-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
Sylwestewr czyli jeden z najtrudniejszych dni dla naszych psów
Bonsai replied to radiesteta's topic in Wszystko o psach
Nie lubię skrajności. Pomiędzy "jojczeniem" a "ignorem" jest jeszcze wiele innych opcji. Psu, który się boi, trzeba dać wsparcie, ale wsparcie w rozumieniu psim, a nie ludzkim. Sprowadza się to do prostego "być przy psie". Nie chodzi o to, by głaskać i użalać się nad nim. Nie chodzi o to, by traktować go jak powietrze. Trzeba być i okazać psu wsparcie, zminimalizować stres, zasłaniając okna, puszczając muzykę. Jak się zestresuje tak bardzo, że będzie chciał się schować w łazience/pod łóżkiem - trzeba mu na to pozwolić. Nie widzę też nic złego w tym, by w takiej sytuacji usiąść na łóżku/kibelku ;) i po prostu być przy psie. Zachowując się normalnie i spokojnie, ale być przy nim. -
Aston fajnie. :) Ma bardzo zniszczone zęby, ale staruszkiem jeszcze nie jest - ma około 5 lat. Zniszczone zęby to najprawdopodobniej skutek jedzenia byle czego... Widać, że nie miał lekkiego życia. Na szyi ma zaciśniętą, starą skórzaną obrożę - widac, że nigdy nie była ściągana, i my też mamy z tym problem - trzeba ją przeciąć. Pies jest pogodzony z losem - dla większości psów z przytuliska warunki, jakie ono im daje, jest szokiem - ledwo sobie z tym radzą. Aston nie uważa tego za nic nadzwyczajnie złego. Jest, jak jest. Być może nawet jest lepiej, niż miał do tej pory... Wobec ludzi jest przyjazny - nasze majstrowania przy obroży nie wzbudziły w nim protestów. Spełnieniem marzeń dla niego byłby dom z ogrodem, gdzie mógłby swobodnie biegać. Wypuszczony na spacer promienieje. W boksie smutny, pogodzony z losem, a na spacerze pełen życia i łapiący każdą chwilę szczęścia. Bardzo mi go szkoda, bo widać, że życie go nie rozpieszczało, a i jego szanse na adopcje pewnie wielkie nie są...
-
Haha, no to teraz mamy imieninowe zamieszanie ;) Dolar pasuje mi do kudłacza, bo kojarzy mi się trochę z psiakiem Poker (zerknijcie na jej banerek Rodzina zastępcza u Pokerów), który ma tak na imię. I z tego samego powodu imię to nie pasuje mi do białego szczeniaka. :) Ale nie upieram się! :) A Rasti jakoś ciężko się wymawia. Może Reksio dla szczeniaka białego?
-
Przedstawiam Wam kolejnego słodziaka z przytuliska. Tradycyjnie trzeba wybrać mu imię. Jakieś pomysły? :) To jeszcze szczeniak, nie ma jeszcze roku. Jak to szczeniakowi, w głowie mu tylko zabawy - przy czym do szczęścia nie potrzebuje wiele, może być nawet zwykła rękawiczka, którą może aportować. :) Do innych psów przyjazny, zachęca do zabawy, przy czym jak to szczeniak bywa nachalny, ale jak inny pies warknie to odskakuje zdziwiony i wtedy przerzuca chęć zabawy na człowieka. ;) Taki mały, uroczy głuptas. Jest nieduży, sięga łydki, waży około 8 kg w chwili obecnej i jeszcze trochę urośnie, ale już nie dużo - będzie małym/średnim pieskiem (maksymalnie 15 kg, ale raczej mniej).
-
Miszka to ta mała ruda sunia: http://www.dogomania.com/forum/topic/131853-przytulisko-g-skrajne-zaniedbanie-i-potworna-potrzeba-mi%C5%82o%C5%9Bci-u%C5%9Bpili-rudiego/page-143#entry15946389 Bejotko, w weekend postaram się zrobić porządek na pierwszej stronie wątku, uaktualnić pieski. Będę wiedziała, których nam brakuje i w święta dorobię zdjęcia, albo jeśli o którymś wiemy mało, to mu się bardziej przyjrzę.