Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Posts

    4106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puli

  1. [quote name='karjo2'] Bo jak na razie to raczej wyglada na totalnie znudzonego psa powtarzajacymi sie zadaniami, bez motywacji. [/QUOTE] Dokładnie. Wyglada na to ze on nie ma żadnej przyjemnosci ze szkolenia, zabawy i w ogóle z kontaktu z człowiekiem. Czy stosowano wobec niego kiedykolwiek ignorowanie albo izolację? Np w szczeniectwie przy podgryzaniu albo domaganiu sie uwagi?
  2. [quote name='Emelkali'] Czy jest jakiś sposób żeby wykluczyć nocną niespodziankę? [/QUOTE]Bardzo prosty. Ostatni spacer po pólnocy a pierwszy ok. piatej rano. Tyle powinna wytrzymać.
  3. [quote name='martynajot'] Wychodzę pierwsza, gdy idziemy na spacer. I koniec ze spaniem w łóżku - najważniejsze postanowienie! :)[/QUOTE] Cyrk z przepychankami przy drzwiach i nie spanie w łóżku jeszcze żadnego psa na swiecie nie nauczyły podporzadkowania człowiekowi. Odpusc sobie teorie dominacji i zacznij wychowywac psa od podstaw póki nie jest za późno. Dostałaś linki gdzie opisano dokładnie jak pracować z psem ale uwazam ze najlepszym rozwiazaniem byłby szkoleniowiec który pokazałby jak uczyc zwierzaka i jak sie z nim porozumieć
  4. [quote name='filodendron'] Generalnie cały ten temat podpada pod kategorię trzech prawd Tischnerowskich :lol:[/QUOTE]:evil_lol::roflt::roflt::roflt: Filodendron, od dzis jestes moją ulubiona roślinką :evil_lol:
  5. [quote name='Sybel'] Poza tym nie pozwalaj mu spać w łóżku. Maltańczyk to też pies, to nie jest pluszak. Musi mieć swoje miejsce. Tak więc zakaz spania w łóżkach. Jedzenie - najpierw udawaj, że sama próbujesz z jego miski, on dostaje po tobie. Jak przychodzicie do domu, nie witajcie się z nim, ignorujcie go. W ten sposób zobaczy, że nie jest pępkiem domu i spadnie w hierarchii. [/QUOTE] Moje psy spia w łóżku jadaja przede mną, nigdy w zyciu nie były ignorowane a wrecz nagradzane za każdą próbe kontaktu. A w ogóle to wydaja mi polecenia które ja staram sie natychmiast spełniać. Robie to czego sobie zycza i nawet przynosze im czasami jedzenie do łóżka. Mojego oczywiscie.:evil_lol: Powinnam sie bać ze spadne w hierarchii?? :eek2:
  6. [quote name='wspolpraca'] Dam przyklad nagminnego błędu - trzymanie psa na kolanach ,pies na nas siedzi, nie kolo nas tylko na nas. Następstwem tego jest, ze pies atakuje każdego kto się do nas z bliży, gdyż broni swojej własności, on nie broni właściciela broni swojej własności. [/QUOTE]Ciekawa teoria :evil_lol: A takiego mozna na kolankach trzymać? :lol: [IMG]http://i31.tinypic.com/2cginfc.jpg[/IMG]
