Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Ja swoje zabezpieczam cały rok, zwłaszcza, gdy zima jest tak lekka, jak była w tym roku. Słyszałam o jakiś tabletkach na kleszcze, ale to nowy produkt i wolę poczekać na pierwsze opinie. Czy ktoś z Waszych znajomych korzystał?
  2. Dziś Buddy i Logan samopoczucie całkiem dobre. Wyniki Logana już są, na razie tylko telefonicznie pytałam - narządy wewnętrzne w porządku, nerki nieruszone. :) Wyniki miał nawet lepsze niż Buddy. Szybka reakcja pomogła. Mocz ma jeszcze trochę ciemniejszy, ale to zrozumiałe. Badanie potwierdziło obecność Babasia canis. Niestety, jak się coś sypie, to wszystko na raz. Piegus dziś miał atak padaczki, mimo że od 2 lat już nie miał ataków. :( Poza tym coś utyka, boję się, że może teoria dra Lenarcika, że uciska mu nerw może być prawdą. Musze zrobić RTG, ale niestety takie, które wymaga uśpienia psa. Jakby tego było mało, TŻ też jest chory (przeziębienie, grypa, coś w ten deseń).
  3. Przy psach jest prościej, niż przy suczkach, bo podrywają nogę do góry i w trakcie lotu można podejrzeć kolor moczu. ;) Kiedyś nie umiałam tak odróżniać, to chodziłam z chochlą. ;) Ostatecznie Logan też zjadł trochę puszki. :)
  4. Niestety mamy już doświadczenie z babeszjozą, za sprawką Piegusa. To brzmi dziwnie, ale zawsze dwoma pierwszymi objawami, jakie widzimy są mniejszy entuzjazm ze spaceru i blade dziąsła. U Buddy'ego zauważyliśmy to rano, a gdy była temperatura, to już wiedzieliśmy o co chodzi. Badania krwi potwierdziły babeszję. Potem monitorowaliśmy pozostałe psy i jak zobaczyłam u Logana ciemniejszy mocz, to od razu poleciałam do weta. Rano miał jeszcze ok kolor moczu, a około 16-17 już ciemniejszy. Logana nie znamy tak dobrze jak naszych psów, więc niestety dopiero tak widoczne objawy nam o tym powiedziały, bo zachowywał się generalnie dzielnie. Buddy czuje się trochę lepiej niż Logan. Buddy zjadł, Logan nie. Plus Logan zwymiotował (na łóżko). Bałam się, że po dzisiejszej wizycie w lecznicy zamknie się w sobie i straci do nas zaufanie, ale nadal traktuje nas z sympatią. Trzymajcie kciuki, by nie było powikłań, by szybko wrócili do zdrowia i by tak nieprzyjemnych wizyt w lecznicy mieli jak najmniej!
  5. Sterylką jest w planie, czaję się na bezpłatne sterylki z urzędu miasta. ;) mają ruszyć w kwietniu.
  6. Logan i Buddy mają babeszjozę. :( Piegus czuje się dobrze i nic nie wskazuje, by był chory i Błagam Niech Tak Pozostanie. Nie mam siły już na to wszystko, cała się trzęsę. Niestety po sobotnim spacerze z wszystkich ściągaliśmy kleszcze, mimo że wszyscy są zabezpieczeni. Może nie tylko powinniśmy ich zakraplać, ale również chodzić na betonowe spacery. Może spacery za miastem, w trawach trzeba sobie odpuścić... Najgorzej było z Loganem w lecznicy. Wyrywał się, próbował gryźć, urwał szelki. Dopiero gdy przyszedł tż, to Logan trochę uspokoił się i dał sobie wstrzyknąć ten bolący imizol. Za leczenie dzisiejsze Logana zapłaciłam 158 złotych. Jutro kolejna wizyta. Wyniki badań krwi będą jutro. Paragon wkleję wraz z wynikami, jak je dostanę. Teraz mam pytanie, czy te 150 złotych, które dostałam na badania Logana, mogą iść na jego leczenie? Tę jutrzejszą wizytę odwołałam, badania krwi miał robione, choć wiadomo, że przy babeszji nie będą dobre.
  7. Bardzo grzeczny. :) Powiedziałabym, że nawet mu się to podobało. ;) Choć może to zasługa delikatnych środków uspokajających, jakie daliśmy mu dwie godziny wcześniej. Przy okazji niestety wyciągnęliśmy kilka kleszczy. :/ Z resztą z naszych psów też. Już naprawdę nie wiem co robić z tymi kleszczami. Nic nie działa.
  8. Chyba nie, bo nikt mi nic nie mówił, żeby Aston miał gości. :( Za to jest nowy pies, coś jak husky/malamut (nigdy nie potrafiłam odróżnić :P) Dziś wykąpaliśmy Logana. Wcześniej tego nie zauważyliśmy, bo ma dużo sierści, ale na głowie ma sporą, podłużną bliznę, a na niej brak sierści. Wygląda jakby ktoś go kiedyś tam uderzył.
