Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1.     Blizna jest duża wklęsła jak stwierdziła pani doktor musiała być duza rana-dziura :( Co do zdjęć, to ma je w aparacie wellington, pewnie wkrótce wstawi. Jutro podejdę by uregulować należność u wetki i wezmę kartę wizyty oraz fakturę. Decydująca będzie sobota: badanie okulistyczne żródeł tego stanu zapalnego.
  2. Felko moja koleżanka założyła Edziowi wydarzenie na FB i w tej chwili nie chce zapeszać, ale są dwa chętne indywidualne domy. Hotele wykluczam dla tak schorowanego i wymagającego pielęgnacji psa, Edzio musi mieć swój najlepszy dom. :) Jestem w kontakcie z dwiema paniami, na razie telefonicznym. Po wizytach przedadopcyjnych, będzie można podjąć decyzję, który byłby najlepszy dla Edzia. Całe szczęście, że doktor Agnieszka ze schroniska tak się stara o Edzia. Miał już kilka razy badania krwi, jutro obiecała, że będzie miał dodatkowe (kortyzol. tarczyca), a w dniu zabrania ze schroniska możliwe byłoby zrobienie mu jeszcze rtg cyfrowego u doktora Rafała, który operował mojego Homercia. Co do kroplówki rozmawiałam z weterynarz. Edziu bierze kroplówki na wzmocnienie, jedzonko gotowane, które mu przynosi też ma taki cel. Dotychczasowe wyniki krwi są bardzo dobre. Tak więc jest nadzieja dla Edzia. Trzymajcie kciuki za Edzia.
  3. O tak, czekamy na ciepłe dni i słoneczko, żeby już kurteczka dla Homisia nie była potrzebna i mógł futerko sobie grzać :)
  4. Rozumiem, Murko a pamiętasz ile on teraz waży? Bo bym dopytała mojego weta- ortopedę jaki lek poleca na tę chrząstkę i chciałabym, aby Erguś zaczął go przyjmować. Na zdjęcia oczywiście czekam i bardzo dziękuję, że je wyślesz. Adres zaraz podam, dziś też zrobie przelew za kastracje i badania Ergo :)
  5. Podczas wizyty u wetki, gdy przeglądana była skóra, okazało się, że Tyczka ma dużą bliznę na głowie, na samym środku. Pani doktor stwierdziła, że mogła ona powstać tylko podczas silnego uderzenia i że nim miejsce się zabliźniło, Tyczunia miała wręcz dziurę w głowie. :( A z dobrych wiadomości : dzisiejsza wiadomość od pani Ewy jest taka, że oczko wygląda zdecydowanie lepiej, a pchły padły. Oby tylko tak dalej. :)
  6. Celem dogomanii nie jest jak mi się wydaje spokój użytkowników, lecz dobro psów. Dbanie o to dobro powinno być zgodne z określonymi standardami. Dla mnie jednym z nich jest niedopuszczanie do sytuacji, w której pies, o jakim najpierw informuje się, iż dobrze się czuje, za parę dni odchodzi w bólu oraz nie wiadomo na co i poddany zostaje eutanazji. Na poznaniu wyników sekcji zwłok powinno w szczególności zależeć nie tylko osobie, która zabrała Karlosa ze schroniska, ale i dwum co najmniej jeszcze osobom. Po pierwsze weterynarzowi Karlosa, który - jak rozumiem - miał dbać o to, by Karlos cieszył się jak najdłużej życiem i był właściwie leczony. No i powinno zależeć makili, gdyż pies był w jej hotelu, pod jej opieką. Wypowiedzi niektórych uczestników wątku w stylu: po co sekcja, "dajcie spokój psu" są po pierwsze nieracjonalne, gdyż akurat w tej chwili to niestety pies ma spokój wieczny, a sekcji dokonuje się przecież na martwym ciele psa, nie na jego duszy..Poza tym świadczą one o niezrozumieniu istoty sekcji i jej roli. Istotą sekcji jest wskazanie, co było bezpośrednią przyczyną śmierci, czy stanu agonalnego - jak w tym przypadku. Poznanie tej przyczyny ma nie tylko wymiar poznawczy jesli chodzi o samego Karlosa. Jest bardzo istotne na przyszłość dla wyżej wymienionych osób, które parają się pracą, jaką jest opieka (weterynaryjna, hotelowa) nad zwierzętami, w tym wielu starymi, chorymi. Może uchroni przed powtarzaniem się takiej sytuacji, że pies nagle wchodzi w bolesny stan agonalny nie wiadomo z jakiego powodu?... Może skłoni do baczniejszego obserwowania psów branych pod opiekę i do powstrzymania się przed przyjmowaniem do hotelu zbyt dużej ich ilości, bo wtedy idealna opieka staje się z oczywistych powodów niemożliwa, Co więcej uważam, że jeśliby weterynarze i inne osoby trudniące się pracą związaną ze zwierzętami częściej spotykały się z wymogiem sekcji zwierząt, które zostały powierzone ich opiece, a zmarły (czy weszły w agonię) z niewyjaśnionych powodów, zdawaliby sobie bardziej sprawę z odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa.
