Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. [B][COLOR="Red"]Dla naszej kochanej Zasadzkiej 100 krotne Hipp Hipp Hurra:sweetCyb: :sweetCyb: :laola: :laola: :laola: Marlena, jestes najcudowniejsza pod sloncem. Dzieki Zasadzkiej , oba maluchy moga jechac. [/COLOR][/B] Wyslij mi zdjecia na [email]jamniczka@aol.com[/email], wstawie, ale chyba jutro.
  2. [QUOTE]a może by ten tymczas chciał 2 białe damy (do straszenia) - tylko druga ma ok. 8 mies. Jakby co to służę zdjęciami!!!! [/QUOTE] Andziu, kto jest ta druga " biala dama"? Zdjecia goraco wyczekiwane.:lol:
  3. [B][SIZE="3"][COLOR="Red"]dzieki Wam wszystkim, teraz jest juz nadzieja, ze jednak sie uda[/COLOR][/SIZE][/B]. Niestety drugi domek byl, ale sie zbyl, gdy Karina powiedziala, ze ta druga sunia ma domek w Warszawie. Mialam bardzo wiele zapytan o ta druga sunie, ale wszystkim mowilam, ze juz ma domek.:placz: Nie wiedzialam o tej sytuacji. Szkoda. Teraz tak na szybko nic nie zalatwie. Za malo czasu. Najwyzej nastepnym razem, ale obawiam sie, ze nie ma sensu, gdyz ta sytuacja z brakiem kontaktu do Kariny jest straszna. Szkoda suniek, mogly wszstkie trzy pojechac do domkow.:placz:
  4. Zasadzkas, bardzo dziekuje, caly czas sie modle, aby sie dzis udalo. Kiedy Kariny maz ma przyjechac? Bardzo dziekuje za Twoja pomoc.:buzi: :buzi: :buzi: I przepraszam za te wszystkie problemy.
  5. Zasadzkas, caly wieczor czekam na ta wiadomosc. A teraz cala noc sie bede modlila o samochod. Jezu, stan na glowie, blagam. A moze Beata by pomogla.? Juz nie wiem sama. :placz:
  6. [QUOTE]Czyżby to była ta łapka, którą czasami wydawało się, że on podciągał nieco na wózeczku?[/QUOTE] Nie wiem, ktora lapke podciagal, ale teraz to jest prawa, tylna. [QUOTE] ma swoje kotecki!!!! [/QUOTE] Nawet dwa, a od przyszlego tygodnia nie bedzie mial jajecek:evil_lol: , tylko wydmuszki. Ulvhedin, co to jest Nivalin? I gdzie to mozna dostac?
  7. nic z tego na razie nie wyszlo.
  8. No ja tez jestem w szoku. Przeciez niemieccy lekarze tez , po ogladnieciu zdjec RTG, powiedzieli to samo, co w Psim Losie. Ze nie ma szans. A tu nagle po trzech tygodniach biegania po lakch, takie zmiany. Nie wiem, moze przez to, ze Czarus wciaz w ruchu, to te miesnie jakos zaczynaja dziala i cos sie tam regeneruje. Nie wiadomo. Ale fakt jest, ze cos sie na dobro dzieje. Wcale sie nie zdziwie, gdy za miesiac sie dowiemy, ze Czarus na trzech lapkach zasuwa, a nie na wozku.:lol: Ale ta tylna lewa, to wciaz bezwladna. Tam sie nic nie dzieje. Ale przeciez to cudowne wiadomosci, nie sadzicie?
