Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Posts

    4106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puli

  1. [quote name='bonsai_88'][B]Puli[/B] uwielbiam twoje suki... uwielbiam je obie i koniec, kropka :loveu:... [B]Lupak [/B]twoje potwory też uwielbiam :eviltong:... [/QUOTE]One fajnie wyglądają we czwórke. Jak domowy zestaw pluszaków ;) Ale gdyby im wszystkim tak dac wolną łape to sterroryzowałyby całą okolice. :eek2: Takie prostaki pierwotniaki i burackie pastuchy. :evil_lol:
  2. [quote name='wiska'] A te tabletki wczesnoporonne to mozna podac "ot tak" -nie powinno sie wczesniej zrobic jakis badan na wystepowanie estrogenu czy jakis innych umozliwiajacych stwierdzenie,ze jest ciaza?[/QUOTE] Teraz i tak juz po ptokach. Po tabletki trzeba było iśc natychmiast a nie czekac ponad tydzien...
  3. [quote name='ElGreco']Wyklad , zt tego co wiem jest tylko dla czlonkow PTEoL' u a nie wszystkich. Zanim pojedziecie , zadzwoncie i sie dowiedzcie czy was wpuszcza.[/QUOTE] Z tego co ja wiem wykład jest dla wszystkich a PTEtol wrecz zaprasza wszystkich zainteresowanych. Nie trzeba nawet należec do ich listy mailingowej.
  4. [quote name='Karmi']Puli, pokażę tak: [URL="http://www.maltesekennel.com/page2.php"]"SYLWIA" PRZEDSIĘBIORSTWO USŁUGOWO HANDLOWE - Na sprzedaż/for sale[/URL] Rzecz nie o farbowaniu ale dla mnie wyprawki szczeniaczków to już jest owa ,,zagranica" :roll:[/QUOTE] Prawde mówiac budzi to we mnie uczucie niesmaku ale... w sumie przegieciem są tylko owe "sukienki" a reszta...cóż..wypadkowa gustu i marketingu ale trudno doszukac sie krzywdy dla psa. Przy takich cenach szczeniat nie wypada dac w wyprawce byle szmatki pachnacej legowiskiem. :evil_lol: A psu przecież wszystko jedno czy ma różowy ślitaśny koronkowy koszyczek czy stary koc z ciucholandu... Ja nie lubie robienia ze zwierzecia pajaca i uwazam ze swiadczy to o zawartosci mózgu właściciela ( ciekawe ze nie rażą mnie u koni pióropusze i warkoczyki ale podobne ozdóbki u psów wydaja mi sie idiotyzmem ). natomiast - o ironio - przez laików najczesciej jestem uwazana za taka co ma dokładnie porąbane pod czerepem. Mam proste wiejskie pastuchy których pielegnacja sprowadza sie do higienicznego minimum a nie ma tygodnia żebym nie słyszała pytan ile kosztuje zrobienie psom takich fryzur, ile czasu to trwa itd...:evil_lol: Była i taka "obronczyni zwierzatek" która chciała na policje lecieć bo takie biedne skołtunione... Kiedys mielismy sie popisywac publicznie i na sugestie organizatora troche burki przystroiłam.. Zrobiłam to z oporami, wstydziłam sie strasznie i pomyślałam ze w zyciu nie wyszłabym z takimi psami na ulice. Wygladały tak: [IMG]http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/lipiec%202007/Lato%202009/2299cz1l790.jpg[/IMG] Efekt? Powszechny zachwyt i komentarze ze "dziewczeco" wygladają, że tak powinny na co dzień, ze w ogóle cud, miód i maliny... Podejrzewam ze gdybym im jeszcze zalozyła na ogony kolorowe frotki z wiadomym lisciem, to euforia siegnełaby szczytu :evil_lol:
  5. puli

    Karcenie psa

    [quote name='enigma40']Przegryzam się przez to powoli, ale moja sucz, to już dużo bardziej dorosła jest ;)[/QUOTE]Niewazny wiek. Chodzi o zasady, sposoby postepowania, pojmowanie świata przez psa.. Tam każde słowo ma cel i sens... I bardzo wiele da sie zastosowac dla psa w kazdym wieku..
