-
Posts
806 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cathedral
-
Szczenię rodzi się z pewnym „zapasem” przeciwciał pochodzących od matki. Zależnie od właściwości osobniczych przeciwciała te utrzymują się różnie długo i przez ten okres chronią szczenię przed zachorowaniem. Aby szczepionka zadziałała i uodporniła zwierzę (aby pies wytworzył swoje własne przeciwciała), poziom przeciwciał matczynych musi być odpowiednio niski. Może wystąpić sytuacja, w której przeciwciał jest za mało, aby ochronić zwierzątko przed zachorowaniem, ale jednocześnie zbyt dużo, aby podanie szczepionki spowodowało uodpornienie. Ta „luka immunologiczna” trwa maksymalnie do 16 tygodnia życia. Dlatego szczenięta szczepi się kilkakrotnie, na wypadek, gdyby podanie pierwszej szczepionki przypadło na okres luki. Każda kolejna porcja szczepionki ma większą ilość antygenów. Nowoczesne szczepionki są jednak tak skonstruowane, aby wytworzyć immunizację pomimo obecności przeciwciał matczynych („przełamują” odporność matczyną). Problem luki dotyczy głównie parwowirozy, którą w razie zachorowania można w miarę skutecznie leczyć. Luka nie powstaje w przypadku najgroźniejszej choroby – nosówki. Psiaka chronią albo przeciwciała od matki, albo wytworzone w wyniku szczepienia. Kwarantanna poszczepienna obejmuje okres od 2 do 3 tygodni po każdym szczepieniu. Po tygodniu od momentu zaszczepienia u psa występuje tzw. faza ujemnej odporności (odporność spada poniżej poziomu sprzed szczepienia). W tym okresie może ujawnić się ukryta dotąd infekcja, pies jest także dużo bardziej wrażliwy na wszelkie drobnoustroje (nie tylko groźne wirusy, ale także bakterie, pasożyty) oraz toksyny (w tym pokarmowe). Podsumowując piesek zaszczepiony szczepionką puppy w 7 tygodniu życia ma niewielkie szanse, aby się czymś zarazić, jeśli będziemy przestrzegać podstawowych zasad ostrożności. Jednak ryzyko istnieje i każdy musi sam wybrać pomiędzy kwarantanną, a socjalizacją. Pamiętać należy, że pies – nawet jeśli miał kontakt z wirusem, wcale nie musi od razu zachorować. Zadbany, właściwie żywiony szczeniak na pewno będzie bardziej odporny. Znaczenie ma też pora roku – paradoksalnie w zimie ryzyko zarażenia się np. nosówką jest większe, gdyż wirus jest odporny na niskie temperatury, a ginie szybko w temperaturze pokojowej. Pytanie zatem, czy wychodzić ze szczeniakiem? Szczenię kończy kwarantannę mając 3 miesiące, kiedy okres wczesnej socjalizacji ma już za sobą. Szkoda byłoby zaprzepaścić ten tak ważny moment trzymając psiaka pod kloszem. Moim zdaniem zwierzę warto zabierać na zewnątrz, zachowując jednocześnie środki ostrożności: - należy unikać kontaktu z odchodami zwierząt (zarówno koopki, jak i mocz). Trzeba szukać miejsc nieodwiedzanych przez psy. - piesek może kontaktować się tylko z psami zdrowymi, zadbanymi, zaszczepionymi, raczej tymi, które mieszkają w domu, niż w budzie - nie pozwalamy podnosić z ziemi żadnych śmieci - można zabierać psa na spacery np. w plecaku. Dzięki temu można przewozić pieska w miejsca odległe od domu, zapoznawać go ze środkami komunikacji miejskiej, dostarczać różnorodnych bodźców, bez narażania na groźne zarazki - okres szczepienia nie powinien zbiegać się z okresem odbioru szczeniąt (wystarczy malcowi stresów związanych z podróżą, zmianą miejsca, oddzieleniem od rodziców) - organizujemy malcowi wizyty w domu – mogą to być inne psy (zdrowe), ale również ludzie, w tym dzieci. Zapoznajemy ze sprzętami domowymi. - pamiętać należy, że wirusy możemy przenieść także na butach. Ktoś, kto chce rzeczywiście ochronić szczenię przed wszelkimi zarazkami powinien w zasadzie położyć przed wejściem matę nasączoną środkiem dezynfekującym, lub zostawiać obuwie w sieni, do której pies nie ma dostępu.
-
Przyszly rproduktor - co powinnam wiedziec
Cathedral replied to SuperGosia's topic in Prawa hodowlane
Dużo się mówi ostatnio o wprowadzeniu obowiązku hodowlanego, czyli zakazu rozmnażania psów np z C i gorzej. Znam takich, którzy chętnie widzieliby nawet nakaz nieużywania B (najczęściej sa to właściciele dysplastycznych goldenów). Z drugiej strony zagorzali przeciwnicy tego pomysłu - zazwyczaj hodowcy - którzy uważają, że jak ktoś ma mieć A, to i tak będzie miał, tylko kwestia za ile. -
[quote name='BeataG']Z wpisem do rodowodu w wieku od 18 miesięcy. W wypadku wskazań zdrowotnych można oczywiście wcześniej, ale wcześniej zrobione zdjęcie nie zostanie wpisane do rodowodu, tylko trzeba je będzie powtórzyć po ukończeniu przez psa 18 miesięcy.[/quote] BeataG - nie ma żadnych przepisów regulujących tę kwestię, więc skąd Twa pewność, że zdjęcie 17 miesięcznego psa nie zostanie wpisane do rodowodu? Uważa się, że po 18 miesiącach wzrost jest zakończony i zdjęcie jest miarodajne, dlatego przyjmuje się taki wiek. A wet może zrobić (wpisać) co zechce i jak zechce.
-
Książki Fennel, choć grube niosą za sobą tak na prawdę niewiele treści. Pełno jakiś opowiastek, dykteryjek, ale mnie szczerze mówiąc nie bawi ani jej sposób pisania, ani treść.
-
Cortez wywąchał jakiś tydzień temu pod śniegiem zahibernowanego jeża... Wykopał go spod ziemi... Nie miałam pojęcia że to jeż, dopóki nie zaczął szczekać na znalezisko. Sprawa z Panem Jeżem nie skończyła się dobrze, aż mi przykro na samo wspomnienie, ale potwierdzam, że psy na śniegu radzą sobie znakomicie.
-
co sie dzieje z rodowodowymi szczeniakami nie sprzedanymi???
Cathedral replied to annnka's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='Gazuś']Jesteś pewna? :lol: jeszcze raz przeczytam maila od hodowczyni, ale nie znalazłam tam chyba info, że piesek znalazł dom... Kopiuje kawałek maila "Jantar ma się doskonale. Dzisiaj zafundował mi intensywny jogging po zaśnieżonych polach bo wyskoczył przez ogrodzenie"... To chyba nie wygląda tak, jakby był u kogoś innego...[/quote] Wiesz co... sama już zwątpiłam, ale zaraz się będę upewniać... -
co sie dzieje z rodowodowymi szczeniakami nie sprzedanymi???
Cathedral replied to annnka's topic in Zakup psa rasowego
Jantar ma nowych właścicieli, jeśli chodzi o jego stawy to chyba nie wszystko ok, ale głowy nie daję. -
Ja nikogo do zakupu nie zniechęcam, ale moje osobiste zdanie jest takie jak betty_labrador. Jeśli już wydawać pieniądze, to jednak lepiej na część drugą.
-
Moim zdaniem lepiej kupić tę drugą - jest w niej to, co w pierwszej i więcej.
-
Jakie pytania powinien zadać przy kupnie szczeniaczka hodowc
Cathedral replied to Weron_ciau's topic in Zakup psa rasowego
Na pewno ważne są warunki mieszkaniowe, sytuacja rodzinna (na psa decydują się czasami pary, które wkrótce przestają być parami), sytuacja finansowa (zapewnienie psu wszystkich niezbędnych "luksusów" kosztuje), wcześniejsze doświadczenie z psami. Oczywiście większość z tych rzeczy to osobiste sprawy każdego człowieka, ale jak się minusów nazbiera za dużo, to powinno dać hodowcy do myślenia. Czasami trafiają się ludzie, których pies ma "uleczyć z choroby", albo ma uleczyć ich dziecko. Tutaj hodowca powinien wykazać się dużym wyczuciem. -
No właśnie, a w którejś z ksiązek "zapomniany język psów", tylko nie wiem który tom - autorka wyraźnie pisze, iż ona na takie czułości pozwala sobie z rzadka (pewnie boi się, że ją psy zdominują). Nie lubię jej książek i głęboko współczuję jej psom. Rodzice, oprócz tego, że są wymagający i surowi zazwyczaj bardzo kochają swoje dzieci. Im częściej im to okazują, tym zdrowsze relacje w rodzinie. Wg mnie z psami jest podobnie, chociaż oczywiście żadne "zagłaskiwanie" psa nie wchodzi w grę. Dobrze jest stwarzać sytuacje, w których pies może otrzymać pieszczotę, i pieszczotę skojarzyć ze smaksem, zabawą.
-
Zgadzam się z przedmówcami, poza tym pamiętaj, że przez telefon wiele osób jest b.miłych. Są uprzedzająco uprzejmi także po bliższym poznaniu, ale tylko do momentu aż zapłacisz za psa. Pierwsze wrażenie liczy się na randce :cool3:. Przy kupnie psa - liczy się każdy szczegół.
-
Poważna i spokojna rozmowa z sąsiadami na temat twoich zamiarów. Poinformuj ich, że uspokojenie psów leży głównie w ich interesie, gdyż to oni mogą mieć nieprzyjemności od straży miejskiej, a w najgorszym razie kłopot z poranioną suczką, gdy tówj pies w końcu nie wytrzyma psychicznie.
-
No właśnie, ciekawe ilu z was mówi swoim pieskom "kocham cię" i całuje go w nosek...
-
Odnośnie uwago powyżej - u większości szczeniąt wyniki wychodzą ŹLE. Tzn. stawy nie są idealne i łatwo się dopatrzeć zalążków dysplazji. Znam mnóstwo osób, które były bliskie zalamania - tymczasem stawy u dorosłego okazały się być super. Wielez tych osób miało w perspektywie operację na którą się zdecydowali. Aby mieć pewność, że pies kwalifikuje się do zabiegu należy wykonać rtg w RENOMOWANEJ klinice i wysłąć zdjęcie najlepiej do prof. Siembiedy. Ponoć dobrym specjalistą od leczenia zachowawczego jest dr Degorska (to wiem niestety tylko z "drugiej ręki")
-
Niech sobie koleżanka najpierw zrobi rachunek sumienia, czy aby wszystko zrobiła, aby psa przed dysplazją NABYTĄ uchronić, a potem można myśleć, czy choroba ma podłoże genetyczne. Rodzice psa powinni być przebadani - jeśli mają wyniki A, czy też B - to nie ma się do czego przyczepić. Można co najwyżej poinformować hodowcę o fakcie dysplazji - żeby nie powtarzał tego samego skojarzenia.
-
Mieliśmy ten sam problem, ale u goldena - niestety po kąpieli nie udało się całkowicie pozbyć przebarwienia - ale dosyć szybko po prostu wyrosło nowe futro. Można przecierać te miejsca wodą utlenioną - wybarwia włos. Tylko nie wiem, czy efekt będzie wart zachodu.
-
Ludzie to są jednak dziwni - przecież taką bliznę w końcu ktoś zauważy. Nie lepiej to od razu powiedzieć, że pies był operowany?
-
Czasami dobrze być dla psa po prostu bardziej... psem. Pobawić się na czworakach w pogoń za piłeczką, dać się powąchać, poiskać się. Wywalić się na dywanie z kopytami w górze i zobaczyć, co pies na to.
-
Behemot - no to wszystko co wymieniłeś... Oprócz tego przychodzi mi do głowy: - witanie po przebudzeniu - dokarmianie z ust - pieszczoty typu iskanie Zabawy typu polowanie: czyli aportowanie, przeciąganie "zdobyczy" są szczególnie dobre.
-
Przyszly rproduktor - co powinnam wiedziec
Cathedral replied to SuperGosia's topic in Prawa hodowlane
SuperGosia - przejrzyj topik "wynagrodzenie reproduktora" [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=14945[/url] -
martavantos - on choruje od dwóch dni, nie tygodni. Czytaj uważnie. Wymioty żółcią to objaw jakiegoś poważnego zatrucia. Dochodzi do nich, kiedy w żołądku nie ma już treści pokarmowej, ale bodźce skurczowe są tak silne, że organizm nie przestaje wytwarzać odruchu wymiotnego. Niestety może to być wszystko - wirus, zatrucie bakteryjne (może pies zjadł coś na dworze), ciało obce (może coś połknął?). Wymioty podbarwione krwią świadczą o tym, że śluzówka przewodu pokarmowego została poważnie uszkodzona (nie wykluczone, że w wyniku wymiotów sokami trawiennymi, które są w końcu żrące!)
-
A jak wygląda sprawa z ochroną tekstów? Oczywiście pełne teksty muszą być opublikowane za zgodą. A jak wygląda sprawa z "opracowaniami", czyli tekstami opracowanymi na bazie jakiś artykułów lub książek, które nie są fragmentami ani dosłownymi cytatami, lecz wykrorzystują informacje zawarte w powyższych? W którym momencie trzeba dodać informację "na podstawie", a kiedy tekst można uznać w 100% za swój (o ile w ogóle są takie regulacje)?