Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Na początek szczepienia: ok. 130-140 (3razy po 40-45zł i wścieklizna). Odrobaczenie nie pamiętam dokładnie, ale niedużo, zależy jak duży psiak. Wyprawka- zależy kto co kupuje i dla jakiego psiaka. Ja gromadziłam różne smyczki, obróżki, zabawki długo przed pojawieniem się psiaka, wiec miałam wyprawkę ;) . Wyżywienie zależy od wielkości psiaka i czym się karmi, ale nie ma co żałować na dobre jedzonko. Ja swoją suńkę karmiłam gotowanym jak była mała, a później z braku tak dużej ilości czasu przeszłyśmy na suche. A i jeszcze preparaty na kleszcze i pchełki co miesiąc mniej więcej (zależy czy kropelki czy obroża). Chyba już wszystko?.. ([SIZE=1]ale coś mi się wydaje, że taki temat gdzieś widziałam.. ale nie wiem czy napewno na tym forum)[/SIZE]
  2. Niestety niektórym przeszkadza jak pies ich dotknie czy stoi zbyt blisko. I trzeba to uszanować. A zimny nochal też nie dla każdego musi być przyjemny, szczególnie jak nagle dotknie ;) . Różni ludzie są.. Moja mama należy do ludzi bojących się psów i też nieraz wrzasku narobiła jak jakiś psiak się chciał z nią przywitać :oops: . A ja musiałam zawsze ratować sytuację. Teraz jej już przeszło na szczęście, bo ma swoją Hexolinę która przy rodzicach robi wszystko na co ma ochotę, łącznie ze spychaniem ich z łóżka :evil_lol: . Nawet jak labek skakał sobie na mamę to nie zrobiła wielkiej afery, jak to miało miejsce zanim Hexa się pojawiła.
  3. Ja też przy wsiadaniu i wysiadaniu zakładam kaganiec. Kiedyś kierowca zrobił dziwną minę i zapytał czy pies miał to na sobie cały czas :crazyeye: . Jak powiedziałam, że nie to wyraźnie mu ulżyło :lol: . Raz nawet sam kombinował jak jej się to z pyszczka zdejmuje :razz: .
  4. Jak Hexa była mała to jeździłam z woreczkami i ćwiczyłam swój refleks ;) . Na szczęście psica rozumna i szybko załapała do czego reklamówka służy, więc źle nie było. Później po jeździe samochodem z moim kolegą (hmmm.. po wybojach) jakoś jej częściowo przeszło wymiotowanie. Leki chomeopatyczne nie pomogły, a chemii żadnej nie chciałam w suńkę ładować. Teraz tylko się ślini, no i jak się raz zestresowała w przeludnionym autobusie gdzie wszyscy ją deptali i pchali się na nią to zwymiotowała dziewczynie na buty :oops: . Ale to była 2 godzinna podróż z deptaniem i duszno było, a suńka nawet nie miała gdzie się podziać (ja siedziałam też ściśnięta). Niektórym psiakom z wiekiem przechodzi. Albo też częste podróże mogą pomóc. Hexolina wszędzie ze mną jeździła. Najczęściej trasa Warszawa- Ostrołęka ;) (2-2,5 godz.).
  5. Ja nie z takich co się gniewają :). A co do kagańców to moja suńka w kantarku parę razy jechała i nikt nie zwrócił mi uwagi, że to nie kaganiec. A kaganiec w PKSie kazali mi jej niektórzy zdjąć żeby się nie męczyła. Jak była młoda to żaden kierowca o kaganiec się nie przyczepił. W sumie szczeniakowi i tak bym kagańca na mordkę nie założyła, a ona do tego straszliwą chorobę lokomocyjną miała i na kolankach z reklamówką pod pysiem jeździła :roll: .
  6. Odpowiedziałam na pytanie o Warszawę ;) .
  7. Ja nigdy mojej suńce nie kupowałam biletu. Pytałam się wielu osób i wszyscy mówili, że psiak biletu mieć nie musi. Chyba nawet w tym regulaminie dot. przewozu bagażu i zwierząt nie ma nic o opłatach (jak mi się nudzi to czasem kawałek sobie czytam ;) ).
