-
Posts
2233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasie
-
DZiś minie 8 miesięcy jak odszedł Ares. Ubiegłe wakacje i tak spedzilismy w lecznicy: kroplówki i ciągła huśtawka: będzie lepiej, będzie gorzej... Nadal go mi brakuje. Nadal o nim pamiętam. Nadal go wspominam o o nim opowiadam. To był mój Aresik. I gdziekolwiek jesteś, a gdzies jesteś, to zamachaj teraz do nas ogonem...
-
CZy ja wiem? Nie cierpi rowerzystów, mamie już wszystkie kwiatki podeptał. Jego zainteresowanie (macha intensywnie ogonkiem i podskakuje) wzbudzają niektóre inne psy. Choćby Znaurii. Ale jest wykastrowany. Na prawdę jeszcze nie wiem, co może stanowic dla niego podnietę...
-
Bo Aszot jeszcze jedna sztukę opanowywuje: kamuflaż. Upodabnia się do podłoża po prostu i tkwi nieruchomo. Wojtus (żółw stepowy) to samo robi.
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Biserko, zastanawiałam się nad piatkiem po południu a raczej wieczorem. Czy by Wam odpowiadało? I czy mogę być z 1 lub 2 psami? (w tym Aszot oczywiście). Możemy iść się gdzieś przejść, taki dogomaniacki spacer psi. -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
No ale się Dunajkowi powodzi... A czy w tym tygodniu by Wam pasowało? Jeśli tak to kiedy i o której? Raczej po południu lub wieczorem. -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Dunaj to duuży pies więc duze kanapki są właśnie dla niego ;) Witam po przerwie. Wróciłam do domu bez Dunajka. Ale wiem, że ma takie warunki jakich u mnie by nie mógł mieć. I że może obgryzac Wojtka (mnie nie mógł) i ze Biserka mu gotuje i że ma swój wspaniały kąt. Dziękuje za wielkie Wasze zaangażowanie. I troszke nieśmiało zapytam, czy mogłabym na jakąś wizyte się umówic z Wami? -
No, z ta ucieczka to nie zupełnie tak było... Bo on wcale nie zwiał tylko sie schował w ogródku, 4 metry od domu pod gęstym winogronem i spał. A że kiepsko szukali...:mad: :evil_lol: to sobie psina pospała. I wywinął jeszcze jeden numer: wyskoczył przez okno z pierwszego piętra:shake: Nieopatrznie tata zamknał go w domu samego a on tego nie lubi. Okno było otwarte, potargał firanę i wyskoczył. Nic mu sie na szczęście nie stało. Poza tym chyba mnie zapomniał po tym miesiącu nieobecności bo nawet ogonem nie pomachał na mój widok ale teraz juz sie zaczyna cieszyć. I przeniósł się na niektóre pory dnia do łazienki, płytki zawsze są chłodniejsze niz dywan. Sierść mu odrasta. Voc, dzięki za TAKA akcję i ze z pracy nawet przyjechałaś żeby tego dziada szukać. ;)
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Biserka jeszcze nic nie pisze... A moze i zdjecia będą? Pierwsze koty za płoty, zapoznanie było, Dunaj głosno szczekał, później lizał. I wogóle to jest jakiś inny pies z niego. Jasne że już nie jest czysty, juz wieczorem po kapieli nie był. Ale za to jest wesolutki za 3 przynajmniej :cool1: Biserka, zainteresowana Dunajem sama ma sie tutaj wypowiedzieć wiec WSZYSCY będą wiedzieć. A ja sie tak ciichutko usmiecham :cool1: Bo Dunaj chyba nie najgorzej wypadł. Mógł w końcu kogos zalizac na śmierć, prawda? A jak to Camara stwierdziła tylko zaganiał Aszota podszczypując, wylizaywał i wylizaywał Wojtka i zajadał kosteczkę. -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
Kasie replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
No nieźle! :angryy: -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
W sprawie Dunaja telefon milczy jak zaklęty... Może choc Frotka albo Camara mają jakiś oddzew? -
I jak tam opowieści Hetmana? Lotnik tak ładnie pisze, może Hetman kolegując sie z nim nauczył by sie czegoś? I wysłał nam piękny list.:cool1:
-
Wczoraj udało mi sie z 3 godziny pobyć w domu (to naprawdę jest wyczyn w moim wydaniu). No i dokończyłam wycinanie tego czegoś z Aszota. A teraz skopiuję fragment z watku Dunaja: Wczoraj kończyłam wycinanie z Aszota czegoś tego śmierdzącego w czym sie wytarzał. I Dunajek był bardzo zainteresowany, zwłaszcza gumowymi rękawicami: przecież mają taki fajny zapach i można je mietosic w pysku. Wiec nauczylismy sie nowej zabawy. Taka z warczeniem i machaniem ogonem i wielką radoscia wogóle. Ale Aszot do tej nie chciał się przyłączyć, patrzył na nas z wyższoscia. A później Dunaj zabrał sie do wylizywania Aszota :evil_lol: :lol: tych miejsc na łopatce i karku gdzie powycinałam to coś śmierdzące. A lizał z takim zapałem, ze aż oczy przymykał! Widocznie został jakis zapaszek. A Aszot pozostawał dalej nieruchomy. Wiec w końcu Dunajek łapą go przez plecy: bo on się chciał bawic a Aszot leży tylko i lezy. No ale nie zachecił go do zabawy. Za to dopadł kota :razz: Który dał mu się wylizywać i jeszcze mruczał przy tym :lol: A później całe towarzystwo w liczbie sztuk 3 (wliczam kota) grzecznie leżało w ganku. Nawet kot próbował zapolować na leżąco na ogon Dunaja. Poza tym już wiem, że brzuszek Aszota głaska sie najlepiej rano, wieczorem nie chce, przylega mocno do ziemi. I ulubione miejsce obserwacji, to są schody na górze. I Aszot lubi tez rybki, nawet solo, bez ryżu.
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kolejni państwo którzy dopytywali sie o Dunaja zrezygnowali... Miałam od nich 3 telefony i właśnie odebrałam mail, że jednak nie. :shake: A Dunajek jest rozkoszny. Odkrył w domu kotłownie a w niej węgiel... A po węglu można sie przecież wspinać... Biały podhalan + czarny węgiel =:crazyeye: :razz: Bajorko, gdzie jestes? Wczoraj kończyłam wycinanie z Aszota czegoś tego śmierdzącego w czym sie wytarzał. I Dunajek był bardzo zainteresowany, zwłaszcza gumowymi rękawicami: przecież mają taki fajny zapach i można je mietosic w pysku. Wiec nauczylismy sie nowej zabawy. Taka z warczeniem i machaniem ogonem i wielką radoscia wogóle. Ale Aszot do tej nie chciał się przyłączyć, patrzył na nas z wyższoscia. A później Dunaj zabrał sie do wylizywania Aszota :evil_lol: :lol: tych miejsc na łopatce i karku gdzie powycinałam to coś śmierdzące. A lizał z takim zapałem, ze aż oczy przymykał! Widocznie został jakis zapaszek. A Aszot pozostawał dalej nieruchomy. Wiec w końcu Dunajek łapą go przez plecy: bo on się chciał bawic a Aszot leży tylko i lezy. No ale nie zachecił go do zabawy. Za to dopadł kota :razz: Który dał mu się wylizywać i jeszcze mruczał przy tym :lol: A później całe towarzystwo w liczbie sztuk 3 (wliczam kota) grzecznie leżało w ganku. Nawet kot próbował zapolować na leżąco na ogon Dunaja. Dunaj straszny lizak sie stał :eviltong: od razu wyciągnieta rękę liże i sie przy tym tak cieszy ze ogon prawie fruwa. I jak nie być zauroczonym takim psem? -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[B]paros[/B], bardzo, bardzo dziekuje zwłaszcza [U]Dunajek![/U] -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kogo interesuje los Dunaja? -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Podnoszę Dunaja. Na 32 stronie jest tekst o nim. Proszę, rozmieście w necie gdzie sie da. -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Dunaj szuka domu. Ten pies juz dość przeszedł. Kto chce podhalana? -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Na [B]32[/B] stronie jest [B]tekst o Dunaju do rozpowszechnienia[/B] -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Już sie tłumaczę: Zaimek pytający KTO w stosunku do psów na forum dogomaniackim jest jak najbardziej na miejscu! Przykro mi za Speedy'ego... Dzięki za wszelka pomoc.:loveu: -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kiwi, wiem, ze Ty też jesteś ważna :p ale chodziło mi o psy któr jadą. W końcu to program o psach i kotach, prawda? ;) -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[B]kiwi[/B], DZIĘKUJE Tobie też. Kto jutro jedzie do programu? Może pokazac jeszcze raz zdjecie Dunaja jutro? -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[B]kiwi[/B] wysłałam Ci tekst na pw bo... nie umię go skopiować i wkleic tutaj. No cóż, blondynka. Prawa autorskie są całkowicie Camary :loveu: I bardzo Jej dziekuje :buzi: :buzi: Camara, masz cos przeciwko, aby tekst rozpowszechnić? -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Dunaj baaardzo pilnie [B]szuka domu[/B]. Podnoszę. -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
Kasie replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Oj potrzeba potrzeba... Camara piekny tekst napisała. Wszystkie dotychczasowe domy które były na widoku upadły. Niby sie zastanawiali, prawie zdecydowani itd. I efekt końcowy: [B]DUNAJ NIE MA DOMU[/B] :shake: Nie mam mozliwosci wziać go na spacer przez ostatnie kilka dni ale tat opowiada, że coraz lepiej chodzi i za nim chce wszędzie chodzić. Najfajniejsza jest kuchnia, tam zawsze cos spadnie przecież. A i stary sad jest supe, tam jest tyle zapachów, takich innych. I tyle miejsc do zaznaczenia ze Dunajek był. Pogadałam z tatą i doszlismy do wniosku ze Dunaj jeśli sie stawia to w okolicach swojego posłania (+/- 20 metrów wokoło). To jest jego teren. Można przyjść, wygłaskac go wytarmosic itd. Można usiaść na jego legowisku i też ok. Ale on ma tam prawo warknąć. Bo to jego. CZasem tak robi, czasem nie. A poza tym terenem to można go i na ręce brać. Wyciszył się psiak. Moze ktoś ma ochote na odwiedzenie nas? W sobote? Ostatnia szansa, za tydzień już mnie nie ma... -
Co do tych butów... Przecież my też lubimy chodzic boso. A z tego co mówisz Irmo, to coraz lepiej z tymi łapkami. Hetman mi też się spodobało (wielki koronny też mogłoby być) Dla Aszota wet polecił mi taki lek: Karsivan (dla starszych psów, przy problemach z chodzeniem, wyniszczonych, zapobiega zmianom powodowanym wiekiem). Tylko cholernie drogi ale działa. 1 tab na około 10 kg, cena za tab 1 zł. A Aszot ma 6 dziennie. Po tygodniu ja przerwałam. Z tego co piszesz, to kojec jest prawie wolny skoro Hetman w ogrodzie zamieszkał? W moim kojcu mama ulokowała 3 ozdobne kurki... (szkoda że nie psa)