teren na którym sie znalazły), wypedzenie pitbulla z parku i ściganie go przez trzy ulice po centrum miasta, nocne napaści w parku na kobiety przydrożne będące w trakcie wykonywania obowiązków słuzbowych... Dwa owczarki o silnym instyncie tertorialnym i obronczym to naprawde pomyslowy duet... :evil_lol: Ale ja tez bywam pomysłowa i dbam zeby sie burki na spacerach nie nudziły. Teraz przerabiam psy kanapowe na sportowe i ucze je kontaktowego chodzenia, ciagniecia na smyczy, wyrywania jedzenia z reki, skakania po ludziach i innych równie pozytecznych rzeczy :roflt: Są zachwycone i wolą cyrkowe sztuczki niz wspólnopsiowe zabawy :evil_lol:
  8. [quote name='Ewa&Duffel'] A i jeszcze...znalazłam na spacerze takie plastikowe frisbee. Duffel dostał na jego punkcie kręćka jak tylko je zobaczył. Jak mu rzucałam to latał jak szalony. Więc myślę, może to jakiś trop, może kupię frisbee i zobaczymy... ale problem jest taki, że on oczywiście nie ma najmniejszego zamiaru przynieść. Kładł się i memłał je w pysku. Jak podchodziłam, wyjmowałam i rzucałam, to radośnie leciał, więc chyba mu się to podoba. Ale jak go przekonać, że fajnie jest mi przynieść frisbee, bo wtedy mu rzucę...? Jak go wołam, to przychodzi, po drodze wypuszczając frisbee z pyska.[/QUOTE] Berek napisała Ci kilka miesiecy temu świetą prawde ze w zadnej ze szkół nie nauczono Cie jak uczyc psa... Ten pies ma naprawde potencjał i to nie on ani Ty jestescie do bani tylko ci szkoleniowcy od siedmiu boleści... Przydałyby Wam sie choc ze dwie lekcje u kogoś przytomnego.. Zajrzałaś tu? [url=http://pies.onet.pl/1262,13,16,niezastapiony_aport,artykul.html]Onet.pl Pies[/url]
  9. [quote name='joanna83']Puli chodzi mi o to,że chcę, żeby pies w ogóle nie wchodził na kanapę z jedzeniem, tzn, żebym nie musiała go śledzić gdzie akurat maszeruje ze swoim przysmakiem głównie dlatego,żeby nie wywoływać konfliktów z córką. [/quote] Rozumiem doskonale ale zanim on zrozumie bedziesz go musiała sledzic jeszcze milion razy żeby móc odpowiednio zareagowac i powstrzymac go zanim wejdzie.. Pies nie jest idiota i w koncu zakuma ale licz sie z tym ze jezeli juz nawet bedzie wiedział o co chodzi, moze probowac jeszcze od czasu do czasu do konca zywota. Bo a nuż pani nie zauwazy, a teraz akurat pani nie ma to moze pan pozwoli, bo moze panstwo zmienili zdanie na ten temat wiec cóż szkodzi spróbowac itd... Powiem wiecej - im inteligentniejszy pies i szybciej sie uczy, tym bardziej bedzie kombinował. I najmniejsza niekonsekwencja z Twojej strony umocni go w tych próbach przechytrzenia...:evil_lol: [QUOTE]Rzeczywiście być może problem warczenia przy przytulaniu leży w tym w jaki sposób mała to robi. Muszę wymyślić jak jej wytłumaczyć,że można przytulać się do pieska,ale nie obejmować rączkami. [/QUOTE]To bardzo ważne. Obejmowanie to unieruchomienie, pułapka, zniewolenie a przytulenie to ciepło, bliskość i wolnosc wyboru.. [quote]Niestety wkraczamy z córą w okres buntu i każde moje nie jest celowo ignorowane. Dwoję się i troję,żeby zastępować wszystko pozytywnymi stwierdzeniami zamiast zakazywać, ale nie jestem doskonała :([/QUOTE]Nie narzekaj. Wyobraź sobie co bedzie jak zacznie sie malowac, chodzic z gołym brzuchem i wracać po północy :evil_lol:
  10. [quote name='Mraulina']Czy łatwo zdobyć tytuł intera? [/QUOTE]Z niezbyt popularna rasą bardzo łatwo o ile pies jako tako trzyma wzorzec i nie zagryza sędziego. Z popularniejsza nieco trudniej ale jak sie pojeździ w odpowiednie miejsca to tez sie da. Z modnymi rasami jest najtrudniej i żeby zrobic intera to faktycznie trzeba sie najeździc i/albo pies musi byc naprawde super. [QUOTE]Zarzuty BBC odnoszą się nie tylko do BCK, ale także i FCI, prowadzącej tę samą politykę hodowlaną. Jeżeli nie podoba nam się BCK - to FCI też nie. [/QUOTE]Oczywiście. I tyle samo mam szacunku dla brytyjskich hodowców co i dla całej reszty. A własciwie nawet mniej jako ze od tak historycznej i szacownej organizacji spodziewałabym sie wiekszej dbałosci o jakosc zamiast o blichtr. [QUOTE]Więc jaka organizacja kynologiczna nam się podoba? [/QUOTE]Mnie żadna. Podoba mi sie działalnosc kilku znanych mi zagranicznych klubów ras które wykazuja sie wieksza dbaloscia o rase i narzucaja sobie wyższe standarty niz ogólnie obowiazujace. [quote name='Mokka']:lol:[/LEFT] Zgaduję, że wiesz, co to za stowarzyszenie, kto jest jego założycielem i jakie ma powiązania z PKPR? Widziałam to już kiedyś, fajny chwyt :evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol:
  11. [quote name='joanna83'] Problem w tym,że on czasem je wcina na kanapie i nie bardzo wiem jak mu wytłumaczyć,żeby jadł na podłodze? [/quote]Skoro ma opanowana komende "na dół" to w czym problem? [QUOTE]Druga sprawa to chodzenie za Ada, kiedy ona coś je. Jak oduczyć?[/QUOTE]Odwołać. I nie pozwalać dziecku na podkarmianie psa podczas jedzenia. [quote]Snupek warczy też czasem kiedy córka go przytula a on jest zmęczony. Uczę ją,żeby tego nie robiła, ale tak sobie myślę, że ona powtarza te zachowanie po nim. Snup jest strasznym przytulakiem, dosownie wskakuje na kolana i przytula mordkę do twarzy gryząć przy tym włosy i wymachując łapami. Nie zabraniam mu tego, bo to uwielbiam (chociaż nieraz wychodzę z tego trochę poturbowana, głównie podrapana), ale widzę,że mała właśnie nasladuje te "napady miłości" przytulając i całując psa, który czasem nie ma na to ochoty.[/QUOTE] Co innego przytulanie a co innego obejmowanie. Psy sie nie obejmuja i nie całują. Te które maja duze zaufanie do czlowieka z czasem moga polubic i same sie dopraszaja "zniewolenia" w objęciach, inne sie z czasem przyzwyczajaja i znosza ze stoickim spokojem ale dla wielu z nich takie karesy sa duzym dyskomfortem. [quote name='joanna83'] Komendy rzeczywiście nie są jeszcze dopracowane, ale problem w tym, że obawiam się,że Snup nie zrozumie,że z zabawką,czy kością nie może być na kanapie,a bez niej tak. [/quote] Komenda jest komendą i ma byc wykonana niezaleznie od tego gdzie,kiedy i w jakich okolicznosciach została wydana. To ze pies zasuwa ze zdobycza na bezpieczne i wygodne miejsce gdzie nikt go nie potraci i nie rozdepcze to naturalne. A czy i kiedy skojarzy gdzie sie jada smakołyki to juz zalezy wyłącznie od Ciebie. [quote]Nie chcę,żeby pies uznał siedzenie przy mnie za karę.