  7. [quote name='wspolpraca']A co jak nie będziesz miała na czekoladkę, czy wyświadczy przysługę? Jak tak to z wielkim niezadowoleniem...zgaduje[/QUOTE] Niekoniecznie. Jezeli dzieciak bedzie wiedział że dotrzymuję słowa to spokojnie poczeka na nagrode. A jezeli będzie sie dobrze czuł w moim towarzystwie i bede dla niego atrakcyjną towarzyszka ,to zamiast czekoladki moge zaproponowac wspólne spedzenie czasu na przyjemnosciach. A to co wypracowuje sie w dzieciectwie procentuje w dorosłym wieku. Teraz robi wszystko o co poprosze a na utrzymanie i czekoladki sam zarabia i jeszcze czestuje. ;) O psach napisałam wczesniej: [QUOTE]po skojarzeniu słowa pochwaly z nagroda i perfekcyjnym opanowaniu komendy wypracowuję nagradzanie pokarmem po coraz dłuższej serii ćwiczen i coraz dyskretniejszymi sygnałami w trakcie treningu.[/QUOTE] W jednym i drugim przypadku warunkiem powodzenia jest wypracowanie kontaktu i checi do robienia czegoś razem. Z psami efekty przychodza szybciej i łatwiej wypracować samonagradzanie pracą (niestety nie w przypadku moich psów)
  8. [quote name='wspolpraca']Cyrkowe piesek ze strachem, z głodu wchodzi po drabinie. To tylko porównanie, nie sugeruje nawet ze takie metody, tu ktoś stosuje. To był w ekstremalny przykład.[/QUOTE] Skąd takie dziwaczne skojarzenia? Żadnemu drapieznikowi nie spada manna z nieba a zdobycie pożywienia wymaga wysiłku i współpracy z reszta stada. To samo zresztą dotyczy i ludzi. Jezeli zaproponuję dziecku ze dostanie czekolade w zamian za drobną przysługe to bedzie znaczyło ze wykonuje to ze strachem i z głodu? Ja tez nie pracuję za usmiech klienta tylko za środki na utrzymanie. Wykorzystanie naturalnych uwarunkowan i predyspozycji jest logiczniejsze i bardziej zrozumiałe dla psa niz mechaniczne wymuszanie posłuszenstwa. Nagradzanie zabawka psa który nie umie sie bawic albo ma słaby poped łupowy ma taki sam sens jak nagradzanie niejadka żarciem... Mozna utrudniac psu i sobie zycie ale po co? [QUOTE] A może coś z tematu jak nauczyć psa, żeby nie uciekał i zawsze przychodził na zawołanie? Naprawdę tu sie zrobil czat o niczym [/QUOTE] To cały czas jest na temat. Pies robi dokładnie to co mu sie opłaca. Będzie miał motywację to bedzie wracał.
  9. [quote name='wspolpraca']Klasycznie jak w większości psich szkółek. Takie "cyrkowe" tresowanie, nie wymaga dużego za angażowania przewodnika, tresera. Nie podoba mi się to, chodź przyznam ze tak trenowałem kiedyś. [/QUOTE] Żaden z moich psów do żadnej szkółki nie chodził wiec nie wiem jak to jest w "wiekszosci" z nich. Natomiast wiem ze w dobrych szkołach unika sie schematycznego traktowania klientow i dobiera sie metody do konkretnego psa a raczej do pary przewodnik-pies. Nie wyobrazam sobie stosowania "jedynie słusznej metody" szkolenia wobec wszystkich psów bez wzgledu na temperament, upodobania, charakter, rase i przeszłość zwierzecia jak równiez mozliwosci przewodnika...
  10. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1174/agresywny-spaniel-problem-118023/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f412/zabieranie-jedzenia-132151/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f412/ratunku-zwariowal-138738/index2.html#post12363380[/url]
  11. puli

    dziwne kupy

    I zrobic badanie na lamblie. Zwykłe środki odrobaczajace nie likwiduja tego paskudztwa.
