Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Stawy to pół biedy, w ciepłym domu na pewno mniej by mu dokuczały, niż u mnie. Tak ogólnie to on jest przecież bardzo mobilny. Ma natomiast usuniętą główkę kości biodrowej i po kilkumiesięcznej poprawie, znów zaczął gorzej chodzić. Na trzech łapach trudno mu będzie pokonywać tyle schodów kilka razy dziennie. Po głosie oceniam, że państwo są conajmniej w średnim wieku, więc gdyby doszło do sytuacji, że Werona trzeba nosić... To duży, ciężki pies. Teraz waży 32 kg. Pani powiedziała, że w ostatnim czasie ich psa mąż znosił na rękach, ale doszłyśmy do wniosku, że Weron na trzecim piętrze to raczej kiepski pomysł. Co innego, gdyby była winda.
  2. Pogrubione futerko, no tak... ;) Na tej fotce wygląda bardzo podobnie do mojej Allie, która jest mieszańcem owczarka collie. Będziesz wieszać jakieś ogłoszenia w okolicy, gdzie go znalazłaś? Może się zgubił, błąkał...?
  3. O matko, jaki tu ruch! :D :D Dzisiaj był... UWAGA, UWAGA............... pierwszy telefon o Werona!! Pani ze Szczecina, bardzo sensowna, konkretna, ogłoszenie znalazła na allegro. Mieli z mężem starego, schorowanego owczarka, który odszedł kilka dni temu. Mają świadomość, jaki jest stan Werona, że mogą być przerzuty. Mieszkanie 150 m kw., ich pies miał swój pokój i był - jak to pani ujęła - członikiem rodziny. To wszystko brzmiało tak pięknie, ale musiałam w końcu zapytać i...... mieszkają na trzecim piętrze, nie ma windy. Mam nadzieję, że będą kolejne telefony, tak się dzisiaj ucieszyłam, że ktoś w końcu zainteresował się Weronem. Dzisiaj nie ma apetytu, zjadł tylko połowę śniadania. Nie martwię się, bo wczoraj była duża kolacja (RC + ryż z kurczakiem), a ponadto Weron jest wesoły i energiczny, więc chyba nic mu nie jest.
  4. Ja już wczoraj zrobiłam.
  5. Nie rozumiem, o co Ci chodzi. Zapytałaś. Odpowiedziałam. Ogłoszenia robisz nie dla mnie, a dla psów, więc jakie znaczenie ma, pod czyją opieką ten pies się znajduje? Twoja postawa wyraźnie pokazuje, jak ludzkie konflikty odbijają się na zwierzętach. Odpowiedź mi się nie spodobała? To strzelę focha. Gdzie w tym wszystkim pies?
  6. Kaśka, mnie nie dziękuj - zadbaj o Tomka, bo on na pewno będzie zmęczony, jakaś kawa, albo hot-dog na stacji benzynowej (zwykła parówka + keczup, tak lubi), jeśli nadłożył km, to dorzuć mu kasy. To jest dobry człowiek. [URL="http://www.transportkoni.com.pl"]www.transportkoni.com.pl[/URL] Czekam na relację z przyjazdu suńki do nowego/starego domu ;)
  7. [quote name='agabytom']Rozmawiałam już z policją Bytomską.Zer względu,na późną godzinę mam zadzwonić jutro rano i sprawa zostanie podjęta. Powiadamiam również media.Nie można tego tak zostawić.Przede wszystkim trzeba sprawdzić co z psiną. Sprawę będe monitorować.[/QUOTE] W końcu ktoś sensowny, dziękuję!
  8. Oczywiście ktoś z zaangażowanych w wątek skontaktował się z Przystanią Ocalenie?
  9. Treść ok. Dzięki dziewczyny! Mysza dzisiaj przewoziła konia i właśnie napisała smsa, że znalazła psa. Jakie to przewidywalne ;) Jest bardzo chudy, "wszystkie kości mu znać", jadł śmieci na polu.
  10. np. "Szokujące zdjęcia szczeniaka na NK - potrzebne osoby z Bytomia!!"
