-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pajunia
-
Przepraszam,. dalam sie uniesc emocjom, obiecuje, ze sie to juz w tym watku nie powtorzy. Bardzo mi przykro.
-
Mix amstafa z Ostrowi pilnie szuka domu, pomozmy mu !!!
pajunia replied to Maćka's topic in Już w nowym domu
Macka, w jakim wieku on moze byc? -
Chwileczke, psa od Ciebie nie zabralam, sama blagalas, abym domek znalazla, sama do busa wlozylas, " zarobilam" na transporcie- pareset kilometrow, ktory z wlasnej kieszeni zaplacilam, a za ktory, mimo obietnic, do tej pory nie zwrocilas. Tak wychuchany przez ciebie, ze nawet kocyka i miseczki z woda ci bylo szkoda dac na droge. A o zaufanie do mnie sie nie martw, mam i bede miala. Widze to w codziennych dziesiatkach postow z prosba o znalezienie domkow dla psiakow, ktorym tez te domki znajduje, w przeciwienstwie do ciebie, ktora tylko oczerniac potrafi, ale jak do tej pory nic wiecej nie zrobila. Ty lepiej zniknij z dogo, bo tu cie nikt nie potrzebuje, tu sa ludzie, ktorzy cos robia, a nie tylko podloscia i zaklamaniem grzesza, jak ty.:angryy: :angryy: I przepraszam, ze watek zasmiecilam, ale takie osoby, jak Ekardas - falszywe, obludne itd, sa dla mnie i wielu innych, nie do przyjecia na tym forum. Juz sie wiecej nie odezwe. A ty sobie pluj dalej, moze ci zaszkodzi.
-
Oczywiscie, ze potrafie, dlatego musze nadmienic, ze gdyby nie twoja perfidna nagonka na mnie za pomoca podstawionej, naiwnej niufek, Baron dawno mialby swoj domek w Niemczech. Wlasnie w chwili rozpoczecia tej nagonki przez ciebie, bylam w trakcie zalatwiania tego. Niestety , w tym mi przeszkodzilas, a przez twoja nagonke, Krakow zaufanie do mnie stracil, czyli krotko piszac, jest to wylacznie twoja wina, ze Baron jeszcze domku nie znalazl. I ta wina ciebie obarczam, jak rowniez wina za smierc 3 szczeniakow z Wielunia, ktore przez twoja nagonke, w odpowiednim czasie nie dostaly surowicy i zmarly na nosowke. Koniec, kropka dla mnie nie jestes zadnym przyjacielem zwierzat, i wlasnie twoje postepowanie swiadczy o niesamowitej " schlachetnosci", co ja raczej podloscia nazywam. I dla mnie dyskusja z kims takim nie wchodzi dalej w rachube.
-
Tu sie kardas bardzo natniesz, juz dawno chcialam go wziasc, tymczasowka byla juz dawno u dobermannnothilfe, tylko Krakow sie nie zgodzil, a jesli chodzi o moje zarobki na psach, zamien sie ze mna , bardzo prosze, chetnie ustapie ci mojego miejsca, i nie obawiaj sie, tylko z " torbami" mozesz pojsc, ale to dla ciebie znaczenia nie ma, przeciez napewno z przyjemnoscia pod mostem mozesz spac. Tylko, jesli dla ciebie to znaczenia nie, ma to dlaczego dom z ogrodem kupujesz. Dla kogos, kogo materialne wartosci nie interesuja, dziwny sposob postepowania . I sprobuj moze , choc dla jednego psa domek znalezc, a nie brac ze schroniska i oddawac, proszac " Pajunia, blagam, pomoz, znajdz domek". Ej, jaka ty zaklamana jestes. Ale z tego znana jestes. I z tego powodu juz przykladem dla dogomaniakow, gdy ktos inny w sposob obludny postepuje, to pada stwierdzenie " tak, jak w stosunku do Ciebie- Pajuniu,- Ekardas" . Ej , zalosna jestes. :angryy:
-
Ekardas juz raz oddala psa zabranego ze schroniska- dobermanke Klare, trzeba uwazac, aby sie to nie powtorzylo. Ten staruszek nie zasluzyl na to. Domek powinnien byc dobrze sprawdzony.
-
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
pajunia replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety mam bardzo przykra wiadomosc. Argos dzis w nocy o 3 odszedl od nas, za teczowy most. Wlasnie dzwonila Anke, dostal w nocy jakiego ataku, biegal po calym domu, krecil sie w kolko i byl bardzo glosny. Ci gospodarze wezwali lekarza i Anke. Gdy Anke przyjechala o trzeciej, po jakiesc pol godzinie , Argos juz lezal w swoim lozeczku i nie zyl. Gdy lekarz przyjechal, stwierdzil tylko jego odejscie. Juz nie mozna bylo mu pomoc. Przypuszczalne dostal wylewu krwi do mozgu, albo tumor pekl ,ale wlasciiwe nie wiadomo. jestem zrozpaczona , Anke zreszta tez. Szczegolnie, ze juz byl termin na zdjecia RTG i ew. leczenie. Jedynie pocieszam sie tym, ze ten swoj ostatni czas spedzil w rodzinie, mial duzo spacerow i bylo mu dobrze. Staram sie tym pocieszyc, ale odechcialo mi sie wszystkiego. Lekarz mowi, ze jesli to byl jakis tumor w glowie, to przez to, ze mial duzo ruchu, byl wybiegany, wiekszy poziom adrenaliny, moglo to sie wszystko szybciej rozwinac. On musial chyba miec tez coraz wieksze bole i dlatego byl coraz bardziej agresywny. Ci gospodarze bardzo zalamani, bo do nich nigdy nie byl zly, bardzo ich polubil i to bylo pierwszy raz, ze przy nich pies odchodzil. Nie odchodzil sam, ci ludzie byli przy nim do konca, probowali go uspokoic, ale potem sie polozyl, oni kolo niego usiedli i wtedy odszedl. Ja moge tylko swieczki zapalic i poplakac. jest mi bardzo przykro, gdybym Argoska nie zabrala, moze by jeszcze zyl. <nie wiem, czy to ma jeszcze sens szukac psiakom domy w Niemczech, gdy potem odejda tak niespodziewanie. To tak bardzo boli. -
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
pajunia replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zu, jesli by to byl guz i do zooperowania, to nie byloby tak zle. Moze rzeczywiscie jest tumor, ktory sprawia duze bole, a po operacji, Argusek by sie lepiej poczul i agresja by zniknela. Nie wiadomo. -
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
pajunia replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mialam dluga rozmowe z Anke, jej wet. przypuszcza, ze to moze byc tumor w glowie, ktory przez to, ze teraz Argos ma duzo wybiegu, spala duzo energii i przez to jest dobrze zaopatrzony w tlen, zaczal sie szybciej rozwijac. On moze tez ma mocne bole. To tylko jedna z hipotez, ale w zwiazku z tym Argos dostanie jeszcze szanse, tzn. bedzie w przyszlym tygodniu uspany do narkozy, przewiezony do kliniki, aby mu zdjecia RTG czaszki zrobic. Gdyby rzeczywiscie cos wykazalo, to w zaleznosci od stadium i polozenia, bedzie operowany albo.... o tej drugiej mozliwosci boje sie myslec. Jazda z powrotem so schroniska do Mielca jest za bardzo niebezpieczna . Argos jest w tej chwili nieobliczalny. I nic nie pomaga. Czyli modle sie, aby rzeczywiscie byl tumor do zooperowania, i aby Argos stal sie normalnym psem. -
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
pajunia replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
on tam ma osobe mowiaca po polsku, Aga, ktora jego transport ze Szczecina zalatwiala. jest Polka, czesto tam bywa, ale na nia sie jako pierwszy rzucil. Gdyby nie odskoczyla, i drzwi zamknela, nie wiadomo co by sie stalo. Trzeba cos wymyslic, mysle, ze moze najlepiej by bylo, gdyby on do Ateny wrocil, moze to tez jego teskonota, on sie chyba nie potrafi juz przestawic. Ach, niech to kaczka kopnie, tak sie cieszylam, i takie zmartiwenie. Trzeba z Ulka pogadac, co zrobic najlepiej, aby nie tracil na tym Argos. -
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
pajunia replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj wspominaly, na Dorote tez sie rzucil. a teraz jest coraz gorzej, moze to, ze nie moze byc razem z Atena, sama nie wiem. Juz sie sama zastanawiam, czy nie lepiej bedzie go z powrotem do Ateny przywiezc, boje sie najgorszego. W Bremen sa amerykanskie buldogi na liscie psow agresywnych. Boje sie, ze moze sie na kogos rzucic i porzadnie zranic. Wtedy bedzie uspany. Co robic :placz: -
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
pajunia replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety z Argosem sa bardzo powazne problemy, Argos staje sie coraz bardziej agresywny, bylo juz dwoch behawiorystow i stwierdzili, ze Argos moze tylko pojsc do adopcji do kogos, kto jest dobrym szkoleniowcem. Anke juz dwa razy chcial ugryzsc, tylko gruba kurtka ja uratowala. Anke jest zalaman, nie wie, co jeszcze mozna zrobic. Rzuca sie na wszystkich obcych , Anke twierdzi, ze jednak bylo niedobrze go tam przywozic. Juz jest sporo czasu, i zamiast byc lepiej, jest coraz gorzej. Tragedia.:placz: -
[quote name='enia']zdjęcie jest ale bladego pojęcia nie mam jak je tu wstawić.....:oops:[/QUOTE] wyslij do mnie na [email]jamniczka@aol.com[/email] wstawie
-
Piekna sunia, czy bylaby mozliwosc lepszych zdjec, te sa raczej troche zamazane, jakies z przodu z pysia, oraz z boku, ale blizej? Istniala by szansa na takie zdjecia.?
