-
Posts
1991 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irma
-
no to zgodnie z obietnicą zdjęcia z dzisiejszego spaceru - nie ma ich wiele bo dzisiaj coś w psiaka wstapiło i latał jak oszalały po ogrodzie
-
no dobrze dobrze - jak już tak chcecie to zrobię nowe zdjęcia i wstawię na dogo ale najpierw z pracy musze wrócić i nie wiem czy warunki świetlne jeszcze będą a sierść sobie cichutko rośnie, oj rośnie (w tempie 1,5 cm na miesiąc :placz: )
-
[quote name='lewkonia']Potem Irmo było tak: jakie cudne zdjęcia - wcześniej ich nie widziałam - gapa jestem czy to premiera?
-
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
irma replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
sama sobie współczuję i głupocie swojej i naiwności i chyba już nigdy nie nauczę się 'jak to w życiu jest ...' ale ... działam i musza być tego efekty -
no tak - jak zdjęć nie ma to nikt się Łysolem nie interesuje :placz:
-
"PRZEPRASZM,ŻE ŻYJĘ"Staruszek zwany UCHATKIEM już za TM
irma replied to bunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oczy mi się pocą jak na tego staruszka patrzę ... -
Bajka z ruin w domku .Dług spłacony, wszyscy szczęśliwi
irma replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
super zakończenie jak to w bajkach bywa - i niech tak będzie przez całe lata wycierpiała się Bajeczka, oj wycierpiała a teraz ma super rodzinę :lol: -
wyraźnie widac biały wąs po lewej stronie zdjęcia czyli po prawej stronie pyszczka
-
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
irma replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='asher']Irma, jasne, tyle, że to tobie zależy na odnalezieniu psa, a nie tym ludziom na odnalezieniu Ciebie... Tak, jak napisałam - gdybym to ja szukała psa, zamartwiała się o niego, to skorzystałabym z każdego kontaktu pozwalającego mi ustalić, co się z psem dzieje... A już zwłaszcza z takiego, który wydaje się najszybszym :niewiem: Bo teraz najmniej ważne jest chyba to co i kto powinien, a najwazniejsze jest to, żeby ustalić gdzie jest Perro i czy przypadkiem krzywda mu się nie dzieje?[/quote] zasadniczo to ja się z Tobą zgadzam, ale ... nie znając niemieckiego jestem zdana na pośredników więc ich znalazłam i nie są to osoby fizyczne, lecz, powiedzmy, instytucje dałam pełnomocnictwa i ustaliłam sposób działania i czekam analizując wszystkie fakty musze z przykrością stwierdzić, ze nie wierzę w żadnego wynajętego adwokata nauczyłam się, że w życiu należy kierować się rozsądkiem i racjonalnym myśleniem i działaniem - i wynajęcie przez tych ludzi prawnika nie jest ani rozsądne ani racjonalne - chyba że ktoś im powiedził, że jakaś wredna baba z Polski chce im Perraszka zabrac, a wtedy i tak adwokat jest nastawiony na akcje zaczepno -obronną poza tym ja nie znam niemieckiego więc i tak musze liczyć na osoby trzecie - a tym razem muszą to być osoby godne zaufania, przynajmniej mojego i mam nadzieję że się nie pomylę znajdę Perraszka - jeżeli są to uczciwi ludzie, którzy psa kochają i dali mu dobry domek to z pewnością się z nimi dogadam -
w ramach oczekiwania na dalsze podobizny Serwa pokażę Wam zdjęcia mojej Saby (wziętej oczywiście za pośrednictwem miau) czyż nie jest śliczna - czarna kicia z jednym białym wąsem (po przebytym kocim tyfusie i brzydkiej grzybicy)
-
raport w sprawie kupy: dzisaj kolejny dzień kup prawie normalnych co oznacza, że idzie ku lepszemu - dobre już jest a zdjęcia ... hmmm a może innego psa Wam pokażę, co? bo Serwo zarasta i czekam aż sprawi Wam niespodziankę
-
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
irma replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='asher']Kurczę, kolejny "dziwny" wątek... :shake: Od razu zaznaczam, że nie staję po ŻADNEJ ze stron, nie znam nikogo z was osobiście, więc po prostu nie mam zdania... Ale... Dziwi mnie Twoja postawa Irmo... Piszesz, że strasznie zależy ci na zlokalizowaniu psa? Skoro tak, to czemu nie skontaktujesz się z tym prawnikiem, skoro to wydaje się najprostszą drogą do odnalezienia Perro? :crazyeye: :niewiem:[/quote] a coż Cię tak dziwi - że ja, osoba, która nie zna niemieckiego nie kontaktuję się z prawnikiem wynajętym ponoc do kontaktów ze mna przez aktualnych właścicieli psa - no to skoro go wynajęli to dlaczego ten prawnik (w końcu mu płacą jak jest wynajęty) nie skontaktuje się ze mną pies formalnie nie został adoptowany, wyjechał z paszportem na moje nazwisko więc sądzę, ze to druga strona winna załatwić formalności a skoro nie moge nawet uzyskac danych osoby mieniącej się właścicielem psa to dlaczego mam prosic jakiegokolwiek adwokata, korzystając z tłumacza, o to żeby mi podał dane właścicieli a nie sądzisz, że to oni powinni - mając mój adres mailowy skontaktowac się ze mną - oni, lub osoba, która znalazła i załatwiła domek i doskonale zna język niemiecki i która to osoba obiecywała kontrole poadopcyjne i osobisty nadzór nad psem - otóz ta osoba nawet nie poinformowała mnie, ze pies zmienił właścicieli i nie chce mi podać ani gdzie ani u kogo jest pies - skończyło się na obietnicach złożonych przez pierwszych właścicieli i przekazanych mi