-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pajunia
-
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lavinia tu jest odpowiedz Adrei na post Nilhi Hallo Margit ! Das ist superlieb von dir Ich habe allerdings der derzeitigen Pflegemama, die ihr Herz sehr an den Kleinen gehängt hat, versprochen ihn persönlich in Pflege zu nehmen. Morgen muß ich nochmal in der Tiho Hannover anrufen. Dort soll auch ein Spezialist sein, der solche OPs schon öfter gemacht hat. Das wäre für mich und den Mini natürlich näher. Ich komme aber gerne auf dein Angebot zurück. Solange er noch nicht h ier ist, würde ich gerne mit einigen Ärzten reden, sodas er eine kostengünstige aber absolut kompetene Behandlung bekommt. Vielleicht können wir morgen ja mal schnacken?! Lieben Gruß Drea tlumacze: Hallo margit, to jest bardzo milo z Twojej strony, ale ja obiecalam tej obecnej mamie, ktorej bardzo na tym malym zalezy, ze sama osobiscie wezme go w opieke. Jutro bede jeszcze raz dzwonic do klinki Tiho w Hanoverze. Tam, ma byc specjalista, ktory juz czesto takie operacje robil, to byloby dla mnie i dla tego malucha blizej. Ja moge chetnie na twoja propozycje wrocic. Jak dlugo go tu nie ma, chcialabym jeszcze z niektorymi lekarzami porozmawiac, aby on tania, a jednoczesnie najlepsza droge leczenia mial. Mozemy jeszcze jutro poplotkowac. Pozdrawiam Drea na to Nihli odpowiedziala Hi Drea, wenn ihr es ohne mich geregelt kriegt - um so besser . Ansonsten in diesem Fall: Anruf genügt. Endgültige Entwarnung wäre auch toll,damit ich "das Thema" im Kopf abschließen kann. LG Margrit Hi Drea jesli to beze mnie uda sie zalatwic, tym lepiej. Jesli nie, Telefon wystarczy. ostateczne odwolanie alarmu bedzie fajne, abym ten temat z glowy miala. Pozniej pisze Andrea tak So..hab nun mal jemanden in der TiHo Hannover erreicht, dort würd diese OP zwischen 400-600 Euro plus Medikamente, Voruntersuchung und Aufenthalt kosten...also einiges günstiger als Giessen. Die Pflegemama aus Polen möchte den kleinen Schatz persönlich nach Deutschland begleiten und ihm hier beistehen, also einige Tage hier verweilen, damit er seine vertraute Person um sich hat. Sie könnte bei einer Bekannten in Giessen wohnen...daher ich hau denen in Giessen noch mal auf die Finger wegen der Kosten. No to udalo mi sie kogow w TiHo klinice w Hanowerze zlapac, tam kosztowala by ta operacja 400-600€ + lekarstwa, badania poprzedzajace i koszta pobytu, czyli tanie, niz w Giessen. Ta dotychczasowa mama z Polski chcialaby osobiscie ten maly skarb do Niemiec przywiezc i z nim razem to przetrzymac, czyli pare dni tu zostac, aby on zaufane otoczenie kolo siebie mial. Ona by mogla u znajomej kolo Goessen mieszkac ( moj dopisek,czyli mnie), dlatego chce jeszcze powalczyc o te koszta w Giessen. I tu jeszcze jeden post Andrei z 31.3.2006 Ich hoffe die Giessener Klinik dazu zu bringen, das sie noch weniger als Hannover nehmen, ansonsten erfolgt die OP in Hannover, da muß ich mal schauen wo ich die Pflegemama unterbringen kann. Heute wurde er ja noch mal in der Klinik in Polen gecheckt, also neues Ultraschall, EKG...somit müssen die Ärzte in Deutschland nur die Unterlagen einschauen. Mam nadzieje, ze uda mi sie Klinike w Giessen namowic, aby jeszcze taniej wziela niz Hannower, jesli nie, to bedzie operacja w Hanowerze zrobiona, tylko musze znalezc miejsce, gdzie bym mogla ta obecna mame malego umiescic. Dzis beda jeszcze robione badania w klinice w Polsce, nowe USG, EKG, aby ci lekarze w Niemczech te dokumenty juz mieli. I Lavinia to jest wszystko na tym forum, co dotyczy przjjazdu Ptysia, reszta . to ile, kto moze wplacic, a potem niezadowolone posty, ze Ptys nie przyjedzie. Nic nie ma o jakies adopcji, czy sprzedazy Ptysia, Andrea pisze o swoich staraniach w klinikach , jak rowniez, abys ty razem z Ptysiem tu byla na czas operacji. Oczywiscie, ze to forum czytalam, ale nigdzie nic nie znalazlam, aby ci Ptysia zabrac. Nie dostalam rowniez zadnych priwow w tym stylu. Nie rozumiem, dlaczego ci przetlumaczono tylko ta jedna wypowiedz, a te inne, ktore zupelnie , co innego mowia, nie. Masz calkowita racje, nie wierzac mi, bym na twoim miejscu identycznie myslala. Ale jak pisalam, ja nic nie wiem i nie wiedzialam o jakichs innych planach. Jesli takowe mialy miejsce, to bylo to naprawde za moimi plecami uzgadniane, ja bym sie nigdy na cos takiego nie zgodzila. Co innego takie klotnie na forum, a co innego zabrac kochanego psa. Masz pelne prawo mnie osadzac, ale jak juz pisalam, nigdy bym w czyms takim udzialu nie wziela. Wlasnie dzwonila do mnie Andrea, ktora sie od Karoli o tym dowiedziala, jest oburzona i przerazona takim podejrzeniami, prosila, abym na forum jej Email umiescila i kazdy moze w jezyku angielskim ,albo jesli zna niemiecki, z nia sie skontaktowac. Nigdy nie bylo tego typu planow. kianga@freenet.de Czyli bardzo prosze sie rowniez z ta osoba kontaktowac, ona jako jedyna zna wszelkie szczegoly. I powtarzam, ja nigdy nic o zadnych takich planach nie wiedzialam. -
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
te wszystkie wypowiedzi Lavinii nie daly i nie daja mi spokoju. wczoraj rozmawialam z Karola, czy rzeczywiscie cos takiego bylo zaplanowane.Sama nie wiem, co mam myslec, gdyz rzeczywiscie dostalam raczej wymijajace odpowiedzi, jesli by to byla prawda, to przysiegam na wszystko, co mi swiete, ze nic o tym nie wiedzialam i to wszystko bylo poza moimi plecami zaplanowane. Jak pisalam, ja jedynie zwrocilam sie do nich o pomoc, ktora mi obiecano. Lavinie wtedy ostro zaatakowalam, gdyz rowniez mnie tu bardzo zaatakowano, robiono mi mase wyrzutow. Gdy teraz caly czas o tym mysle, to sama zaczynam miec watpliwosci. Zastanawiam sie, dlaczego mi tu takie wyrzuty robiono, zreszta te kolezanki to tez na tym forum bardzo jasno wyrazily. Nie wiem naprawde, kto mowi prawde, a kto klamie. jesli by to rzeczywiscie byla prawda, to jestem sama zszokowana i przerazona. Nigdy, przenigdy bym do czegos takiego reki nie przylozyla. Mozecie mi wierzyc, albo nie. Przypuszczam, ze nie bedziecie, ale mnie chodzilo rzeczywiscie tylko i wylacznie, aby Ptysiowi sie udalo i mogl zdrowy do Polski wrocic. Sama mam 4 psy i bym zabila kazdego, kto by mi je probowal zabrac. Jesli rzeczywiscie chciano Lavini odebrac jej ukochanego Ptysia, to moja wiara w niemieckie organizacje pomagajace psom runela calkowicie. I mozecie mnie, jak zawsze zlinczowac, ale przysiegam, ze jezeli to by byla prawda, to ja naprawde nic o tym nie wiedzialam. I w takim wypadku ciesze sie, ze Ptys nie wyjechal. Wiecej napisac nie potrafie, bo mnie sama dlawi to. rozrywa wewnetrznie i nie wiem naprawde. co mam myslec i zrobic. Jesli to prawda Lavinio, to musze cie przeprosic i jeszcze raz prosze o podanie osob, ktore o tym wiedza. -
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Prosze o podanie tych osob, ktore takie brednie i klamstwa rzekomo wypisuja, po pierwsze zadna klinika nie byla jeszcze na 100% ustalona, w gre wchodzila klinika w Giessen i klinika w Hanoverze, byly prowadzane rozmowy przez kolezanke z Forum Andrea Schwarze, aby uzgodnic, ktora klinika jest pod wzgledem kosztow korzystniejsza. Nigdy nie bylo mowy , aby Ptys nie mial wrocic do Polski, wrecz przeciwnie, mial zostac wynajety hotel dla Lavinii,, aby mogla przez caly okres pobytu Ptysia w klinice, przy nim byc. Prosze jeszcze raz opodanie osob, ktore te informacje Lavinii podaly, jak rowniez , ktore cokolwiek rzekomo o moich adopcjach wiedza. Poniewaz te osoby sa gotowe to potwierdzic, nie powinno byc klopotu z podaniem nazwisk tych osob. Wracajac do tego, co Lavinia napisala. Jeszcze raz podaje link do Forum tej organizacji, ktora chciala pomoc Ptysiowi. http://gegen-das-tierleid.de/viewtop...=asc&star t=0 Ja nawet nie jestem tam zarejestrowana, nie zalozylam tego watku. Prosilam o pomoc niemiecka organizacje " Gegen Tierleid"., ktora zaoferowala sie poniesc koszty tej operacji i pobytu Ptysia z lavinia w Niemczech. te koszty mialy byc oplacone ze zbiorki, ktora ta organizacja na swoim forum oglosila. Rowniez te panie z tego forum zajely sie ta sprawa organizacyjnie. Sa to Andrea Schwarze i Karola Grabosch, Admini tego forum. Na tym wlasciwie moja rola sie skonczyla. Andrea pare razy ze mna telefonowala, mowiac, ze prowadzi rozmowy z Klinika w Giessen i Klinika w Hanoverze , gdzie byloby lepiej i taniej operowac Ptysia. To nie bylo jeszcze do konca ustalone, gdzie operacja sie odbedzie, wiec jakim cudem Lavinia sie mogla kontaktowac z ta klinika, ktora jeszcze nie byla ustalona. Nic mi nie jest wiadome o jakichs ustaleniach dotyczacych Ptysia. Jedyne, co mi przekazano, to, ze bedzie oplacony pensjonat dla Lavinii, aby mogla caly czas z Ptysiem byc. To wszystko przekazalam Lavinii, podalam watek do Forum, gdzie ten temat jest, zdjecia Ptysia wyslalam Mailem do Andrei, ktora ten watek zalozyla i zdjecia Ptysia wkleila. Po odmowie Lavinii, przekazalam to dalej tym paniom, ktore byly oczywiscie bardzo niezadowolone, gdyz sporo czasu wlozyly w organizowanie tej sprawy, rowniez pieniadze wplynely. O tym wszystkim byla Lavinia poinformowana i nie wiem dlaczego mi zarzuca takie podlosci, ja jedynie chcialam Ptysiowi na prosbe Lavinii pomoc i zwrocilam sie o pomoc do tej organizacji. Jak juz pisalam, prosze o podanie nazwisk osob, ktore o mnie takie brednie rozglaszaja, tylko prosze nie Geried Schulze, gdyz ta jest rowniez na tym forum jako tolle biene, a to ta sama, co z Kurka Wanda alias Niufek, slawetna kampanie o pomocy z zagranicy przeciw mnie rozpetala. Chcialabym dodac, ze jezeli rzeczywiscie cos podobnego bylo w planie, w co nie moge uwierzyc, to nic mi o tym nie bylo i nie jest wiadome. Ja zaufalam tej organizacji, ktora obiecala pomoc Ptysiowi, i do tej pory nie mam powodow ,aby zmienic zdanie -
Az mi sie wierzyc nie chce, jak ona wypiekniala. To jest sliczna sunia, taka majestatyczna. Ciesze sie, ze w pore udalo nam sie ja wyciagnac. Na pewno bedzie wspaniala mamusia, i bedzie sie mogla dlugo nimi cieszyc, gdyz u nas szczeniaczki sa wyadoptowywane dopiero od 3 miesiaca zycia. bede na biezaco informowala o Sancie. Ona tylko po przyjezdzie troszke biegunki dostala, ale nic dziwnego, po tak dlugiej drodze. Dziekuje za Sante i jej maluchy, ktore dzieki Tobie Beatko i twoim zaangazowaniu , beda mogly sie urodzic.
-
Malutki DUDUŚ-już za TM- tam gdzie nie ma schronisk
pajunia replied to bunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
[quote name='andzia69']dzisiaj erka powiedziała,że u nas w schronie w Kielcach jest śliczna sunia colie... jakby było dużo chętnych to się dowiem czegoś więcej[/QUOTE] Andzia dowiedz sie prosze o Wasza collaczke, mam domek dla collie, bardzo dobry, duza posiadlosc itd.ale aby byl, albo byla lagodna i ew sie z kotami zgadzala. Chcieli tego z Tarnowa, ale on juz ma domek i pytaja sie o ew. innego lub inna.
