Jump to content
Dogomania

Cathedral

Members
  • Posts

    806
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cathedral

  1. Dopiero teraz przeczytałam wcześniejsze posty. Trochę nieprzyjemnie się zrobiło. Szkoda. Było to już omawiane na forum, ale wkleję - ze strony Food and Drud Administration: "Many pet foods are labeled as "premium," and some now are "super premium" and even "ultra premium." Other products are touted as "gourmet" items. Products labeled as premium or gourmet are not required to contain any different or higher quality ingredients, nor are they held up to any higher nutritional standards than are any other complete and balanced products." W przypadku karm kanadyjskich i amerykańskich zauważyłam, że te oznakowania jednak mniej lub bardziej przystają do składy karmy. Faktem jest, że musimy tutaj liczyć na uczciwość i rzetelność wytwórcy karmy. A najbardziej to musimy liczyć na wiedzę i doświadczenie swoje lub innych karmiących danym pokarmem... W przypadku karm europejskich w wielu przypadkach hasła premium to zwykłe slogany. Np. Arion ma na opakowaniu napis premium, lub Mera Dog Premium Broken - a moim zdaniem tym karmom do "premium" w jakimkolwiek znaczeniu sporo jednak brakuje.
  2. Mysha792 - z karm, które wymieniłaś wybrałabym Nutram. Teraz karmię PRO, ale po prawie miesiącu karmienia jestem średnio zadowolona (wielgachne kupy, kłopoty ze skórą i do tego przestał jeść). Nie obwiniam o to wszystko karmy, bo kłopoty z sierścią były już wcześniej, ale teraz się to wszystko zaostrzyło i w dodatku znowu schudł. Pies był już kiedyś na Nutram i uważam, że miewał się lepiej niż teraz. Jeśli chodzi o skład to wszystko pięknie już wyłuszczył ktrebor.
  3. "Kynologia. Wiedza o psie." - to coś ala podręcznik - omówione najważniesze schorzenia psów (oprócz tego także inne działy). Wiesz - sądzę, że najlepiej zrobisz, jak po prostu przejrzysz ofertę księgarni - zajrzyj na stronę wyd. Galaktyka - na pewno mają w ofercie coś na temat koni. W księgarni Merlin lub Gandalf także mają spory dział z poradnikami o zwierzętach (różnych). Możesz zobaczyć też w działach "księgarnia" np. w Karusku.
  4. Moja psina też nie jest amatorem suchego. Niestety nie mogę sobie pozwolić na ten komfort, aby ignorować jego kulinarne fochy, gdyż pies za mało waży. PRO też go trochę w ząbki kuło na początku - wtedy dostawał do tego pokruszoną wędlinę, albo trochę mięsa z konserwy. Czasami zalewałam rosołkiem z kawałkami mięska. Teraz zjada samą. To są sposoby, żeby wymusić jedzenie na psie niejadku. Jeśli Twoja psina jest zdrowa, to spokojnie może opuścić kilka posiłków bez szkody dla zdrowia.
  5. Wybrałabym Acanę.
  6. Karmy Trovet to karmy specjalnego przeznaczenia, ale tak przejrzałam ceny, to też wydaje mi się drogo.
  7. Najlepiej byłoby spytać samego autora... ;) Niemniej po każdym rozdziale jest taka szara strona "program zaradczy" jakby podsumowująca w punktach najważniejsze kroki jakie należy przedwięwziąć w konkretnych zachowań. Leczenie farmakologiczne jest wymienione przy każdym typie problemu. Ciekawe co by na to powiedzieli nasi "osiedlowi weterynarze"...?
  8. W księgarni Gandalf jest w cenie 42,95 (!!!), a u wydawcy - 85 złoty :crazyeye:
  9. Puk puk, napiszcie, gdzie kupiliście. W księgarni dostępne? Przez Internet?
  10. Cathedral

    Ukraina

    Ja mam wiadomości niestety tylko z drugiej ręki. Podobno to prawda, że jak nie da się łapówki to można mieć kłopoty. Akcje typu "tu brakuje ostatniej strony" czytaj: banknotu są ponoć na porządku dziennym. I to nie tylko na granicy! Ja mam blisko, ale ciągle się tam obawiam jechać :(
  11. Cathedral

    Pies a owoce ;)

    W numerze 316 dwumiesięcznika "PIES", jest dosyć ciekawy artykuł zatytułowany "Mało znane przyczyny zatruć u psów" napisany przez lek.wet. Justynę Borkowską-Różańską. Najciekawszy fakty: - substancja toksyczna zawarta w winogronach nie jest znana. Oszacowano, że 2 jagody na kg masy ciała psa wywołują zatrucie, ale nie można być bezpieczeństwa mniejszych ilości - istnieje możliwość, że toksyna kumuluje się przez długi okres czasu, w którym pies mógł spożywać winogrona nieregularnie, powodując NAGŁĄ niewydolność nerek po spożyciu ostatniej porcji (której oczywiście nikt nie wiąże ze spożyciem winogron, czy rodzynek przez psa) Być może wilki południowoeuropejskie posiadają genetycznie uwarunkowaną zdolność do neutralizowania toksyny zawartej w winogronach. Mój pies nie jest wilkiem południowoeuropejskim, ani nie zamierzam testować jego pokrewieństwa z tym przodkiem. Do wyboru jest mnóstwo innych owoców.
  12. Dodam tylko, że my naszą miejscówkę znaleźliśmy tydzień temu, a jedziemy w tę niedzielę. Są jeszcze miejsca w fajnych okolicach!
  13. Krakvet jest w porządku. Ma na prawdę duży wybór karm (ponad 30 gatunków). Domyślam się, że nie wszystko mają w magazynie - ale i ja nigdy nie zamawiam na ostatnią chwilę. Duży worek (15 kg) PROFormance kosztuje 140 zł - jeśli ktoś kupuje taniej, to niech się pochwali gdzie. Pozdrawiam
  14. Cathedral

    Pies a owoce ;)

    Nadmiar cytrusów może wywołać u psa wymioty. Można podawać niewielkie (takie, ile pies toleruje) ilości po usunięciu pestek i obraniu np. pomarańczy, czy mandarynek z białych powłoczek okrywających miąższ. Winogrona i rodzynki zawierają toksynę mogąca uszkodzić nerki. Raczej należy usuwać pestki z owoców. Najlepiej podawać 1 rodzaj owocu na raz, żeby zorientować się w razie jakichś sensacji żołądowych. Mój pies nie trawi np. truskawek.
  15. mateuszek - ja miałam ten sam problem. Jedziemy z psem nad morze. Na 100% przepisów nie znam, ale dowiedziałam się, że na plaże "publiczne" wstęp z psem jest zabroniony do połowy września. Oznacza to generalnie, że plaże w największych miejscowościach wczasowych są nieprzyjazne psom. Wydaje mi się, że w takim kurorcie jak MIędzyzdroje możecie mieć niefajnie z psem. Ponieważ ja się w końcu zdecydowałam na mieścinę "na końcu świata", 300 mieszkańców, dzika plaża i zero straży miejskiej - nie zgłębiałam tematu. Może jakieś info znajdziesz w dziale podróże w temacie "bałtyk".
  16. Mój "najłagodniejszy golden" też kiedyś próbował warczeć przy misce, ale skutecznie mu to wybiłam z głowy - intensywnym treningiem, ze szczególnym naciskiem na komendę "puść". Oprócz tego pies był karmiony z ręki, jadł z miski trzymanej w rękach, miał dorzucane do miski w czasie jedzenia, posiłek spożywał w mojej obecności itp itd.
  17. Czipsy i chińskie zupki nie wchodzą w skład suchych pokarmów dla zwierząt... Sucha karma składa się z mięsa i zbóż... "Human grade" oznacza, że surowce użyte do produkcji karmy nie są spleśniałe, nadpsute, pochodzące z odpadków itp. Są takie, jakie trafiają do sprzedaży dla ludzi. A jeśli składniki karmy - mączka mięsna, zmielony ryż, czy olej roślinny dodane przez wytwórcę wydają Ci się niezdrowe... cóż - możesz podawać to samo ugotowane osobiście. Radzę nie wyciągać wniosków na temat suchych karm na podstawie jakiejś hodowli z Wielkopolski, bo tu nie chodzi o rodzaj pokarmu tylko o ZłYCH LUDZI. Źli ludzie pozostają niegodziwymi pseudohodowcami niezależnie czy karmią surowym, czy pedigree, czy royalem, czy jeszcze czymś innym.
  18. Może powklejaj ten link i osobiste przemyślenia, także do innych wątków o karmach? Albo najlepiej załóż osobny. Pod tytułem "sucha karma szkodzi".
  19. Puli, ten sam temat, z tym samym linkiem był już kilkakrotnie wałkowany w innych wątkach. Możesz powiedzieć PO CO umieszczasz go jeszcze raz tutaj, w temacie o PROFormance? P.S. nikt nie wie, co zawierają karmy typu "mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego" - niech się tym martwią ci, co nimi karmią. PROFormance: "Wykorzystujemy wyłącznie produkty odpowiadające normom żywności przeznaczonej dla ludzi." Jeśli uważasz, że producenci, czy dystrybutorzy karm jakości "human grade" kłamią, to umieść jakieś dowody, zamiast wklejać wyświechtane linki.
  20. Mogą. Niektórzy biorą urlop na czas odchowu malca, aby stopniowo przyzwyczaić go do zostawania w samotności. Proszą o pomoc rodzinę albo sąsiadów. Niektórzy zwalniają się w połowie dnia, aby przyjechać do domu i wyprowadzić dodatkowo psa - ale to jak jest już starszy i dłużej wytrzymuje sam. Tylko to jest po prostu TRUDNE.
  21. Dostałam dzisiaj próbki karmy Calibra w sklepie zoologicznym. Z wielką łaską i do tego przeterminowane... ale nie o tym chciałam. Skład karmy Calibra nie podoba mi się ani trochę. Zwłaszcza fakt obecności podrobów drobiowych na pierwszym miejscu razem ze świeżym mięsem. Wysoka pozycja na liście łuskanego owsa (?!) i wytłoków buraczanych - przed tłuszczem drobiowym świadczy o tym, że nie jest to karma mięsna, ale raczej pasza dla konia. Chociaż ostatecznie nie wiadomo, bo skład na opakowaniu różni się od tego podanego na stronie importera!!! Jestem do tej karmy totalnie zniechęcona, jeszcze jak zobaczyłam cenę za duży worek.... :angryy: Mysha - jeśli miałabym wybierać pomiędzy PRO a Calibra, to nie wachałabym się ani chwili na korzyść Proformance.
  22. Na pewno NIE. Mojego dorosłego psa nie zostawiłabym dłużej niż na 7-8 godzin, a co dopiero szczeniaka na 9.
  23. Książka jest napisana w stylu powiedziałabym amerykańskiej gawędy, gdzie sporo jest "fabuły" i osobistych wycieczek. Można uznać to za zaletę, bo dzięki temu książka lepiej się czyta. Nie należy do lektury zasaidać jednak z takim jak nastawieniem jak do przewodnika, ale raczej jak do opowiadania, czy też publikacji popularno-naukowej. Każdy rozdział to opis jakiegoś przypadku - objawy, spostrzerzenia autora dotyczące właścicieli i ich trybu życia, cech charakterologicznych rasy pacjenta. No i analiza przypadku - jakie były zalecenia dotyczące leczenia, diety (jedyna skuteczna we wszystkich przypadkach wg autora to dieta niskobiałkowa), jaki był skutek podjętych zmian. Na pewno część rozwiązań dotyczących postępowania z psem może być przydatna dla każdego, przeciętnego "posiadacza psa". Natomiast w każdym prawie przypadku dr Dodman zapodaje psom psychotropy i środki przeciwdepresyjne, dzięki czemu - jak twierdzi - w każdym niemal przypadku dało się zaobserwować znaczącą poprawę (na lekach opiera niekiedy 50% i więcej całej kuracji). Oczywiście czytelnikowi takie porady niewiele dają - leczenie farmakologiczne musi pozostać w rękach weterynarza. Uważam, że podawanie psu silnych środków psychoaktywnych ma podwójną twarz, a w książce jest trochę jakby... nachalne. Z drugiej strony skuteczność leków wpływających na psychikę ludzi u psów - jest dobrym argumentem za tym że psy psychikę jednak posiadają. Moim zdaniem książka dużo lepsza i bardziej wartościowa, niż broszurkowe pseudoporadniki, których pełno teraz w księgarniach.
  24. A można wiedzieć, gdzie kupowałaś i ile płaciłaś?
  25. Przewodnik bardzo przypomina inne przewodniki Pascala - ładnie wydany, kolorowy. Niestety uważam, że jeśli chodzi o przygotowanie książki "pod turystę z psem" to jest to "Polska na czterech łapach" tylko z tytułu. Przewodnik równie dobrze mógłby się nazywać "przewodnik po Polsce" i kropka. Przejrzałam szczegółowo rozdział "wybrzeże" bo akurat ten mnie interesował. I tak np. mamy omówione skrótowo miasteczko Dziwnów i dodatkową informację, że można pojechać z Dziwnowa na wycieczkę statkiem po Zalewie. O tym, czy można zabrać na statek psa - ani słowa. I tak jest w całym przewodniku!!! Na następnych stronach omówione muzea, plaże, kościoły, parki, gdzie łowić ryby, gdzie promenady z rozrywką, jakie szlaki najciekawsze, skanseny, fokarium... ale ANI SŁOWA np. o możliwości wstępu z psem. Można by zapytać, gdzie te psy w przewodniku... coż - głównie na zdjęciach. Przewodnik ratuje w moich oczach jedynie lista noclegów, gdzie zwierzaki są mile widziane. Ale ktoś mi słusznie zwrócił uwagę, że są to raczej miejscówki drogie - powiedziałabym nawet "ekskluzywne" (100-200-300! zł na noc). Cóż, zaciszny pensjonat pewnie nie miałby kasy na reklamę w takim przewodniku.... Moja krótka recenzja jest taka - pic na wodę i wyrzucone pieniądze.
×
×
  • Create New...