-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
Dziękuję!!! :) Niestety Miszka wróciła z adopcji. Szuka naprawdę spokojnego domu. W tym, w którym była, po dwóch dniach przestała jeść. Była niespokojna, mało odpoczywała - rodzina adopcyjna była liczna i chyba ją to przytłaczało. Będzie do adopcji po nowym roku, na spokojnie. A Norek umówiony jest na adopcję w sobotę na 16:00. Trzymajcie kciuki!!! Domek zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, przesłał mi mnóstwo zdjęć swojego poprzedniego psa (umarł śmiercią naturalną ze starości miesiąc temu): zdjęcia w domowych pieleszach, na wakacjach, no super. :) bardzo pozytywna rodzina dwuosobowa. ;)
-
Tak, to on. Nazwijmy go jakoś. Może Elmo? Trudno mi coś więcej o nim napisać, bo dosyć krótko miałam z nim styczniść. To młody pies, więc jest chętny do zabawy, lubi biegać, jest dosyć energiczny, ale jednocześnie nie ma ADHD, chętnie słucha człowieka, wiec będzie łatwy w ułożeniu. Wobec ludzi jest bardzo przyjazny. Nie wiem jak z psami.
-
Super, to teraz czekamy na telefon :)
-
Po prostu zamysł był ciut inny, ale komfort modelki by najważniejszy, więc się musiałam dostosować. ;)
-
Byłoby cudownie, bo wydaje mi się, że już na ten miesiąc brakło pieniędzy... Dziękuję! Ogłoszenia bardzo się przydadzą! Mam nadzieję, że ktoś się w końcu zakocha :)
-
Okej, ze sporym poślizgiem, ale wstawiam zdjęcia. Najpiękniejsze nie są, ale niestety to i tak sukces, że coś się udało zrobić - Kama się bardzo stresowała. rutta, jak wyglądają finanse Kamy?
-
Iksik z przytuliska G. uniknął śmierci. Już w DS. :) :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Wiecie, lepiej było nie zapeszać. ;) ale dziś Piotr Wojtków - wspaniały behawiorysta, dzięki któremu ta adopcja w ogóle była możliwa - ponownie odwiedził psiaka w DS i już chyba oficjalnie można się cieszyć. :) -
Iksik z przytuliska G. uniknął śmierci. Już w DS. :) :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Rodzinka w Iksiku nieustająco zakochana. :) Chłopakowi co prawda wrócił lęk przed powierzchniami, ale dzisiaj był behawiorysta u niego i już widać było poprawę, przy stosowaniu jego poleceń. Z dotykaniem go Iksik nie ma już problemu, a w domku swoim jest kochany i nieco rozpieszczany. ;) -
Zgadnijcie kto jest w domu tymczasowym? :) Sunia jest bardzo grzeczna, ładnie dogaduje się z kotami i psami. Oczywiście pierwsze, co zrobiła, to wskoczyła na kanapę i odsypiała. Ma typowo domowe odruchy: cieszy się na widok smyczy (na której trochę ciągnie, ale puszczona luzem (na razie na zamkniętym terenie) trzyma się człowieka), robi oczy kota ze Shreka przy stole... ;)
-
Ja tu bym pani od razu nie linczowała, bo prawda jest taka, że najpierw jej odmówiłam, jak gotów była od razu psa wziąć. Wczoraj do niej zadzwoniłam dość dla niej niespodziewanie, więc dość mało czasu jej dałam na zmianę planów na weekend. A zawsze mogła być z kimś umówiona etc. Plus dla niej, że oddzwoniła i próbuje zmienić plany w tak krótkim czasie. ;) Za to ludzie z Opalenicy - to jest dla mnie przykład braku empatii dla zwierząt i szacunku dla drugiego człowieka.
-
Dałam im szansę w piątek - bo wcześniej umówili się na sobotę, a potem nie dzwonili. Pan powiedział, że przyjadą jednak w niedzielę, nie w sobotę. W niedzielę zadzwonił, że w środę. W środę nawet nie zadzwonił odmówić, wyjaśnić. Ja już nie mam zamiaru się z nimi kontaktować. Też już nie są dla mnie wiarygodni. Widać na psie im nie zależy...
-
Iksika wzięła na siebie fundacja sos dla jamników i ona go utrzymywała. Obecnie mają niestety wysyp nowych psów, więc wziąć kolejnego nie mogą. Diego był tymczasem mocno awaryjnym, zwrotem z adopcji - prawdę mówiąc jego sytuacja finansowa była tak kiepska, że ciężko będzie utrzymać na tych deklaracjach innego psa, a pewnie i tak część deklaracji, jak to zazwyczaj bywa, jeszcze się wykruszy. Dlatego to dość ryzykowne, choć oczywiście pomóc kolejnemu psu w ten sposób bardzo bym chciała.