  12. "Biednemu SM" wystarczy jeden telefon i 10 sekund czasu zeby sie dowiedziec czy, kiedy, za co i ile razy dana osoba została pouczona, upomniana czy ukarana mandatem. I nic im do tego czy mam woreczek czy nie. Moja sprawa czy pozbieram chusteczka higieniczną, apaszką czy gołą ręką. Brzydko wygladaja równiez niedopałki, rozbite szkła i zuzyte bilety na chodnikach ale nigdy nie spotkałam sie z przypadkiem ukarania za takie śmiecenie. Codziennie przechodze przez dworzec kolejowy i codziennie widze tam przepełnione kosze i dookoła nich smieci na ziemi. Nikomu nie przeszkadza że miliony przyjezdnych na dzien dobry widza ten syf a ekipy sprzatajace chodza zbyt rzadko a straz miejska siedzi w nieoznakowanym samochodzie i obserwuje kupkające pieski w przydworcowym parku. Ostatnio znajoma zapłaciła stówe za nic. Pies kupy nie zrobił bo miał zatwardzenie ale straznik mandat wlepił bo widział z daleka ze najpierw psiak przykucnał a ona nie pozbierała.. Po przekroju poprzecznym :evil_lol:
  13. [quote name='mala884'] muchowiec moze byc[/QUOTE] [quote name='mala884']jeszcze az dziękuję Czyli mam się zgłosić do tego pana i iść na kurs tak?? jak zachowywac sie w stosunku do psa itp[/QUOTE] Dokładnie. Nauczysz sie jak dogadac sie z psiakiem bez krzyków i gryzienia. Akurat teraz na szkolenie chodzi tam też malutki york wiec bedziecie mieć fajne towarzystwo w swoim rozmiarze.;)
  14. Dla takiego malenstwa przypadkowe pacniecie łapa bernardyna może skonczyc sie utrata oka albo złamanym kregosłupem wiec nic dziwnego ze rozpaczliwie broni sie przed taka "zabawą" :shake:
  15. [quote name='wspolpraca']Jak wygląda twoja praca z psem? [/quote] Na etapie nauki wyłącznie motywacja pokarmem, komendy wprowadzam gdy pies juz wie co ma robić zeby zapracowac na nagrode. Dopiero gdy pies doskonale zna komende i jest silnie zmotywowany wprowadzam delikatne korekty tak aby poprawic wykonanie ale nie zgasic zwierzaka. Podstawa to duze ilosci nagród i pochwał, po skojarzeniu słowa pochwaly z nagroda i perfekcyjnym opanowaniu komendy wypracowuje nagradzanie pokarmem po coraz dłuższej serii ćwiczen i coraz dyskretniejszymi sygnałami w trakcie. [QUOTE] Czy twój piesek zostaje na komendę, i nie pobiegnie za tobą nawet gdy utracicie kontakt wzrokowy?[/QUOTE] Tak. [QUOTE]Z tego co wyczytałem z twoich postów to myślę ze jesteś jedna z tych pan co biegają za pieskiem po parku. Nie uwiężę ze jest inaczej. Z tego co widzę to masz wiadomości z książek, [/QUOTE] Zgadza się :lol: [QUOTE] Chciałbym zobaczyć jakiś film z twojej pracy. [I]Krowa która dużo muczy mało mleka daje[/I].[/QUOTE]Przykro mi ale nie zobaczysz. Mam tylko kilka fotek z pokazu ale wiadomo ze one mówia tylko o zdolnosciach fotografa. [IMG]http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/lipiec%202007/Lato%202009/2299cz1l751.jpg[/IMG] [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200905/95015/293902/00000018.jpg[/IMG] [QUOTE]I napisz z jakimi rasami miałaś doświadczenie?[/QUOTE]Miałam kiedyś pekińczyka. [quote name='prittstick'] Co do Puli to bardzo sie mylisz... Przykro sie czyta jak dobremu szkoleniowcowi przypina się bezpodstawnie łatke Pani, ktora gania swoje psy po parku...[/QUOTE][B]Prittstick[/B], pogłoski które rozsiewasz sa zdecydowanie przesadzone. :nono: Tak naprawde to ja sie wcale nie znam na psach. Ale duzo ksiazek czytam i moze sie kiedys czegos naucze ;)
  16. [quote name='FigabaS'] Puli - nie zapominaj, że rottek o którym rozmawiamy to 5-miesięczny szczeniak.[/quote] Własnie to mam na uwadze. To czas na przekonanie go ze człowiek jest najwazniejszy i najatrakcyjniejszy. [quote]Wydaje mi się że jeśli jego opiekun wybrał na początek pracę węchową czy aportowanie bo uznał że wzmocni to zaufanie psa do niego to jakaś podstawa do nauki posłuszeństwa to jest, prawda? Albo i jego niezły początek (w końcu pies wykonuje jakieś polecenie, prawda?). Kiepsko z motywacją? Nie jest, moim zdaniem, tak źle(nagroda - szarpanie szmatką, wystarczy wykorzystać umiejętnie).[/QUOTE] Moim zdaniem przewodnik nie próbuje dać psu oparcia, nie pracuje nad wzmocnieniem pewnosci siebie a wrecz przytłacza go i utrudnia mu sytuacje postawa i tonem. Nagana/upomnienie: "niedobry pies", pochwała: "dobry pies" , brak modulacji, nagrody ( tu szarpania nie widac wiec nie wiadomo jak to wyglada ale na drugim filmiku pies nie jest chetny do zabawy)
  17. [quote name='wspolpraca'] Proszę nie zapominać ze yo forum jest do kulturalnej wymiany poglądów. Posty typu "Współpracy to tam akurat nie ma żadnej" "Rozmowa na takim poziomie faktycznie nie ma sensu, merytorycznie jest ponizej czegokolwiek" bez uzasadnienia nic nie wnoszą do dyskusi[/QUOTE] A co tu uzasadniać? Dla każdego kto ma niejakie rozeznanie w temacie jest oczywiste ze na filmie nie ma mowy o współpracy jezeli pies nie widzi żadnej przyjemnosci w szkoleniu i wybiera samotnosc zamiast zabawy z przewodnikiem. I to pomimo przywołania.
