-
Posts
3037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anielica
-
FUKS - cudnaśny piesek czeka na kogoś o wielkim sercu
anielica replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=73316981[/url] -
FUKS - cudnaśny piesek czeka na kogoś o wielkim sercu
anielica replied to Murka's topic in Już w nowym domu
fuksik juz jest na allegro! ja go wystawiam, już drugi raz... podobno nie mogą dwie aukcje tego samego "towaru" sprzedwać. poczekajcie więc proszę jeszcze 3 dni, żeby nam nie zamknęli aukcji... albo ja mogę fuksia wystawiać dalej... -
Bardzo się cieszę, że u Was wszystko dobrze :lol: Że sunia grzeczna, że wiernie towarzyczy swojej Pani :D i że się dobrze dogaduje ze zwierzakami. To mądra psina, która wiele przeszła, żeby na koniec trafić do kochającego domu pełnego zwierzaków. A co do normalności, wiesz adria, ja to się chyba najbardziej boję tych, co o sobie mówią, że tacy normalni... Trochę na inny temat, ale... Wczoraj słyszałam reportaż w trójce, dotyczący parad równości, co to teraz o nich głośno. Przepytywano gapiów jakichś, stojących gdzieś na uboczu takiej parady. I wiecie co mówili? Właśnie to, że homo jest nienormalne, że zboczenie i że Oświęcim stoi pusty, komory gazowe też i tam jest dobre miejsce dla zboczeńców :eek: Sorry, ale jak to mają być Ci normalni, to ja bardzo chcę być popieprzona... I uwielbiam takich nienormalnych, jak TY :megagrin:
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anielica replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Super psiaki! Widać, że rozrabiaki:) A czarnulek błyszczy się jak napomadowany :lol: -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
anielica replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszystko wiem :lol: Oto dzisiejszy liscik od Bruna! Włala :D Hau! Hau! Witam wszystkich! Ale Pancio mnie obsmarował!!! A co ja mogę poradzić, że jestem wyżłem i muszę dużo biegać?! W Mielcu byłem słaby, miałem depresję, bo jakie perspektywy mogłem mieć jako staruszek? Ale los się do mnie uśmiechnął i dostałem szansę, żeby jeszcze się wykazać jako pies i nie stracę tego za nic w świecie. Rudi już też łapie formę i nie ucieka do domu w połowie treningu- dobrze mu to zrobi, bo jak go poznałem, to był straszny piecuch. Wczoraj troszkę przesadziłem z wysiłkiem fizycznym, bo dzisiaj rano zaspałem na pobudkę i właściwie ocknąłem się, jak już byłem w drodze na łąkę! Zwykle nic takiego mi się nie zdarza. To ja czekam na Panciów rano i po założeniu kolczatki skaczę z radości, że dywan w salonie fruwa pod sufitem. A dzisiaj taaaaaka plama! Obiecuję poprawę. Cieszymy się z Rudim, że nasz kolega Wilczak znalazł domek i zazdrościmy mu, bo on ma więcej dyspozycyjnych rączek do smyrania, ale my mamy jeszcze karasie na pocieszenie. Teraz Pancio czeka na decyzję o adopcji Cezara- czarnego wyżełka- miałby dom z ogrodem, kumpla Pikusia, małego kundelka, Panciową i Mateuszka kochających psy i chodziłby z nami na łąkę, tylko tamtego Pancia trzeba urobić. Dzisiaj tamta Panciowa wzięła zdjęcia nasze i Cezara i poszła urabiać. Dzień, dwa i wszystko się wyjaśni. Fajnie byłoby mieć takiego kumpla opodal! Przy tej okazji chciałbym zrobić coś, co umknęło mi z nadmiaru wrażeń po adopcji i przez moją chorobę- chciałbym z głębi mojego psiego serca podziękować wszystkim Ciociom Dogomaniaczkom za okazane mi LUDZKIE SERCE i wszelką pomoc w znalezieniu nowego domku, komfortowy transport i czułą opiekę w mieleckim schronisku. Łapa dla wszystkich!!! Bruno z Wejherowa. :bigok: -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
anielica replied to Murka's topic in Już w nowym domu
fotki, fotki :klacz: i relacje też! -
