-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
KARLOS - psi staruszek po 2 operacjach czeka na ratunek! za TM
AgaG replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Dorcia2, w Wieliczce, a więc chyba blisko hotelu jest bardzo dobry specjalista w dziedzinie ortopedii dr Korta. Skoro jesteś "właścicielką" Karlosa w tym sensie, że to Ty brałaś go ze schroniska, sugerowałabym, abyś skontaktowała się z Makilą, by udała się z Karlosem do tego właśnie weterynarza. On ma ogromne sukcesy w stawianiu na łapy psów z gigantycznymi problemami ruchowymi właśnie.i nie tylko w tym. Moje staruszki ze wszystkimi bardziej skomplikowanymi problemami prowadzę właśnie do niego, bo radzi sobie bezbłędnie z tym, z czym inni w ogóle nie potrafią. Podstawa w sytuacji, gdy pies ma poważne problemy, to konsultowanie jego przypadku z najlepszymi specjalistami, a nie zdawanie się wciąż na tego samego weta :) a tak w ogóle to dawno nie było na wątku zdjęć Karlosa.. Czy Ty dorciu2 albo któras z wolonatruszek schroniska na Palucha odwiedzała go? -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
AgaG replied to kikou's topic in Już w nowym domu
a macie zdjęcia aktualne? :) Sunia śliczna , mnie łapie za serce, bo mam bardzo podobną do niej łaciatą Maję ze schroniska w Rudzie Ślaskiej i też jest alergiczką. Tak się właśnie zastanawiam, czy psy o białych futrach nie mają częściej odczynów alergicznych na skórze ? W schronisku krakowskim największą alergiczką jest też biała sunia :( -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
-
DORA sunie będzie tak długo wyglądała na smutną, jak długo nie minie jej ból. Dzięki zastrzykom podawanym podskónie teraz co drugi dzień,, i działających 48 godzin każdy, na pewno poczuła ulgę. Jeszcze poza tym te pchły muszą paść i alergia od pcheł minąć. Ps. Nie sądźcie czasem, że Tynia ma za małe legowisko :) piesków jest kilka w domu u pani Ewy i zmieniają się miejscami:) Nasza Tynia poznaje stopniowo kuchnię, przedpokój, śpi w kuchnio-jadalni, jest naprawdę dobrze zaopiekowana. Pani Ewa przemywa jej oczka, karmi, znosi na si i kupkę. weelington robiła relację foto z naszej wizyty u weta, to jeszcze sporo zdjęć będzie :) W sobotę za tydzień moja kochana nadzwyczajna koleżanka Ola K. (spoza dogo) od lat ratująca najbiedniejsze stare psy zawiezie nas do okulisty. Tynia przejdzie specjalistyczne badania, które zawyrokują, co trzeba z oczkami robić. Za wizytę u weterynarza na moim osiedlu jeszcze nic nie płaciłam, dopiero się dowiem wszystkiego w poniedziałek. le poszłam tam, gdzie wiem, że i będzie i czas dla psa i fachowość i niewygórowane ceny :) Natomiast za wizytę u okilisty zaplaci moja koleżnaka Ola K., za co juz teraz jej bardzo dziękuję,
-
Homiś jest tak cudowny, że to aż trudno opisać, i nie tylko pod względem wyglądu. Dziś za mną tęsknił, bo byłam długo w drodze ze względu na Sumika i Tyczkę ze Szczebrzeszyna. Zjadł dużo dopiero gdy wróciłam, w ciągu dnia mąż musiał długo przekonywać go do różnych przysmaków, ale niestety z małym skutkiem. Obiecuję, że wkrótce zdjęć będzie więcej :)
-
Niedawno dotarłam do domu, bo to kawał drogi ode mnie. Karta wizyty będzie gotowa na poniedziałek, to wtedy wkleję, Na razie relacjonuję, iż: Z oczami Tyniusi jest sytuacja bardzo poważna, te niewidzące oczy od długiego już czasu powodują silny ból, nie powtórzę wszystkiego fachowo, ale tam z pewnością nie jest tylko zaćma, lecz coś znaczenie poważniejszego, z pewnością zwiększone ciśnienie "rozsadzające" to oko, duże zmiany zapalne, jakieś ślady poza tym tego, ze organizm usiłował radzić sobie z długotrwałym stanem zapalnym, ale nie dawał rady. :( Tych zmian w oczach nie potrafię fachowo opisać, bo nie zapamietałam terminów, ale zrobi to okulista w przyszłą sobotę (doktor Stefanowicz, do którego zapisałam Tynię). Sunia dostała dziś od pani weterynarz leki przeciwzapalne i przeciwbólowe w zastrzykach, co już przyniesie jej ulgę. Do domu pani Ewy zawiozłyśmy przygotowane przez panią doktor zastrzyki na kolejne dni. Sunia ma wyłysienia i stan zapalny skóry na skutek długotrwałego zapchlenia, pchły nadal miała żywe w sierści. Została odpchlona, otrzymała też dodatkowy preparat do zakropienia, gdyby jeszcze jakieś pchły się nie wybiły. Może wellington będzie lepiej nazwy pamiętać, ale na wypisie wszystko będzie (na razie jest w z książeczce zdrowia, którą jej dziś założyłam. Dostała też dziś wszechstronny lek na odrobaczenie. Pobrana została jej też krew (mimo późnej pory ale by cokolwiek wiedzieć już teraz) Brzuch jest miękki, listwa mleczna czysta, gruczoły okołoodbytowe niezapchane, uszy zdrowe. Tynia trafiła do cudownego, ciepłego domu pełnego miłości. Zrobiłyśmy dużo zdjęć To sunia miła, kochana, ujmująca... bardzo wyniszczona... zęby ma starte niemal do zera biedna,.. dziękuję wszystkim, którzy chcą jej pomagać, ja pomogę zawsze chętnie,
-
Majunia ma dom,siostrę Pomidorcię i dwóch wspaniałych braci
AgaG replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Moja królewna słodka :) -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
AgaG replied to kikou's topic in Już w nowym domu
w hotelu? -
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
AgaG replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
a wiadomo czemu te martwicę tam miał biduś? -
a gdzie mieszkasz? bo jutro jedziemy do pani Ewy po Tyczkę staruszkę niewidomą, aby ją zawieźć do weta, Może to gdzies na trasie, to bysmy wzięły karmę, Najpierw jedziemy do schroniska po Sumika i wieziemy go do Niepołomic do hotelu, a potem jedziemy po Tyczkę.
-
Ja też rozmawiałam. Jutro zawozimy z wellington Tyczkę do weta na przegląd wstępny, no i by zaradzić wstępnie problemom z oczami. Diagnoza szczegółowa okulistyczna w przyszłym tygodniu będzie. Bardzo dziękuję wellington za transport, pani Ewa nie mogłaby z Tyczunia iść do weta już jutro, zwłaszcza, że sunia spora, no i przez to, że nie widzi, wymaga sporej pomocy