-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
masz całkowita rację. Wydawanie dużych dynamicznych psów do domu z małymi dziećmi to zawsze jest ryzyko. Jeszcze jedno dziecko można upilnować, zwłaszcza gdy ma się tyle miejsca w domu, że można jakoś czasami wyizolować szalejącego brządąca od szalejącego psa czy odwrotnie, ale już przy więcej jak jednym dziecku z tym pilnowaniem to mógłby być problem.
-
dopiero teraz mam chwilę, by poprzeglądac posty i na nie poodpowiadać. :) więc po kolei .:) Co do leku na stawy, to nie pamiętam, czy wspominałam, czy nie,ale doktor, który prowadzi leczenie moich psów uważa, że skoro Ergo nie ma dolegliwości bólowych, to wystarczy dobry lek wspomagający, zapobiegawczy. Dziś zapytam Murkę, co by wolała w sensie łatwości podawania: czy lek w płynie czy tabletki. Ja swoim dużym psom daję caniviton forte plus w tabletkach np. gdyż lek w płynie musiałabym podawać w strzykawce, a to zawsze stres. Gdy Murka zdecyduje, w jakiej postaci będzie jej łatwiej podawać lek, to oczywiście go zakupimy:)
-
Homerek lubi spacerki w każdą pogodę. :) Nawet po śniegu dreptał chętnie, choć czasami zdarzało mu się kuleć. No ale to wtedy, gdy temperatura była minusowa. Teraz na szczęście nie kuleje. Dostaje zresztą zapobiegawczo lek na stawy, który zlecił mu jego doktor. W przyszłym tygodniu ma mieć kontrolne badanie krwi. Homerek zrobił pewne postępy, jeśli chodzi o jego śmiałość :) Jako nagroda najskuteczniejsze okazują się parówki czy kiełbaski a nie zdrowe jedzenie, jakie mu gotuję. Makoron z mięsem muszę czasami posypać pokrojoną paróweczką, tak się rozwydrzył :) A co do zdjęć, nikt nie pytał o Homera ostatnio, to i nie robiłam :) Ale zrobię w weekend na pewno jemu i jego rodzeństwu psiemu, w tym pewnej malutkiej babuni, której dałam na imię Lala :)
-
a oto najswieższe wieści: U Tyczuni wszystko dobrze, jest zrelaksowana, zadowolona. Pewien problem stanowi jej cieczka, ale udaje sie izolować ją od kawalera, który się jej podoba i któremu zbliża się termin kastracji. Gdy jest słońce, to pani Ewa wypuszcza Tynię na taras i sunia tam sobie leżakuje. Do ogródka wychodzi za potrzebą i zawsze w towarzystwie pani Ewy, gdyż inaczej by zabłądziła. Natomiast za głosem idzie bardzo ładnie i w ogóle dobrze sobie radzi. Zakrapianie znosi dzielnie i cierpliwie. W piątek na wizytę okulistyczną Tynia ma już zorganizowany transport. Zdjęcia Tyni wysłałam do kk do wstawienia:)
-
Tak, właśnie o tego pieska. Słyszałam, że traci wzrok, paniom, które do mnie dzwoniły z ogłoszenia kolejnej kobietki dla Edzia proponowałam na wizycie przedadopcyjnej jego lub Bobka, bo oba niemłode i długo już czekają na dom. Bobek już jest w swoim wspaniałym domku (będą zdjęcia niedługo na osobnym wątku) ale Mobil czeka... A to maleństwo sympatyczne... Zagladałaś może do niego będąc w schronisku? :)
-
Murko wczoraj będąc u mojego weta z pewnym maleństwem :) spytałam o ten kręgosłup Ergo, zwłaszcza, że wyniki rtg już przyszły do mnie pocztą (Murko dziękuję) . Pytałam, czy przy takich zwyrodnieniach Ergo może odczuwać ból i powinien np dostawac jakieś tabletki przeciwbólowe. Doktor mówił, że przeciwblowe nie, jesli nie są obserwowane u niego jakieś problemy z poruszaniem. Mówił, żebym ie zapytała,cytuję: "Czy on nie zaplata nóg?" Nie miałam pod opieka psa, który by "zaplatał nogi" rozumiem, że chodzi o jakaś zmianę chodu, nienaturalność tego chodu. Czy u Ergo zaobserwowałaś coś takiego? Murko dziękuję, że od razu pokazałaś to wetowi. Czy za wizytę coś płaciłaś? Nie robiłam ostatnio aktualizacji, bo edytor szalał. Może dziś znajdę chwilkę.
-
Od pani Ewy wiem, no i z własnych obserwacji poruszania się Tyni po ogródku u pani Ewy i po domu), że sunia radzi sobie w tej chwili bardzo dobrze pomimo tego, że nie widzi. Jest przy tym niesłychanie mądra i grzeczna. Tynia miała ogromne szczęście, że znalazła taką bezpieczną przystań pełną miłości i troski. No i muszę dodać jedno: Pani Ewa też miała trochę szczęścia, ze Tynia taka grzeczna. :) To ułatwia pięlęgnowanie oczu kropelkami kilka razy dziennie :)