Adria, Bardzo się cieszę, że suni trochę lepiej. Przez moment miałam obawy, że może faktycznie ma wszystkiego dosyć i nie będzie chciała wydobrzeć. Ale w niej jednak jest wola życia - mimo tak ogromnego zaniedbania - właściwie pod każdym względem... I pomyśleć, że to jest pies, który spędził w schronisku 2 dni, a wcześniej miała jakiegoś "opiekuna". Miejmy nadzieję, że nie ma żadnych poważnych schorzeń wątroby czy nerek. A co powiedział lekarz, jak ocenił jej wiek i stan. Faktycznie taka staruszeńka? Dzisiaj pewnie, kiedy brałaś ją do samochodu, myślała, że znowu odjeżdża w obce miejsce... :cry: Na zdjęciu widać, że dalej zmęczona bidula... Cieszę się, że sytuacja ze zwierzakami się normuje (z psiakami chyba już zakolegowana). Ten atak na kotka to najpewniej był ze stresu (swoją drogą masz bardzo odważne koty, które od razu lecą robić baranka z psem :D). Miejmy nadzieję, że się nie wystraszył kocina bardzo, i że się polubią z Sonią. Adrio, czy Sonia równeiż Ciebie, tak jak Wenecję śledzi nieustannie??? :D Dziękuję Ci raz jeszcze za to, co robisz dla Sońki! PS. Jeżeli będzie bardzo drogie leczenie i będzie taka potrzeba, ja postaram się pomóc finansowo.
-
oj, ja też mam nadzieję, że cała ta droga, którą sunia przebyła, nie będzie drogą na marne :cry: jak była w Lublinie to była słabiutka, ale nie widziałam w niej niechęci do życia, a raczej cierpliwy spokój, i takie "zrozumienie" dla tego, co ją spotyka. i wielką potrzebę bycia z człowiekiem. brzuszek miała duży, ale nie bolesny, dotykałam delikatnie, nie było reakcji... mam nadzieję, że jej ta cała droga i ciągłe zmiany nie załamały... że się pdoniesie z tego jeszcze. że jednak będzie chciała żyć... adria, pisz proszę co u Was! Ja w tym miejscu bardzo chciałabym podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc Sonieczce i dzięki którym ta akcja przebiegła tak szybko i sprawnie: Wenecji za domek tymczasowy, Norbitce za transport suni, mojemu TZ za wsparcie i pomoc, irmie, lavinii, doddy - za konkretne oferty pomocy, wszystkim, którzy myślami byli przy staruszce no i - największe podziękowania :modla: dla adrii, która przyjęła Sonię pod swój dach. WIELKIE DZIĘKI!!!!! dorota
-
Sonia już u Adrii. niestety, nie było tak różowo, jak u Wenecji, nie obyło się bez konfliktu z kotem... Mam nadzieję, że kocisko nie ucierpiał bardzo :( To zdjecia Soni, już z domu w Katowicach. Widać, że starowinka bardzo zmęczona... Dzisiaj zaliczyła 4 opiekunów: ciotkę Wenecję, ciotkę anielicę, ciotkę Norbitkę i w końcu ciocię Adrię. Jak na starszego, słabego psa, to bardzo dużo... Więcej pewnie napisze Adria.
-
Sonia już chyba w domu :D Kochana Norbitka i jej TZ, mimo okropnej pogody zdecydowali się pojechać do Katowic i zabrała Sońkę ze sobą. Miałam informacje z drogi - Sonia bardzo spokojna i grzeczna, spała sobie na kocyku. To bardzo mądra i cierpliwa sunia, cierpliwie znosi wszystkie zmiany... Bardzo jestem ciekawa wieści od Adrii... A to Sonia przed wyjazdem - u Norbitki:
-
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
anielica replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest jedna Pani, która chce pomóc boksiowi dotarciu do nowego domu. Oferuje pomoc w transporcie boksia, jak napisała "na terenie całej Polski". Czy jeszcse pomoc potrzebna? -
No to jutro rano, około 7.00 akcja sonia-do-domku się rozpocznie. Jade po małą do Wenecji a potem do Ciebie Norbitka, z całych sił postaram się być na 8.00. Będę z moim TZ, którego niemiłosiernie obudzę rano :lol: Norbitko, gdybyś mogła mi na PW napisać orientacyjnie ile mam się dorzucić do drogi, byłabym wdzięczna. A co do schroniska - pewnie, że się umówimy! Piesków nabierzemy ile zmieści samochód :wink: Jutro rano się meldujemy u Ciebie!
