Jump to content
Dogomania

Kasie

Members
  • Posts

    2233
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasie

  1. Bardzo fajne były wspomnienie Lotnika co do pojawienia sie Serwo :loveu: Że też te psy takie spostrzegawcze sa... A jak postępuje sprawa z butami?
  2. No i w końcu tu też trafiłam! Haniu, zaczynę chyba być wielbicielem Twojego talentu fotograficznego...
  3. O jaki fajny list :loveu: A gdzies z początku tego wątku przeczytałam, jak ktoś wrózył, że z Irmy bedzie dobra dogomaniaczka (jeszcze w 2005 roku). No i wywróżył :p
  4. No cóż... Przyznaję sie :oops: Nie zdążyłam. Wczoraj mogłam dopiero zacząć cokolwiek o 22.20 ale po prostu po całym dniu wolałam sie połozyć. I Aszot wody nie widział, ale za to znowu przypomniałam mu co to nożyczki! Bo trochę tego czegoś :roll: wycięłam. I tak sobie nawet pomyślałam, czy on tego specjalnie nie robi bo obecnie jakiekolwiek zainteresowanie nim wzbudza jego wielką euforię. Aszot wczoraj podskakiwał (robił taką typową dla kaukazów kołyskę: przednie - tylne łapy)! Z Dunajem znaleźli sobie zabawę: kto pierwszy ze schodów do bramki, rozbili jedną donicę i złamali plastikowy płotek (chyb aAszot sie przewrócił ale tata nie był pewien... bo za szybko to było. Aszot baaardzo nie lubi rowerzystów. Jak tylko jakiegos zobaczy to biegnie wzdłuż ogrodzenia szczekając. A później ma minę: widzisz? uciekł, przepędziłem go. To jest wogóle nei ten sam pies, jakis diabeł w niego wstąpił. Szczeka, biega, wyje (niestety całkiem doniośle, a sąsiad nas przeprasza bo jest przekonany, ze to jego pies :evil_lol: ale niczego nie prostowałam) nadstawia brzuch do głaskania, odprowadza mnie do garażu, jak wracam to macha ogonem. Zniknał Aszot który na wózku jeździł, który z budy nie wychodził. A jest diabełek.
  5. Owszem, dzwoniono do mnie. Jedni państwo to ci sami, tylko maż z komórki dzwoni a żona ze stacjonarnego. Ale mają już 3 psy (2 psy i sukę), wszystkie duże i obawiają sie wejścia Dunaja do stada. Ale jesteśmy w kontakcie. Wczoraj telefonowała jeszcze Pani z okolic Nowego Targu. Brzmiała bardzo konkretnie. Ale jak usłyszała ze Dunaj prawdopodobnie przeszedł nosówkę to sie wycofała od razu...:shake: Bo jej piesek zdechł na nosówkę... Tylko ze 2 lata go leczyli i dopiero zdechł. Nie pomogły moje tłumaczenia ze skoro przeszedł nosówkę to już nie zachoruje, ze są szczepienia. Nie i nie. Podałam jej nr do Frotki bo pytała czy nie mamy zdrowego psa. Wiec tak sobie pomyślałam, czy to nie o te nóżki jego chodziło? Ale w czwartek ma byc w Krakowie wiec zachecałam ja żeby Dunajka zobaczyła jak biega i szaleje po ogrodzie. Ale już nie chciała... A Dunaj wczoraj biegał z Aszotem -Śmierdzielem jednym. Nawet po schodach, chyba sobie zapomniał, ze ma uwazać... W środę za tydzień wyjezdżam. I nie ma szansy na domek dla Dunajka?
  6. Mariola, Ty im polowanie zapewnij lepiej :evil_lol: I pamiętaj, że to lwice polują, lew na gotowe przychodzi. Ale jak nie koty to co Ty na ofiarę znajdziesz?
  7. Mariola, ale masz wesoło! Istne filmy przrodnicze: drapieżnik - ofiara, polowanie, desperacka ucieczka :evil_lol: Po co komu telewizja jak dochodzimy do etapu, że sami takie atrakcje sobie sprawiamy?;) Wiesz... w przyrodzie to jest tak, że zawsze ktoś ginie aby ktos mógł przeżyć: albo ofiara albo drapieżnik z głodu...
  8. Witamy nowego Własciciela i gratuluję Nabytku :loveu: Tym milej ze to wujek a tu przewaga ciotek. Ale sie AgaG ucieszy!
  9. Bajorko jak bajorko, tam juz chyba nie ma ryb... W sam raz na pierwsze płukanie.
  10. A mało razy Cię Elso zapraszałam? A Ty nigdy nie masz czasu... A ja nie chcę byc w Aszotowym klubie buuuu :placz: Nawet nie wiecie jak to śmierdzi. Już sobie rękawiczki gumowe kupiłam :mad: I ja juz mam PLANA Ale sobie przypomniałam, ze całkiem niedaleko jest takie bajorko, całkiem fajny stawek. No i sprawdzimy czy Aszot umie pływać... Żeby sie odmoczył co nieco. A później psi szampon z pijanką. A jak zapachu nie zabije to nawet moje perfumy poświęcem. A co? NIech pies ma! :cool1: Jak on mnie tak potraktował to ja go też tak tylko w druga stronę :evil_lol: Myślicie że polubi Bossa?
  11. Pies wywinął mi dzisiaj niezły numer: wytarzał się w czymś mooocno śmierdzącym. Od szyi, cała pierś, jedna łopatka. Przejść sie koło niego nie da tak smierdzi. Ale mine ma taką dumna jakby przynajmniej niedźwiedzia upolował! Oj, coś mi sie wydaje, że mnie dzisiaj kąpiel czeka...