  7. Wiesz ewkar bardzo się cieszę, że jesteś nie tylko na miau, ale pojawiłaś sie tu na dogo. Pod Twomi postem powyżej podpisuję się i ja :) Chętnie dałabym mu z pięć lików :) Umiesz patrzeć, analizować, wyciągać wnioski, a wszystko co i jak piszesz świadczy, że naprawdę zależy Ci na dobru zwierząt i na tym, by Ci, którzy się nimi zajmują, robili to uczciwie i rzeczywiście dla ich dobra, a nie swojego interesu, Oczywiście nie ulega wątpliwości jedno: w tego typu działalności powinna być kontrola, procedury kontrolne, a nie mydlenie oczu... :
  8. Murko zapomniałam Cię jeszcze zapytać, czy zdaniem Twojego weta, te zwyrodnienia kręgosłupa Ergo powodują ból albo mogą się pogłębiać?
  9. Nawet nie chcę mysleć, co by się mogło zacząć dziać, gdyby nie ta szczęśliwa okoliczność, której wszyscy już chyba są świadomi, że od nawet pojedynczego głosu internauty w słusznej sprawie powstać może jak to nazwałaś "wrzask na całą Polskę" . Juz nawet nie trzeba "straszyć reporterami", o których pisała ewkar. Chyba bardziej skuteczny niż materiał telewizyjny czy radiowy jest ten internetowy, zwłaszcza, że zostaje na zawsze, a dostęp do niego jest natychmiastowy:) Organizacja, do której się zgłosiłaś, widocznie miała tego świadomość.
  10. dorcia2 przewożeniem ciał zwierząt zajmuje się firma saria, z którą ma podpisaną umowa każda lecznica weterynaryjna, Wystarczy przewieźć ciało psa do chłodni, jaką dysponuje najbliższa lecznica, stamtąd firma saria odbiera ciało i zawozi na Brodowicza, trzeba oczywiście jej zgłosić, że ciało ma być poddane sekcji.
  11. ZHW jest z pewnością szczególnie uprawniony, bo robię sekcje nawet na potrzeby sądowe.
  12. Nie chodzi o to, jaki stan był psa dziś, ja też nie mam powodu nie wierzyć Pannie Marple. Jednak stan psa właściwie zdiagnozowanego i leczonego nie przechodzi zazwyczaj w agonalny w ciągu dwóch dni, a jeśli tak się dzieje, to powinna być znana tego przyczyna. Mówię to na podstawie wieloletniej opieki nad starymi psami, nie tylko u mnie w domu, ale i w domu tymczasowym u mojej mamy i nie tylko. Poza tym, jak już wspomniałam, jeśli stan psa się pogarsza, a miało to mieć miejsce trzy dni temu, to konsultuje się po wnikliwych badaniach stan psa gdzieś indziej.
  13. W arwecie w Wieliczce sekcja kosztuje od 50 złotych do góra 150, ale ta cena górna jest dla bardzo dużych psów.
  14. Ważyłyśmy Tyczunię w gabinecie. Waży teraz koło 17 kilo, ale na razie jest jeszcze za chuda, na pewno przybędzie jej ciałka na wikcie pani Ewy :) To wilczasta sunia, ale mniejsza niż owczarek :)
  15. Mam nadzieję, że jutro znajdę chwilę, by edytowac ogłoszenie, które jest na pierwszej stronie.Co do ogłoszeń, które robiłaby dziewczyna z miau, to jak najbardziej jestem za. Kk też obiecała, że będzie robić :)
  16. Bardzo mnie cieszy, że tak dobrze się czuje. A co do Twoich nóg obsiniaczonych przez Ergusia, to hmmm mam nadzieję, że do lata Ci te siniaczki zejdą :) bo wcześniej Ergo znajdzie dom :)
  17. wpis z 11 stycznia nie wskazywał, że stan Karlosa jest coraz gorszy... a między 11 styczniem a dzisiejszym dniem jakie Karlos miał badania? dorciu 2 to pytanie do Ciebie
  18. dziuniek pytała o wyniki badań,,, skoro podobno Karlos ma zapalenie mózgu
  19. mam nadzieję, że dycyzja o eutanazji zostanie podjęta tylko w przypadku konsultacji z drugim, niezaleznym i uznanym weterynarzem (np, w arwecie mają cadobowo wetów, w tym znanego specjalistę doktora Kortę) a na wątku zostaną wklejone karty wszystkich wizyt i wyniki badań psa wskazujące na nieuleczalną chorobę. Bo "na oko to" można różne rzeczy stwierdzać nie mające pokrycia w badaniach...
  20. hi hi hi... bardzo bym chciała pomóc jeszcze jakiemuś psu dajac mu dom, ale mam już cztery staruszki w domu, a dwa z nich nosimy, bo nie widzą. Z racji mieszkania na trzdcim piętrze bez windy adopcja następnego psiaka nie jest mozliwa :( Już i tak ledwo zyjemy od ilości spacerów :)
  21. DORA1020 mi się nie zdarzyło, by były problemy po zastosowaniu preparatów. Poza tym teraz wiele nowoczesnych preparatów jest przeciez tak pomysłanhych, że zabijają i robaki na skórze i wewnątrz, jak adwokat i inne przenikające przez skórę, :) Odstępy to się powinno robić pomiędzy odrobaczeniem a szczepieniami. Poza tym wiesz,jak ona jest z innymi psami, to też trudno czekać, bo przeciez mogłaby poroznosić "lokatorów" na inne zwierzaki. no i poza tym nie poprawi się zbytnio kupka, jak robaki są. (W dniu, w którym ją zawoziłam, Tynia miała biegunkę), Parazytolog, z którym jestem w kontakcie telefonicznym, powiedział mi zresztą niedawno, jak się radziłam odnośnie mojego psa ze schroniska, że zawsze trzeba ocenić korzyść wobec ryzyka, Ryzyko, że np. pies poczuje się źle po kąpieli, nawet zaziebi, warto ponieśc, gdy ta kąpiel spłukuje mu ze skóry robale, jaja robali itd, To samo z preparatami stosowanymi na skórę, TRoche śmierdzą czasami, żaden pies tego ie lubi, ale to tylko mu pomoże :) Czasem czeka się ze środkami na odrobaczenie z "wewętrznych" robaków gdy pies jest np. skrajnie zagłodzony albo po zabiegu operacyjnym, ale tu nie m takiej sytuacji.
  22. No to bardzo do mojej suni podobna. Moja Majunia do stawku w parku czasem wskakuje :)
  23. Pani Ewa bardzo rozsądnie udostępniła Tyczuni pomieszczenia, gdzie sa płytki ciagle zmywane, Pontoniki tez są czyściutkie, prane. Natomiast oczywiscie zawsze istnieje pewne ryzyko. Ja raz miałam tak zapchlonego psa (Pomponika spod mostu), że spryskałam wszystkie podłogi i wyprałam wszystkie dywany oraz pontony a psy spryskałam fipreksem Inwazja pcheł taka, że się lęgną i lęgną i jest ich pełno w domu czasami się zdarza, choć dosyć rzadko gdy na bieżąco dba się o czystość. Mi sie nie zdarzyła, u mojej mamy gdzie sukcesywanie przechowywałam w sumie 20 tymczasowiczów - jednego po drugim oczywśicie nie naraz, też nie było takiej inwazji, choć tam nie pryskałam dywanów czy pontonów, ograniczałam się do kąpieli psów. Ale np. znajomi przygarnęli zapchlonego kota, potem wyjechali z nim na dwa tygodnie z mieszkania i gdy wrócili całe mieszkanie było oblężone przez pchły. Tynia gdy się wzmocni może jeszcze dostać adwokata na skórę, którego stężenie utrzymuje się do czterech tygodni i zwalcza równiez jaja pcheł oraz zapobiega alergii na pchły, więc nawet w razie jakiś problemów poradzimy sobie z nimi z pomocą wetów. Gorsza sprawa jest taka, że zapchlone pchły zwykle mają też tasimca, bo pchły pomagaja w przenoszeniu jego członów. Ta więc całe szczęście, że Tynia dostała porządny środek na odrobaczenie.
  24. No niestety bardzo wątpię, czy ktoś ją będzie chciał zaadoptować... :( zwłaszcza, że Agatjka nie jest mini pieskiem, lecz średnim, a za jakiś czas trzeba będzie być może ją nosić,,Bardzo mnie to martwi, że szanse na adopcje spadły :( Ale ogłaszamy ją dalej, nie poddajemy się
  25. O widzisz i to dowodziłoby niestety, że niekoniecznie te alergie u białych psów mają tło głównie pokarmowe, jak się często uważa. Ja długi czas (pare miesięcy )karmiłam moją sunię tylko karmą dla alergików i niestety poprawy nie było. Nie wiem, jak u Gaji to wyglada, ale moja Majunia musi dostawac sterydy codziennie, bo w innym przypadku jej życie byłoby nie do zniesienia - świąd, drpanie. Aha nie dam rady cłego wątku czytac, ale moja Majunia jest cudowna z charakeru, ciekawa jestem, czy jej "siostra" też. Bo coś długo domu nie ma.. dlaczego?
×
×
  • Create New...