-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Greven
-
Dziękuję, że do nas zaglądasz. Robiłam już próbę z kartonem, ale nie chciał wejść. Kładł się obok. Może faktycznie wsadzę do środka termofor, może to go skusi. Zakopywać się w słomie nie chce. Przerzucił ją na jedną stronę, wygniótł sobie miejsce prawie na gołej ziemi i tam śpi, w rogu kojca. Od zewnątrz zabezpieczyłam ścianę kojca onduliną, to mniej mu wieje i deszcz w razie czego nie zacina, ale przecież ciągnie od gruntu... Nie mam pomysłu, jak go namówić na budę.
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
[quote name='darunia-puma']Greven kochana cioteczko jak ty o niego dbasz............[/QUOTE] Jak można o niego nie dbać... To anioł, nie pies. [quote name='tsu']Sandra, te szwy to są takie rozpuszczalne, czy trzeba będzie jechać na ich zdjęcie za jakiś czas? z raną wszystko w porządku? nie krwawi, nie ropieje? i jak spracer, chętnie poszedł czy wracał do domu, jak wtedy do samochodu?[/QUOTE] Szwy normlane, do zdjęcie 10 dni po operacji. Nic się nie paprze, rana jest czysta i sucha. Na spacery idzie chętnie, ale jeszcze chętniej wraca ;) [quote name='Estrella']Poprawiłam:[/QUOTE] Dziękuję! [quote name='wieso']Dolaczam sie, Weronku trzymam kciuki......Boze jaki ten Weron piekny......[/QUOTE] Witamy, dziękujemy ;) [quote name='urwisek']Nie ma Chłopak tendencji jeszcze się do nich dobierać? Czy już musi "za astronautę robić" w kołnierzu? [/QUOTE] W ogóle się nie interesuje ani jajkami, ani pazurami (no w sumie i jednego i drugiego już nie ma, hi hi). Po operacji biodra miał kołnierz. Przez 4 minuty. Potem resztki kołnierza zbierałam z łąki. Tym razem postanowiłam go nie stresować wynalazkami, pilnuję tylko, żeby nie lizał. -
Suka jest zadbana, ładnie umięśniona... W głowie się nie mieści, że ktoś o nią dbał, naprawdę dbał, a potem z dnia na dzień wyrzuciła na ulicę... nawet nie spróbował poszukać nowego domu. Jeszcze raz muszę to powtórzyć: ogromne szczęście miała, że urodziła się w Twojej hodowli!
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Estrelko, już ostatnia uwaga - zdejmij fragment o tym, że pies jest PiSdZ i o finansowaniu. Dla przypadkowego czytelnika to jest informacja bez znaczenia. Plakat będzie jeszcze bardziej przejrzysty. Mnie się bardzo podoba, jeszcze raz dziękuję ;) Weron sika, jak koń. Zjadł wszystko. Chodzi trochę "przykucnięty", prawdopodobnie szwy w kroku go ciągną. Zaraz wezmę go na dłuższy spacer, niech się trochę rozrusza. -
Jestem! Pierwsza :D
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Teraz jest prawie idealnie, usuń tylko fragment o wynikach krwii i badaniu serca (to wydaje mi się dla plakatu nieistotne)... i DRUKUJEMY :D Świetna robota, dziękuję! -
Gdy muszę podjąć decyzję o eutanazji zwierzęcia, to... uczłowieczam je. Stawiam się w jego sytuacji. Ty też postaw się w sytuacji swojej suńki. Zadecyduj mądrze. Wg mnie łaska eutanazji to jedyna przewaga, jaką zwierzęta mają nad ludźmi.
-
AMSTAFF suczka z tatuażem - PODJUCHY. Ma dom.
Greven replied to Canaveral-staff's topic in Już w nowym domu
[quote name='Canaveral-staff']ale mam problem zupełnie nie mogę dopasować do niej imienia[/QUOTE] A jakie ma od Ciebie rodowodowe? Ładne suczysko, do tego fajny charakter... ... no po prostu amstaff ;) -
Bytom !Szokujące zdjęcia szczeniaka na NK pomocy.
