-
Posts
806 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cathedral
-
[quote name='Dobermania']A nie lepiej po prostu krzyknąć: "Nie!"? To tez przecież "hałas" a pies kojarzy tę komendę ze skończeniem jakiejś czynności, bo nie wolno. A przy rzucaniu można niechcacy psa trafić, zwłaszcza gdy biegnie (goniąc kota, wiewiórkę...).[/quote] Tak jak napisał figek - przykre doznanie NIE MOŻE kojarzyć się psu z właścicielem - zwierzę ma być przekonane, że ten nieprzyjemny hałas towarzyszący niedozwolonej czynności NIE MA ZWIĄZKU z człowiekiem. Metoda ma zniechęcać "do czynności", a nie do przewodnika.
-
Moim zdaniem nieco przesadził. Ja już od dawna nie wierzę we wszystko, co mi weterynarz powie - sprawdzam na własną rękę. Rozumiem, że oni chcą sprzedać to co właśnie mają na stanie i promują karmy weterynaryjne - ale dyskredytowanie bardzo dobrej karmy, to na prawdę za dużo.
-
:cool2: wszystkie jego książki są bardzo fajne
-
betty, nie załamuj się - nie twórz ciemnych scenariuszy - może jutro wszystko będzie ok?
-
Wet nie ma prawa zatrzymać zdjęcia - nie jest jego własnością. Jeśli uważa, że zdjęcie "nie wyszło" i z jakiegoś powodu "wstydzi" się je wydać właścicielom psa - powinien je w ich obecności zniszczyć no i oczywiście zwrócić pieniądze za rtg.
-
A propos pytania Basi - wydaje mi się, że odpowiedź i wyjaśnienie znajdziesz w poprzednich postach. Pies wyczuwa - lęk i smutek chorej, umierającej osoby. Zapach takiego pacjenta może niepokoić go na tyle, że obawia się podejść do niego.
-
Chyba nie ma, bo jak ja się jej pytałam, to nie odpowiedziałą :shake: Masz tu linka do aukcji, może skorzystasz: [url]http://www.allegro.pl/item95757807_kynologia_wiedza_o_psie.html[/url]
-
Mówicie, że suka zjadła małe, bo była w stresie. No nic dziwnego, że była w stresie, skoro została sama podczas porodu...
-
Pies to nie maszyna... Czy zawsze musi być przewidywalny? Uważacie, że w życiu psa nie ma miejsca na spontaniczność zachowań? Jak niby mamy przeanalizować każde zachowanie psa od A do Z skoro tak mało ciągle wiemy o sposobie w jaki pracuje umysł psa. I czy na prawdę taka analiza jest nam niezbędnie potrzebna....
-
Ło matko. Dopiero wczoraj książka dotarła do mnie. Z księgarni wysyłkowej musiałam zrezygnować - nie dość, że nie mają na miejscu towaru, który rzekomo jest w sprzedaży, to jeszcze nie dotrzymują terminów dostawy. Czekałam miesiąc, aż w końcu kupiłam... na allegro. Rzeczywiście prezentuje się imponująco. Bedzie co czytać.
-
Nie wierzę, że psy potrafią choćby w najmniejszym stopniu byc złośliwe. Uważam natomiast, że są znakomitymi obserwatorami i po zapachu wręcz portafą wyczuć, kto jest do nich wrogo nastawiony, potrafią ocenić także kogo nie lubi ich właściciel. Zapewne potrafią stosować tricki, ale nie dlatego, aby zaszkodzić blźniemu, lecz aby odnieść korzyść. Bardzo możliwe, że potrafią nawet być altruistami, o ile pośrednio doznają przyjemności (np. dobre samopoczucie pana = zawsze dłuższy spacer).
-
Trudno powiedzieć, co Twoja sunia odziedziczyła po przodkach (niekiedy cechy wyglądu dziedziczy się po dziadkach). Ale nie ma co na ten temat dyskutować, bo bez rodowodu tego się już sprawdzić nie da. Jedyne, co możesz zrobić, to dobrze odżywiać sunię. Jeśli nie chcesz kupować najdroższej karmy, to wydaje mi się, że Acana jest dobrą karmą ze średniej półki.
-
[quote name='nefre']Mój też się nauczył czekac na wytarciie wszystkich łap.Ale z tym wskakiwaniem do wanny ja bym sie trochę bała. Nawet gdy wanna jest wylożona matą antyposlizgową to jednak zawsze jest ryzyko ze pies się poślizgnie[/quote] Cortez wkłada sam przednie łapki, a potem ma podsadzaną dupkę do środka. Opłaca się nauczyć psa "wchodzenia" do wanny w ten czy inny sposób.
-
[quote name='Dorota_Fiszer']Tylko ze takie przeswitlenie bez premedykacji jest bez znaczenia.... Pies musi byc zwiotczony,by dobrze go ulozyc i zrobic dobre rtg. Dziwie sie,ze wet z Olsztyna ma uprawnienia do wpisu do rodowodu. Brak premedykacji jest w stanie zafalszowac wynik. Radzilabym przeswietlac gdzie indziej.[/quote] No widzisz - a w podobnym wątku ktoś pisał, że w Stanach bardzo dużo się robi bez narkozy ani głupiego jasia (ew, po podaniu środków uspokajających, ale bezkomponenty zwiotczającej mięśnie). I robi się to specjalnie - bo przy zwiotczonych kończynach luzy w stawach mogą wyjść większe, niż są.
-
Pies brudny? Co tam.... Mój wskakuje sam do wanny za smaksem. A potem podaje łapki do wytarcia :)
-
Powiem szczerze, że ja też o tym myślę, jak zerkam do tego działu. TinaTigra?
-
Zacieki wyglądają nieładnie, ale moim zdaniem nie dyskwalifikują psa. Wiele młodych psów ma takie - związane głównie z grudkowym zapaleniem trzeciej powieki. Czasami kanalik jest zarośnięty (wtedy wysięk jest od urodzenia) lub zatkany (np. ziarenkiem piasku). Wydaje mi się, że warto oko "naprawić" - skonsultuj się z wetem-okulistą.
-
łAAAAAA! Goldeny są tylko jasne. gold=złoto z angielskiego, co nie?
-
Nie dyskutujemy tutaj o uczciwości hodowców, tylko o zaletach takiego sposobu krycia. Dlaczego uważacie, że byłyby nadużycia? Przecież testy dawałyby dużo większą pewność, kto jest rodzicem psa niż teraz.
-
Straszne zaniedbanie i kara być powinna.
-
Metoda jest zupełnie naturalna - krycie przecież odbywa się tj w naturze - tyle, że pokrycie suki kilkami psami odbywa się w sposób kontrolowany. Późniejsze testy na ojcostwo nie mają nic wspólnego z inżynierią genetyczną, czy jakimkolwiek manipulowaniu przy materiale genetycznym. O żadnych "mutacjach" mowy być nie może - chyba, że o tych, które pojawią się samoistnie.
-
Czytałam gdzieś, że psy, które pomimo stosowania sygnałów uspokajających napotykały agresję (czyli np. pies cs-uje, a mimo to jest bity) wygaszają w sobie te reakcje, gdyż okazują się one zupełnie nieskuteczne. Podczas przebywania z nermalnie cs-ującymi psami - które prawidłowo wysyłają sygnały i prawidłowo na nie reagują pies może odzyskać "dawną mowę". Są też rasy psów, których język ciała jest po prostu ubogi. WYkorzystują z całej gamy sygnałów tylko 2 lub 3.
-
Ja zachowałam kilka mleczaków - teraz wydają się takie małe...