[/QUOTE] Tylko od Ciebie zależy czy siedzenie przy Tobie bedzie dla niego przyjemnoscia czy dopustem bozym... [quote name='badmasi']Pies może nie widzieć różnicy między siedzeniem z kością czy bez-nie jest człowiekiem.[/quote] Przy żelaznej konsekwencji i po setkach powtórzen kiedys zobaczy róznice ale w sumie to po co mu utrudniac zycie? [QUOTE]U mnie komendy się sprawdzają a rzeczy których nie toleruję wygaszam, rzeczy które lubię wzmacniam. Moje psy nie siedzą na kanapach tak jak ja nie siedzę w ich posłaniach. [/QUOTE]A moje siedza na kanapach a ja siedze z nimi na posłaniach (same zapraszają), moge je wypraszac i zapraszac, przesuwac i przenosic, sa bezwzglednie karne ale: [B]wszystkie pożadane zachowania sa nagradzane.[/B] [B]Zawsze pochwałą, często dotykiem, okazjonalnie żarciem. Słowa: "dobrze" i "super" psy słysza kilkadziesiat albo kilkaset(!) razy dziennie.[/B] Za spojrzenie na mnie, za najzwyklejsze komendy na spacerze (lewo. prawo,stój, naprzód itd) , przy grzebaniu w oczach czy uszach, za podanie łapy do wytarcia, za zjedzenie kolacji, za przesuniecie tyłka i zrobienie mi miejsca na kanapie...W efekcie prawie nie uzywam zakazów ani awersji (kot,wiewiór) a psy nie naruszaja zasad i maja bardzo silne poczucie bezpieczenstwa. [quote]Jak się nie chce punktów zapalnych to nie ma sensu ich generować-to nie kwestia rozpieszczania psów. Jak ktoś chce "walczyć" z psem o miejsce na kanapie -jego sprawa. Praca z psem polega na konsekwencji ale żeby wymagać od psa czegokolwiek trzeba samemu sobie najpierw uświadomić jakie się ma braki-np. jest się człowiekiem niekonsekwentnym.[/QUOTE] Dodam jeszcze cos co zabrzmi jak herezja ale przynosi efekty. Majac do czynienia z towarzystwem mieszanym czyli dzieci + psy zwróciłabym wieksza uwage na zachowania i otoczyła staraniem...te drugie... Z bardzo prostego powodu: emocje i potrzeby dzieci sa dla kazdego oczywiste, widoczne i niemal natychmiast zaspokajane. Natomiast objawy stresu, dyskomfortu, lęku i innych negatywnych emocji u psów dostrzega sie najczesciej dopiero wtedy gdy ich nasilenie przekracza punkt krytyczny i staja sie uciazliwe lub/i niebezpieczne dla domowników. A przeciez zrównowazony, stabilny emocjonalnie, dobrze wychowany pies majacy oparcie w człowieku to praktycznie zerowe prawdopodobienstwo nieporozumień psio-dzieciecych.
  12. [quote name='Mraulina'] A co to jest Cruft - wie każdy powazny kynolog. To jedna z najbardziej prestiżowych wystaw na świecie. Nominacje na Crufta są przyznawane na polskich wystawach ZK, udział w Crufcie to ogromny zaszczyt. Na Crufcie sędziują m. in nasi najlepsi sędziowie . [I][I][B]British Kennel Club nigdy nie ubiegał się o przynależność do FCI[/B][/I]. [/I] Jest organizacją cieszącą się ogromnym szacunkiem i uznaniem. [/QUOTE]W opinii RSPCA i w świetle materiałów zgromadzonych i przedstawionych przez BBC to kiepsko ostatnio z tym szacunkiem i uznaniem... [url=http://news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/7569064.stm]BBC NEWS | UK | Pedigree dogs plagued by disease[/url] A z tym zaszczytem tez bym nie przesadzała... Każdy inter ma nominacje z automatu.