-
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
pajunia replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
Goga, Ty nie masz o co przepraszac i prosic. To jest swiety obowiazek dogomaniakow, i chyba jeszcze 120,-l brakuje, wiec prosze, aby ktos jeszcze sie do tej nagrody dolozyl. Przeciez Goga juz 100,-zl wylozyla, to trudno wymagac, aby jeszcze dolozyla, Prosze, aby jeszcze te 120,- wplacono, aby te 500,-.zl sie zebralo. Please!!!!!!!!!!!!!t -
Mosii, Irma, Ania Tygrysiczka
-
Czy moglabym dostac lepsze zdjecie. Nie rozumiem dlaczego, wszystkie wasze zdjecia robione sa z gory. Adminku, porob zdjecia idac w " kucki", rownolegle do psa. Bo te z gory to bardzo zmieniaja proporcje, z duzego wilczka zrobily niskopiennego. No i moze troche wiecej fotek kazdego psa. Czy by 2-3 , mozliwe by bylo.? No i aby pysio i oczka bylo widac, to powstawiam tutaj te psiaki.
-
[quote name='xxxx52']przeciw kleszczom,pchlom,robakom.Innym domowym jest wata namoczona alkoholem,lub olejem -posmarowac miejsce z kleszczem.po 10 min.penseta wyrwac ostroznie zwracajac uwage,zeby wyciagnac kleszcza z glowa.[/QUOTE] To nie odpowiada prawdzie, to stwierdzenie, w momencie posmarowania kleszcza tluszczem lub polania alkoholem, kleszcz wpuszcza do rany swoja " trucizne" i nawet , gdy bedzie z glowka wyciagniety,to , gdy jest " zarazony" czyli nosnikiem , zwierze moze sie zarazic. Do tej pory zawsze Frontline stosowalam, niestety, kleszcze zaczynaja sie uodparniac na Frontline , przynajmniej w naszych okolicach. A kleszcza wykreca sie pinceta lub szczypczykami do kleszczy, ruchem przeciwnym do wskazowek zegara.
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
pajunia replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Oj Kinga to mi kamien z serca spadl. Dzieki za wyjasnienie, ja juz przewrazliwiona jestem, a rzeczywiscie 21 dni przed przekroczeniem granicy musi byc na wscieklizne szczepione, tylko na wscieklizne, ale oczywiscie jest lepiej, gdy maja wszystkie szczepienia. No to jestem uspokojona, bo naprawde sie troche niepokoilam. -
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
pajunia replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
[quote name='LALUNA']No prosze i jeszcze psa tu z tego szczęscia rozpijają:lol: . Każda niunia po winku jest szczęsliwa, chociaż moja woli adwokata i skrzetnie wylizuje kieliszki po adwokatowej imprezce.;)[/QUOTE] I to maja byc " przyjaciele zwierzat" - rozpijac psiny - nie wstyd Wam . Niedlugo trzeba bedzie odwykowki dla psow w potrzebie organizowac.:evil_lol: :evil_lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
pajunia replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']Właśnie przed chwilą Dorothy napisała, ze Hosia i Bunia nielegalnie przekroczyły granicę:multi: - aż sobie atlas Europy rozłożyłam i zbladłam, jak ta Hossa szaleje:crazyeye: ...pershing nie Hossa Tuxman - twoja żona przemyca jakieś niedoszczepione psy bez wymaganej kwarantanny:eviltong:[/QUOTE] Bardzo, bardzo sie ciesze, ze Hossa i Bunia taki wspanialy domek maja, zasluzyly na to i gratuluje Tuxmenom powiekszenia rodzinki, ale ja musze swoje ale dodac. Czy dobrze rozumiem, ze psiny nie byly zaczipowane?I ze jechaly bez paszprtu? Jesli tak, to uwazam, ze to nie jest w porzadku. Nie chce psuc tej cudownej i szybkiej adopcji, ale tak nie powinno sie robic. I pisac o tym na ogolnie dostepnym forum, gdzie kazdy moze to przeczytac. To jest woda na mlyn zadnych sensacji, na temat szmuglu polskich psow do Niemiec. Co by sie stalo, gdyby na granicy skontrolowali? Mam nadzieje, ze psiny byly szczepione. My, jako obroncy zwierzat nie powinnismy takich rzeczy robic. Wiem, ze duzo osob szmugluje psy i szczeniaki, czesto chore, nie szczepione , nie zbadane przez lekarzy. Do tego nie powinno sie dopuszczac, i wlasnie my musimy dbac o to, aby czegos takiego nie bylo , a nie sami tak robic. Powtarzam jeszcze raz, nie chce tej euforii i takiego doskonalego zakonczenia psuc, wspaniale , ze pieski maja tak dobry domek, ale wiecej nie powinno cos takiego sie stac. W Niemczech tez sa Polacy, ktorzy dogo sledza , i sa w kontakcie z roznymi organizacjami. Dla takich, to powod, aby znowu sie nadmuchac. Wiem o tym najlepiej , nie chce tej nagonki na mnie przypominac, ale to wlasnie wyszlo z takich rak. A teraz w konkluzji, Dorothy , kiedy nastepne psiaki bierzesz?:evil_lol: