-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
No to Kumpelka przeżycia czekają. Mamy nadzieję, że wszystko będzie ok i Braciszkowi się spodoba na "wakacjach", i może nowe znajomości ciekawe... Wesołych świąt!! Trzymajcie się!! Do po świętach! ([SIZE=1]my dopiero po świętach się pojawimy, bo wyjeżdżamy z rodzinką :)). [/SIZE]
-
Wiemy... Ja się w takim "zamkniętym" bloku psiakiem opiekuję. Niby ludzie mili, a gadają na psa za plecami. Skargę nawet ktoś napisał, że pies brudzi ściany i niszczy :crazyeye: mienie wspólnoty czy coś w tym stylu. No normalnie złość mnie wzięła wtedy. I że pies hałasuje też zwracali uwagę.. A to brudzenie, to jak ludzie z błotem włażą to ok, a psu to łapy wycierać trzeba. Ok, wycieramy, ale później na klatce w błoto wlezie i co? Jeszcze raz wycierać? I jeszcze ostatnio panika dzieci przed windą, że z takim psem nie wejdą (ONek). Już mi się gadać nie chciało i wcisnęłam guzik, bo ile można czekać. Ja z psem po schodach po męczącym spacerze chodzić nie będę. A i jeszcze dzisiaj 2 panów eleganckich mnie nie zamierzało przepuścić w klatce, to Aresa przodem wysłałam i odrazu się rozstąpili. A ja wyglądam na jakieś 16 lat więc wszyscy myślą, że dzieciak jestem i sobie nie poradzę :lol: .
-
Ewa się znalazła :multi: i Braciszek :multi: . Dziękujemy za życzonka i wzajemnie :).
-
Hexa lubi zjadać piłki. Takich małych kilka miała i wszystkie są już w kawałkach i do piłek niepodobne :lol: .
-
:lol: . No tak. Od czego są bracia.. Zawsze do czegoś się przydadzą ;) .
-
Biedna lalka :evil_lol: . No to Niki ćwiczy na PO :cool3: . Dobrze jej idzie ;) .
-
Dawno zdjęć Hexoliny nie dawałam. To dodam fotki z dzisiejszej zabawy pozostałością z jej piłki :razz: . No i w halterku, bo przyzwyczajam ją do tego, że on może być całkiem fajny. Oczekiwanie na rzut piłką: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10411&photoID=416388[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10411&photoID=416391[/IMG] Szleństwo z piłką i gryzienie jej: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10411&photoID=416393[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10411&photoID=416395[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10411&photoID=416397[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10411&photoID=416402[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10411&photoID=416404[/IMG]
-
Super Nikusia :loveu: . Świetnie prosi o zabawkę. A tu gdzie się oblizuje to nie było przypadkiem coś do jedzonka, bo wygląda jakby głodna była ;) ?
-
Dziękujemy za życzonka :).
-
Warszawa jest specyficznym miastem.. Ja tu prawie wychowana (urodzona napewno;) , ale później Ostrołęka nastąpiła). Stosunek niektórych do zwierząt mnie przeraża. Mojej własnej ciotki stosunek do nich mnie przeraża :oops: , a z moim wujkiem się ostatnio o ich suńkę posprzeczałam... Zresztą myślałam, że tu bardziej cywilizowani ludzie mieszkają. Moi sąsiedzi z bloku to musieli wytrzymywać z tymi psami trochę sporo :evil_lol: . Bywały szczeniaki na klatce nawet kilka dni do czasu znalezienia domu. Dzieciakom się wiele wybacza :razz: . Ale moi rodzice na psa dopiero na 18-stkę się zgodzili, bo nie dali się przekonać nawet jak znosiłam wszelkie bidy do domu.. Wszystkie musiałam oddawać. A teraz mimo, że mam swoje podwórko to tylko raz mi pozwolili na tymczas wziąść szczeniora (który nie dotarł :roll: ). Rodzice mnie w szaleństwie na punkcie psów nie rozumieją :shake: . Idę spać, bo Hexolina już chrapie na moim łóżku. I nadal będę myśleć o Zulusku.
