Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Znalazłam parę fotek na tej stronie: [URL]http://www.wiadomosci24.pl/artykul/zoomarket_wybieramy_najladniejszego_psa_stolicy_42265.html[/URL]# . Moje pyszczydło kochane się załapało na zdjęcie :loveu:. Ale mało zdjęć jakoś tak ogólnie. Dodali później te dwa ostatnie.
  2. Hexa jeszcze bardzo lubi półsurowe (na trochę wrzucone do wrzątku) kości cielęce. Niestety już nigdy ich nie dostanie, ponieważ wczoraj zaczęła się dusić kawałkiem główki kości i musiałam udzielać pierwszej pomocy :-(. Wystraszyłyśmy się obie (ja godzinę do siebie dochodziłam) i powiedziałam- nigdy więcej. Teraz nakupowałam kostek w zoologiku i niunia musi się nimi zadowolić.
  3. Z tym rozkrokiem to niebardzo, bo mamy nauczone chodzenie między nogami i cofania się w ten sposób w naszym przypadku nie da zrobić :(. Hexa szybka jest niestety i nie zawsze uda mi się wyłapać to co chcę wyłapać :roll:. Ze staniem przede mną to też niezbyt nam wychodzi :cool1:. Ona poprostu nie potrafi stać w jednym miejscu i albo siada albo kręci dzikie piruety :mad:. A wczoraj wyszedł jej skok przez nogę :multi: i nawet mnie nie zdeptała.
  4. O, pies alkoholik :evil_lol:. Może trochę z łowcarka to on ma (ucho stojące :lol:). Ale alaskana niebardzo widzę ;).
  5. Gdy ja stoję przed nią. Mogłabym ją zadeptać a ta będzie na doopsku siedziała :roll:. Przy nodze to narazie uczymy się ładnego siadania bokiem do mnie, a nie przodem do mojego boku. Hexa ma lekkie (:diabloti:) adhd ;).
  6. Przekonałam się jakiś czas temu do klikera i paru rzeczy nauczyłam moją sunię. Mam teraz duży problem z nauczeniem chodzenia w tył. Wychodzi tylko z ciachem w ręku na poziomie pyśka, a inaczej to tylko Hexa robi obroty wokół własnej osi albo siada i dziwi się dlaczego ja wogóle nie klikam :cool1:. Trzeci dzień próbuję i nic :placz:. Stawanie na książce też nam jakoś nie wychodzi (tzn Hexa robi ukłon z łapskami na książce), ale to dopiero dzisiaj zaczęłam próbować.
  7. My też miałyśmy problemy ze zjadaniem, a w lepszym wypadku tylko noszeniem, padliny. Kiedyś pół osiedla ją ganiało jak zdechłego szczura dorwała :roll: . Pomogło odwracanie uwagi. Dostawała też różne śmierdziuchy do gryzienia w domu. Teraz chyba wyrosła i stworzyła mi nowy problem- polowanie na żywe stworzenia co jest chyba gorsze od padliny tylko nie śmierdzi. Ale praca, praca i praca na spacerach żeby pies się nie nudził. Podejrzewam że Hexa z nudów różne rzeczy wyczynia. Wczoraj jak zaczęła szukać kretów na spacerze to zaczęłam się chować za każdym razem jak się oddaliła żeby pokopać. Za którymś razem zapomniała, że miała czegoś szukać i chciała się ze mną ganiać.
  8. Niestety kradzieże mogą być niebezpieczne. Hexa już parę razy się trochę przejadła i wymiotowała :roll:. Kiedyś prawie kilogram karkówki pieczonej zjadła i następnego dnia częste bardzo spacerki były :cool1:. A tak wogóle to rodzynki, czekolada, winogrona, cebula to podobno dla psiaków toksyczne są i dlatego ja byłam przerażona po tzjedzeniu przez Hexę tych rodzynek w czekoladzie (200 g tego było).