  8. Brama jest taka z drewnianych desek, pomalowana na brązowo. Do domu prowadzą schody, ale jak dom wygląda to nie wiem, bo za każdym razem gapię się na psa :oops: :roll: . A i jak będziesz szła od strony torów to wcześniej jest taka sama brama, ale ten psiak jest tu bliżej 3go maja. Zamotane to trochę..
  9. Szukam mapki jakiejś i zaraz ci Kasiu wyślę na PW mniej więcej lokalizację gdzie psiak się znajduje.
  10. Żeby to takie proste było... Numeru nie pamiętam niestety. Ulica 11-go listopada. Jutro numer sprawdzę jak z Hexą na spacerze będę. Tutaj numerują domy jak im się akurat podoba i raczej nr dużo nie daje.
  11. Po drodze z przystanku do domu :razz: . W mojej wiosce zwanej Michałowice, bo teraz już tylko tutaj mieszkam. Ale ja to jakaś ślepa ostatnio jestem i nawet zupełnie niepodobny pies może wydawać mi się podobny. Tylko swoją suńkę z daleka rozpoznaję nawet w nocy.
  12. A ja mam chyba jakieś znowu zwidy, bo znowu widziałam psiaka podobnego do Zulusa. Biedaczek siedzi przywiązany przy jakimś domu przy schodach i zaniedbany psiul jest trochę :shake: . Zdjęcia zrobić nie mam jak bo płot jest i ledwo widać przez niego.
  13. Super Ariula na ostatnim zdjęciu :loveu: :loveu: . To spojrzenie i te łapki.. No tylko do miziania, ściskania i tulenia.
  14. Witam po dłuższej przerwie. Maleństwo urosło bardzo odkąd ostatni raz go miałam przyjemność podziwiać. [QUOTE][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8375f2bb8da7de6b.html"][COLOR=royalblue][IMG]http://images20.fotosik.pl/359/8375f2bb8da7de6b.jpg[/IMG][/COLOR][/URL][/QUOTE] To zdjęcie jest fajniutkie. Hexa też miała kiedyś kaczuszkę, ale niestety została już tylko resztka :evil_lol: .
  15. Teraz swój komputer już naprawiłam i postaram się już częściej bywać. Ale pewnie niedługo znowu zniknę, bo sesja wielkimi krokami się zbliża no i przydałoby się trochę pouczyć. Na szczęście egzaminów nie za dużo będę miała, ale rozłożone na pół czerwca. Teraz zaliczenia już za tydzień, ale raczej nie takie trudne. Hexiastej się przytyło troszkę, bo tata ją dokarmia za każdym razem. Czasami udaje się jej nawet 2 kolacje zjeść, bo po tym jak ja jej dam leci biegiem do taty i prowadzi go do jedzonka, a tata naiwny myśli że niedobrzyca nie jadła i jej daje.. :shake: Cwana to ona jest strasznie. Zdjęcia niebawem. Narazie to Hexa robi sceny zazdrości jak dziecko przyprowadzam do domu (4,5 miesięczny chłopaczek). Tylko ja mogę go trzymać, bo jak tylko ktoś inny go weźmie to Hexolina skacze po plecach, drapie i szczeka. Normalnie cyrki odstawia. Ciekawe co to będzie jak dzieciak chodzić zacznie i będą razem odwalać :roll: . A dzidzia mieszka obok nas, więc częstym gościem u nas będzie.
  16. Zakurzyła nam się galeryjka :shake: . Wróciłam i odgrzebuję ją. Przypomnienie Williego, czyli latający dobcio: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10657&photoID=452311[/IMG] I walki psów: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10657&photoID=452310[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10657&photoID=452309[/IMG] Następnym razem więcej fotek, bo mi się narazie wybierać nie chce ;) .