  9. Proponuję poszukać transportu na za tydzień (przyszły weekend).
  10. O jejku, ale tu dobre wieści!!! BARDZO Wam dziękuję i przesyłam uśmiech Logana :) Potem wkleję jeszcze filmik z dzisiejszego spaceru. A po wizycie u weta (wtorek) również rachunek :)
  11. Jakość fatalna, ale pokażę pacanie Logana ;) jeżeli się dopatrzycie :D [youtube]https://www.youtube.com/watch?v=-Z4IFVmNZXk&feature=youtu.be[/youtube]
  12. Widać, że jest w dobrych rękach. :) No i, że już Ci naprawdę ufa. :)
  13. Wow, sunia pięknieje z dnia na dzień!
  14. Myślę, że tak, trzeba być dobrej myśli co do Etny. Moja rozmowa z panią przebiegała bardzo pozytywnie, nie mieli pretensji do suni, więc nie snułabym czarnych myśli. Właścicielka Etny jest na emeryturze, więc Etna zostaje sama naprawdę incydentalnie. Problem lęku separacyjnego w takim przypadku nie jest zatem tak duży, niż u osób, które pracują na pełen etat. Oczywiście na bieżąco musimy monitorować jej sprawę, pomagać w miarę możliwości, ale bez paniki. :)
  15. Myśle, ze głaski i tak są lepsze niż nagana lub kara. ;) z lękiem separacyjnym osobiście nie mialam do czynienia, ale mam psy lękliwe. I owszem, pocieszanie i roztkliwianie się nie pomogą, ale danie wsparcia psu tak. Dużo by pisać, tak czy inaczej moim zdaniem behawiorysta nie zaszkodzi. ;)
  16. Właśnie myślałam, żeby zaproponować im wizytę behawiorysty przez nas sfinansowaną (w końcu już uzbieraliśmy na to środki, tylko trochę wyniesie za dojazd). Co myślicie?
  17. Nieźle ! Widzę na zdjęciach świetną zabawę! :)
  18. Są w Etnie zakochani. :) Niestety ujawniła już swoją niszczycielską naturę (ładowarka, legowisko i ubrania), ale nie są w stanie się na nią złościć. Pytali, czy wiadomo, czy ktoś ją kiedyś bił, bo po powrocie jak coś zniszczy, to zachowuje się tak, że już wiadomo o co chodzi. Ale nie karcą jej, tylko głaszczą i po chwili się uspokaja. Bała się też brata, który przyjechał w odwiedziny. Na jego widok uciekła do pokoju i dopiero po dłuższej chwili wyszła i poszła się zapoznać. Podobno jest zakochana w swojej Pani. Śpi z nią, chodzi za nią krok w rok, a gdy zostanie sama na chwilę, jak np. Pani idzie do kurek, to płacze, że też chce iść. Uwielbia psiaki córki i ze wzajemnością. Podobno wysłali mi zdjęcie, ale nic nie doszło. :(
  19. Dziękuję Saro za utworzenie dla niego wątku. :)
  20. Dziękujemy Sylwia za wieści. :) Bardzo cieszę się z postępów Raksy. :)
  21. Nie udało mi się dotrzeć, ale rozmawiałam z Panią. Wszystko w porządku, Kama bawi się z Rufim, nie mają z nią problemów. No, może jedyny, że Kama wchodzi na kanapy. Podpowiedziałam, żeby dali jej jedno legowisko na podwyższeniu, gdzie będzie mogła przebywać, wtedy łatwiej pogodzi się z utratą kanapy. ;) Wytłumaczyłam, że u Sylwii spała na kanapie, a i generalnie psy lubią wylegiwać się na podwyższeniu.
  22. Kochani, w ramach wiosennego przeglądu moich psów robię im coroczne badania krwi i kału. W ramach poszukiwań znalazłam ciekawą promocję w jednej z warszawskich lecznic obejmującą badanie ogólne krwi – profil diagnostyczny (1. Morfologia, 2. AST - aminotransferaza asparaginianowa, 3. ALT - aminotransferaza alaninowa, 4. AP - fosfataza alkaliczna, 5. GGTP - gamma-glutamylotranspeptydaza, 6. Kinaza keratynowa, 7. Amylaza, 8. Bilirubina całkowita, 9. LDH, 10. GLDH, 11. Cholesterol, 12. Trójglicerydy, 13. Lipaza, 14. Sód, 15. Potas, 16. Chlorki, 17. Wapń, 18. Fosfor, 19. Magnez, 20. Żelazo, 21. Fruktozamina, 22. Glukoza, 23. Kreatynina. 24. Mocznik, 25. Białko całkowite, 26. Albuminy, 27. Globuliny), badanie krwi na dirofilariozę (poszukiwanie mikrofilarii metodą cienkiego rozmazu i grubej kropli krwi.), badanie szczegółowe kału oraz ogólne badanie kliniczne psa wraz z późniejszą interpretacją wyników badań dodatkowych – w cenie 145 złotych (plus Piegus badanie hormonów tarczycy ok. 60 zł). Z tego co rozeznałam się telefonicznie po lecznicach, to jest to okazja (standardowa cena takich usług to około 220 złotych). Chciałabym Loganowi zrobić też taki przegląd, tym bardziej, że nieustająco wciąż ma biegunkę i mam wrażenie, że podczas pobytu u nas nawet schudł. Plus badania krwi nie zaszkodzą przed kastracją. Niestety nie dam rady opłacić badań dla Logana. Czy ktoś może chciałby wspomóc Logana na badania krwi? Możemy oczywiście zrobić dla niego mniejszy, uboższy przegląd, wtedy będzie taniej, aczkolwiek na badaniach profilaktycznych psów nie lubię oszczędzać.
  23. Ale tu się dzieje. :) Dziękuję! Wieści o Etnie nie mam, nie chciałam w weekend się narzucać, dziś wieczorem się do nich odezwę zapytać, czy wszystko ok. :) Ale jestem dobrej myśli.
×
×
  • Create New...