  9. Zasadzka, w przyszlym tygodniu, gdy Sebastian przywiezie psiaki, dostane czesc oplat adopcyjnych i Ci zaraz wysle. Napisz prosze na priva numer konta. Dzieki za wszystko. Bardzo, bardzo dziekuje. Zrobisz zdjecia tez innym psiakom Kariny? I zobacz, blagam co z Sonia, czy jest, czy juz ma dom. Jaky Karina sie pytala, to powiedz, ze przefaksowalam umowe adopcyjna dla malej do Vivy, do Czarka. Caluje bardzo mocno .:buzi: :buzi: :buzi: :angel:
  10. sluchajcie, mam nowe, fantastyczne wiesci. I nie uwierzycie, ale Czarus zaczyna stawac na tylna, prawa lapke.:loveu: Czarus potrafi okolo 2 minut stac na trzech lapkach. Pozniej niestey doopka za ciezka i siada. A dzis pierwszy raz, ( az Ines zbaraniala) podniosl do polowy wysokosci ogonek i probowal nim machac , to sie troche udalo. Czy to mozliwe? Niesamowite, czyzby wbrew wszystkim opinom lekarskim, cos sie dzialo z czuciami nerwowymi na pozytywne. To bylby obled, cud natury. Ines az plakala z radosci przez telefon. Cudowny i kochany Czarusiek.:loveu: :loveu:
  11. bardzo dziekuje za opis Bibi i tylko jeszcze mam male pytanko, ile ona ma wysokosci ( w klebie) dziekuje.
  12. Tymczas sie juz szykuje na przyjecie w przyszlym tygodniu tej pieknej,bialej damy.
  13. wiem Mysiu, ze ta pani jest juz w bardzo podeszlym wieku. Ja o niej nic nie wiem,gdyz przyszlo zapytanie przez takie maile przechodnie. Chcialabym tylko ew. jakies propozycje podac, gdyz na pewno gdzies jakis stary jamnior siedzi i na tych pare ostatnich lat swojego zycia, moglby do domu trafic. Wiem tylko, ze ta pani miala krotkowlosego, brazowego i jej niedawno za TM odszedl. Mieszka w Osnarbrücken i ma dom z ogrodem. Jamnika szuka dla niej jej corka. mam numer telefonu. myslalam, ze Chrapek jest moze starszy. Dla tej pani, to tylko jamnik w wieku 10, albo wiecej lat wchodzil by w gre.. Raczej nie mlodszy. No jeszcze dalej poszukam.
  14. [QUOTE]Rozszyfrowałem kilkanaście słów, ale jednego całego zdania nie udało mi się poskładać . [/QUOTE] :evil_lol: [QUOTE]Hallo! Mein letzter Besuch bei euch ist schon eine Weille her.Heute möchte ich euch mitteilen was in der Zeit so alles los war.Mein Frauchen sagt ich werde immer frecher,doch ich sehe das nicht ganz so.Ich bin halt ein kleines Energiebündel das lauter dummheiten im Kopf hat.Die anderen Hunde zu ärgern macht halt Spaß. Die sind selber schuld wenn sie sich von mir ärgern lassen.Die große beisse ich gerne ins Ohr,so lange bis sie mit mir spielt. Dann balgen wir richtig miteinander. Das macht spaß,die anderen wollen manchmal auch mit machen dann ist ganz schön was los.Draussen rennen wir um die Wette,den ich kann ohne propleme mit halten.Da ich schon gut höre darf ich im Feld ohne Leine herum tollen.Nur mit anderenHunden verstehe ich mich immer noch nicht.Frauchen sagt das ist sehr schade denn ab und zu kommt noch ein anderer Hund in Pflege, ich soll unbedingt lernen mich mit ihm zu verstehen sonst haben wir ein Problem.Doch irgend wie wird es schon gehen.Auto fahren habe ich ja auch gelernt.Eventuel soll ich in eine Hundeschulle zum lernen.Doch im moment habe ich Liebeskummer Die große ist heiss und ich darf nicht, da mache ich richtig krach. Deswegen soll ich demnächst Kastriert werden.Ich habe auch gelernt die Treppe selber runter zu gehen,das geht sehr gut. Doch meistens trägt mich Frauchen.Sie sagt das mir nichts passiertNeulich waren wir gemeinsam weg ,da habe ich ein Porzelan Schwein mit einem Hund verwächselt da war was los. Alle haben mich ausgelacht .Nun möchte ich aber Gassi gehen,bis bald euer Czarus.Kann mir einer mehr von Czarus erzählen, seine Vor Geschichte würde mich sehr Interesieren. Ummanches Problem zu verstehen und zu ändern. Danke.Ines[/QUOTE] Hallo moj ostatni pobyt tutaj byl juz dosc dawno. Dzis chcialbym napisac, co sie w tym czasie tak dzialo. Moja Pancia mowi mi, ze ja jestem coraz bardziej zuchwaly, ale ja to troche inaczej widze. Ja jestem mala wiazka energi, co tylko glupoty ma w glowie. Inne psy denerwowac, to sprawia radosc. One sa same sobie winne, ze sie denerwowac daja. Ta duza gryze chetnie w uszy, tak dlugo, dopoki sie ze mna nie zacznie bawic. Wtedy szalejemy. Te inne wtedy tez chca i wtedy sie akcja dzieje. Na dworze scigamy sie, ale ja nie mam z tym zadnych problemow. Ja jestem bardzo posluszny, tak, ze moge juz na lakach bez smyczy biegac. Tylko z innymi psami nie potrafie sie jeszcze za bardzo dogadac, moja Pancia mowi, ze to szkoda, gdyz czasami przyjdzie jakis piesek na tymczasowke i ja musze sie koniecznie nauczyc z nim sie dogadywac, bo bedziemy mieli problem. Ale to sie na pewno kiedys uda. Autem jezdzic tez juz sie nauczylem. Najwyzej pojde do psiej szkoly, na nauke. W tej chwili jestem bardzo zakochany. Ta duza ma cieczke, a ja nie moge. Wtedy robie duzo rabanu. Dlatego bede niedlugo wykastrowany.Nauczylem sie po schodach schodzic i mi sie to bardzo dobrze udaje. Ale najczesciej nosi mnie moja Pancia i mowi, aby mi sie nic nie stalo. Niedawno pojechalismy razem, i wtedy pomylilem duza porcelanowa. swinke z psem i wtedy byla dopiero akcja. Wszyscy mnie wysmiali. No teraz ale chce znowu na spacer isc, na razie. Wasz Czarus Ines pyta sie na koncu, kto jej moze cos wiecej o Czarusi opowiedziec, o jego historii, aby niektore problemy lepiej zrozumioec i odpowiednio do nich podchodzic..
  15. Mysia, czy on jest starszy, czy mlodziutki, i czy jego charakter juz sie troche zmienil. I czy moglby pojsc do bardzo starszej pani, ktora szuka starego jamnika, gdyz sama ma okolo 80 lat. I wlasnie jej taki odszedl. Co o tym myslisz?
  16. Mysle, ze ostateczna pewnosc bedziemy mieli dopiero we wtorek, gdy Zasadzkas tam pojedzie mala zaczipowac. Sama mialam pare domkow dla Soni, ale nic nie moglam konkretnego powiedziec, gdyz nie wiem, czy Sonia jeszcze jest.:placz:
  17. Olus, hop w gore, ciociu gamon - jestes kochana.:lol:
  18. Chyba tak i to chyba tez nie calkiem wiadomo, gdyz kontakt z Karina jest bardzo utrudniony i nie wiadomo, czy Sonia tez jeszcze jest.
  19. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Neris, to musisz ja przekupic, najlepiej dobrymi ciasteczkami.:evil_lol: Ale tak naprawde, to jeszcze nie wiadomo, czy schronisko ja wyda.
  20. Gamon, nie wiem, czy ona jest szczepiona. jesli tak, lub by byla taka mozliwosc, to moge gdzies za 10 dni zaproponowac tymczas u nas. jesli by odpowiadalo, to napisz mi na priwa. Tylko, jesli by byla do leczenia, musze niestety poprosic o pomoc finansowa. Nasze maluchy z parvo mnie wykonczyly.
