-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pajunia
-
brazowa, zauwazylam , ze jestes na dogo. Mam jeszcze pytanie od tej pani, ile wysokosci ma Pynia ( nie tylko w klebie) Szacuje, jakies 25 cm, czy duzo sie myle, napisz, gdyz rano tam dzwonie. Dzieki.:lol: Aha i Akucha nie martw sie o Pynie, pojedzie niedlugo do mnie, na rancho, gdzie poczeka do wyjazdu. Przy okazji bedzie wysterylizowana.
-
[QUOTE]Pajunia, czy są jakieś nowe ustalenia? Jestem umówiony z kier. Węgrowskiego schroniska Panią Jadwigą i Panem Januszem ok. 15-tej (podpisanie umowy adopcyjnej, a pózniej beczenie...nie wiem tylko kto bardziej ) Jeśli trzeba, będę wcześniej. Daj znać co i jak. __________________ [/QUOTE] Gallegro, nie wiem nic o ustaleniach o 15.- tej. Ja mam ustalone z pania Jadwiga, ze wysle jej umowe adopcyjna podpisana przeze mnie. Nic nie wiem o innych umowach adopcyjnych. Czyzby znowu jakas zmiana? Nie wiem tez dokladnie, kiedy Sebastian i Ansie dojada do W-wy. Rano wyjada, to jest okolo 400 km, zalezy jaka droga bedzie. bede z nimi w ciaglym kontakcie. Napisz, co z tymi umowami, bo juz nie kapuje. [QUOTE]w którym mam nadzieję Czaruś odnajdzie swojego człowieka. [/QUOTE] ja tez, choc bardzo dobrzy ludzie. Ale Czarus to wyjatkowa psina i pewna dopiero bede, gdy Czarus juz tam sie zaaklimatyzuje.
-
Nieprawdopodobna,wrecz bajkowa historia rudej Misi z Mielca.
pajunia replied to pajunia's topic in Już w nowym domu
Oh, jak fajnie, ze jestes Kasiu. Jeszcze raz serdecznie witam wspaniala mame, slicznej, rudej , Misi. :lol: :lol: Zdjecia, jesli Ci sie uda na kompie " speichern", wyslij malem , to powstawiam. -
[Zielona Góra]2-letnia Sonia po 11 szczeniakach - MA DOM!
pajunia replied to andre's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]w najlepszym wypadku mowia o tym, ze sterylizacja ok, ale "raz w zyciu szczeniaki musi miec"... [/QUOTE] niby Niemcy - cywilizowany kraj, ale takie " dobre rady" uslyszalam tez juz od niemieckich wetow.:evil_lol: -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
pajunia replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O matko, a tak wierzylam, ze sie uda.:placz: Biedna, malenka Gabi -
Misia, mala, ruda, taka w mini formacie nowofundlanka, siedziala od dluzszego czasu w schronisku w Mielcu. Wlasciwie zwykly kundelek, sliczna, ale jakos nikt jej nie zauwazal. Przed paroma tygodniami zglosila sie do mnie pani z Bawarii, ktora przegladajac moja strone internetowa, zobaczyla Misie i zaproponowala domek tymczasowy. Misia przyjechala i po dwoch tygodniach, dostalam wiadomosc, Misia usczypnela dziecko i musze ja odebrac, gdyz nie moze tam zostac. No coz, sama bylam w klopocie, gdyz mam 5 psow, no, ale jeden wiecej, to az nie taka roznica. :evil_lol: :evil_lol: Tym bardziej, ze gdy Misia przyjechala do mnie ( byla jeden dzien, nim pojechala na tymczas), strasznie ja polubilam. Taki pieszczoch, w pierwszej nocy juz w lozku spala, milutek, ale z charakterkiem. Ale jak Misie znowu przywiezc do mnie? Dla mnie to prawie caly dzien w drodze , nie moge na tak dlugo moich psow zostawic. Oj, martwilam sie, aby jakies wyjscie znalezc. I tu zaczyna sie ta historia nieprawdopodobna, jak z powiesci. Mila dziewczyna , Polka z pochodzenia- Kasia- mieszkajaca jakies 20 km ode mnie, przez przypadek znalazla moja strone internetowa. Skontaktowala sie ze mna, gdyz rowniez chciala w jakis sposob pomagac naszym, polskim psiakom. W trakcie rozmowy wyszlo, ze Kasia ( ktora jest studentka), pracuje w czasie wakacji w firmie transportowej. I trasa jej transportow prowadzi niedaleko miejsca, gdzie Misia na tymczasie przebywa. Kasia zaproponowala, ze Misie przywiezie do mnie. Kamien mi z serca spadl. Misia jechala do mnie, jechala i nie dojechala.:evil_lol: Pytacie dlaczego ?, Otoz Kasia z jej narzeczonym , juz w drodze, w Misi sie zakochali i postanowili dac jej domek. Zmieniono trasy transportow na maksymalnie dwugodzinne i Misia ma najwspanialszy domek pod sloncem. Jest ksiezniczka na ziarnku grochu, nie musi sie dopychac o swoje pieszczoty przez inne psiaki, tylko wszystkie mizianka ma dla siebie. Sofa i lozko w nowym domu, stoja jej do dyspozycji. I jest wprost uwielbiana. Kasia sie juz na dogo ( za moja namowa) zarejestrowala i bedzie sama zdawala relacje o pobycie i zyciu rudej Misi w polskim domu, na obczyznie niemieckiej. Kasiu, serdecznie witamy na dogomanii:klacz: i dziekujemy za cudowny domek dla Misi:Rose: :Rose: Czy to nie wspaniala historia z pieknym Happy Endem? A tak wygladala Misia w schronisku w Mielcu i na tymczasowce. A nowe zdjecia z domku, bedzie juz Kasia zamieszczala. Oczekujemy w napieciu na nowe relacje i fotki. [IMG]http://static.flickr.com/93/238613610_3551a99e38.jpg[/IMG] [IMG]http://static.flickr.com/91/238613611_52dcc79537.jpg[/IMG]
-
Psiaki z fabryki domów w Radomiu-było 17, zostały 3 dorosłe sunie...
pajunia replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]I teraz pytanie - czy oferta użytkowniczki pajunia jest w związku z tym aktualna,[/QUOTE] Jak najbardziej jest aktualna, tylko w tej chwili mam 31 psow i naprawde nie jestem w stanie zadnego wiecej wziasc, ale do tego czasu na pewno pare moich wyadoptuje i bedzie troche miejsca. Obiecuje, ze jesli do tego czasu domow nie znajda, na 100% pojada do mnie na rancho. Tak, ze wez prosze , ile mozesz i z gory dziekuje.:lol: -
Oktavia, czyli mysle, ze dobrze zrozumialam, ona jest calkowicie niewidoma, reaguje agresywnoscia na otoczenie ( chyba lekiem przed niewiadomym podyktowanym) nie ma mozliwosci przywrocenia wzroku ( czy jest jakas)? Czy ona dalej jest agresywna, czy moglaby 4 godziny sama zostawac? Hm, mam ew. domek dla duzej suni, ktora nie ma szans na inny domek, na sunie, ktora moze byc kaleka,niewidoma etc. Ale by mogla sama 4 godziny dziennie zostawac i aby byla lagodna , taka raczej przytulasta. Podac ja, czy raczej nie?
-
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
pajunia replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mossi, Ty w butach do nieba pojdziesz ( psiowego). :lol: -
tam dzialaly kiedys Malawaszka i Missieek, moze by sie z nimi skontaktowac?
-
Psiaki z fabryki domów w Radomiu-było 17, zostały 3 dorosłe sunie...
pajunia replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
matko, ludzie zlitujcie sie, choc na miesiac, do polowy pazdziernika. Potem je wezme do siebie, teraz absolutnie nie wyrobie, ale od polowy pazdziernika na pewno. Do tego czasu na pewno jakies moje wyadoptuje i bede miala troche miejsca. Pomozcie.!!!!!!!!!!!!!!!! -
3 suki BLUE MERLE czekają na dom zdjęcia str. 1 + 11 + 33
pajunia replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Czy ktos moglby mi troszeczke o nich napisac, probowalam sie przez watek przebic, ale nigdzie nie znalazlam informacji, np. jak one duze sa lub beda.? Czy one sie z innymi psami dogaduja? przeczytalam, ze mama juz nie jest dzika, ale przyjazna i przytuasna. Czy mozna to samo o maluchach napisac, czy sa one raczej jeszcze nieufne i potrzebuja czasu na zdobycie zaufania do ludzi? mama ma teraz okolo 3 lat, maluchy 5 miesiecy- zgadza sie? I sa zaszczepione, czy tak? -
Pandek-juz Rozrabia W Nowym Domu- Zdj. Z Domku Str. 50
pajunia replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Czasami mozna ten malenki szczegolik przeoczyc.:evil_lol: :evil_lol: -
Marlena, wyslij zdjecia na [email]pieseczki@aol.com[/email] wstawie.
-
3 suki BLUE MERLE czekają na dom zdjęcia str. 1 + 11 + 33
pajunia replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
przeciez do Kariny nie ma szans, aby sie dodzwonic, probuje juz od tygodnia. Nawet jesli ktos by psiaki chcial, to i tak sie nie dodzwoni. Moze lepiej jakis numer podac, jako " skrzynka kontaktowa", kogos, kto ma lepsze mozliwosci kontaktu z Karina. Wiem, ze sporo osob bylo zainteresownych merlakami, ale nikt sie nie dodzwonil. -
3 suki BLUE MERLE czekają na dom zdjęcia str. 1 + 11 + 33
pajunia replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Schizo, co dalej, skontaktowalas sie z Karina, gdyz ja nie. Napisz prosze. -
Mały czarny Kleks - wreszcie ma swój wspaniały dom.
pajunia replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='basiaap']Pajuniu, po konsultacji z supergogą wycofuję się z tej swojej poprzedniej wypowiedzi - skontaktuj się proszę w tej sprawie z Nią - niech Ona się rozezna w sytuacji.[/QUOTE] przepraszam, nie chcialam sie wtracac, jedynie pomoc, szkoda mi jego spojrzenia .