  18. [quote name='FigabaS']Według mnie wszystko co robimy z psem, każdy rodzaj pracy/zabawy, sprzyja poznawaniu się nawzajem i budowaniu więzi. [/QUOTE]W tym temacie wyglada to bardzo niefajnie [url]http://www.dogomania.pl/forum/f30/nieposluszny-pies-146859/[/url] [QUOTE]I teraz patrząc z perspektywy psa, co dla niego stanowi łatwiejsze a co trudniejsze zadanie(wysoką poprzeczkę) można dojść do wniosku że łatwiejsze będą dla niego zadania węchowe niż np nauka posłuszeństwa. Ta przecież ma na celu podporządkowanie sobie psa.[B] Psy raczej za tym nie przepadają.[/B][/QUOTE]A to juz jest kwestia motywacji a u rottka z tym kiepsko..
  19. [quote name='isabelle30']dobra to powies sobie kartke na plecach i szyi ze potrzebujesz kadorazowo pytania o zgode od kadego napotkanego ludzia, tylko wielkimi literami coby bylo widac z duzej odleglosci...[/QUOTE] Przykre, ale dzieki takiemu własnie podejsciu niektórych osób spacery bywaja koszmarem. :angryy: Czy naprawde tak trudno zrozumiec ze pies jest częścia mojej strefy osobistej? Dokładnie tak samo jak moje cialo, torebka, ubranie a także dziecko. Nie zaczepiam obcych ludzi na ulicy, nie namawiam do zabawy i nie wkładam im rąk do kieszeni , nie pozwalałam mojemu dziecku radosnie podbiegac i zaczepiac obcych dzieci bez zgody opiekunów podobnie jak nie pozwalam psom zaczepiac obcych psów. I mam prawo oczekiwac ze bez pozwolenia nikt nie bedzie zaczepiał mnie, mojego dziecka i mojego psa. Ani dorosły, ani obce dzieci ani inne psy. I kompletnie mnie nie obchodzi czy taki piesio chce mnie, moje dziecko czy mojego psa pogryźć czy polizać. Wara ode mnie i koniec. A dla tych którzy musza sie opedzac od natretów: Jeżeli na prośbe o zabranie psa nie ma reakcji, to swietnie działa informacja ze mój pies jest zakaźnie chory. P Na wlascicieli radosnych goldenków i blabladorków piorunujaco działa nosówka ale wirusowe zapalenie krtani tez jest dobre. :evil_lol:
  20. [quote name='isabelle30'] ciekawe tylko czy gdy spuscisz po roku lub wiecej psa z tej linki po wielu godzinach tej pracy on tez tak bedzie wspolpracowal....chyba tak, bo rezygnacja bedzie juz stuprocentowa. [/QUOTE]:mdleje: [QUOTE] po prostu zazdroscicie ze facet osiagnal z psem (rasy ciezkiej i cietej) w okamgnieniu to co karjo nie udalo sie nigdy, a innym zajmuje lata cale... Wspolpraca nie bedzie musial szarpac sie na kolcach z psem wazacym 50-60 kilosow orzac trawnik na widok kazdego napotkanego psa...[/QUOTE] "Latami" to sie może i robi, ale z psami po przejsciach. Normalny pies posłuszenstwo na poziomie egzaminu PT moze spokojnie opanować w wieku 5 m-cy. Widuję regularnie takie pieski ważace 40-60 kg które od szczeniaka sa nakierowane na człowieka tak, ze nawet nie zauwazaja innych psów. [quote name='karjo2']Rozmowa na takim poziomie faktycznie nie ma sensu, merytorycznie jest ponizej czegokolwiek.[/QUOTE]Disney + pomieszanie z poplataniem
