Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. ja to tylko napisalam, co sie od p. Renkin dowiedzialam, wiem, ze komus mowilam o zmianie domku Peraszka, jesli nie Tobie, to Ewce, ale to juz bylo dawno, tak, ze nie pamietam. Adres mailowy od tej pani Uty, dostalam od p. Renkin. Ona mi tez dzis powiedziala o tych szczepieniach, ja nie wiem, gdyz paszportu nie widzialam. O chemoterapii nie wiedzieli, gdyz nawroty wrocily po paru latach i to bylo trzy miesiace po wzieciu Peraszka. Wtedy sie o ten nowy domek u jej kolezanki starali. Napisalam, co mi powiedziala, nie dostalam jeszcze zadnej wiadomosci od tej Angie. jesli do jutra nie bedzie, zadzwonie jeszcze raz do p. Renkin. A ze wczesniej ida spac, to sie nie dziwie, ten pan jest powaznie chory i P. Uta powinna wiedziec, ze o 22 w nocy, to raczej pozno na telefony. A po drugie, gdybym miala jakiekolwiek watpliwosci, to nie dawalabym Ci zaraz wszystkich namiarow na panstwa Renkin. Gdy sie zapytalas, zaraz Ci odpisalam i wszystkie mi wiadome dane podalam. [QUOTE]a koleżanka (jej dane też mam)[/QUOTE] czyli jak mam to rozumiec, jesli dane masz tej nowej wlascicielki, to przeciez mozesz sie z nia skontaktowac, po co mnie atakujesz? Skrzynke odepchalam.
  2. Irma, to jakie nieporozumienie. Wlasnie rozmawialam z pania Renkin, potwierdzila telefon od jakies Uty [email]Ute@hunderund.de[/email] ktora w zeszlym tygodniu o 22 wieczorem zadzwonila, gdy juz wszyscy spali. Pani renkin podala jej adres mailowy do tej nowej wlascicielki Perra. ( mysle, ze pamietasz, gdy Ci mowilam, ze Perro poszedl do innego domku, gdyz pan Renkin dostal nawroty raka i mial chemoterapie, i musialo byc w domu wszystko sterylne) To zdjecie wyslala p Renkin do tej Uty i jej napisala, ze to stare zdjecie jeszcze z ich domu. Perro nie jest gluchy, ani w szpitalu. Jest u p. Angie adres mailowy [email]pollywogskunky@aol.com[/email] ( taki adres dostalam od p. Renkin) jest w Berlinie, mieszka z innym psem i kotem. Ma tylko czeste zapalenia uszu. Pani Renkin jeszcze podkreslila, ze mu tam dobrze, nie chciala mi podac numeru telefonu do tej p.Angie, bez jej zgody, ale zaraz do niej Maila wyslala, aby ta sie ze mna skontaktowala, czekam wiec na wiadomosc od tej p. Angie. P. Renkin tez powiedziala, ze Perro nie byl szczepiony na wscieklizne, gdy przyjechal i ze byl dosc chory na te uszy, ale wyzdrowial, mial ale w zimie nawroty. Teraz podobno 10 kg przytyl i mu dobrze. Powiedzialam, ze go chcesz niedlugo odwiedzic, i powiedziala, ze to nie ma problemu, czekam na wiadomosc od tej p. Angie. Jesli ktos chce rowniez napisac i sie dowiedziec, to jest w/w adres mailowy tej pani.
  3. Paros, dzieki za mile slowa, ale juz niestety za duzo oskarzen padlo pod moja osoba i w dalszym ciagu padaja, na roznych watkach. Dzieki tym rozdmuchiwaniem falszywych wiadomosci, juz pare psow musialo ucierpiec, np: sosnowskie szczenne sunie i szczeniaczki , ktore chcialam uratowac, a ktorych mi nie wydano, przypuszczalnie, wlasnie ze wzgledu na te oskarzenia pod moim adresem tutaj. Ja nie pisze, ze sie calkiem wycofam, ja sie wycofalam z pomocy pieskom z dogo. Poniewaz jest rowniez pare Polek w Niemczech, ktore na dogo siedza i probuja mnie przez rozne osoby zastraszac, wrecz szantazowac, wiec nie moge wiecej nic pisac tutaj i zadnemu psu tutaj pomagac. A szkoda, wielka szkoda, gdyz moglam jeszcze paru psiakom pomoc. Ale tu przestalo byc milo. Jest wrecz czesto bardzo nieprzyjemnie.
  4. W tym wypadku bardzo Ci wspolczuje Lavinio i jest mi bardzo smutno. Wiem, ze robilas wszystko, co tylko mozliwe. Przykro mi bardzo.
  5. ja sie nie obrazam, ale to bicie dogomaniackiej piany i ciagle podejrzenia w kierunku mojej dzialalnosci, nie daja mi juz zadnej satysfakcji , w zwiazku z tym wylaczam sie z tego forum. Mam nadzieje, ze ci, ktorzy najwiecej mieli do powiedzenia w sprawie moich adopcji, beda tez tyle samo mieli do powiedzenia we wlasnej dzialalnosci szukania nowych, dobrych domkow dla psiakow. A na temat domkow dla Santy i jej maluszkow pisalam juz w poscie 145.
  6. uwazam, ze jednak powinnas sprawdzic, numer telefonu jest na stronie internetowej podany. Ja wiadomosci o Sancie bede tylko dalej do schroniska przekazywac, gdyz jak juz informowalam, wymeldowuje sie z dogo. Chce jeszcze te ostatnie adopcje do konca doprowadzic i koniec z dogo. Na watku nigdy nie pisalam, ze idzie do ostatecznego domku, schronisko wiedzialo od poczatku, gdzie Santa bedzie. Nie mam nic do ukrycia i nigdy nie mialam, ale rowniez twoj watpiacy post etc. sprawia, ze wkrotce sie zegnam z obecnymi na forum. Moim wylacznym celem byla pomoc Sancie i jej dzieciom, ale widze, ze wszystkie moje poczynania i pomoc psom jest zawsze inaczej interpretowana, czyli dla mnie nie ma sensu dalej tu dzialac i pomagac.
  7. Na zdjecia cremowki czekam, jest rozkoszna lekko starsza pania, dzis jeszcze do panci przedzwonie, to npisze. Z Malutkim podobno bardzo zle..
  8. [url]http://www.tierheim-wipperfuerth.de/html/hunde_21.html[/url]
  9. [quote name='asiaf1']Czy są może jakieś wieści o Bielusi??? Bardzo proszę. O Bielusi napisalam na jej watku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24089&page=3&highlight=Bielusia a tu bym chciala pare slow o Fionce napisac. Nazywa sie teraz Nala, jest rozkosznym szczeniaczkiem, bardzo zywiolowym, ale poslusznym. Reaguje na swoje nowe imie, chodzi juz slicznie na smyczce, ale czesto tez bez niej, ale kolo nogi. Uczona jest duzo nowych rzeczy, aktualnie uczy sie podnoszenia z podlogi, rzeczy, ktore panciom upadly. Uczy sie bardzo chetnie, gdyz zakazdym razem jest ciasteczkami wynagradzana, doszlo do tego, ze sama juz rzeczy przynosi i oczekuje na nagrode. Rzeczy, ktore panciowie nie zawsze chetnie chca do reki wziasc ( np. myszy) Poniewaz ich cyfrowka jest zepsuta i dopiero w przyszlym tygodniu wroci z naprawy, zdjecia beda w przyszlym tygodniu ( tak mi obiecano)
  10. Rafka, to nie tak, jak piszesz. Ja od poczatku pisalam, ze Santa do domku nie idzie, gdyz to za krotki czas na znalezienie czegos, szczegolnie dla starszej, w wysokiej ciazy- dobermanki. To bylo niemozliwe. Mowilam wam tez, ze idzie tam, do tego samego schroniska, gdzie te inne przez was samych ,wyadoptowane dobermanki. Nie mozesz zaprzeczyc, ze tego z wami nie omowilam. Glownie chodzilo o wyciagniecie Santy jeszcze przezd porodem, aby mogla szczeniaki urodzic i wychowac, i aby slepego miotu nie uspiono. Mowilam rowniez, ze po porodzie i wychowaniu szczeniat bedziemy szukali domkow. My, tzn. pani Ulla - prezeska tego schroniska i ja. A umowa adopcyjna jest nie ze mna zawarta, tylko miedzy schroniskami. Rowniez Ty sie cieszylas z takiego zakonczenia , dlatego teraz nie rozumiem, ze znowu macie jakies pretensje do mnie. Myslalam, ze po tym pobycie u Was, gdzie tak milo zescie mnie przyjeli , bedziemy mogli wiecej waszym psom pomagac. Czyzbym sie mylila? Jesli tak, mozesz mi to wprost na priwa napisac, wtedy na pewno nie bede sie wiecej z pomoca zwracala. A to schronisko jest dobre, nawet bardzo, w przeciwnym razie by tam Santa nie pojechala, jak rowniez waszedwie inne dobermanki, z ktorych ta mlodsza juz dosc dawno domek znalazla.