  13. [quote name='vanessa']Wczoraj dostałam potwierdzenie przyjęcia psa na wystawę, na którą w ogóle nie miałam ochoty, ani zamiaru jechać, nie mówiąc o zgłaszaniu, do zapłaty błahostka 90 Euro. Telefon oczywiście, albo zajęty, albo automatyczna Pani przeprasza.Takiego syfu /sory za wyrażenie/ to jeszcze nie widziałam.:angryy::angryy: Jedna wielka szmira.[/QUOTE]Skoro nie zgłaszałaś psa to skąd mieli jego dane i namiary? Wysyłają potwierdzenia na chybił trafił a adresy biora z ksiązki telefonicznej? [quote name='Kaladan']Hmmm a na tym bilecie z tyłu są takie przekreślone obrazki - zakazy. Rozumiem, że nie życzą sobie broni, materiałów wybuchowych, noży czy narkotyków :eviltong: Ale widzę tez tam butelki, puszki, parasol i [B]aparat fotograficzny[/B]?[/QUOTE] [quote name='Coyote Ugly FCI']widziałam dobre żarty:diabloti:[/QUOTE] Mam nadzieje ze to nie żarty i chciałabym żeby organizatorzy wywalali natychmiast kazdego kto wpadnie na pomysł strzelania psom po oczach lampą błyskową . :shake:
  14. [quote name='Berek']Wygląda to na jeden z wykładów w ramach tegorocznego Festiwalu Nauki. :lol: [url=http://www.festiwalnauki.edu.pl/]Festiwal Nauki | Brak inwestycji w naukę to inwestycja w ignorancję[/url] [/QUOTE] Ale ja tam nic nie widze o wykładzie.. i festiwal jest do 27-go a wykład 30-go.. [QUOTE]Puli, jesli chcesz przyjechac, to moge Cię odebrać z Wawki i zawieźć / przywieźć. [/QUOTE]Piekne dzieki :loveu: Będe Cie trzymac w rezerwie bo na razie kombinuję zeby przyjechac ze znajomą. Rzecz w tym że nie mam z kim zostawić burków i zasadnicze pytanie jest takie czy je wpuszczą na salę konferencyjną. Podejrzewam ze dr Miklosi nie wyrzuciłby krajanek (tym bardziej ze one potrafia byc bezszelestne i niewidoczne ;)) ale nie wiem jak z cerberem przy bramie...:roll:
  15. Kto jest organizatorem? Mam kilka pytań i nie wiem do kogo mam sie zwrócić...
  16. [quote name='Berek'] A psy delikatniejsze psychicznie? NIesłychanie często z psich łaczek takie psy - wręcz wpychane w sytuację ktora je przerasta - wychodza ze zranieniami psychicznymi, z traumami, [/quote] I ja mam własnie takie zwierzatko. M.in dzieki kilku młodym, nieodwoływalnym psiaczkom trzy razy wiekszym od mojej kilkumiesiecznej suki. Psiaczki natychmiast po spuszczeniu ze smyczy dopadały Klusię chocbyśmy były w najdalszym kącie parku i wesoło ujeżdżały ku uciesze rozanielonych właścicielek. Suńka leżała jak bezwładny worek kłaków, ja prosiłam grzecznie o zdjecie z niej kopulujacych 15 kg mięcha, a właścicielka na to że Riko tak lubi Klusie a Klusia przeciez nie protestuje... Teraz patrząc na szescioletnia Klusię widze jakie blizny w psychice jej zafundowałam. :-( Psie łączki nauczyły mnie asertywnosci - teraz wiem ze nie trzeba było prosic grzecznie i mało skutecznie tylko potraktować gazem lub butem najpierw psiaczki a potem właścicielki. [quote name='Lupak']Szanuję pracę na ścisłym kontakcie, podziwiam osiągnięcia w sportach posłuszeństwa, podziwiam precyzję. Wiem, że nieszczęśliwy, zmuszany wbrew sobie pies nie zrobi tego. Ale....pozwólcie innym miec swój świat, w którym pies też ma swoje zdanie, swoją wolę i dopóki to nie koliduje z interesem publicznym, czy granicami wytyczonymi przez świadomego właściciela niech żyją jak lubią. I nie zabraniajcie pisac o tym, bo może są osoby które chciałyby życ podobnie, przymierzają się do rozpoczęcia życia z psem, ale nie kręci ich pies na bacznośc. [/QUOTE] Lupak, po pierwsze: Ty masz pierwotniaki a nie psy a to inna inszość. :evil_lol: Po drugie: widziałam akurat dwa dni temu jak wyglada spacer Twoich misiów - bez pozwolenia nie maja prawa zaczepiac ani nawet podchodzic do innych psów i bez szemrania sie temu podporzadkowują. Po trzecie tak sie składa ze czesto najwiekszymi zwolennikami "naturalnego chowu" sa właściciele psów ras współpracujacych w bliskim kontakcie z człowiekiem. Psów dla których kontakt i zajecie jest tak samo albo jeszcze bardziej wazne jak codzienna miska... [url=http://pies.onet.pl/16187,13,16,przeklenstwo_rodzinnego_psa,artykul.html]Onet.pl Pies Przeklenstwo rodzinnego psa[/url]
  17. [quote name='wspolpraca']Myslisz o książce John Fishera, „Okiem Psa”Zapomniany Język Psów napisała Jana Fennell Co do Fishera to facet sam nie wie o co mu chodzi.[/QUOTE] Myślę dokładnie to co napisałam. Wymienione pozycje znam.