  17. Mój brat też po rozszerzonym wosie nie był zadowolony i też liczy na wypracowanie. [QUOTE]Pewnie byłoby więcej gdybym miała normalny obrazek, a nie dwóch nurków z dyniami =='[/QUOTE] Niektóre obrazki naprawde beznadziejne dają. Ja na rozszerzonym miałam jakiś wykres czy coś i to było związane z efektem cieplarnianym z tego co pamiętam. No i oczywiście niewiele powiedziałam i była totalna improwizacja ;) . Chyba z 15 punktów dostałam (nie jestem pewna). Na szczęście ustne nie były mi do niczego potrzebne. A tak ogólnie do całej matury na luzie podeszłam, nawet żadnej pracy z polaka nie pisałam, bo uznałam to za stratę czasu :lol: .
  18. [QUOTE](przekroczyłam limit słów ==' 120-150 w licie do znajomego o znalezionym zwierzaku)[/QUOTE] Ciekawy temat :lol: . Też kiedyś chyba coś takiego pisałam. A z limitem słów to ja się dopiero na studiach nauczyłam ile to ile :evil_lol: . Teraz wzrokowo widzę ile mniej więcej słów napisałam (oczywiście po angielsku ;) ).
  19. Witam po długiej nieobecności!! Nadrobiłam zaległości fotkowe. Ariunia jak zawsze pięknie wygląda. A jak tam angielski? Trudny? Jeszcze się z bratem nie widziałam i ciekawa.
  20. Wirusy mnie dręczą!! Zawsze jakiś się przyplącze i w domku neta nie mam chwilowo. A w tamtym tygodniu znowu Willy był, więc nie miałam czasu na nic poza spacerkami i pilnowaniem łobuzów. Oto kilka foteczek paskudziaków: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10657&photoID=437226[/IMG] Wampirek: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10657&photoID=437224[/IMG] Wiewióra: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10657&photoID=437225[/IMG] No i spacerek z grzecznymi psiakami: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10657&photoID=437223[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10657&photoID=437227[/IMG] Jedyny czas, gdy psiaki były spokojne to o dziwo spacer razem. Nawet nie mam powyciąganych rąk ;) . Nie mam czasu narazie odwiedzać galeryjek, ale postaram się jutro albo pojutrze nadrobić zaległości, jak swojego kompa doprowadzę do stanu używalności. Narazie nie ze swojego piszę :roll: .
  21. Super zdjęcia :multi: . Wróciłam po dłuższej nieobecności i nawet trafiłam na dużą ilość zdjęć i filmiki ze znajomego miejsca :lol: . No i Tigrunię w końcu zobaczyłam, o której wcześniej tylko słyszałam. Świetnie się psiaki bawiły :loveu: .
  22. Jak tam szkrabek po weekendzie? Śmiesznie wygląda z tymi pozaklejanymi uszkami. Przystojniaczek z niego :loveu: .
  23. Ja tu z nadzieją zaglądam po dosyć długiej nieobecności i dobrych wieści szukam a tu takich nie ma :-( . Żeby któraś z informacji była tą o Zulusku.. Czekam na szczęśliwe zakończenie, bo tylko czekać niestety mogę.
  24. Po długiej nieobecności jestem :). Naganiałam się trochę przy piesach, ale żal mi było z Willym się rozstawać :-( . W piątek rano pan już go zabrał do domciu. A akurat między psiakami już się zaczęło układać. Błąd zrobiliśmy, że psiaki się wcześniej na spacerku gdzieś nie zapoznały, ale to już następnym razem będę wiedziała i tego błędu nie popełnię ;) . Willy nie chciał wcale wyjeżdżać. W czartek bawił się z ukochanym Hexy, czyli z dużym szwajcarskim psem pasterskim, którego i ja uwielbiam :loveu: , bo jest taką dużą maskotkowatą ciapą. Fotki powstawiam jak pozmniejszam, a mam ich z 50, więc trochę roboty będzie :razz: . Teraz muszę nadrobić zaległości galeryjkowe :cool3: .
  25. Jakie tam biedne te twoje kolana :evil_lol: . Ty się ciesz, że nie masz większego psiaka, bo wtedy to rzeczywiście byłyby biedne :evil_lol: .
×
×
  • Create New...