  9. Ja się ostatnio wkurzyłam na babkę która wypuściła swoją szczekliwą suczkę na ulicę jak szłam z Hexą. Na początku jak zobaczyła że moja sunia jest większa od jej suczki to zaczęła gwizdać na nią żeby ją przywołać (to oczywiście nie zadziałało), a później jak Hexa pokazała, że się boi i nie zareagowała agresywnie to babka olała sprawę. Przez pół ulicy musiałam ciągnąć Hexę która się pokładała na ziemię a za nami leciała rozszekana suczka :angryy:. Babka w tym czasie zajęła się zamiataniem swojego podwórka.
  10. Witaj Kasiu :)! Wesolutko z dwoma psiakami było, ale już się skończyło i wróciłyśmy do domciu. Jak Aresik pojechał ze swoim "dziadkiem" to nawet Hexi się smutno trochę zrobiło. Wygłaszcz Matusia od nas :loveu: i trzymajcie się dzielnie. Przeglądam waszą galeryjkę i podziwiam łobuziaczka, ale jakoś nie mam kiedy pisać bo ostatnio wiecznie zabiegana jestem :roll:.
  11. Hexa przespała całą drogę i kanar jej o mało nie zdeptał, bo jej nie widział (taka kruszynka z niej :lol:). Nawet reklamówki nie potrzebowałam, a tak się tego bałam. Ludzie dziwnie się patrzyli, bo tłumaczyłam jej parę rzeczy przed odjazdem :evil_lol: i prosiłam żeby łaskawie pyśka w kaganiec wsadziła.
  12. Hexa zjada prawie wszystko, oprucz cytryny i cebuli, no i leków. Kiedyś potrafiła tabletki na odrobaczenie wcinać jak ciasteczka :roll:. Najbardziej lubi rzeczy kradzione, wszystko jedno co aby było do jedzenia i zabrane ze stołu/szafki. Wczoraj zjadła paczkę rodzynek w czekoladzie i myślałam że wyjdę z siebie, albo uduszę głuptasa :mad:.
  13. Nie ma nas na żadnej fotce :(. Żałuję że aparatu nie wzięłam (ale nie wiem czy bym miała go gdzie włożyć w drodze powrotnej ;)). Wrażenia nasze super, Hexa po powrocie padła i nie miała nawet ochoty na jedzenie. Co do sukcesów, to Hexolina zajęła trzecie miejsce w konkursie śpiewania :evil_lol: i jakieś wyróżnienie w innym.
  14. Lizka każdemu może się zdarzyć :). Właśnie dzisiaj o tej rasie ze znajomym rozmawiałam i też przekręcił nazwę :lol: . [QUOTE]ja w takich zwyklych malych zoologicznych nie widzialam szczeniakow[/QUOTE] Ja ratlerki widziałam w małym osiedlowym zoologiku. Na szczęście to był pierwszy i ostatni raz kiedy psiaki się pojawiły.
  15. Biedne psiulątka.. Ja tylko dwa razy widziałam psiaki w sklepach zoologicznych. Pierwszy raz baardzo dawno temu, to były ratlerki właścicielki sklepu. Były w kartonie, ale nie widziałam żeby brudno miały (ale nie wiem ile tam siedziały). Drugi raz to gdzieś na jakiejś wycieczce zwiedzałam sklep zoologiczny i były chyba yorki w takim terrarium (myślałam że to króliczki na pierwszy rzut oka :roll: ). Były całe w trocinach, a jeden wyglądał na chorego. Na moje pytanie co szczeniakowi jest, pani stwierdziła że zmęczony :cool1: . [SIZE=1][QUOTE]mastifo neapolitano [/QUOTE][/SIZE] [SIZE=1]Chyba chodziło o mastino napoletano ;) ?[/SIZE]
  16. O ONkowych uszach wiele nie napiszę, ale oto link do wątku o kurzych łapkach: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=4561 . Są tam opisane różne sposoby ich przyrządzania i podawania ;) .
