Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. no i są kolejne dwa nowe psy. Teraz łącznie 19 psów.
  2. Dziękuję!!! :) Niestety Miszka wróciła z adopcji. Szuka naprawdę spokojnego domu. W tym, w którym była, po dwóch dniach przestała jeść. Była niespokojna, mało odpoczywała - rodzina adopcyjna była liczna i chyba ją to przytłaczało. Będzie do adopcji po nowym roku, na spokojnie. A Norek umówiony jest na adopcję w sobotę na 16:00. Trzymajcie kciuki!!! Domek zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, przesłał mi mnóstwo zdjęć swojego poprzedniego psa (umarł śmiercią naturalną ze starości miesiąc temu): zdjęcia w domowych pieleszach, na wakacjach, no super. :) bardzo pozytywna rodzina dwuosobowa. ;)
  3. Tak, to on. Nazwijmy go jakoś. Może Elmo? Trudno mi coś więcej o nim napisać, bo dosyć krótko miałam z nim styczniść. To młody pies, więc jest chętny do zabawy, lubi biegać, jest dosyć energiczny, ale jednocześnie nie ma ADHD, chętnie słucha człowieka, wiec będzie łatwy w ułożeniu. Wobec ludzi jest bardzo przyjazny. Nie wiem jak z psami.
  4. Zamieszkała w domu z ogrodem (ale jest domową sunią) koło Kalisza.
  5. Dzięki. :) Dobre wieści są tez takie, że ruda sunia znalazła już DS. :)
  6. Super, to teraz czekamy na telefon :)
  7. Po prostu zamysł był ciut inny, ale komfort modelki by najważniejszy, więc się musiałam dostosować. ;)
  8. Byłoby cudownie, bo wydaje mi się, że już na ten miesiąc brakło pieniędzy... Dziękuję! Ogłoszenia bardzo się przydadzą! Mam nadzieję, że ktoś się w końcu zakocha :)
  9. Na wątku Kamy http://www.dogomania.com/forum/topic/136091-kama-wr%C3%B3ci%C5%82a-z-adopcji-ju%C5%BC-znowu-w-dt-prosz%C4%99-o-wznowienie-deklaracji/ wstawiłam jej nowe zdjęcia. ;)
  10. Okej, ze sporym poślizgiem, ale wstawiam zdjęcia. Najpiękniejsze nie są, ale niestety to i tak sukces, że coś się udało zrobić - Kama się bardzo stresowała. rutta, jak wyglądają finanse Kamy?
  11. Wiecie, lepiej było nie zapeszać. ;) ale dziś Piotr Wojtków - wspaniały behawiorysta, dzięki któremu ta adopcja w ogóle była możliwa - ponownie odwiedził psiaka w DS i już chyba oficjalnie można się cieszyć. :)
  12. Rodzinka w Iksiku nieustająco zakochana. :) Chłopakowi co prawda wrócił lęk przed powierzchniami, ale dzisiaj był behawiorysta u niego i już widać było poprawę, przy stosowaniu jego poleceń. Z dotykaniem go Iksik nie ma już problemu, a w domku swoim jest kochany i nieco rozpieszczany. ;)
  13. A może w takim wypadku załatwimy jej wizytę behawiorysty? Ja wiem, że Lilu ma wiedzę, ale zawsze dobrze, żeby ktoś z boku spojrzał i może coś ciekawego poradził. Z obróżką z feromonami też bym się zastanowiła, mojemu psa bardzo pomogła!
  14. Zgadnijcie kto jest w domu tymczasowym? :) Sunia jest bardzo grzeczna, ładnie dogaduje się z kotami i psami. Oczywiście pierwsze, co zrobiła, to wskoczyła na kanapę i odsypiała. Ma typowo domowe odruchy: cieszy się na widok smyczy (na której trochę ciągnie, ale puszczona luzem (na razie na zamkniętym terenie) trzyma się człowieka), robi oczy kota ze Shreka przy stole... ;)
  15. Rozmawiałam z Panem Sławkiem, który obiecał przesłać kilka zdjęć. :) Ogólnie wszystko w porządku. Psiaki dostały już nowe budy, do domu czasem wchodzą, ale generalnie wolą na dworze - dzieje się więcej. ;)
  16. Ech, pewnie zaszkodziło jej coś, co zeżarła podstępnie. Zdrowiej mała! I nie jedz więcej rzeczy, które do jedzenia się nie nadają!
  17. Ja tu bym pani od razu nie linczowała, bo prawda jest taka, że najpierw jej odmówiłam, jak gotów była od razu psa wziąć. Wczoraj do niej zadzwoniłam dość dla niej niespodziewanie, więc dość mało czasu jej dałam na zmianę planów na weekend. A zawsze mogła być z kimś umówiona etc. Plus dla niej, że oddzwoniła i próbuje zmienić plany w tak krótkim czasie. ;) Za to ludzie z Opalenicy - to jest dla mnie przykład braku empatii dla zwierząt i szacunku dla drugiego człowieka.
  18. Oddzwoniła do mnie dziś Pani, do której dzwoniłam, że jednak Norek jest do adopcji. Przedzwoni jeszcze, jak się zorientuje czy w ten weekend może przyjechać (planowała być w Poznaniu na Cavaliadzie) i poznać Norka. :)
  19. Mam jeszcze kontakt do jednego Pana, ale on obiecał odezwać się po 8.12, bo wyjechał służbowo (na moją propozycję innego pieska). Były jeszcze dwa inne telefony o Norka, ale z krótkiej rozmowy odniosłam gorsze wrażenie niż z tych dwóch, których nr tel zapisałam.
  20. Dałam im szansę w piątek - bo wcześniej umówili się na sobotę, a potem nie dzwonili. Pan powiedział, że przyjadą jednak w niedzielę, nie w sobotę. W niedzielę zadzwonił, że w środę. W środę nawet nie zadzwonił odmówić, wyjaśnić. Ja już nie mam zamiaru się z nimi kontaktować. Też już nie są dla mnie wiarygodni. Widać na psie im nie zależy...
  21. Iksika wzięła na siebie fundacja sos dla jamników i ona go utrzymywała. Obecnie mają niestety wysyp nowych psów, więc wziąć kolejnego nie mogą. Diego był tymczasem mocno awaryjnym, zwrotem z adopcji - prawdę mówiąc jego sytuacja finansowa była tak kiepska, że ciężko będzie utrzymać na tych deklaracjach innego psa, a pewnie i tak część deklaracji, jak to zazwyczaj bywa, jeszcze się wykruszy. Dlatego to dość ryzykowne, choć oczywiście pomóc kolejnemu psu w ten sposób bardzo bym chciała.
  22. Nie przyjechali w środę, ani nie zadzwonili. Dzwoniłam za to do jednej Pani, która też była adopcją zainteresowana, ma oddzwonić - zobaczymy czy to zrobi. Jestem taka rozżalona o tego Norka, tak bardzo chciałam, żeby miał już swój dom... :(
  23. A może podawać jej jakiś StressOut albo kupić obrożę z feromonami?
×
×
  • Create New...