  18. puli

    Karcenie psa

    [quote name='enigma40']Jak należy karcić psa, zwłaszcza jeśli naganne zachowanie się powtarza?[/QUOTE] Polecam: [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url]
  19. [quote name='isabelle30'] to moze od razu zacznijmy stosowac techniki zaplodnienia takie jak przy trzodzie chlewnej czy bydle rogatym ?[/QUOTE]:evil_lol: Stosuje sie od wielu lat. M.in po to aby uniknac brucelozy
  20. [quote name='isabelle30'] a pani Modrzewinska czy jak jej tam, no coz nie jest dla mnie wielkim autorytetem, zdarzylo jej sie pare glupot napisac....ja jakos bardziej przychylam sie do pani T. Rugaas[/QUOTE]Jezeli pani Rurgas czy jakiej tam posiądzie kiedyś 1/100 tej wiedzy i doświadczenia co Pani[B] Mrzewińska [/B] to moze wymysli cos wiecej niz wyprowadzanie szczeniaków na 10 minut spaceru dziennie w celu wąchania trawki.
  21. [quote name='isabelle30']no to puli wspolczuje twojemu dziecku, [/quote] Moje dziecko własnie ryczy ze śmiechu czytając Twoje posty :evil_lol: [QUOTE] tobie tez matka zabraniala kontaktowac sie z niektorymi? [/QUOTE]Tak. Uważała np że zabawy z dziecmi wyrywajacymi muchom nózki i podpalającymi kotkom ogony moga mi zaszkodzic w rozwoju :evil_lol: [QUOTE]obserwuje czsami taka pania co to tylko sama pracuje i bawi sie z psem. zal patrzec. piekny spaniel az wyje do innych psow...ale nie wolno i juz.[/QUOTE]Mądra kobieta. :loveu: Pozdrów ja ode mnie.:lol:
  22. [quote name='***kas']Ty, kobieto, zamilcz, bo znowu piszesz post nic nie wnoszący do dyskusji, a w ogóle to masz za dużo czasu, bo nic tylko na dogomanii siedzisz, a twój pies najpewniej gania po parku za innymi a Ty za nim :diabloti: :diabloti: :diabloti:[/QUOTE]:evil_lol: Racja. Chyba polece burki połapać zeby kogos nie pogryzły :lol: [quote name='isabelle30']Czy wy naprawde uwazacie ze z psem mozna pracowac tylko w jeden sposob? naprawde uwazacie ze w normalnym codziennym zyciu przydaja sie i egzamin zdaja sztuczki typu agility i obedience? nie lepiej miec psa ktory jest po prostu bezproblemowy i w kazdej sytuacji jest ok? bez zabawek w rekach, bez nakrecania itd? czy naprawde wierzycie ze pies ktory nie gapi sie na pancie/pancia non sto, ktory nie leci w podskokach na zawolanie tylko idzie powoli tesknym wzrokiem patrzac w strone innych bawiacych sie psow, a potem zwolniony biegnie w ich strone w podskokach radosci to autystyk?[/QUOTE] Kupiłas psa rasy mysliwskiej, wyhodowanej do pracy z człowiekiem i nie zapewniasz mu odpowiedniego zajecia i jeszcze sie cieszysz sie ze woli inne psy od Ciebie. No to faktycznie tylko pozazdroscic sukcesów wychowawczych...:evil_lol: [QUOTE]to ja kocham swojego zdrowego psychicznie, normalnie po psiemu zachowujacego sie psa autystyka!:multi: i zycze mu aby nigdy nie zmienil sie w smetka idacego noga przy nodze pani wpatrzony we mnie non stop, bez zainteresowania swiatem go otaczajacym. bo jezeli tak sie stanie to bedzie to