-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Greven
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
Greven replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Na dobranoc zaglądam do pekinczyka ;) -
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga-33-76'] Wysłałam zadeklarowaną małą dyszkę, na razie nie dam rady więcej[/QUOTE] Dyszka do dyszki i będzie na leczenie Werona ;) -
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
A mnie się właśnie oczy Werona na tych zdjęciach bardzo podobają ;) -
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nemi'] Zdjęcia przepiękne ![/QUOTE] Prawda? :) Iza ma talent! Jeszcze dwa... [IMG]http://i357.photobucket.com/albums/oo20/szeloba/sandra/26.jpg[/IMG] Weron i jego obstawa ;) [IMG]http://i357.photobucket.com/albums/oo20/szeloba/sandra/21.jpg[/IMG] -
[quote name='karjo2']A jednak zostawiasz zapalone swiatlo[/QUOTE] Zostawiam, ale jak już pisałam, jest to rozwiązanie tylko i wyłącznie doraźne. Światło sprawia, że pies nie widzi rozbłysków petard i sztucznych ogni tak wyraźnie, jak widziałby je w ciemnościach, a dźwięki z radia rozpraszają uwagę, odwracając ją od huku. Niestety ani łazienka, ani schowek nie przypominają bunkra i pewne stresogenne bodźce docierają do psa. Światło i radio jako rozwiązania czasowe, awaryjne - są dla mnie jak najbardziej do przyjęcia. Jako długofalowe, tuszujące problem lęku (który z tego powodu może wręcz narastać) - nie.
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Pozwolę sobie wstawić jeszcze jedno zdjęcie Izy (tsu), które bardzo mi się podoba: [IMG]http://i357.photobucket.com/albums/oo20/szeloba/sandra/14.jpg[/IMG] -
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Wam za zakup cegiełek!!! -
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Greven replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Iza za zdjęcia! Weron od wczoraj czuje się kiepsko, wymiotował, jest bardziej apatyczny, nie cieszy się tak, jak zwykle. Dzisiaj podczas sesji zdjęciowej zaczął się cały trząść, mimo że wcale nie było zimno, a jemu nikt nie kazał godzinami pozować. Chciał już wracać do samochodu. Zastanawiałam się, czy nie jechać z nim do weterynarza, ale skoro termin ma na czwartek, to wcześniej i tak niczego nie wyczarują... -
Też o tym pomyślałam. Igły zaczną swędzieć i się Czarna weźmie za kabla.
-
[quote name='urwisek']chodziło mi o ew. ludzi starszych, którzy i tak psiaków nie mnożą a mają przestarzałe dane na temat szkodliwości sterylek. Czy takim warunkiem się ich nie zniechęca. Zresztą - chyba racja - nie ma co ryzykować "... uciekł i zrobił... co swoje..." [/quote] No właśnie, właśnie o to chodzi. Uciekł, albo został wypuszczony, bo "pies czasem musi", ktoś przymknął oko, ktoś inny nie upilnował... o to bardzo łatwo. A jeśli już o ludziach starszych mówimy, to moja babcia od kilku miesięcy wypytywała moją Mamę, kiedy ona Juniora w końcu wykastruje, bo "śmierdzi samcem i sika za dużo" ;) Do kastracji / steryzliacji namawia wszystkie swoje znajome posiadaczki psów (większość z nich niestety puka się w głowę, bo lepiej mieć szczeniaki z wpadki i samca gwałcącego nogi oraz poduszki), a sąsiadka z naprzeciwka to już w ogóle nie ma z nią życia - mają tam myśliwskiego teriera, głupiego jak moje kapcie, który zasikuje klatkę schodową... Oj ma babcia pole do popisu! [quote name='urwisek']Rozumiem, że adopcyjna umowa? Tak - to chyba najlepiej zabezpiecza psiaka - jak by co.[/QUOTE] Wg mnie tak.
-
[quote name='urwisek']ludzie mają różne "fobie".[/QUOTE] Przerwałam studia, nie zostałam psychologiem, więc jak dla mnie mogą je sobie wsadzić w... te swoje fobie. Na maila wyślę Ci wzór umowy adopcyjnej, albo później wstawię tutaj. To nie żaden cyrograf sygnowany krwią i każdy normalny człowiek po zapoznaniu się z treścią podpisze bez problemu.
-
WON STĄD! usłyszał nieduży, młody piesek, chcąc wejść do domu. Do cudzego domu, ale to mu przecież nie przeszkadzało. Nie marzył nigdy o dużym metrażu, o pięknym widoku z okna i markowych meblach i dywanach. Chciał mieć tylko swojego człowieka, malutki kącik w jego domu i sercu. Wydawało mu się, że jego życie odmieni się, gdy tylko przekroczy próg domu, ale... W tym domu było już zbyt wiele innych zwierząt, by mógł tam zamieszkać. Dostał budę, miseczki. Nie jest głodny, w wolnej chwili zawsze ktoś się z nim pobawi, ale... Czy tak ma wyglądać przyszłość tego pieska? Przeganiany z pod progu dla jego własnego dobra, w końcu oduczy się ufać, oduczy się kochać. Odejdzie, zdziczeje, może zastrzelą go myśliwi, może wpadnie pod auto, albo umże zimą z głodu i chłodu. Dziś jest taki radosny, tak pragnie kontaktu, żebrze o niego, o chwilę uwagi, o dotyk, o jedno pogłaskanie. Nie potrzebuje wiele, a w zamian odda wszystko - siebie. Pies znajduje się w ... Kontakt ... >> Oczywiście do obu ogłoszeń musisz Jędruś wprowadzić dane dotyczące wieku i stanu zdrowia psów oraz dodać nieśmiertelną formułkę, że: pies wydany zostanie po przeprowadzeniu wizyty przedadopcyjnej, podpisana zostanie umowa, nowy opiekun zgadza się na kastrację itd.
-
[quote name='Isadora7']Jakby co to ja jestem w okolicy, panterka włożona, bejsbol w ręku, zwarta i gotowa jak przystało na jamnicza bojówkę.[/QUOTE] Zapomniałaś o anielskich skrzydłach i aureoli z jamnika ;)
-
SUPEŁ to pies w typie jamnika. Pobyt w schronisku pozostawił trwałe blizny na jego psychice i nawet dzielna, jamnicza natura nie była w stanie ich całkowicie usunąć. Został adoptowany. Po roku w supłowym raju, pod opieką osoby, która rozpieszczała go, karmiła smakołykami i pozwalała warczeć na gości z pod fotela, SUPEŁ znów został sam. Jego Pani umarła. Coś zgasło, coś się skończyło w życiu SUPŁA tak niespodziewanie, jak zdmuchnięty płomień zapałki. Pies miał szczęście, że trafił do domu tymczasowego, a nie do schroniska, gdzie jego szanse na przeżycie równałyby się zeru. Niestety, jest tu tylko jednym z dużej gromady zwierząt, jego jamniczy indywidualizm i poczucie godności cierpi na tym. Z częściom psów nie może być kontaktowany, bo są zbyt duże, zbyt silne, zbyt rozbawione, jak na możliwości jednego małego SUPŁA. Piesek jest izolowany, a to negatywnie wpływa na jego psychikę. Tylko w nocy ma towarzystwo ludzi i kotów, z którymi dzieli łóżko. SUPEŁ zasługuje na całodobowe szczęście, na opiekuna który zrozumie i zaakceptuje jego jamniczą naturę w niedokońca jamniczym ciałku. Pies przebywa w ... Kontakt ...
-
Pitbull PAKO ma WSPANIAŁY DOM, czyli ... DT zmieniło się w DS!!!
Greven replied to agnieszka32's topic in Już w nowym domu
Piękny pies, a z opisu wynika, że typowo rodzinny. Boże, wszystko rozbija się o brak tymczasów!!!!!!!!!!! Podejrzewam, że panna odda go za darmo, tylko CO z nim zrobić?! Ja mogę zadeklarować tylko pomoc w zabraniu psa, załatwieniu formalności, podwiezieniu do weterynarza na przegląd i zawiezieniu we wskazane miejsce, na terenie Szczecina za darmo, gdzieś dalej (w sensie, że do 100 km, bo ogranicza mnie czas) za zwrot paliwa. Wiem, że to niewiele, ale tylko tyle mogę :( Schronisko to dla niego wyrok. -
Pitbull PAKO ma WSPANIAŁY DOM, czyli ... DT zmieniło się w DS!!!
Greven replied to agnieszka32's topic in Już w nowym domu
Wydaje mi się, że bardzo pozytywną cechę Pako jest jego zdolność do przystosowywania się. Dom przez wiele lat, potem schronisko, nowy opiekun na krótko, schronisko, znów nowy opiekun. Niejeden pies rozsypał by się po czymś takim psychicznie, ale on jest silny i dzielny. A mimo to bez domu, jakie to smutne :( -
Pitbull PAKO ma WSPANIAŁY DOM, czyli ... DT zmieniło się w DS!!!
Greven replied to agnieszka32's topic in Już w nowym domu
Pies - ideał w konfronatcji ze smutną rzeczywistością. Schronisko, potem tymczasy, zamiast kochającego domu i kolejki chętnych do adopcji... -
Zaraz spróbuję napisać jakieś streszczenia Twoich opisów. Daj mi parę minut.
-
AMSTAFF suczka z tatuażem - PODJUCHY. Ma dom.
Greven replied to Canaveral-staff's topic in Już w nowym domu
Kaśka, szkoda że nie przysłałaś mi na maila wzoru tego plakatu, bo jutro będę jechać przez Podjuchy. -
Urwisa kocham, jak brata, ale muszę brutalnie stwierdzić, że zdjęć to on dobrych nie robi (albo jego aparat). Donacja, wpadnij i "obfoć" zwierzyniec, a oprócz zdjęć psów do adopcji ja poproszę jeszcze całą resztę, a szczególnie konie. Plissssssssssss ;)
-
Ta "reszta" to AŻ jeden pies, jeśli dobrze doczytałam. Można zamykać je razem. Kot/koty luzem.
-
Pitbull PAKO ma WSPANIAŁY DOM, czyli ... DT zmieniło się w DS!!!
Greven replied to agnieszka32's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam od deski do deski i aż oddech wstrzymałam, gdy Pako był w schronisku... ehhhhh... Donvitow opowiadał mi o tym domu tymczasowym latem, niby oh i ah, ale jakoś mieliśmy mieszane uczucia. Wygląda na to, że instynkt nie zawiódł. Dobrze, że pies na razie bezpieczny, dobrze. -
Jędruś, dobry ten najnowszy baner "szukam otwartych drzwi".
-
W ciągu pół roku pies powinien stracić seksualne zainteresowanie sukami, ale jeśli kiedykolwiek krył, lub był bardzo pobudliwy, to może zostać mu nawyk nachalnego podwąchiwania, spijania sików, czy prób kopulacji. Tego można oduczyć, jak każdego złego nawyku. Próby kopulacji mogą być także chęcią zdominowania i z kryciem jako takim mieć niewiele wspólnego. Jeśli natomiast chodzi o "wrogów", to Martens napisała już dość obszerną odpowiedź, nie będę dublować. Dodam tylko, że moje kastrowane psy niekoniecznie kochały inne samce. Owszem, wykluczony został czynnik zapalny pt. "wojna o sukę", ale wykastrowany Junior warczy na widok Werona, a Koks (kastrat od 3, czy 4 lat) rzucił się kilka dni temu na innego samca. On nie toleruje dużych samców (sam jest duży), z małymi dogaduje się bez problemu. Jak mi się kiedyś zerwał do rottweilera (niekastrowanego, wielkiego siedmiolatka), to myślałam, że łudusi ;) Kastracja wyciszy "agresję hormonalną", ale nie zastąpi szkolenia, pracy z psem. Czym bardziej ugruntowane negatywne zachowania, tym więcej roboty przed Tobą.