-
Dropek i Pimpek już w nowych WSPANIAŁYCH domach !
pajunia replied to Korenia's topic in Już w nowym domu
Szkoda, bo znalazlam domek dla Dropka i Ciapka razem. Bylyby w jednym domku i nie rozdzielone, a dzis dowiedzialam sie, ze Dropek juz zostal wyadoptowany bez Ciapka. Zaluje bardzo i szkoda mi tej przyjazni psiej. -
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mam nadzieje,trujace kwiaty, ze przy tych kwotach 200-250,-€ bierzesz pod uwage rowniez te zyski, ktore mam np, za tego sparalizowanego psiaka z Mielca, tego gluchego collaka, ta mala kaleke z Bieszkowic, innego starego gluchego collaka z Belchatowa, Sante ciezarna z Gdyni,i wiele innych starszych psiakow, ktore pol swojego zycia w schronisku spedzily, jak rowniez np. takiego, czyli tym, ktorym domki znalazlam. jak rowniez te zyski, ktore mam za koszty transportowe np. teraz biorac psy do Wegrowa, Mielca, Zgorzelca i do mnie i z powrotem do Polski, czyli 5800km, busem, ktory "powietrzem" wg ciebie, jest napedzany, jak rowniez wiele, wiele innych kosztow, ktore sa z tymi adopcjami zwiazane. I to jest moja ostatnia wypowiedz do Ciebie , gdyz rosiewajac taka trucizne, mnie na pewno nie zatrujesz , ale moze w koncu sama cie szlag trafi i sie zatrujesz. Zycze ci tego z calego serca. Gdyz dla mnie jestes niczym, wrzodem , ktory trzeba wyciac. -
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nigdy nie twierdzilam, ze ta Organizacja ze swoich srodkow pokryje koszta leczenia Ptysia, tylko ze zastartowano akcje zbierania funduszy na Ptysia, sprawa pensjonatu wyszla na drugi dzien, gdy przekazalam informacje, ze chcialabys byc caly czas przy Ptysiu, to wszystko jest do przeczytania w tym watku , do ktorego link podalam. Gdy do Ciebie dzwonilam w pierwszy dzien,po rozmowie z tymi kolezankami z " gegen Tierleid" potwierdzilas przyjazd, chcialas to z rodzina uzgodnic i sie pakowac. Gdybys od razu powiedziala, ze nie, nigdy bym tej akcji tu nie zastartowala i te kolezanki mogly by sie innymi psami zajac. Wiec prosze nie klam, ze nic z toba nie uzgadnialam. Uzgodnilam, nim wszystko ruszylo. twoje stwierdzenie, ze moze ja sie kieruje innymi pobudkami, niz dobro Ptysia, jest oburzajace, dyskryminujace i bardzo obrazajace. Ja do tej pory mialam raczej pozytywne zdanie o tobie, mimo wszystko. Szkoda, nauczylas mnie czegos innego. -
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mozesz mi prosze wytlumaczyc, w jaki sposob mam budowac majatek na Ptysiu, gdy ta zbiorka funduszy jest zorganizowana przez " gegen Tierleid" i oni sie tym wylacznie zajmowali, ja jedynie sie do nich zwrocilam po pomoc. te niemile komentarze byly wydawane wylacznie 2-3 przez osoby, ktore same do tej pory nic w kierunku pomocy psom nie zrobily. Tacy ludzie nie maja dla mnie znaczenia. Saskia, ja nie podaje niesprawdzonych danych , pisalam z wlasnego doswiadczenia, gdyz aby dostac rozliczenie od lavinii za bransoletki, musialam mase razy i bardzo dlugo reklamowac u niej, nim ostatecznie rozliczenie doszlo. A to, ze jestem rozgoryczona taka decyzja, to chyba zrozumiale, poza tym, jak juz wczesniej pisalam, nie bylo mowy o wielokrotnych przyjazdach do Niemiec, gdyz koszta pensjonatu dla Lavini mialy tez zostac pokryte. Ja w kazdym razie do tej pory zawsze, powtarzam zawsze kierowalam sie dobrem psow i staralam sie pomoc jak najwiecej. I przykro mi, ze w taki sposob moja pomoc zostala odebrana. Jest to dla mnie kolejna nauczka, aby sie na dogo nie udzielac. -
