-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
A jedzą z takich misek, które akurat mam pod ręką :) Zawsze ich więcej musi w domu być przy tylu zwierzakach. A dywany bardzo lubią, to prawda. Dziś jednak do salonu z największym dywanem drzwi zamknięte, bo Maja znów chora :( Strasznie wymiotowała, ledwo nadążaliśmy ze sprzątaniem, teraz mąż z nią do weta pobiegł. Jej alergia i nietolerancja pokarmowa to koszmar. Bardzo jej pilnuję, jest wyłącznie na karmie dla alergików, ale dziś i karmę zwróciła. Może coś na spacerze polizała, może zaczynaja sie uboczne efekty jej leków, nie wiem :(
-
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
AgaG replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
zachary nie zdazyłam piuszek wysłać, czekaja u mnie :( z powodu dużej liczby psów na swojej głowie niestety nie byłam na watku zbyt czesto, więc się nie bardzo mam jak wypowiadać. -
no troszkę mu przybyło wagowo :) a najważniejsze, że mu przybyło tyle śmiałości i przemiłych zachowań zadowolonego psa. To merdanie grubym ogonkiem na powitanie, to wtulanie się gdy go biorę do łóżka - widoki przepiękne. Warto było czekać na te zmiany i wierzyć, że z zalęknionego psa stanie się domowym pupilkiem :)
-
Szafirko nie wiem jak Maks, ale moje staruszki wymagają, by im odlewać rosół z mięska, i samo czyste mięso mieszać z makronem czy ryżem, w innym przypadku mają biegunkę, mimo, iż kupuję tylko chude mięso (wołowina gulaszowa, pierś z kurczaka), Czasem przy zmianie diety też może się pojawić biegunka:
-
Murko zdjecia rewelacyjne, myslę, że kk wybierze coś do nowych ogłoszeń. :) Nie każdy chce może tak silnego psa, ale niektórzy takie lubią :) ja bym sobie chyba nie poradziła:) ewkar dziś wplynęła wpłata z Twojego bazarku 135, 51. Bardzo Ci dziękuję, to duża pomoc dla Ergo. Edycję na pierwszej zrobię póżnym wieczorem.
-
ja daję psom najbardziej lejącym pampersy, ale czasem wystarczy moment nieuwagi i jest fatalnie... :( Dziś Majunia pożarła nieswoje jedzenie, biuegunką miała od razu, kąpałam tego wielkiego psa dwa razy, prałam gigantyczny ponton, myłam podłogę ze trzy razy. Lalunię też kąpałam, bo choc nie miała biegunki, to nic nie trzyma i kupkę się pobrudziła. Jak ktoś nie ma staruszków czy chorych psów to nawet sobie nie zdaje sprawy, ile godzin codziennie schodzi po prostu na to, by psy i dom były czyste
-
Nie da się ukryć, zwłaszcza, ze zawsze jeszcze coś tam poniszczą, albo zniszczą całkowicie. U mnie ostatnio "poszła" nowa kanapa i dwa dywany, które okazały się nieodporne na pranie:) No i remonty ma się częściej, Malowanie na przykład:) ale nie tylko. Moja Majunia która niestety musi być na specjalistycznej diecie rzuciła się na stół kuchenny, by zdobyć leżąca tam przekąskę, Efekt - ubite panele podlogowe, które mąż musiał wymienić :) Na szczęście mieliśmy zapas, bo przy psach to się inaczej wszystko kupuje , właśnie zapasy trzeba mieć :)
-
Widziałam kiedyś taki patent: właściciel hotelu wychodząc z psami na spacer (na smyczy oczywiście) w drugiej ręce miał łopatę i gdy piesek kucał od razu mu podstawiał tę łopatę pod ogonek:) Nic do gleby nie szło. W tym przypadku akurat chodziło o zaoszczędzenie czasu przy sprzątaniu ogrodu :) W przypadku psa zarazonego warto taki patent rozwazyć :)