  6. [quote name='Ewa&Duffel']dzięki za radę, też mi się tak wydaje :) a mogę mieć jeszcze jedno pytanie ;) kiedy powinnam mówić "leg" ? w przypadku siad czy waruj sprawa jest prosta, ale w przypadku chodzenia przy nodze jak to jest ? czy mam powiedzieć w momencie, kiedy tylko ruszę i on zacznie mi iść przy nodze ?[/QUOTE]U mnie komenda oznacza: "Trzymaj sie równolegle do mojej lewej nogi i patrz na mnie". Wiec obojetne czy stoję, czy idę w przód, w tył, w bok, czy robie zwroty, pies pilnuje lewej nogi i patrzy na mnie.. Po wydaniu komendy zajmuje pozycję siedzacą i czeka na ciąg dalszy a potem dostosowuje sie do moich ruchów. Bez żadnych dodatkowych komend bo po co mu komplikowac zadanie... Komende wprowadziłam gdy doskonale wiedział o co chodzi i wrecz dopraszał sie na spacerach o porcje treningu.
  7. [quote name='Balbina12']oczywiście,że nie! chodzi mi o pewną granicę którą właściciele którzy farbują psy przekroczyli![/QUOTE]A gdzie jest ta granica? Po wytarzaniu moge psa wyprac w szamponie pogłębiajacym naturalny kolor a w szamponie koloryzującym już nie?
  8. [quote name='Balbina12']Na potrzeby wystawy...A potrzeby psa to już mogą zostać w tyle tak?Jak ktoś chce robic z psa zabawkę to trzeba bylo sobie kupić takiego pieska interaktywnego-teraz w prawie każdym sklepie z zabawkami można dostać a nie BAWIĆ SIĘ żywym zwierzakiem!Psy powinny być odbierane i już...Bez żadnych wytłumaczeń:roll:[/QUOTE]Czyli rozumiem że przed wystawa psa nie moge wykąpać. A jak sie wytarza w gównie to też nie mogę? No bo skoro sie wytarzał to widocznie miał taką potrzebę... :evil_lol:
  9. puli

    Karcenie psa

    [quote name='enigma40']Świetny artykuł napisany prostym, zrozumiałym językiem. Ale w takim razie nie ma możliwości, żeby pies wiedział, że pod naszą nieobecność niszczyć mu nie wolno?[/QUOTE] W 6 poście podrzuciłam link [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url] Szkoda ze nie zajrzałaś. Akurat o sposobach na niszczenie jest na pierwszej stronie. :cool1:
  10. [quote name='michal_sm']Ogłaszaj bo to właśnie czynisz.I co? nikt Ci nie każe ani rozmnażać ani sprzedawać.Ale należałoby założyć inny temat .Jego tytuł np jak nie paść ofiarą nieuczciwego nabywcy .W tym wątku toczy się dyskusja o hodowcach.[/QUOTE]Kupowac też nikt nikomu nie każe... Nie rozmnazam, nie sprzedaje i bzdurnie nie uogólniam nie wrzucając wszystkich do jednego worka jak to własnie czynisz.
  11. [quote name='michal_sm'] .O uczciwości hodowców mnie nie przekonuj bo kilkakrotne byłem świadkiem awantur jakie nabywcy robili hodowcom publicznie na wystawach.I co hodują dalej. [/QUOTE] A ja byłam świadkiem jak hodowcy odbierali psy od nabywców którzy jak sie okazało: 1. kupili je wyłącznie z checi łatwego zysku (produkcja "porodowodowych szczeniat), 2. mimo podpisanej umowy(!) z odpowiednimi klauzulami nie dotrzymywali warunków (nie płacili za psa, nie robili hodowlanki, kryli bez wiedzy i zgody hodowcy-współwłaściciela itd) 3. mimo zapewnien i podpisanej umowy nie zapewniali psu godnych warunków bytowania 4. mimo podpisanej umowy z warunkiem pierwokupu pozbywali sie psa na rzecz osób trzecich nie informujac o tym hodowcy I co? mam teraz ogłaszac wszem i wobec ze wszyscy nabywcy szczeniat sa nieuczciwi?
  12. puli

    Karcenie psa

    [quote name='enigma40']Czyli po zauważenia poczynionej szkody po powrocie po domu, należy przejść nad tym do porządku dziennego?[/QUOTE]Dokładnie tak. [url=http://pies.onet.pl/13,14779,42,karcenie_psa_po_czasie,ekspert_artykul.html]Karcenie psa po czasie - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/url]
  13. puli

    Karcenie psa

    [quote name='hexyhexy'] Powiedziałam, że trzymanie za kark zalicza się do matczynego zachowania, a nie klapsy. Owszem widziałam sukę targającą za kark, jest to naturalne zachowanie.[/QUOTE]"Trzymanie" a "targanie" to dwie rózne czynnosci. Suka łapie (delikatnie) za skóre na karku szczenieta w celu przeniesienia ich i w inne miejsce. "Targanie" czy tez tarmoszenie za kark jest równoznaczne z checia zabicia. Tak postepuje sie z upolowana ofiarą i takie zachowanie pies odbiera jako poważne zagrozenie. Reakcje moga byc rózne - od lania pod siebie ze strachu przed reka do rozpaczliwego obronnego pokazywania zębów. Pewny jest natomiast skutek - utrata zaufania do ludzkiej reki...
  14. [quote name='kaLOlina']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:no choc jedna mnie nie zawiodla:diabloti:[/quote]Polecam sie na przyszłość :evil_lol: [QUOTE] skad wzielo sie u ciebie zrozumienie-monodieta-dieta oparta na 1skladniku to nie wiem:shake: ja znam inna definicje-monodieta-czyli stala niezmienna dobrze zbilansowana dieta,wieloskaladnikowa,[/QUOTE] Stąd sie wzieło ze te wszystkie suche wióry to identyczne karmienie dzien w dzien .Zreszta wiecznie ryż+marchewka+ kurczak daje takie same efekty. [QUOTE]psowate w naturalnym srodowisku tez sa na monodiecie- jedza pokarm wystepujacy na danym terenie, ich dieta-co wiecej! jest zalezna od por roku... oczywiscie-raz zje mysz, innym razem padline czasem upoluje ptaszysko, super jesli dorwie jajka,[/QUOTE] Ano i o to własnie chodziło [QUOTE]ale sorry kukurydzy sobie nie zgrzeje nad ogniskiem,ryzu nie zje tez wcale[/QUOTE] Dlatego nie uwazam zeby zboza były psu do czegokolwiek potrzebne i dlatego nie karmie ich pasza jak dla koni i nie pichce ryżyków makaronków. :evil_lol: A juz na pewno nie bede burkom zapychać brzuszków jakimis galaretkami sojowymi :shake: [QUOTE]psowate w naturze maja b.uboga diete...:diabloti:w porownaniu z naszymi domowymi pupilami... a skad to ze zjedza przezuwacza??chyba stado glodnych wilkow zje jelenia?? haha[/QUOTE] Nie trzeba stada wilków. Wystarcza domowe pikusie na gigancie albo kilka wiejskich wygłodniałych burków... [QUOTE]skad to bialko- z jego zoladka-z mikroorganizmow ktore je rozkladaja?? a ktore gina poza naturalnym srodowiskiem brzuszka jelonka??czy taki jenot albo lis zje tresc przewodu pokarmowego jelenia?? haloo no bez przesady...[/QUOTE]Znowu bedzie lincz..:mad: Zawartosc przewodu pokarmowego to najwiekszy przysmak psowatych i od tego zaczynaja sie uczty po udanym polowaniu. Takie papu jest wstepnie rozłozone enzymami,doskonale przyswajalne,wzbogacające flore bakteryjną itd (Vide żwacze podawane domowym pikusiom przy które ratuja sie zjadaniem kup przy niedoborach enzymów, zaburzeniach trawiennych itp) [QUOTE] w naturze psowaty zje wszytko-pazurki, klosci,oczko i te pe...i mysle ze chodzi tu o te komentarze typu: a bo w tej i tej karmie sa wymiona, a w tej zmielone kopyta, [..........] -te 'paskude' rzeczy sa czesto dobrym zrodlem latwo przyswajalnego bialka -no i w kazdej karmie(nawet najlepszej) sa np wymiona... !!!! [/QUOTE] Tylko ze sa rodzaje białek lepiej i gorzej przyswajalnych i wartosciowych i akurat karmienie kopytami czy pazurami jest średnio dobrym pomysłem... [QUOTE] ale weterynarz NIE MA NIC WSPOLNEGO z zywieniowcem, w firmach produkujacych karme pracuja zywieniowcy nie weci, i oczywista prezny dzial marketnigu...)[/QUOTE]Ależ oczywiscie ze ma. :diabloti: Pani weterynarz z "naszej" lecznicy miała na studiach zajecia nt żywienia psów i wiesz kto je prowadził? Specjalista od żywienia pracujacy dla jednego z koncernów produkujących karmy....