  11. Niech założycielka wątku zmieni tytuł koniecznie, może przypadkiem wpadnie w oczy komuś z Bytomia. Ja zrobiłam zrzuty ekranu i skopiowałam zdjęcia. Zgłosiłabym sprawę do Przystani Ocalenie z Tych, to w sumie niezbyt daleko od Bytomia, a oni mają doświadczenie z policją i w interwencjach. Zaraz wyślę linka Dorocie, ale ktoś z Was musi podjąć się koordynacji całej sprawy.
  12. Biedak. Przez to, że jest w takim stresie i tyle już przeszedł, jest pewnie trochę przewrażliwony na swoim punkcie.
  13. Ale nie ze Swarzędza? trudno nadążyć za wątkiem...
  14. Zabrałam, bo nie mogłam zostawić. Jest u mnie w kojcu, bo innej możliwości nie ma. Najpierw wcale nie chciał zejść z zaścielonego siana (na pół kojca), nie mówiąc o ruszeniu się na zewnątrz. Teraz udaje się go wyprowadzić, ale jest zdezorientowany, wystraszony, chce wracać do kojca, ale nie umie, trzeba go kontrolować, żeby nie zrobił sobie krzywdy. Domowy tymczas... piękne marzenie. Dom stały dla straego, ślepego, głuchego pieska... już widzę las rąk. Co innego, gdyby mógł być ze mną w domu, z moimi psami, przemieszczać sie pod kontrolą, ale swobodnie, aż by się nauczył co można, a na co trzeba uważać. Ale nie mogę zabrać go do domu. Siedzi w kojcu. Mam go odwieźdź tam, gdzie go znalazłam, czy co? :(
  15. Co to jest "Siodłaty"? To ze Swarzędza, czy jakiś inny?
  16. Mogę Was nie denerwować, ale jakie wyjście widzicie?
  17. Ja odpadam ze wstawianiem na portale. Zdjęcia są (rewelacyjne), czego brakuje - opisu? Mów, co trzeba zrobić?
  18. [quote name='darunia-puma']no to startuję dla ślicznego Werona który skradł mi serce[/QUOTE] Z niego to taki złodziej... nieświadomy złodziej serc. Świadomie niczego by nie skradł, to prawdziwy dżentelmen. Nauczyłam się trzymać dystans, cięgle mam doczynienia z potrzebującymi, cierpiącymi zwierzętami... ale mimo to pół nocy przed operacją nie spałam, ciągle sobie wyobrażałam, że on umarł, już go nie ma, nigdy więcej nie ucałuję tego pięknego, poczciwego pychola. Budziłam się nad ranem i miałam takie straszne wizje. A tu proszę - wszystko pięknie, jak w bajce.
  19. W kojcu. Ja naprawdę nie mogę wziąć go do domu. Dom(ek) ma 24 metry kwadratowe, w środku koty, dwa pitbulle (z czego jeden chętnie by Ślepaczka-Puszka zmieszał z RC i zjadł na śniadanie), drugi samiec Weron... no po prostu nie dam rady :( Najgorsze, że ten kojec to dla niego żadna przyszłość. Czy nie bardziej humanitarna byłaby eutanazja?
  20. Pytajcie, a odpowiem ;) 1. Weron czuje się zadziwiająco dobrze, jest energiczny, wesoły, trzeba go powstrzymywać, żeby nie galopował i nie wskakiwał / wyskakiwał do i z samochodu, co robi ostatnio nagminnie, wystarczy zostawić drzwi na chwilę otwarte. Dostaje encorton, pyralginę i antybiotyk - o czym nawet nie wie, bo zjada albo w kiełbasie, albo w kanapce ;) Pokuszę się o stwierdzenie, że dzień po operacji jest w lepszej formie, niż przed zabiegiem. 2. Potrzeby finansowe są, cała diagnostyka i zabieg to koszt rzędu ponad 600 zł, w poprzednich postach pisałam ile dokładnie. Można wysłać na konto, można kupić cegiełkę na allegro, albo zalicytować coś na bazarku - zapraszam!
  21. Mam IE, nie M.
  22. Link allegro "broken". Dziękuję pięknie za ogłoszenia!!
  23. No to pekinczyk już w pełni gotowy do adopcji!
×
×
  • Create New...