  21. [quote name='wspolpraca'] A tu filmik z pierwszej lekcji zostawania szczeniak 5 miesięcy. [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=OEs4QDY80U4&feature=channel[/IMG][/QUOTE] [quote name='karjo2']Bosheee, swietny sposob, jak spalic kontakt z psem, miec autystyka szukajacego oparcia tylko w sobie, bez odrobiny checi wspolpracy z czlowiekiem... Strasznie smutny ten pies, wyglada jakby mial ze 100 lat :roll:. A niby mlode szczenie...[/QUOTE]Dokładnie. Filmik instruktazowy pt: "Jak zniszczyc szczeniaka". Zero porozumienia, pies zestresowany jeszcze przed wydaniem komendy kompletnie zgaszony, wyprany z energii, nie majacy żadnej przyjemnosci z kontaktu z człowiekiem. Wyglada jakby jego jedynym marzeniem był świety spokój... Szczenie przedkładajace samotne ogryzanie piłki nad zabawe z przewodnikiem to bardzo smutny widok.. [quote name='isabelle30']brawo wspolpraca, wykorzystales sposob zalecany przez wielu szkoleniowcow - podkreslam dobrych i skutecznych szkoleniowcow.[/QUOTE] Współpracy to tam akurat nie ma żadnej.:shake: Odkrecanie autystycznych psów którym ci "geniusze szkoleniowi" wyprali z łbów chec kontaktu z człowiekiem, trwa miesiacami a szkody poczynione w szczeniectwie sa nie do odrobienia. :angryy: edit.[B]prittstick[/B] - z ust mi to wyjełaś. Niestety na szkoleniu widuje coraz wiecej psów w takim i jeszcze gorszym stanie po przejsciu przez przedszkola i szkólki stosujacych te "superpozytywne metody"
  22. [quote name='D&J']no to wracamy do punktu wyjścia pies nie jest zainteresowany niczym ze smakołyków, które mu zostawiam - czytaj ze zrozumieniem skoro już innych posądzasz o brak zrozumienia,[/quote] Przeciez napisałaś za zjadał... [quote name='D&J'] Był moment kiedy wygrzebywał sobie te smakołyki i zanim je wszystkie znalazł i zjadł mijała jakaś godzinka, ale później od razu zaczynał wyć (co prawda wył jedynie 10 min i szedł spać). [/QUOTE]Skoro było juz tak dobrze to co sie stało takiego ze pies jest coraz bardziej zestresowany i wyje non stop? [QUOTE] metoda wychodzenia i wracania jedynie pogłębia jego lęk,[/QUOTE] Jakim cudem skoro: [QUOTE]Pies nie wyje jak ja podchodzę do drzwi, w ogóle nie reaguje na drzwi, przekręcanie klucza, zamykanie drzwi. [/QUOTE] [QUOTE]Wyć zaczyna dopiero po kilku minutach (jak wychodzę do piwnicy lub suszarni i zajmuje mi to kilka minut to nie wyje, ale chyba słyszy mnie, że jestem bo mieszkamy na parterze). Ja wychodzę wyrzucić śmieci to już wyje (a zajmuje mi to jakieś max 5 min) [..............] ja nie prosiłam o wyjaśnienie mi na czym polega ta metoda przyuczenia psa do zostawania w domu tylko pytałam czy jest inny sposób skoro ten nie działa! [/QUOTE]Z tego wynika ze jak napisała Karjo, metoda była stosowana nieprawidłowo. Skoro pies wytrzymuje dwie minuty jaki problem w stopniowym wydłuzaniu tego czasu? O kilka sekund za kazdym razem? [QUOTE]Sprawdzałam już czy zostawiony z kimś innym będzie wył po moim wyjściu i niestety towarzystwo innych osób nie zmniejsza jego bólu i wyje tak jak by został sam. [/QUOTE] Jaka była reakcja tych osób na wycie?? Nie wiem kto i jakimi sposobami tego dokonał ale z opisu wynika ze wycie zostało wzmocnione a nie wyciszone i pies został nauczony takiego zachowania. Z jedzenia smakołyków i wycia 10-minutowego do ciezkiego stresu i wycia 9-godzinnego nie przeszedł bez powodu... [quote name='karjo2'] Przede wszystkim