  12. Biochemia i krew są ok. Teraz czeka nas wizyta u okulisty z decyzja co do wycięcia... I jeszcze pomyslałam, ze moze warto by mu było wcześniej EKG zrobic bo w karcie ze schroniska miał napisane, że serce było leczone. Osłuchowo jest niezłe podobno ale EKG więcej pokaże. A rozumię, że do wyciecia narkoza bedzie potrzebna.
  13. Tak, pan do mnie telefonował. Opowiedziałam mu wszystko o Dunajku a nawet chyba troche wiecej...:cool1: Teraz ma porozmawiać z żoną i mają sie odezwać. Mieszkają pod Krakowem. Maja juz 3 psiaki: podhalana, sukę mix bernardyna i przygarnietego owczarka niemieckiego. Psy mają budy, nie ma kojca tylko ogrodzony teren łącznie z domem, około 3ha. Dunaj tez miałby budę. Pozostaje jeszcze problem jak Dunaj by wszedł do takiego stada... Nad owczarkiem niemieckim pan pracował i na szczęście dobrze sie zakończyło. Mam do nich telefon, czekam jak podejma ostateczna decyzję i wtenczas bedziemy się zastanawiać.
  14. Nie, wszystkie badania przed nami, dopiero w sobotę wet to oglądał i powiedział po ogledzinach i jego i okulisty, ze wygląda to jak zmiana nowotworowa. Po wywinięciu powieki to jest takie walcowate i ciągnie sie w głąb oczodołu, wygląda jak mieso... Pobrał na razie krew do badań, dzis wieczorem bedę znała wyniki i wtenczas zobaczymy co dalej. Ale zmartwiło mnie to bardzo. Pół roku temu dopiero walczyłam o życie Aresa. Ale pewnie przesadzam, Aszot jest na razie okazem zdrowia i nadal próbuje numerów z łóżkiem.
  15. Nikt nie zauważył, że Aszot jest chory... Czy takie rzeczy można usunać? I czy czesto bywaja złośliwe?
  16. [quote name='Frotka']To zadzwoń do domu.:eviltong: Masz wiadomość u Mamy. [/quote] A wiesz, że na to nie wpadłam? Chyba jesteś pierwszą osobą która mi tak wiadomosci zostawia...
  17. Frotko, nie bądź enigmatyczna... No przecież jestem ciekawa.
  18. Nie mam najlepszych wiadomości, Aszot ma jakieś zmiany nowotworowe na prawym oku. Nie na samej gałce ocznej tylko na skórze w oczodole. Zrobiliśmy badania, zobaczymy co we krwi jeszcze siedzi...
  19. Niestety, po programie nie było odezwu. Zainteresowana Pani ma w domu już jednego psa i 8-letnia niepełnosprawna córkę co akurat w tym wypadku wyklucza kandydaturę Dunaja. Dunaj lubi ciepło. To nieważne, że do tej pory spał na polu bez budy. Już poznał co to znaczy ciepły kaloryfer. Żebyście widzieli jak potrafi go fajnie lizać... Pomimo namów dziewczyn nie byłam w stanie wyekspediowac go do kojca. Przecież ciągle pada, nawet jeśli buda jest porządna to miałby wilgotno. On właściwie wychodzi tylko siku zrobic i wraca na legowisko. Znacznie lepiej chodzi, prawie się nei potyka. Tak jest zawsze po dawce sterydów. Apetyt ma nadal całkiem całkiem. Włączyłam chrupki do diety. Raczej sie nimi bawi, każda chyba na 4 rozgryza. No ale w końcu z miseczki znikają. Chrupki to 1 posiłek. Pozostałe 4 to nadal ryż z kurczakiem i marchewką. No i niestety niekontrolowana przeze mnie ilość smakusiów... Przypominam, że Dunajek [B]SZUKA DOMU[/B]
  20. Powiedzmy ze wczoraj Dunajek nie miał najlepszego dnia... Był troszkę niespokojny, możliwe, ze to po tych lekach sterydowych. Chodzi super ale chcarakterek mu się wyostrza :cool1: No, ale wszyscy to przeżyli.;) Było tez tak, że po podwórku krecili się obcy ludzi bo spuszczali drzewo. I to mogło jeszcze bardziej go denerwować. Wieczorem juz się pozwolił wygłaskać i wyprzytulać. I dzis rano też ale nie chciał wyjść na smyczy do ogrodu. Jeszcze nie wiem jak ale do programu go dowiozę. NAjwyzej założę mu worek płucienny na głowę :evil_lol:
  21. [quote name='kiwi']Aga juz dalej to sie chyba nie dalo :lol: to zajmie z 18 godzin conajmniej liczac z umowa adopcyjna itd najlpeie byloby gdyby bylo 2 kierowcow [/quote] No co Wy? Do Bielska jest 98 km, jak są korki to jadę tam 2 godziny najdłuzej. Czy jest jeszcze jakieś inne Bielsko-Biała?
  22. Gosiu, a przedstawisz tą propozycje moim rodzicom?
  23. Powiem, powiem. Nawet na uszko mu to powiem. Tylko czy do niego dotrze? I tak sobie myślę, że chyba dzisiaj muszę go jeszcze wykąpać, choć trochę no bo jutro musi być jak podhalan biały a na razie jakiś taki szaro-bury przez tą pogodę. A wiecie, że w kojcu znowu kury zamieszkały?
  24. Do Dunajka ni emożna sie nei przywiązać. To jest psiak z taką magią. Trzeba z nim troszke pobyć i poznac go a już zapada w mysli. A każdy domek ma byc wspaniały, żeby psiak nie przechodził przez to co przeszedł i zeby czuł się bezpieczny. Dunaj ma charakter, zaczyna miec wygląd, za swoich da się pokroić. CZego więcej chcieć?
×
×
  • Create New...