moja i jego wielka kleska:placz: [/QUOTE]Kochaj sobie do woli tylko nie nawracaj innych na taka głupia "miłość". Gdyby moje psy zachowywały sie tak jak Twój to chyba bym sie załamała... Zofia Mrzewińska: [COLOR="Blue"][I][B]Pół biedy, jeśli reklamowane jako rodzinne zwierzę jest nawet znacznie spokojniejsze niż przewiduje to wzorzec. Przy odrobinie starań właściciela okaże się rzeczywiście niekłopotliwym towarzyszem. A nawet przy kompletnym braku wychowania będzie co najwyżej obojętnie znosić i nadmierne pieszczoty i oburzone wykrzykniki, gdy na spacerze dopadnie bodaj zdechłej myszy. Taki pies wytrzyma brak zajęcia typowego dla rasy, ot, pociągnie na smyczy i tyle.[/B][/I][/COLOR] [url=http://pies.onet.pl/16187,13,16,przeklenstwo_rodzinnego_psa,2,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] [quote name='prittstick']Juz mi sie na usta cisnie długa odpowiedz, ale sobie podaruje:cool1: uwielbiam zwolennikow "chowu naturalnego":evil_lol: Szkoda, że Zofii Mrzewinskiej tu juz nie ma, ona kiedys napisała taki ladne zdanie, którego nie zacytuje, bo nie pamietam. w kazdym razie mówiło o tym, że pies bez pracy to pies nieszczęsliwy. [/QUOTE]Napisała dokładnie tak: [B]Jesli ktos nie ma ochoty szkolic psa - to nie powinien go miec. Bo szkolenie moim zdaniem powinno miec na celu przede wszystkim zabezpieczenie potrzeb psychicznych psa, potem wygode wlasciciela. Moim zdaniem szkolenie jest dla psa - ma byc zrodlem przyjemnosci, rozladowania emocji, dac mozliwosc rozwoju psychicznego i zaspokoic ped do zajecia sie. Wiec czlowiek, ktory nie chce czy nie wie, ze psu szkolenie jest potrzebne - nie powinien go miec.[/B] I jeszcze: [COLOR="Navy"][COLOR="Blue"][I][B]szkolenie w jakiejkolwiek formie najbardziej potrzebne jest nie właścicielowi, ale psu, i to nie tylko mieszkającemu w kamiennych molochach miast, także temu, który ma do wyłącznej dyspozycji hektarowe ogrody. Szkolenie i jakakolwiek forma pracy potrzebne są psu po prostu dla zdrowia psychicznego i prawidłowego rozwoju emocjonalnego. Każdy z naszych psów, od ratlerka przez goldena aż do wilczarza, otrzymał w spadku po odległych przodkach, dzikich psach żyjących w zorganizowanych grupach, potrzebę zajęcia się i współpracy.[/B][/I][/COLOR] [B][COLOR="Blue"][I]Zakorzenionej w instynktach potrzeby współpracy nie zaspokoją zabawy z innymi psami ...[/I][/COLOR][/B] [I][B][COLOR="Blue"]Psu potrzebna jest codzienna praca. Obojętne, jakiej pracy wymagamy od zwierzęcia Może to być chodzenie przy nodze, pilnowanie stada owiec, bieg za latającym talerzem lub podawanie łapki. Oczywiście byłoby lepiej, aby wymagania dopasować do specyficznych zdolności psa, nie ma sensu oczekiwać od bloodhounda ciągnięcia sanek ani od borzoja wielogodzinnej pracy węchowej. Jednak każda możliwość zajęcia się jest tą deską ratunkową, umożliwiającą przetrwanie w niepojętym świecie człowieka. Najgorszą krzywdę wyrządzimy sobie i ukochanemu pieseczkowi, jeśli będziemy tylko otaczać go nieustanną czułością.[/COLOR][/B][/I][/COLOR] [url=http://pies.onet.pl/12889,13,16,czy_psu_potrzebne_jest_szkolenie,1,artykul.html]Onet.pl Pies[/url]