  21. Nie kochane, nie same,jeszcze tydzien czekania. I jak wszystko sie ulozy, pojedzie do swistakow.
  22. Seaside mam Ci wyslac ten filmik, bo nie wiem, czy gallegro uda sie go wkleic, a filmik jest fajny. teraz mam pytanie do kolezanek, ktore go w Psim Losie odwiedzaly. Czy mozna by sie bylo zapytac w Psim Losie, czy Czarus mial juz tam kiedys narkoze ( mysle, ze tak, ze wzgledu na RTG) i czy by nie byloby zadnych przeciwwskazan. Otoz p. Gülle chce Czarusia wykastrowac. Te dwie sunie p.Gülle nie sa wysterylizowane i wlasnie jedna z nich ma cieczke. Czarus jest non stop nieszczesliwy, zakochany na smierc i caly dzien placze ( slyszalam przez telefon, moge potwierdzic). P. Gülle chce mu " cierpien" oszczedzic, ale chcialaby wiedziec, czy narkoza nie stanowilaby problemu. Chcialabym Wam rowniez przekazac, ze Czarus schodzi sam ze schodow. :lol: Opisano mi to w ten sposob: Opiera sie przednimi lapkami o schodek i pupka skacze w dol, robi to bokiem i jest tak szybko na dole, ze gdy pierwszy raz to zrobil, to oni prawie zawalu dostali, gdyz mysleli, ze on ze schodow spadl. Ale nie, on nawet nie chce byc znoszony, tylko sam schodzic chce. I jeszcze jedna ciekawostka. Czarus nie przepada za innymi psami, panstwo Gülle byli w niedziele na flohmarkcie ( to taki bazar), Czarus odkryl tam duza, porcelanowa swinke i myslal chyba, ze to pies. Stanal naprzeciwko i z 10 min szczekal na ta swinke.:evil_lol: Oni go tak uwielbiaja, ze az kocham te rozmowy z pania Gülle. Tak cudownie o nim opowiada. Aha, znalazl mysz i ja do domu przyniosl.:evil_lol: Wzbudza powszechne zainteresowanie na spacerkach w swoim " mercedesie" .
  23. Dlaczego klamiesz, piszac, ze z chorym na parvo szczeniaczkiem nie mialas nic wspolnego, i ze kolezanka go w Poznaniu do lekarza zawiozla? Przypominam twoj psting z naszego watku o chorych na parvo maluchach. Posting jest z 24.09. Twoja wypowiedz nr 88 [QUOTE]Zabralismy raz pieska ,ktory sie zarazil parwo(byl za pozno szczepiony)[B]zabrany byl do Niemiec[/B],wet.co robil co mogl,zeby go ratowac,niestety biedaczek umarl.[/QUOTE] Jesli juz klamiesz, to pamietaj, ze moze kiedys przez przypadek prawde napisalas.. Ja jeszcze zadnego psa chorego na parvo do Niemiec nie przywiozlam. I nie mnie dotyczy twoja wypowiedz o chorych szczeniakach przywozonych do Niemiec, tylko sama sie uderz w piersi . Nie rzucaj kamieniami, gdy w szklanym domu siedzisz. [QUOTE]nie interes za wszelka sile!Jak mozna sie na nieszczesciu dorabiac [/QUOTE] No to ty i twoje szanowne organizacje, musialyscie sie porzadnie dorobic, jesli tylko 50,-€ zwracacie za szczepienia, czipowania, paszporty itd. I nie pisz o swoich parownikach itd. ktore tez z nie twojej kieszeni szly. Utrzymaj najpierw 30 psow i potem sie wymadrzaj.:angryy: :angryy:
  24. [QUOTE]1.zdjeciami mozemy dogomanie polskimi pieskami zasypac,ale boje sie ,ze nie wytrzymy serwer [/QUOTE] No to moze choc jedno? [QUOTE]bo mnie przekazalas,ze cyt "pies jest juz nie Moj"i "z chwila podpisania umowy adopcyjnej dalej pies mnie nie interesuje[/QUOTE] Kochanie, pomylilas mnie z jakas ze swoich " kolezanek" Ja w sprawie Santy zadnej umowy adopcyjnej nie podpisywalam, takowa byla miedzy schroniskami zawarta. Santa nigdy nie byla moim psem. Wiec jakze moglam rzekomo cos takiego powiedziec. Jesli juz klamiesz, to prosze z sensem. [QUOTE]brak zapewnionej kwarantanny.