Greven replied to ania10512's topic in Okrucieństwo
[quote name='agabytom']Rozmawiałam już z policją Bytomską.Zer względu,na późną godzinę mam zadzwonić jutro rano i sprawa zostanie podjęta. Powiadamiam również media.Nie można tego tak zostawić.Przede wszystkim trzeba sprawdzić co z psiną. Sprawę będe monitorować.[/QUOTE] Możesz napisać, jak sprawa się rozwija? Może być na PW. -
To jakiś wątek na dogo? Możesz podlinkować?
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Nie powinien częściej siusiać po encortonie. Ja przynajmniej nie siusiam.[/QUOTE] A amstaffka Basi tak ;) [quote name='Estrella']Ale Sandra nie napisała mi jeszcze, czy plakat jest ok (treść itd.) [/QUOTE] Świetny plakat! Ja bym tylko zredukowała ilość tekst do absolutnie niezbędnych informacji, bo obawiam się, że i tak nikt nie będzie czytał tego zbyt dokładnie - lepiej dać mniej, ale większą czcionką, będzie wyraźniej. Bardziej wyróżniłabym dane kontaktowe i link do allegro. Poza tym super :) -
Cygan, całe życie na łańcuchu JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cudak'][I] "jest na stanie naszego stowarzyszenia i my za niego płacimy" [/I][/QUOTE] Wiem, widziałam. Ale nie rozumiem, co to oznacza. Wydaje mi się, że powinnaś zmienić tytuł wątku... Tylko na jaki? -
On nikogo nie widzi, jego nikt nie zauważa... Ślepaczek-Puszek kocha gotowane jedzenie. Staramy się, żeby (wraz z Koksem, bo oba są na zewnątrz) dostał je conajmniej dwa razy w tygodniu. Ostatnio wpadłam na to, żeby dawać mu podgrzaną wodę. Suche RC też polewam wodą, albo sosem dla psów i daję jak namięknie, bo Ślepaczek nie przepada za suchymi kulkami i wyraźnie ma też problem z ich gryzieniem - przerzuca sobie na tylne zęby. Ponadto dostaje psie i kocie puszki, zależy co akurat mamy. [B][U]On nie wchodzi do budy.[/U][/B] Śpi na sianie przed budą. Także podczas mrozu. Dościeliłam mu bardzo dużo słomy, żeby chociaż mógł się zakopać.
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nemi']Czarna sunia jest duża, ale nie tak duża jak Weron. Nie wiem czy to tak na zdjęciach perspektywa wydłużyła mu łapy, czy takie ma w rzeczywistości - bo wygląda, że jest jak mały koń[/QUOTE] Weron jest duży. Łapy ma faktycznie bardzo długie. Ja mam 182 cm wzrostu, a na niektórych zdjęciach stoi obok mnie, więc masz porównanie. -
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Tak, dzisiaj jest ok. Wczoraj chyba po prostu był przejedzony i rozsądnie podzielił sobie śniadanie na lunch i popołudniową przekąskę ;) Kolacji mu nie dałam, a rano zjadł wszystko do ostatniej kulki. Bardzo dużo i często sika, wydaje mi się, że to po encortonie. -
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Zadzwoniłam do tej pani, od wczoraj się wahałam, bo może okazałoby się, że to nowe budownictwo, gdzie schody są zupełnie inne, niż w starym, szersze i mniej strome, duże półpiętra... No ale niestety, jest to stare budownictwo, więc na 100% odpada. Zaproponowałam pani inne psy, ona powiedziała, że po południu, lub jutro poprosi o kontakt swojego męża, omówimy tę sprawę. Dodała, że pies musi być spokojny do dzieci, bo odwiedzają ich wnuki. No i ma być duży. U mnie nie ma żadnego dużego psa (poza Koksem, ale on nie spełnia kryteriów), więc jeśli pan będzie zainteresowany, to będę go kontaktować z Wami. -
Cygan, całe życie na łańcuchu JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że w końcu jakieś wyjaśnienie. Jaki jest teraz status prawny Cygana-Cudaka? -
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj koło południa weryfikowałam wszystko, co przyszło na maila PE. -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
Greven replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Ostatnio wysyp pekinczyków ;) więc na pewno znajdzie się jakiś stabilny psychicznie, bez traumy, który nie tylko jakoś przemęczy się w podróży, ale może nawet polubi latanie samolotem. -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
Greven replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Ostatnio wywyp pekinczyków ;) więc na pewno znajdzie się jakiś stabilny psychicznie, bez traumy, który nie tylko jakoś przemęczy się w podróży, ale może nawet polubi latanie samolotem. -
Bytom !Szokujące zdjęcia szczeniaka na NK pomocy.