  23. [quote name='isabelle30']Puli sory ale ani pies ani dziecko nie jest zadna twoja osobista strefa prywatna. [/quote] Nie napisałam ze jest tylko ze nalezy do tej strefy. [QUOTE]i jedno i drugie jest odrebnym stworzeniem zywym obdarzonym zmyslami i odczuwaniem uczuc. i kazde z nich ma swoje prawa. [/QUOTE] Owszem.[QUOTE]idziesz z dzieckiem i jakies inne dziecko podbiega i mowi czesc ... i co? odganiasz bo to ciebie nie zapytalo czy moze?[/QUOTE]Nie. Moje dziecko odpowiada cześć i idziemy dalej. [QUOTE] czy twoje dziecko potrzebuje twojego pozwolenia do obcowania z innymi dziecmi?[/QUOTE]Tak. To ja decyduję kiedy, z kim i gdzie i kiedy moze sie kontaktować. To ja jestem odpowiedzialna za jego zdrowie bezpieczenstwo i komfort tak samo jak za jego poczynania w stosunku do innych dzieci. [QUOTE]to samo pies. ty po prostu nie masz prawa zabrac mu kontaktow z przedstawicielami swojego gatunku [/QUOTE]Mam. [QUOTE] mam wrazenie ze pokutuje tu nasze polskie podejscie - kocham psa ale to moja wlasnosc moj przedmiot, moja prywatnosc. [/QUOTE] Pies niezaleznie czy kochany czy nie, jest własnoscia prywatną a nie publiczna jak wróbel na gałęzi. I mam wrazenie ze wg niektórych osób Polsce powinna panować radosna samowolka i zero szacunku dla cudzej własnosci, prywatnosci i prawa do świetego spokoju.
  24. [quote name='***kas'] [SIZE=1]dziewczyny, czy tylko ja mam wrażenie, że to troll? :diabloti:[/SIZE][/QUOTE] Nie tylko Ten geniusz szkoleniowy nie zapomniał o usunieciu filmiku na którym widac jak jego pies olewa przywołanie i konsumuje piłeczkę :evil_lol::roflt:
  25. [quote name='Sybel'] Innym wyjściem jest zapoznanie się z książką Zapomniany język psów, która ma kilka fajnych uwag. [/QUOTE] [quote name='Sybel']Może z mojej strony sprostowanie: nie znam teorii dominacji, w życiu o niej nie słyszałam. [/quote] Wymieniona ksiazka oparta jest o teorie dominacji z której publicznie wycofał sie sam jej twórca. [QUOTE] Jesli idzie o kastrację - nie, nie jest lekiem na całe zło, ale POMAGA. [/QUOTE]Kastracja nie pomaga na kazdy rodzaj agresji. Agresje lękowa [U]nasila.[/U] [QUOTE]O co Wam chodzi z tym spaniem w łóżku?! U mnie też śpi pies, który jest spokojny. Drugiemu nie wolno, bo [B]kiedy poczuł, że może spać z nami, zaczął bardzo ostro dominować nad mniejszym kolegą. [/B][/QUOTE] Dominacja nad innym psem nie ma nic wspólnego z "dominacja" nad człowiekiem. [quote]Psu trzeba postwaić jasne granice: to możesz, tego nie, to twoje, to nie. Za dobre zachowanie zabawka, ciastko, mizianko, za złe strofowanie słowne i ignorowanie. I... tyle.[/QUOTE] Wszystko sie zgadza oprócz ignorowania. Ono niczego nie uczy a moze wrecz prowadzic do nasilenia niepożądanych zachowań.
×
×
  • Create New...