-
Oooo, to byłoby super, gdyby mógł zabrać Sońkę! :angel: Ja ją oczywiście bym pod Lublin zawiozła w sobotę (albo w piątek wieczorem, gdyby ktoś wyjeżdżał bardzo rano, to jest do obgadania). Mam nadzieję, ze Adria może ją w sobotę odebrać. Myślę, że im sunia szybciej trafi do domu, tym lepiej dla niej. Oczywiście do benzyny się dorzucę! Dzięki!!
-
Śliczny Malinek! Ale, och, jakaś mnie dzisiaj deprecha naszła i myślenie jakie to wszystko popieprzone. Tyle psów i kotów - młodych, starych, energicznych, spokojnych, bezdomnych i tak spragnionych człowieka. I tyle wysiłków, a forum nadal rośnie... Chyba się zakopię pod kołdrę z głową i przezimuję tam... deprecha jak nic...
-
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
anielica replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak są jakies jeszcze Ciotki, co pamiętają o Brunonku, to niech przeczytają o naszym aniołku nowe wieści :cunao: O Brunciu napiszę od siebie. Znalazłem go na aukcji w Allegro i na dzień dzisiejszy pozostaje tylko zarzucić sprzedającemu, że towar jest niezgodny z opisem. Ledwie wychodził z budy, zrobił dwa kroczki, staruszek itd. "Diabeł wcielony"!!! Po chorobie jest 4 razy silniejszy, jak przed, przestał jeść, zaczął żreć, 4- 6 razy dziennie 2- 3 km i to nie spacerkiem, ale trzeba zasuwać jak Robert Korzeniowski, a jemu ciągle mało i codziennie musi szybciej, nie ma litości- wichura, deszcz, śnieżyca- jazda na łąkę!!! A do końca tygodnia, to zaczniemy z żoną uprawiać już biegi terenowe na w/wym. dystansach. Rudolf schudł i odpuszcza sobie często połowę trasy, my jesteśmy wykończeni, a Bruncio jakby na sterydach, amfetaminie i Bóg wie czym jeszcze. Ciągle mu mało!!! Stawy biodrowe rozruszały się mu tak, jak dobrze nasmarowane zawiasy. Sztywność zupełnie zniknęła. Biega, jak młody wyżełek. Albo nas wykończy, albo jedziemy na przyszłą olimpiadę po złote medale. "A miało być tak pięknie". Spacerki ze starszym panem, a tu trenera sobie wzięliśmy- drugi Hubert Wagner. Pieszczot nigdy za dużo. Czasem Rudi patrzy z dezaprobatą na Bruncia, jak smyrany jest aż na 4 ręce, a jego wzrok mówi- Stary, ale ty przeginasz. Ech! Fantastyczne mamy psiaki!!! Czekamy na fajną pogodę, żeby wreszcie pojechać na plażę z psiakami Pani Hani i dać im wycisk, albo odwrotnie. Pozdrawiamy serdecznie! J.Z. Rymsza. -
Mam nadzieję, że napisze dzisiaj Wenecja parę słów o Soni. Będą informacje z pierwszej ręki. Jeżei nie, zadzwonię do niej wieczorkiem i podpytam. PS. Murka jednak nie organizuje transportu do Rudy. Dlatego zmieniłam tytuł. Miejmy nadzieję, że znajdzie się coś przez ten czas. Jak nie, pozostanie pociąg - chociaz to długa droga dla psiny.
-
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
anielica replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zakumasz, zakumasz szybciutko:) A boksio znajdzie chętnego przez allegro, ja to czuję. Śliczny z niego kawaler! -
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
anielica replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
włala :D boksio http://www.allegro.pl/show_item.php?item=73745372 niestety nie miałam wielu informacji o nim, dlatego tekst jest krótki. jeżeli chcecie coś dodać, to naniose zmiany. co do żony boksia, przydałyby się jakieś wyraźniejsze zdjątka... i krótki opis jej charakteru.