Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Dla takiego dzikusa to lepsze byłyby szelki.
  2. Tak, badania są konieczne na nowy start Felusia. A postępy - niesamowite!
  3. Niewiarygodna zmiana w tak krótkim czasie :)
  4. Tak Lida, konto jest to samo, co na Kamę, więc Rutta (skarbnik) się połapie. Poproszę ją, by zrobiła rozliczenie.
  5. Dla tych, co mają fb, zapraszam na wydarzenie: https://www.facebook.com/events/1451399951817491/
  6. Cóż, z moich doświadczeń ze zlęknionymi psami wynika, że w pierwszej kolejności należy popracować nad jego pewnością siebie, być dla niego wsparciem, by osiągnąć jego zaufanie i zbudować u niego poczucie bezpieczeństwa - a tego nie osiągnie się ani korektami, ani smaczkami, tylko trzeba pracować mową ciała. Jeżeli Twój pies ciągnie na smyczy - pomyśl, dlaczego? Może dlatego, że odczuwa w związku z czymś dyskomfort? Na przykład, zbliża się do niego człowiek, którego się boi, albo coś innego, co go straszy. Wtedy zatrzymanie się na metodę "drzewka" jest bardzo zły pomysłem - w ogóle psu nie pomagasz, nie czuje się bezpiecznie. Nie wspomnę o tym, że jakiekolwiek korekty są jeszcze gorszym pomysłem. Powinnaś w takiej sytuacji - gdy wiesz, że pies się czegoś przestraszy - zareagować zanim to nastąpi, np. odejść na bok, aż ktoś, kogo się boi, przejdzie i dopiero kontynuować spacer. Problem z ludźmi jest taki, że gdy widzą przestraszonego psa, to patrzą się na niego i wyciągają ręce - trzeba im stanowczo powiedzieć, żeby tego nie robili albo odejść (to niemiłe w relacji z ludźmi, ale to pies jest najważniejszy). Najważniejsza rada: słuchaj siebie. Usłyszysz mnóstwo dobrych rad, jak wychować psa. Część z nich będzie dobra, ale niekoniecznie dla Ciebie i Twojego psa. Nie możesz robić czegoś, w co nie wierzysz, na siłę. Jeżeli uważasz, że karcenie Twojego psa jest złe, źle się z tym czujesz - to znajdź inną metodę. O to w tym wszystkich chodzi - nie ma jednej, stałej recepty na wychowanie psa. Jest tyle różnych zmiennych, że porady, tym bardziej internetowe, niewiele pomogą.
  7. W ich relacji żądna ze stron nie jest w stanie na drugą długo się złościć. ;) Więc to co najwyżej chwilowy foszek. ;)
  8. Problem jest taki, że chyba ktoś już zrobił rezerwację. To niestety minus udostępniania na fb - traci się nad tym kontrolę.
  9. Cieszę się z postępów Felusia, bo w jego przypadku to już duży krok do przodu :)
  10. Ale miło zobaczyć kochaną, szczęśliwą Mikunię!
  11. W Warszawie ładna pogoda wczoraj i dziś. :)
  12. Saro, wszyscy cieszą się pierwszym dniem wiosny. :D Poker, on jadł śladowe ilości. Zazwyczaj miał prawie pełną miseczkę.
  13. Logan sprawuje się całkiem dobrze, robi postępy. :) Odnoszę wrażenie, że jest szczęśliwy. :) Niestety przywiązuje się do nas bardzo my do niego z resztą też. Gdyby nie fakt, że nasze psy za nim nie przepadają, to chyba byśmy mieli niezły dylemat... Krótki filmik z dzisiejszego spaceru: [youtube]https://www.youtube.com/watch?v=xFFKn_lKYDc&spfreload=10[/youtube]
  14. Buda jest najmniejsza z możliwych, za to Lupus ma zdecydowanie za małą - dlatego ma słomę na budzie, tam śpi, do środka się nie mieści. Większe budy zajmują Aston i husky.
  15. W przytulisku praktycznie nic nie jadł.
  16. Ale i tak pokażę Wam jej słodycz: i dowód, że Lupus jest w przytulisku:
  17. OMG. W poniedziałek zadzwonię zapytać czy na pewno dali dobrą książeczkę - już tak się zdarzało, że się pomylili. Co do pcheł - prawdę mówiąc, to loteria. Niektóre psy nie mają z tym w ogóle problemów ("mój" Logan nie był kąpany przez dwa tygodnie po wyjściu z przytuliska i nie było w ogóle problemu, poza tym, że śmierdział), a inne - jakaś masakra. Teoretycznie do obowiązków pracownika należy dezynfekowanie również z pcheł raz w miesiącu każdego boksu. W praktyce to widać, że tego nie robi. Co do weta - nie chcę stawiać bezpodstawnych oskarżeń, ale też nie jestem pewna co do jego sumienności w wykonywaniu obowiązków. Pozostaje mi Ciebie Lilu za to wszystko bardzo, bardzo przeprosić....
  18. Saro, na tą małą sunię jest już mnóstwo chętnych, ale gmina czeka na koniec kwarantanny, by sunię wydać. Nawet przyjechała rodzina z Poznania, ale nie mogli jej jeszcze wziąć. Więc o sunię możemy być spokojni. :)
  19. Dotarł na miejsce. :)
  20. Chłopak już jedzie, udało się zakroplic, jest calkiem grzeczny. :)
  21. Słuchajcie, jeżeli uda mi się odebrać Lupusa, to będę musiała opłacać jego utrzymanie (wyżywienie, wet etc.). Czy ktoś byłby w stanie go wspierać finansowo? Wiem, że już tyle wsparcia dajecie psiakom z G., a teraz to już w ogóle przesadzam z prośbą, ale los Lupusa jest niepewny, niestety.
  22. Ja o tym pamiętam, ale akurat z odpchleniem Felka jest problem, bo go dotknąć się nie da... Nie mówiąc o zaaplikowaniu czegokolwiek. Poproszę, by dzisiaj przy łapaniu go spróbowali.
×
×
  • Create New...