  17. [url]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=13486&photoID=639362[/url] Próbuję wstawić zdjęcie i mi nie wychodzi. Emotów nie mogę wstawiać, zdjęć też. Grrrrrrrrr. Ale linki mogę. Trochę zdjęć znalazłam. Mój malutki kochany braciszek cioteczny z psem zabójcą amstaffkowatym- Sabą: [url]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=14089&photoID=639363[/url] Brudny ryjek Hexoliny: [url]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=14089&photoID=639364[/url] No i piękny obrazek po moim powrocie do łóżka rano ;) : [url]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=14089&photoID=639365[/url] (niezbyt wyraźne bo ciemno w pokoju było)
  18. [QUOTE]Ojjj to bedziesz miala troche przepisywania :roll: Jak juz skonczysz :p To daj znac co i jak :razz:[/QUOTE] Z tym komputerem się dogadać nie mogę jakoś i dopiero jak wrócę do domu to się za to wezmę :/. Ta mozilla mnie denerwuje.
  19. W Michałowicach mam jedno pole na które chodzimy z Hexoliną codziennie. Mamy kolegę beagla (na zdjęciach), dużego szwajcara i nową koleżankę beagielkę :), ale ona ma właściciela nietowarzyskiego :/. Jak tylko będziesz miała ochotę na tak długi spacer to zapraszam ;). Jak Ariula nie umie polować to Hexa ją nauczy :). Już niestety wiem że ona pies myśliwski i mam oczy dookoła głowy. Ostatnio dwie myszki upolowała :(. A wczoraj się przemogłam i ją na trochę puściłam i kijki rzucałam :). Zmęczona wróciła nawet. Jak usłyszysz o wstrętnej właścicielce co psa wykorzystuje do noszenia zakupów, to ja :). Ares taki jest, że jak ma kija to psy mu mogą paradować przed nosem, a on nie zwraca na nie uwagi dopóki mu kija nie zaczną zabierać :). Widziałam że Ariula trochę zawiedziona była, ale ten łobuz taki jest nietowarzyski i raczej rzadko się bawi z psami (jak kija nie ma ;) i jak na smyczy jest ). Ta boksia to chyba Kiara. Na smyczy rzadko chodzi. Przy Aresie mi to nie przeszkadza bo on jej nie zauważa nawet jak do mnie ona podejdzie (zazdrośnik z niego i dlatego raczej nie głaszczę psów przy nim).
  20. Dzisiaj jak mi czas pozwoli (tzn jak psy pójdą spać ;) ) zabiorę się za wypełnianie formularza. Tylko będę musiała wszystko przepisywać, bo nie jestem u siebie w domu, a tu mam komputer jakiś dziwny wszystko się źle otwiera :(.
  21. Hexa umie śpiewać jak słyszy niektóre dzwonki z mojej starej komórki :). Dawać głos też (niekoniecznie na komendę ;) ). Czasami jak mówię pośpiewaj (takim wysokim głosem) to zaczyna wyć. No to kto jeszcze będzie?
  22. No bo po co psiak miałby cierpieć za taką właścicielkę. To nie jego wina, że pani jest jaka jest.. :) i dobrze paniusi :).
  23. Dzięki. Ja jeszcze się nie zabrałam za czytanie. Hexa wysterylizowana więc ja nie mam problemu. Chyba się skuszę i pojedziemy. [QUOTE]a Tośce się właśnie zaczeła :shake::shake: tzn. prawie tydz. temu , ale pewnie sie nie skonczy do 8 no coz zobaczymy :-([/QUOTE] To będzie ponad dwa tygodnie, więc może będzie po już. Hexa jakoś tak krótko miała cieczkę ostatnio z tego co pamiętam (jeśli dobrze pamiętam).
  24. Zaczęłaś biec a psiaki za tobą? A pani za wami? To mi do głowy przyszło.
  25. Do tego jeszcze nie doszłam ;). Moja sunia wstydliwa jest i narazie się waham czy napewno się zgłaszać, ale jak doszukam się adresu to dam znać. A może te zgłoszenia się daje w tej recepcji? W regulaminie może jest.
×
×
  • Create New...