Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Ja też i bardzo chciałabym go stamtąd wyciągnąć. :( Tylko jak??? Nie mamy wystarczającej ilości deklaracji nawet dla Raksy... I Etny... Jakieś pomysły?
  2. Brawo :) Postępy widać z dnia na dzień! :)
  3. Będzie wysterylizowana, pytali o to już w pierwszej rozmowie. A na zdjęciu jest z córką właścicieli. Ale faktycznie trochę za szybko ją puścili luzem, zwrócimy im uwagę.
  4. Ja też wolę dzikusy niż agresory. :) Czyli już widać postępy. :) Klateczka to bardzo dobry pomysł, mój dzikusek też dzięki niej zyskał pewności siebie i się otworzył.
  5. Sylwia, chciałaś strachulca, to masz strachulca. :) Ja jestem przekonana, że za kilka dni będzie lepiej. Tylko trzeba dać jej spokój, niech sama zdecyduje kiedy ma ochotę na kontakt. Najbardziej mnie martwi ten brzuch... Trzeba ją szybko zabrać do weta w takim razie. :/ Dopytam kiedy dokładnie trafiła do przytuliska, da nam to pojęcie, czy jest szansa na ciążę, czy to moga być np. po prostu robaki.
  6. Widzisz, taki pomocnik to prawdziwy skarb :)
  7. Kochana sunia, niech zwiedza, a już za kilka dni będzie się czuła już jak u siebie i nie będzie pamiętała złego "G"!
  8. Sunia już u Isiaczekkk., oczywiście przy wysiadaniu nie obeszło się bez przygód, bo mała się wyślizgnęła i wlazła pod auto. Ale już u Sylwii w domu, znalazła sobie bezpieczne miejsce i sobie tam siedzi. Jest pierwszy dobry znak: gdy Sylwia przechodzi obok, macha ogonkiem. Trzeba dać małej trochę czasu i będzie dobrze.
  9. Raksa już w drodze! Była u weta i jednak dostała coś na uspokojenie. Jest świadoma, ale spokojniejsza.
  10. O prowadzeniu na smyczy nie ma nawet mowy, nie przejdzie nawet metra. Obecnie nadaje się tylko do obsługi naręcznej.
  11. Raksa już wyciągnięta z przytuliska, jest zestresowana okrutnie. Nie wiedziała co to smycz i obroża, położyła się na płasko i nie była w stanie się ruszyć. Trzeba było ją wziąć na kocyku. Teraz znajome jadą z nią autem, położyła się w kącie, dyszy, wciska się w szpary. No po prostu masakryczny stres. Zastanawiamy się, czy nie podać jej relanium. Wyjazd z Kalisza zaplanowany jest na 16:00, to tej pory pobędzie u jednej wolontariuszki.
  12. A Raksa już wyciągnięta z przytuliska, jest zestresowana okrutnie. Nie wiedziała co to smycz i obroża, położyła się na płasko i nie była w stanie się ruszyć. Trzeba było ją wziąć na kocyku. Teraz znajome jadą z nią autem, położyła się w kącie, dyszy, wciska się w szpary. No po prostu masakryczny stres. Zastanawiamy się, czy nie podać jej relanium. Wyjazd z Kalisza zaplanowany jest na 16:00, to tej pory pobędzie u jednej wolontariuszki.
  13. Diego z przytuliska? Być może jutro uda się go wywieźć do Warszawy ;)
  14. Są pierwsze wieści od Miszki. Sunia jest w dobrym humorze, śpi z panią, je gotowane mięsko z ryżem. Państwo są w niej zakochani.
  15. Dzięki rutta. Numer konta właśnie wszystkim rozesłałam. Jeśli ktoś nie dostał, proszę o informację!
  16. Był telefon o Etnę - brzmiał sensownie. Pierwsze pytanie o charakter pieska - takie pytania lubię. Młoda para, dziewczyna miała kiedyś psa, to miałby być ich pierwszy wspólny. Pan nie zraził się jak powiedziałam, że Etna może coś zniszczyć - tj. powiedziałam, że to jest problem, z którym można sobie poradzić i w czym służymy pomocą. Poprosił o numer do hoteliku, żeby pojechać poznać Etnę. Na wizytę przedadopcyjną i umowę się zgadzają. Lilu, daj znać czy zadzwonili (Pan powiedział, że przedzwoni bliżej weekendu)!
  17. Co za szczęśliwa Mikunia. Dla takich chwil (i zdjęć) warto pomagać. :)
  18. Miszka już w domku. A o husky pisałam na poprzedniej stronie - wrócił do właściciela. ;)
  19. Ustaliłam z ruttą, że jednak konto pozostaje bez zmian - takie, jak u Kamy. Wieczorem wszystkim roześlę. A w piątek ważny dzień - Raksa jedzie do stolicy!
×
×
  • Create New...