  11. [quote name='paros']Jak to!!!!!!!:mad: :mad: :mad: To Santa jest w niemieckim schronisku!!!!!!:shake: :shake: Dlaczego do tego doszło!!!!!! :razz: :razz: [B]to skandal!!!![/B] A wątek został przeniesiony do "W NOWYM DOMKU". To taki ma domek!!!!!:crazyeye: :crazyeye:[/QUOTE] Paros, nim zaczniesz o skandalu pisac, skontaktuj sie ze schroniskiem w Gdyni,skad Santa pojechala, lub z lub z Beata, oni ci wszystko wyjasnia. telefon do schroniska w Gdyni 058 622 25 52
  12. Lavinia w dalszym ciagu prosze ktorys z kolei raz o podanie danych osoby lub osob, o ktorych pisalas, ze ci daly te nieprzyjemne wiadomosci o mnie, rowniez Andrea, wiele razy juz prosila o te dane, na priva i na forum, dlaczego nie chcesz ich podac? Pisalas, ze te osoby chetnie sie zaprezentuja i nie bedzie z tym problemu, wiec podaj te dane, abysmy wiedzieli, kto to rozprzestrzenial, szczegolnie Andrea chce to wiedziec, gdyz rowniez jest bardzo tym poszkodowana. Dostaje krzywdzace ja,maile z Polski . A jesli okazalo sie, ze to wszystko sama zmyslilas, to choc przyznaj sie do tego.
  13. [quote name='zasadzkas']Nie znalazłam tu nic złego o Tobie, pajuniu, ani jednego słowa... Wszyscy bardzo czekamy na wieści i tyle, po prostu. A gdzie Twoje zaufanie?[/QUOTE] Mozue jestem faktycznie przewrazliwiona, przepraszam, ale moje zaufanie do dogomani niestety umarlo.
  14. Beata doskonale wiedzialas, ze jade na 10 dni do Polski na swieta, min, aby odebrac Gardziolka z Lodzi i te sunie z Sosnowca, bylam rowniez w waszym schronisku w Gdyni, gdzie przywiozlam czipy i karme. Bylam bardzo milo tam przywitana, wiec z jakiej racji wypowiadasz sie tak negatywnie o mnie. Co to w ogole znaczy i o co ci chodzi? Skad mialam ci dac informacje o Sancie, gdy mnie tu w ogole nie bylo, jak rowniez nie mialam dostepu do netu. Dzis rano przyjechalam po 25 godzinach jazdy i zaraz dzwonilam do Ulli, aby sie dowiedziec co u Santy. Santa trzy dni temu urodzila 11 szczeniaczkow, jeszcze nie wiadomo, ile chlopczykow, i ile dziewczynek, bo tylko je raz ogladnieto i teraz Santa ma miec spokoj i duzo jesc. Mowilam ci, ze wszystkie wiadomosci, ktore dostane, bede ci zaraz przekazywala, szkoda, ze tak malo zaufania masz do mnie. A ja sie tak cieszylam, ze Santa bedzie mogla swoje dzieci w spokoju urodzic.
  15. Juz wszystko zdobylam, jutro idziemy z dziennikarzem i sedzia z sosnowca do prezydenta. Ja z nia rozmawialam i obiecalam, ze gdy tym maluchom cos sie stanie do jutra, to obiecuje, ze ona wyleci ze stanwoiska,, rowniez bedzie sprawa cywilna itd. Jutro sie z wami skontaktuje.