konkretna odpowiedz dostalas w pierwszym poscie, rozwiazaniem jest ganianie w te i z powrotem po klatce schodowej, przy czym po tak dlugim okresie stresowym to potrwa, nie uda sie tego wyprowadzic w kilka chwil. Taki urok z odkrecaniem zawalonej pracy, ze trwa kilkakrotnie dluzej, nieraz sie cofa do punktu wyjscia. Podobna historia: [URL="http://pies.onet.pl/13,33282,42,pies_sam_w_domu,ekspert_artykul.html"]Pies sam w domu - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/URL] Juz jasniej nie potrafie. Metoda najsensowniejsza, kazda inna moze byc jednorazowa, za kolejnym razem zostawienia pies moze coraz mniej ufac wlascicielowi. [/QUOTE] Dokładnie. [QUOTE]Natomiast nie rozumiem pewnych rzeczy, jeszcze pare miesiecy temu, ubieglej zimy, psu zdarzylo sie siusianie, ale chyba nie wyl? I juz wtedy dostalas podpowiedzi, jak pracowac z psem, dlatego zastanawiam sie, gdzie byl blad, ze nie zadzialalo. I co sie wydarzylo, ze zaczal gorzej znosic samotnosc, bo rozumiem, ze po przeprowadzce nauke zostawania byla od nowa, a nie zostawienie od razu na 9 godzin?[/QUOTE] Otóż to. Pies zamiast miec coraz wieksze poczucie bezpieczenstwa ewidentnie żyje w coraz wiekszym stresie.
  23. [quote name='***kas']podziwiam was kobitki, że wam się chce te wszystkie linki wyszukiwać i wklejać:diabloti:, no chyba, ze macie już jakąs listę z odpowiedziami na te standardowe i powtarzające się w kółko pytania ;)[/QUOTE]W sumie racja - w kólko to samo...:mad: Zaczynam sie zastanawiac kiedy oberwe za spamowanie :evil_lol:
  24. [quote name='rudolf2008']Hmm diagnoza na podstawie filmu, nigdy nie slyszalam ...Myslisz za na podstawie filmu lekarz wystawi diagnoze? [/QUOTE]Ja tez nie słyszałam o diagnozie na podstawie filmu. Mysle ze film znacznie lepiej niż opowiesci własciciela zobrazuje przebieg ataku i ułatwi rozpoznanie. [QUOTE]Myslisz ze istnieje roznica miedzy atakiem spowodowany padaczka a zatruciem na przyklad? [/QUOTE]Nie rozumiem pytania. :roll: Ataki padaczkowe moga byc spowodowane dziesiatkami powodów - od padaczki idiopatycznej po dysfunkcje narzadów, zarobaczenie,błędy zywieniowe, zmiany nowotworowe, hormonalne itd.. Nie słyszałam aby ich przebieg uzalezniony był od przyczyny. [QUOTE]Seria badan to jest podstawa do postawienia diagnozy.[/QUOTE]To oczywiste, tyle tylko ze zanim pobiegnie sie z psem np. na kolejny tomograf warto wiedziec czy w ogóle miał atak padaczkowy czy np. Meniera [QUOTE]Zamiesciles link o chorobie Meniera, jak czesto ta choroba wystepuje u psow,[/QUOTE] Nie wiem
  25. [url=http://pies.onet.pl/12889,13,16,czy_psu_potrzebne_jest_szkolenie,artykul.html] Zofia Mrzewińska - Czy psu potrzebne jest szkolenie[/url] [url=http://pies.onet.pl/11417,13,16,zbuduj_wiez_ze_swoim_psem,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f471/pies-ucieka-na-spacerze-112606/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f471/blagam-pomocy-jak-nad-nim-zapanowac-te-ucieczki-136760/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f471/pies-samowolka-136235/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f471/ucieczki-do-innych-psow-108599/[/url]
×
×
  • Create New...