[/QUOTE] Juz wielokrotnie zapraszalam do nas, abys sobie nasza kwarantanne zobaczyla. Dlaczego jeszcze cie nie bylo. jest z pewnoscia lepsza od takiej, w wielu schroniskach. A jesli nie widzialas, to skad wiesz? Dziewczynka jest prawie telepatka.:evil_lol: [QUOTE]My i ja adoptujemy,zbieramy pieniazki(np.org.ktora przejmie polskiego pieska po adopcji,z oplaty adopcyjnej 50 euro wklada na konto, na potrzeby polskich pieskow,tak samo dot innych krajow.Moze zamiast wypelniac swoje kieszenie ,bys wziela przyklad z innych ,i pomagala ,a nie tylko zabierala,nakazywala,wymuszala,straszyla,narzekala .Twoje motto "po trupach do celu" [/QUOTE] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [QUOTE]z oplaty adopcyjnej 50 euro wklada na konto,[/QUOTE] nie na potrzeby polskich pieskow, tylko na oplacenie czipow, paszportow. A skontaktuj sie ze schroniskiem w Rudzie sl, jak to w rzeczywistosci wyglada. Jedna z twoich ukochanych organizacji, nawet za to nie zpalacila. Wrecz przeciwnie, zazadala, aby pieski im na miejsce do Niemiec zawiezc. Schronisko nawet transport oplacilo. [QUOTE]a nie tylko zabierala,nakazywala,wymuszala,straszyla,narzekala .Twoje motto "po trupach do celu" [/QUOTE] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: falszywa kolejnosc.:evil_lol: [QUOTE]bo ostatnio wyadoptowalas szczeniaka ktory po adopcji umarl,[/QUOTE] kochanie, miesiac po adopcji, a poniewaz ty bardzo szybko zapominasz, co czytasz, przytaczam jeszcze raz nazwe choroby gastroeneritis, a nie jak u ciebie ten zmarly szczeniaczek- parvo. [QUOTE]Jak tak dalej bedzie to nikt nie wezmie polskie pieski bo bedzie rozpowszechniona opinia-polskie pieski sa chore-(sprawa smierci szczeniaczka) [/QUOTE] czy myslisz o tym, ktory u ciebie na parvo umarl? [QUOTE]daleko od panii.k bo jest to osoba nieobliczalna,niebezpieczna i moze czlowieka zniszczyc" z tego powodu koncze ,nie bede odpowiadala na te bzdury co piszesz!. [/QUOTE] Bardzo mi pochlebiasz, i te twoje " kolezanki" majac taka opinie o mnie. I mam nadzieje, ze rzeczywiscie nie bedziesz odpowiadala na moje posty, prawda w oczy kole- wiem. [QUOTE]SPROWOKOWANA tym ,ze zadasz pomocy od dogomanek na leczenie TWOICH prywatnych psow.Dla mnie to ogromny wstyd,wstyd nawet czytac.I kto zada pomocy,ach!!!!!!!!!!!! [/QUOTE] Miedzy prosba, a zadaniem, jest wielka roznica. I ja tej pomocy potrzebuje. Rozumiem, ze ty podobnie, jak inna " twoja" kolezanka, byscie te maluchy na smierc skazaly, nie leczac. Moze je w wiadrze wody utopily? Ja chcialam je uratowac i sie udalo, wszystkie przezyly i zwalczyly chorobe, i mialam na tyle cywilnej odwagi, aby sie przyznac, (choc bylo zapewne upokarzajace dla mnie,) do tego, ze moja sytuacja finansowa jest bardzo zla i nie mam srodkow finansowych do leczenia 8 szczeniakow. I ciesze sie, ze dogomaniacy to zrozumieli, i pomogli. Wstyd by mi bylo, gdybym sie nie przyznala i szczeniaki by zmarly. I ta twoja wypowiedz, ktora zreszta powtarzasz na wszystkich, innych watkach, mimo, ze ci osobiscie przez telefon moja sytuacje przedstawilam , jest jedyna twoja wypowiedzia, ktora wywolala moje calkowite zniesmaczenie twoja osoba. Zaluje, ze kiedykolwiek ci zaufalam, Nie jestes tego warta.:angryy:
×
×
  • Create New...