  16. Dziewczyny jeszcze pol godziny jestem tutaj, potem jedziemy, czy ktoras z was ma jakis telefon domowy do tej....... kierowniczki? czy ona mieszka w Sosnowcu? jesli tak, niech ktos zadzwoni na informacje i sie dowie?
  17. Sluchajcie, czy sa moze jakies zdjecia tych szczeniaczkow zagryzionych? Ja tego tej babie nie podaruje, gdy tylko przyjade z powrotem, obiecuje, sle petycje na wszystkie fora, aby podpisano i do UM wyslano. To byly maluchy, ktorym ja obiecalam pomoc, obiecalam, ze nie umra, nie pozwole, aby ten babsztyl jeszcze innym psom krzywde robil. A co z tymi innymi, czy sa zabezpieczone? My jutro po poludniu jestesmy, przygotuje tez miejsca dla szczeniaczkow, ale jak z nimi wyglada, czy ona je odizolowala?
  18. Qrwa , ktorej to dzieci zostaly zagryzione? przeciez z ta cholerna baba dzis rano rozmawialam i prosilam, aby uwazala, aby sie nic nie stalo. przeciez ja ja zatluke tego babsztyla cholernego. Jak ja jutro tam bede to , to nie odpowiadam za siebie. Co z tymi, co sie dzis urodzily, czy choc te sa zabezpieczone. ?
  19. Fela, Lara albo Esperanza, czy ktos moglby z Was mi na prva prywatny adres wyslac. mam 3 ampulki Staglobanu i bym wyslala, ale potrzebuje do 20, gdyz o 20 wyjezdzamy do Polski i nie bede juz miala dostepu do netu-wyslalabym z Polski. Stagloban ten jest po uplywie waznosci, moja wetka mi j dala i powiedziala, ze to nie ma znaczenia, mozna podawac.
  20. Lavinio, ja w dalszym ciagu prosze o podanie nazwisk osob, ktore te informacje o moim podlym zachowaniu ci przekazaly, jest naprawde bardzo wazne. te dziewczyny z forum " Gegen Tierleid" ktore to organizowaly, rowniez bardzo prosza. Karola byla u mnie i ja jej ten wszystkie wypowiedzi przetlumaczylam i wydrukowalam. Chca sie tez tego koniecznie dowiedziec, kto tak profanuje ich akcje. Wiec bardzo prosimy. A Ptysiowi zycze, abys dzsi sie wszystko, jak najlepiej udalo.
  21. w Niemczech kosztuje Stagloban 35,-€ za 5 ml czyli okolo 140,-zl i ywstarczy przy chorym piesku na pol psa. Moze probowac ta czeska zalatwiac. ?
  22. fela, gdyby jeszcze nie bylo za pozno, to moge po przyjezdzie z Polski cos zalatwic, ale to byloby jeszcze z 10 dni + wysylka pare dni, chyba bedzie za pozno.? Gdy przyjade, zamelduje sie.
  23. Podalam Feli adres tej wetki z Czech, ktora moze wyslac, mnie sie niestety nie udalo zalatwic, moja wetka miala jeszcze 2 opakowania, ktorych sama potrzebuje na nagle wypadki, chciala zamowic, ale przyszlo by dopiero w czwartek, a ja jutro jade do Polski i musze jechac, gdyz w czwartek musze odebrac 2sunie z sosnowca. Probujcie w Czechach, ta wetka jest naprawde bardzo mila, mi juz tez pare rzeczy wyslala, Fela ma adres . Mozna sie z nis dogadac po czesko-polsko.
  24. Ta kierownioczka nawet nie wiedziala dokladnie, ze ma dwie sunie w ciazy, gdy dzwonilam i byla zdziwiona , skad ja wiem. Wkurzylam sie i powiedzilam, ze to bardzo zle, ze ja mieszkajac w Niemczech, wiem lepiej, co sie dzieje w schronisku, niz ona i po co ona w takim razie tam jest. No, ale w poludnie chyba zdazymy jeszcze, aby sunie wziasc przed rozsypka, a nawet jesli bedzie po, to zarezerwowalam cala ferajne.
  25. tum jest adres emailoey Andrei, prosze sie zapytac. kianga@freenet.de ona na wszystkie pytania odpowie
×
×
  • Create New...