Greven replied to ania10512's topic in Okrucieństwo
Nie ma najmniejszego znaczenia, czy dziecko rzuciło szczeniakiem, czy zrobił to ktoś inny. Nie ma znaczenia, czy podniosło za skórę z ziemi, czy ktoś mu go włożył w ręce na potrzeby zdjęcia. Znaczenie ma postawa rodziców, którzy nie tylko dają przyzwolenie na patologiczne zachowania względem zwierzęcia, ale prawdopodobnie sami je inicjują. A nawet, jeśli tak nie jest i dziecko samo wymyśliło zabawę szczeniakiem, to tylko i wyłącznie po ich stronie leży wina, że natychmiast jej nie przerwali. Nie tylko nie zareagowali na zachowanie dziecka, ale jeszcze najwyraźniej uznali je za zabawne, zrobili zdjęcia, pochwalili się "zabawnymi fotkami" na NK. Przejrzyjcie dobrze galerie - dziecko jest także fotografowane z puszką piwa, a komentarz brzmi "wie co dobre". Dziecko nie jest niczemu winne. Po dziecięcemu poznaje świat. Ugniata, rzuca, podnosi. To normalne. Nienormalne jest to, że zamiast pluszaków, czy klocków, dostaje do rąk żywego psa i puszkę po piwie. Rodzice zamiast nauczyć, jak obchodzić się z delikatnym szczeniakiem, nakierowują dziecko na przemoc wobec zwierzęcia, na zadawanie bólu i sprawianie dyskomfortu, bo tak jest według nich zabawniej. Swoim zainteresowaniem i akceptacją gratyfikują najbardziej nieporządane zachowania. To jest przerażające. -
Dopiero dokładnie przeczytałam tytuł wątku i sugeruję, żebyś go nieco... zmodyfikowała, bo robisz hotelowi kiepską reklamę :evil_lol: "Młodziutki Bruno błąkał się po polach, [B]jadł śmiecie już w hotelu[/B]" A jeśli chodzi o ogłoszenia i poprzedniego właściciela Bruna. Wiem, to mało prawdopodobna wersja, ale może być tak, że miał dobry dom, zagubił się, zmarniał, nauczył jeść śmieci itd. Sytuacja, jak z suczką, o której mi opowiadałaś - zwiała na spacerze i odnalazła się po dłuższym czasie, wychudzona, zaniedbana.
-
Dopiero dokładnie przeczytałam tytuł wątku i sugeruję, żebyś go nieco... zmodyfikowała, bo robisz hotelowi kiepską reklamę :D "Młodziutki Bruno błąkał się po polach, [B]jadł śmiecie już w hotelu[/B]" A jeśli chodzi o ogłoszenia i poprzedniego właściciela Bruna. Wiem, to mało prawdopodobna wersja, ale może być tak, że miał dobry dom, zagubił się, zmarniał, nauczył jeść śmieci itd. Sytuacja, jak z suczką, o której mi opowiadałaś - zwiała na spacerze i odnalazła się po dłuższym czasie, wychudzona, zaniedbana.