  15. [quote name='Senga_sk']Właśnie dlatego że to dziki dzik i do tego w ogóle bez socjalizacji to szukamy pomocy. Natomiast tu tragedia - oprócz agresji niesamowite niszczenie domu i w ogóle cuda:angryy: [/QUOTE] Tym bardziej polecam [url=http://www.aki.pl/]AKI[/url] Po prawej w słupku są imiona psów. Kliknij w Addi ;)
  16. [quote name='Senga_sk']A kogo byscie polecali na poczatek na lekcje indywidualne?? Bo jakos nie wyobrazam sobie wejscia z nim na ta chwile na osrodek:/[/QUOTE]Zajrzyj tu: [url=http://www.aki.pl/]AKI[/url]
  17. [quote name='kaLOlina'] -nie zmieniamy czesto karm!!!! to najgorszy i najglupszy przesad!!!pies ma inna budowe przewodu pokarmowego-kazda zmiana zywienia jest dla niego niekorzystna!!! najlepsza jest monodieta + urozmaicenia (podstawowa baza)...pamietajcie drodzy wlasciciele, jak pies odzywialby sie w naturze-MONODIETA to magiczne slowo zapewniajace szczescie psu... -nie rozumiem i nikt madrze mi nie wytlumaczyl-po co wlasciwie robic rozroznienia na karmy dla ras???pies to pies i chyba tylko york(ze wzgledu na to ze ma wlas nie siersc)potrzebuje odrobine innego typu zywienia-ale mocno to jest juz naciagane...uwazam, ze karme mozna dobierac tylko i wylacznie pod wzgledem wielkosci granulek... ehh tyle teraz mnie zlinczujcie:mad:[/QUOTE]Jak najbardziej. Za hymny pochwalne dla monodiety która jest prostą droga do niedoborów zywieniowych, wydelikacenia ukł. pokarmowego, zubożenia flory bakteryjnej. (nawet przezuwacz nie zdzierży na jednym gatunku roślin).Psowate w naturze maja dostep do różnych rodzajów miesa, doskonale przyswajanego błonnika (zawartosc zołądków roślinożerców), ziół, mikroelementów itd Drugi lincz bedzie za powielanie mitów o yorkowym "włosie" :evil_lol:
  18. [quote name='isabelle30'] ps, skad te proste obliczenia ze Dżek pokryl okolo 100 suk? wiesz moze cos o czym ja nie wiem? bo 25 lsat temu bylas za malym gnojem zebym wogole zwracala na ciebie uwage...[/QUOTE] [quote name='isabelle30'] moj pies przez kilkanascie lat kryl czasem raz w miesiacu, wiec[B] bylam przy [/B][B]tym jakas setke razy...[/B]. [/QUOTE] [quote name='Cockermaniaczka']Zenada:angryy: Zrob tyle co Greven chociaz dla jednego zwierzaka to pogadamy... Jak nie masz zieolnego pojecia o hodowli,rozrodzie to sie za to nie bierz i nie produkuj nastepnych pokolen psow:angryy: Zenujaca jest Twoja" wiedza":shake:[/QUOTE] Ta "wiedza" emanuje z Isabelle takze w innych tematach. Żenada totalna a juz takie odzywki do Greven to dno... :angryy::diabloti:
  19. [quote name='Magdalena85843'] Prosze tylko nie pisac: Po jedzeniu, po spaniu, zabawie i pokarm o okreslonych porach bo to juz przetestowałam, mozna pow ze wszystkie metody zawiodły:([B].Niedłygo ide do [/B][B]pracy, wiec na nauczenie go mam około 2 tygodni.[/B] Proszę O POMOC!!!![/QUOTE] Nawet jezeli go nauczysz (a spokojnie da sie to zrobić wychodzac z nim kilkanaście razy na dobe i nie dopuszczajac do załatwiania sie w mieszkaniu) to nie licz na to że tak małe szczenie bedzie w stanie zapanowac nad pełnym pęcherzem podczas Twojej nieobecnosci. To tak jakbys od półrocznego dziecka oczekiwała ze poczeka z sikaniem az matka wróci z pracy
  20. [quote name='balbina12'] pisałam o tym na innym temacię ale napisze i tu bo podchodzi to pod pewnego rodzaju chamstwo:shake:otóż latem byłam w sopocie oczywiście z frankiem:cool1:i siedzimy sobie przy stoliku,franc obok na smyczy i podchodzi 2 letnie dziecko:shake:zobaczyło mojego psa i zaczęło oblatywać stolik piszcząć pieeeeeesek!i klaszcząc:razz:no to franek się zdenerwował i zaczyna przerażliwie szczekać:shake:szarpię się z nim tak minutę i mówię pani,że ma zabrać dziecko bo psiak się denerwuje [..........] i teraz pytanie.[B]gdyby dziecko podeszło za blisko i franek by je ugryzł to czyja by była wina?[/B]oczywiście franek był cały czas na zalokowanej na krótko flexi.:shake:[/quote] Twoja.[color="lightblue"]........[/color]
  21. [quote name='prittstick']Ja własnie nie wiem czy chodzi o sportowe chodzenie przy nodze na kontakcie, czy takie po prostu na luznej smyczy. Jesli sportowe, to moze warto przeniesc to do działu obedience.[/QUOTE]Racja. Załozyłam że dorosły pies chodzic "normalnie" przy nodze potrafi i ze chodzi o sportowe... Ale Ewa gdzies napisała ze jej domownicy robote psują wiec tak czy owak komenda powinna być na tyle egzotyczna zeby nikt jej nawet przypadkowo nie spalił ;)
  22. [quote name='Isadora7'] Osobiście radziłabym jak masz możliwość zamówić weterynarza do domu, aby psiak odszedł u siebie. Trzymaj go cały czas i przytulaj. Niech odchodzi pewny ze jest kochany. [/QUOTE]Dokładnie. Te ostatnie chwile powinien spedzic u siebie. W bezpiecznym miejscu i z najbliższymi ludźmi przy sobie.
  23. [quote name='Ewa&Duffel']hej, zaczęłam uczyć mojego psa chodzenia przy nodze bez smyczy. używam na razie do tego celu takiej krótkiej linki. na razie tylko ćwiczymy chodzenie przy nodze za pomocą smaczka, jak przejdzie ładnie kilka metrów to go dostanie, ale niedługo będziemy wprowadzać komendę. i właśnie odnośnie tego mam pytanie-mamy komendę do nogi, więc chyba nie powinnam wprowadzać komendy noga, bo będzie mu się mylić ? jak uważacie ?[/QUOTE] Zacznij od nagradzania dostawiania sie do nogi i od jednego, najwyzej dwóch kroków. W tył, w przód, w bok, byle ładnie i z kontaktem. Nie utrudniaj życia sobie ani psu i jezeli juz załapie za co jest nagroda wprowadź jedną, jedyną komende niepodobną do innych (moze byc i po chińsku zeby Ci jej nikt z domowników nie zepsuł). Zajrzyj pod ten link: [url=http://www.aki.pl/]AKI[/url] Jak klikniesz po prawej na imie psa, to zobaczysz filmiki - z nauką chodzenia jest chyba najwiecej.
  24. [quote name='isabelle30']prittstick, kantarek nie boli, on po prostu odwraca pysk wbrew woli psa, a tego pies nie lubi.... nic sie tam nie wbija i nie zaciska na sile kaleczac czy sprawiajac bol... puli, widzialas kiedys z bliska halterek? mialas go w rekach? wiesz jak prawidlowo go uzywac? [/quote] Wiesz co to sa wibrysy? Wiesz kiedy bywa stosowane i jak działa objecie kufy? Wiesz na jakiej zasadzie i z jaką siłą działa "halterek"? Jak myślisz, dlaczego konie ważące 500-900 kg tak grzecznie chodza na halterkach? [QUOTE]dodanie do normalnej obrozy czegos dodatkowego powoduje ze pies nie ciagnie, sam z siebie, tak to juz jakos dziala i nie pyta dlaczego....ale jest skuteczne[/QUOTE]Zawiązanie kokardy na ogonie daje dokładnie taki sam efekt.:evil_lol: [quote]kolcztka ma ostre kolce, juz samo jej noszenie moze bolec, a co dopiero pociagniecie i nadzianie sie...czemu od razu nie uzyc drutu klczastego? byloby pewnie i taniej i jeszcze skuteczniej.... no ale to by bylo zwyczajne znecanie sie nad psem... do zwolennikow kolczatek....zalozcie ja sami nawet na apaszke, i pochodzcie tak przez godzinke lub dwie ale przy ciaglym lekkim napieciu owego naszyjnika. wtedy pogadamy[/QUOTE]:mdleje: Nie miałaś nigdy w ręku kolczatki. Nie masz pojecia do czego ona słuzy i jak jej uzywać. Kolejny raz w kolejnym temacie udowadniasz ze czytasz tylko to co sama piszesz i/lub nie przyjmujesz do wiadomosci żadnych informacji [quote name='prittstick']1.) kolczatka to nie drut kolczasty, nie ma ostrych końców spiłowanych na przebijające skóre igły.[/QUOTE] Kiedy to groch o ściane... Ja odpuszczam bo było i śmiesznie i straszno ale już przestaje smieszyć...
  25. [quote name='isabelle30']piekne opisy tylko brak w nich relacji pies przewodnik pies podlegly, czyli nadal nie dostalam odpowiedzi na swoje pytanie....[/quote]Lupak odpowiedziała tak precyzyjnie ze jasniej sie juz chyba nie da.. [QUOTE] majac kilka psow w domu nie pozwolilyscie aby ustalily miedzy soba takie relacje. przwodnikiem jestes ty a cala reszta to tylko psy podlegle. [.................] opisalyscie po prostu relacje miedzy psami rownorzednymi w stadzie, podejrzewam ze przy porownaniu do dzikiego stada mozna by okreslic "psami rownorzednymi ze srednego szczebla"[/QUOTE] W kolejnym temacie forsujesz usilnie teorie nie majace zadnego zwiazku z rzeczywistością. Wśród psowatych nie istnieje demokracja a w przeciwienstwie do Ciebie Lupak doskonale wie o czym pisze - wystarczy spojrzec na psy w jej avatarze. Akurat u pierwotnych psów północy bardzo wyraźna jest ścisle przestrzegana wielostopniowa hierarchia stadna i silny instynkt walki. Nie istnieje cos takiego jak "równorzednosc" i maszer który chce dotrzec do celu nie moze pozwalac sobie na ingerowanie w strukture stada ustalona samodzielnie przez psy. [QUOTE]ja w odroznieniu od was mialam taka wspaniala mozliwosc obserwacji na zywo, lub nagranie z tego co na zywo z racji studiow....[/QUOTE] Lupak w odróznieniu od Ciebie nie trzyma psów dla ozdoby kanapy tylko przemierza z zaprzegami setki kilometrów i od lat obserwuje stadne zachowania i zwyczaje psów własnych i cudzych.. I jezeli cos mówi to sa to fakty a nie mity.. [QUOTE] nie opieram sie na ksiazkach czy niektorych o zgrozo autorach tych ksiazek twierdzacych ze psu nne psy do szczescia nie potrzebne. zbyt duzo takich psow chodzi po ulicach stanowiac niezle zagrozenie i dla naszych psow i dla nas samych. w sumie dobrze ze "stara szkola" odchodzi razem ze starymi jej wyznawcami.[/quote] Nie wiem jaka jest "stara szkoła" ale wiem co uwielbiana przez Ciebie Turid Rugaas sądzi o poziomie kultury w Polsce i o puszczaniu luzem piesków zeby sie "pobawiły" z innymi. Jej pierwsze seminarium w Polsce odbyło sie w 2002 r i poswiecone było ogólnie mówiac sygnałom uspokajajacym. Przy okazji analizy CS'ow w sytuacjach konfliktowych poruszono problem kontaktów z luźno biegajacymi obcymi psami. Turid kompletnie nie rozumiała w czym rzecz i o co chodzi z tym podbieganiem obcych psów. [B] Po wyjasnieniach okazało sie że dotychczas w żadnym kraju w którym prowadziła seminaria nie spotkała sie z takim problemem. Nie miesciło jej sie w głowie ze to co np w Skandynawii czy Francji jest incydentalną patologią, u nas jest powszechnie przyjeta normą.[/B] W styczniu br Turid prowadziła w Krakowie seminarium "Szczenieta i młode psy - sztuka dorastania" na którym omawiała m.in. prawidłową socjalizację i prawidłową aktywizację szczeniąt. Wg niej najlepiej zaczynac spacery z trzymiesięcznym szczeniakiem od 10 min dziennie i później co miesiąc wydłużac spacer o 10 min. [B]Stwierdziła też, że normalnemu psu wystarczy pół godzinnny spacer dziennie. Oczywiscie na eksploracje i wąchanie trawki a nie na ganianki z innymi psami.[/B]
×
×
  • Create New...