przez osoby trzecie wydaje mi się, że nadszedł czas, żeby właściciele psa zrozumieli, że oni też mają problem bo w świetle faktów to pies został ode mnie wyłudzony i zginął i chyba już dosyć takich adopcji, w których ponosimy ogromne koszty (nie tylko finansowe) związane z przygotowaniem psa a druga strona płaci za to grosze i potem kpi sobie z nas nie będę się stawiała w roli petenta, który prosi, wręcz żebrze o informacje o psie - znam inne prawem dozwolone sposoby znalezienia psa i juz powiadomiłam odpowiednie ... hmmmm ... powiedzmy, organy - teraz czekam na informacje ... a przy okazji - tak to rzeczywiście moja wina, że nie ma umowy adopcyjnej i nic mnie nie usprawiedliwia bo w moim wieku nie jest usprawiedliwieniem wiara w to, że czyjeś słowne obietnice maja jakąkolwiek wartość - to po prostu naiwna niefrasobliwość - ot nauczyłam się czegoś i lekcja jest bolesna i mam nadzieję, że nie płaci za nią Perraszek -
tfu, tfu żeby nie zapeszyć od dwu dni Serwo produkuje prawie normalne kupy je ryż gotowany z piersią kurczaka i marchewką - dostaje małe porcje od 4 do 6 razy dziennie w zasadzie zgodnie z lekarskimi teoriami powinien najpierw choć jeden dzień głodowac - ale nie mogłam mu tego zrobić dostawał sam rozgotowany ryż (na wodzie) potem ryż z odrobiną marchwi a teraz dodatkowo troszeczkę piersi kurzej no i oczywiście stertę leków wiem, że wyciąganie go z biegunek to problem lat a może tak będzie do końca jego dni, ale leki w połączeniu z dieta działają no i prosze zmienić tytuł temat on juz nie jest łysy - ma śliczny stalowoszary puszek na całym ciałku skóra jest niestety w nienajlepszym stanie - łupież, i zaczerwienienie ale z tym też sobie poradzimy - czeka go kąpiel w specjalnym preparacie, którego się nie spłukuje psychicznie powoli 'łapie' równowagę - szczeka, bawi się, gania za psami ...
-
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
irma replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
oprócz namiarów na prawnika, który ponoc reprezentuje aktualnych właścicieli psa mam jedynie namiary na pierwszych właścicieli do prawnika, nie będę dzwonić - nie mam do niego żadnej sprawy a aktualnych właścicilei i tak znajdę choćbym miała poruszyć pół Niemiec - oczywiście o ile Ci aktualni właściciele istnieją dziwne w tej sprawie jest, ze praworządni Niemcy, nie mają żadengo aktu właśności psa, nie zgłosili go w żadnej bazie danych o psach (a przynajmniej jego nr chipa nie został zgłoszony) a wynajmują prawnika bo tak bardzo Perraszka kochają, że zamiast załatwić wszelkie formalności wolą wyrzucać pieniądze na adwokata a adwokat zamiast się ze mną skontaktowac - w końcu maja co najmniej mój adres mail'owy - czeka, czeka, czeka ... na mój telefon widac mu za czekanie płacą ... -
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
irma replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']Perraszku gdzie jesteś???? :-( Irma jestem z Tobą :calus:[/quote] dziękuję cały czas szukam Perra i wierzę, ze go znajdę -
[quote name='MonikaP']Czy ktoś może mi powiedzieć, co zrobić, żeby się po uszy nie zakochać w Tosi? Mój osobisty mąż, który najpierw absolutnie nie chciał widzieć suni w domu, teraz patrzy na nią zachwyconym wzrokiem. Ona będzie do adopcji, ona będzie do adopcji, onabędziedoadopcjionabędziedoadopcjiona będziedoadopcjionabędziedoadopcji :placz: nic to powtarzanie nie pomoże boksia jest przecudna miałam w młodości jako nastolatka boksera, żółtego o imieniu Serwo - do tej pory mam słabośc do tej rasy - większą słabośc mam jedynie do owczarków kaszubskich ;)
-
o kurczę ... a ja na urlopie i nic nie wiedziałam ...
-
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
irma replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
dajcie numer konta na pw to coś Kasieńce dorzucę na hotelik i weta -
niam niam pyszotka, co ?
-
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
irma replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
hmmmmmmmmmm wypisała ... piszesz ? hmmmmmmm -
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
irma replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Witokret']Trzymamy kciuki, zeby Perraszek sie znalazl!! A tak swoja droga bardzo bardzo chcialabym sie dowiedziec o chociaz jednym domku, do ktorego trafily szczeniaczki z Jozefowa, ktore pojechaly razem z ponad 20-stoma innymi do Niemiec....[/quote] wiesz co ? może to niezbyt odkrywcze, ale może by tak pajunię zapytać, co ? tyle szczeniaków .... -
oj nie tak dokładnie najpierw ryż gotowany + sulfasalazin EN + nifuroksazyd potem ryż gotowany + nifuroksazyd poprzedzone Kreonem 10000 potem ryż gotowany + zmielone siemię lniane + witaminki i na kolację dla odmiany gotowany ryż + sulfasalazin EN + nifuroksazyd a jutro może tartą gotowana marchewkę do ryżu gotowanego lub do gotowanego ryżu dołożymy psiakowi - ale to już chyba rozpusta by była a gdyby tak jeszcze ten ryż na rosołku cieniutkim trzeciego dnia ugotowac to pewnie bysię chłopak ucieszył - prawda ? chyba jakieś czary czas czynić coby rozwolnienie precz poszło albo na jakąś wredotę krzywdzącą zwierzaki przeszło