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lavinio, przykro mi, ze taka decyzje podjelas, mase ludzi sie zaangazowalo, rozczarowanie jest wielkie, bo juz sporo wplat wplynelo. Oczywiscie na mnie teraz kazdy wine zrzuca, znowu stoje pod pregierzem, ze oszukalam. I co za glupoty piszesz, ze wroclawska klinika nie ma tej rutyny, czyli beda lepiej operowac. Mialo byc zalatwione z najlepszym niemieckim specjalista w tej dziedzinie. Ja, gdyby chodzilo o mojego psa,bym zawsze zooperowala tam, gdzie sa najlepsi. I jak mozna psiaka po tak ciezkiej operacji na drugi dzien do domu wziasc. Hotel dla Ciebie tez byl zalatwiany, abys te pare dni z Ptysiem mogla zostac , bo przeciez trzeba po takiej operacji tez obserwowac, czy nie nastapi pogorszenie. Koszta bylyby wszystkie pokryte. I co ty piszezsz o jakims boksie, kto ci takich glupstw nagadal. Ptysio mial byc w klinice pod stala oberwacja i moglabys caly czas byc przy nim. Mam powazne watpliwosci, czy ty rzeczywiscie o Ptysiu myslisz, czy o swojej wygodzie, gdyz daleka droga by byla. No ja jestem wyleczona z checi pomocy tobie, nie zwracaj sie do mnie juz z zadna prosba, bo nigdy wiecej juz tego nie zrobie. Zal mi najbardziej Ptysia, i mam nadzieje, ze nie on na tym odpokutuje.:angryy: Poza nie wiedzialam, ze mozesz sobie pozwolic na tak kosztowna operacje, gdy w tak wielu innych wypadkach masz problemy ze zwracaniem nienaleznych ci pieniedzy. -
Mała Psotka tak niewiele potrzebowała...za TM :(
pajunia replied to MałGośka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rob, jak uwazasz. -
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lavinia odezwij sie, prosze, tu czekamy pilnie na wiadomosci, kiedy przyjedziecie. Mnie od przyszlego tygodnia tu nie ma, jade do polski, wiec wszystko musi byc w tym tygodniu zalatwione, blagam odezwij sie!!!!!!!!!! -
Bardzo, bardzo mi przykro, ale jeszcze nic porzadnego nie znalazlam, ale na pewno cos bedzie, tylko ten domek jeszcze nie wie o swoim szczesciu.:placz:
-
Santa bedzie zabrana w sobote i dzieki Beatce, ktora ja do granicy dowiezie i ludziom, ktorzy od granicy ja odbiora, trafi w miejsce, gdzie bedzie mogla spokojnie czekac na urodziny dzieci, i w spokoju je wychowac. To nie jest niestety domek ostateczny, ale po wychowaniu dzieci, bedziemy tez takowgo szukali.
-
No jeszcze troche cierpliwosci Santa, jeszcze 5 dni, i bedziesz mogla w spokoju dzieciaczki urodzic i wychowac.:lol:
-
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lavinio zamelduj sie prosze, jak wyglada sprawa z badaniami i kiedy bys mogla przyjechac? -
Jak to szczenna? Przeciez ona juz tak dlugo w schronisku jest? Kto do tego dopuscil? Czyzby w Waszym schronisku trzymano sunie z cieczka z psami? Jesli tak, to z miejsca zmieniam zdanie o tym schronisku, ktore do tej pory za dobre uwazalam. Niesamowite. Jak mozna do czegos takiego dopuscic!!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy:
-
Jak to szczenna? Przeciez ona juz tak dlugo w schronisku jest? Kto do tego dopuscil? Czyzby w Waszym schronisku trzymano sunie z cieczka z psami? Jesli tak, to z miejsca zmieniam zdanie o tym schronisku, ktore do tej pory za dobre uwazalam. Niesamowite. Jak mozna do czegos takiego dopuscic!!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy:
-
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
pajunia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja bym jeszcze chciala w tym miejscu podziekowac kolezankom niemieckim z tego forum " gegen Tierleid". Szczegolnie Karoli i Andreji. Gdy im opowiedzialam o Ptysiu, spontanicznie zdecydowali sie pomoc. Rzucily haslo zbierania funduszy na ta operacje, pytaja sie wciaz , co u Ptysia slychac, jak sie czuje i bardzo mocno trzymaja za malutkiego, kciuki. Ciesze sie, ze one tez sa z Ptysiem.:buzi: :buzi: