Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Rudaska chciałabym wyciągnąć do Lilu, w miejsce Etny, gdy ta znajdzie dom: http://www.dogomania.com/forum/topic/143130-etna-z-przytuliska-g-ju%C5%BC-w-hoteliku-u-lilutosi-brak-140z%C5%82-deklaracji-sta%C5%82ych-pom%C3%B3%C5%BC-prosz%C4%99/ Niestety domku dla niej brak, o dziwo, bo młoda, ładna i fajna sunieczka..
  2. Ich pobyt w sklepie trwał więcej niż 6 minut, bo są porobione cięcia.
  3. Prawdę mówiąc jestem załamana. :( Pamiętam, że gdy Nodi trafił do przytuliska, to byliśmy przekonani, że był domowym pieskiem - miał bardzo czystą sierść, miękką w dotyku, był ogólnie bardzo zadbany. Tym bardziej nadawał się do domu, że kłopotów nie sprawiałby raczej żadnych - umiał chodzić na smyczy, słuchał się, był spokojny, więc raczej by nie niszczył...
  4. Dziękuję. Uzupełniłam już wszystkie deklaracje, jakie zostały potwierdzone na wątku Kamy. Baaaaaardzo dziękujemy Poker i naprawdę bardzo doceniamy złamanie zasad. :)
  5. Nodi zamieszkał w kojcu... Zapraszam na wątek Raksy: http://www.dogomania.com/forum/topic/145298-raksa-8-kg-strachu-w-przytulisku-g-ratujmy/
  6. utworzyłam wątek dla Raksy, którą zamierzamy wyciągnąć. Zapraszam: http://www.dogomania.com/forum/topic/145298-raksa-8-kg-strachu-w-przytulisku-g-ratujmy/
  7. Ta niewielka, młoda suczka trafiła do niewielkiego, zaniedbanego przytuliska 'G'. Tu psy, jeżeli wolontariusze im nie pomogą, siedzą latami we własnych odchodach, w niewielkich boksach. Czasem są usypiane 'jako agresywne'. Raksa jest przestraszona. Brak jej pewności oraz jest w permanentnym stresie. To sprawia, że w chwili obecnej jest nieadopcyjna. A dla gminy nieadopcyjne psy staja się agresywne i idą pod igłę... Dlatego podjęliśmy decyzję, by wyciągnąć ją do DT u Isiaczekkk. Była u niej nasza Kama i dzięki zaangażowaniu Sylwii, Kama wyszła na prostą (zdrowotnie oraz emocjonalnie) i znalazła wspaniały dom. Teraz czas na Raksę. Miesięczny, całościowy koszt pobytu Raksy u Sylwii to 250 złotych. Potrzebujemy deklaracji. Pomożecie uratować suczkę przed igłą? Deklaracje: Agnieszka103 - 5 zł rutta - 50 zł Bonsai - 10 zł Sara2011 - 10 zł Lida - 20 zł WIGA - 20 zł dorota1 - 10 zł memory - 10 zł Poker - 20 zł mdk8 - 5 zł Mela Jakimiuk - 20 zł moca35 - 15 zł Potrzebujemy jeszcze: 55 zł Rozliczenia Kamy prowadzi rutta: Miesiąc Typ Nick Data wpłaty Kwota styczeń deklaracja stała Lida 2015-01-26 20 zł luty deklaracja stała Agnieszka103 2015-02-02 5 zł rutta 2015-02-02 50 zł Suma końcowa 75 zł Poza tym z wpłat, które wpłynęły na rzecz Kamy mamy już opłacone 3 pierwsze tygodnie :)
  8. Od 6 lat mieszkam w Warszawie, przez pierwsze 3 lata z jednym psem, od 3 lat z dwoma. Przez ten czas mieszkaliśmy już łącznie w 4 mieszkaniach. Nigdy nie mieliśmy problemu ze znalezieniem mieszkania, w którym zgodziliby się na psa. Wybór jest naprawdę duży, przebieraliśmy w ofertach.
  9. W gminie powiedzieli, że Nodi poszedł do adopcji w okolicach przytuliska.
  10. Niestety ten zlękniony rudy piesek jest płci męskiej :(
  11. Dziękujemy! Smaczki psiaki uwielbiają, zwłaszcza te naturalne, jak uszy wołowe, czy penisy etc. :) Należy im sie chwila przyjemności :) Mają jeszcze inne pretensje. Pracownik się skarży na słomę w boksach i poza nią. Ponoć robi to bałagan, a my tego nie sprzątamy (dziewczyny co tydzień wyrzucają brudną słomę na jedną kupkę poza boks i dokładają nową, świeżą do boksów - brudną słomę pozostawioną w jednym miejscu zostawiają, bo nawet nie ma gdzie tego wyrzucić, ale przede wszystkim to powinien to robić pracownik - on , jeżeli słomę dorzuci, to na starą). Są też pretensje, że za dużo jest nowych osób, które w gminie się nie pojawiły przedstawić. Podejrzewamy, że to zmotywowało gminę, żeby zrobić ogrodzenie wszystkich boksów i po prostu moga chcieć nam zamknąć dostęp do psów. Efekt będzie dobry o tyle, że może w końcu psy będą bezpieczniejsze, bo teraz naprawdę każdy może tam wejść. A co do zamknięcia nam dostępu - cóż, niedługo idziemy do gminy porozmawiać na temat tego miejsca.
  12. Shaggy: Ptyś. Gmina ma do nas pretensje, że psiaki w weekendy karmimy mokra karmą, bo nie chcą jeść suchej, którą daje im gmina Gucio
  13. Rodzina wolontariuszki zasponsorowała nową budę. Trafiła ona do Bońka: ... który jest coraz śmielszy bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami
  14. No to raz jeszcze Hugo, który naprawdę nazywa się Dżeki. Tak sie witał z właścicielką: A tu Lupus. Gmina wprowadziła trochę zmian w przytulisku. Ogrodziła wszystkie boksy, a nie część, jak dotąd, oraz wybrukowała teren pomiędzy nimi, w miejsce trawy. A to mały rudzielec... niestety okazał się psem, więc do Isiaczekk nie może trafić :( Po cichu liczę, że może uda nam się go wyciągnąć do Lilu, jak Etna znajdzie dom... W gminie zakwalifikowali jako jako agresywny pies, więc wiecie co to oznacza...
  15. Nodi najprawdopodobniej poszedł do adopcji... W poniedziałek Magda, która się w nim zakochała, będzie dzwonić do gminy, żeby sie czegoś dowiedzieć.
  16. W sumie nie dużo, bo do sąsiedniej gminy - max. 10 km. Z tym, że pani nawet nie wiedziała, że jest coś takiego jak przytulisko w Gołuchowie. Szukała w Kaliszu.
  17. Dziś Hugo wrócił do swojego domu! Pani znalazła go dzięki temu artykułowi, o który poprosiła jedna z nowych wolontariuszek :) http://www.zycie-pleszewa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=5620%3Aprzygarnij-psa-zdjcia&catid=1%3Apowiat&Itemid=81#.VLe8jJVKodk.facebook
  18. Mam nowe zdjęcia Miszki... I uśmiech do Bejotki o ogłoszenia :) Niestety o sunię nie ma telefonów... Miszka to niewielkich rozmiarów sunia ważąca ok. 5,5 kg. Ma ok. 3 lat. Obecnie przebywa w DT w KALISZU. Została zabrana z gminnego „przytuliska”, gdzie głodowała i spała na własnych odchodach w dziurawej budzie. Szuka pilnie kochających ludzi. Miszka jest spokojną, choć radosną i chętną do zabawy suczką - chętnie bawi się piłeczką czy ukochaną piszczącą świnką. Uwielbia spacery - gdy tylko widzi smycz, tańczy z radości. W domu jest typowym kanapowcem. Najchętniej spędza czas przytulając się do opiekuna. Powinna trafić do spokojnego domu, w którym nie ma małych dzieci, których żywiołowość ją przeraża (przestaje jeść, chowa się po kątach). Natomiast bardzo dobrze odnajduje się w towarzystwie kotów i spokojnych psów. Suczka jest już po sterylizacji, jest zdrowa. Zachowuje czystość w domu. Kontakt: Ewa: 695-196-837
  19. http://www.tvp.info/18548419/kluska-przyjechala-do-nas-taksowka-odnalazl-sie-pies-z-rzeszowa-ktorego-szukali-internauci !
  20. Oooo, znalazłam wątek!! Wklejam zdjęcia!
  21. Oto jeden z powodów, dla których nigdy nie zostawiam swoich psów pod sklepem (mimo, że to kundle, a nie rasowe psy, więc i pokusa mniejsza). Drugi powód jest taki, że pies pozostawiony sam nie będzie się czuł komfortowo. Nigdy nie wiadomo kto (człowiek czy inny pies) może naszemu zrobić. A to, że psa widzimy - często może to być kwestia sekund, aż stanie się jakieś nieszczęście. A kradzież psa nie jest jedynym zagrożeniem dla psa pozostawionego przed sklepem. To upierdliwe, ale rano najpierw wychodzę z psami, a dopiero potem do sklepu - sama.
  22. Widać po prostu chciał mieć je "pod łapą". ;)
  23. Nie mam pojęcia o co chodzi z tymi wiadomościami. Może to ja je jakoś źle wysyłam? Tak czy inaczej, dziękuję WIGA. Super! Twój udział w adopcjach psiaków z G jest przeogromny! Dziękuję!!! Cudowne wiadomości, bardzo, bardzo się cieszę. Ta rodzina pasuje mi do Kamyka bardzo dobrze. :)
×
×
  • Create New...