-
Narazie nikomu tu ten psiak nie przeszkadza. Podpytam jutro ciocię, może coś wie na jego temat. Zwykle podobno jak jakiś pies wędruje sam to ludzie dzwonią po SM, chyba że znają właścicieli. Ja dopiero tą moją wioskę poznaję i zwyczaje tu panujące mi się za bardzo nie podobają. To nie Ostrołęka gdzie mogłam sobie psiaki przed blokiem trzymać i na spokojnie im domu szukać... Gdzie ja się przeniosłam. (sorry za offa ale dół jakiś mnie dopadł)
-
Jaki cudny źrebaczek :loveu:
-
Cały dzień na uczelni byłam. Ten psiak to mniejszy od mojej Hexy jest, nawet do kolan nie sięga. Widziałam go dzisiaj rano i teraz. Mieszkam na rogu 11-go listopada i słowackiego i najczęściej tu się kręci i koło sklepu mojej cioci. Taki aż teraz strasznie dziki nie był. Do Hexy się cieszył, chociaż nie podszedł. Lata za suńką cieczkowatą, bo go ostatnio widziałam. Właściciela nie widziałam, chociaż nawet jak ma to biedak strasznie zaniedbany jest. Ja w sobotę wyjeżdżam, ale jutro mam trochę czasu jakby coś.
-
Znowu go spotkałam. Moim zdaniem jednak to raczej nie Zulus, chociaż naprawdę bardzo podobny. Ale ja Zuluska na żywo nie widziałam. Tego pierwszy raz zobaczyłam chyba w niedzielę..
-
Przykro mi że narobiłam nadziei a nic z tego nie wyszło. Trzymam kciuki żeby jak najszybciej się znalazł.
-
[QUOTE]ale podejrzewam że Hexa w porównaiu z młodszym bratem to aniołek ;-)[/QUOTE] Brat ma już 18 lat więc tak źle nie jest ;) . Właśnie posłusznie opuścił mój pokój. Pozdrowionka dla wesołej gromadki :loveu:
-
faceci to faceci :evil_lol: . Dzisiaj zabiegany dzień mam od rana. Próbowałam psiaka błąkającego się dorwać ale mi uciekł :shake: i zdążyłam tylko fotki 2 pstryknąć. Ale to jednak nie ten którego szukają
-
Psiak dzikus. Nie reagował na nic i uciekał przede mną. Biegał wzdłuż mojego ogrodzenia a ja za nim. Później sobie pobiegł. To raczej nie Zulus :-( . Zdążyłam 2 kiepskie zdjęcia zrobić telefonem z daleka. Ten ma jaśniejsze podpalanie. [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10333&photoID=415399[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10333&photoID=415400[/IMG]
-
Też mam nadzieję, że to był on ale mam coraz więcej wątpliwości bo ja to gapowata jestem. Jutro mam dzień wolny to polatam z Hexą i jak coś to fotki porobię. I porównam. Jak coś to łapię i na podwórko go ;) .
-
To jutro postaram się wyśledzić tamtego. Teraz sezon cieczkowy się zaczął więc psiaki po ulicach latają, a w okolicy dużo suczek.
-
Przypadkiem trafiłam na ten wątek i widzę, że ten psiak mi przypomina takiego co od paru dni się kręci w okolicach mojego domu :-o . Ale może to tylko ze zmęczenia i mi się wydaje, bo ja z Michałowic a to trochę drogi z Piaseczna. Przyjrzę się psiakowi jak go spotkam. Tylko ten co się tu błąka baardzo zaniedbany i jakby taki ciemniejszy i mniejszy.
-
Mnie nawet strata myszki bolała (miałam ją ok. 2 lata). Pan myszek gryzł wszystkich, więc nie brany był na ręce zbyt często, ale i tak żal mi było jak odszedł.. Dlaczego zwierzaki tak szybko odchodzą... A tak dla poprawienia humoru, to ostatnio rozbawił mnie opis na gg koleżanki z klasy mojego brata ciotecznego (13 lat): Spieszmy się kochać facetów, tak szybko głupieją. :evil_lol: Muszę mojemu facetowi to powiedzieć (jak oczywiście nie zapomnę :)). Podoba mi się to bardzo [SIZE=1]i jest całkiem prawdziwe (dobrze, że nie wchodzą osobniki płci męskiej do Hexiastego bloga, bo by mi się dostało :lol: ).[/SIZE]
-
Super, że maluch już szaleje :lol: . I widzę, że całkiem sporo zwierzaczków ma do towarzystwa. Moja Hexolina niestety już jest jedynaczką (no nie licząc mojego brata młodszego :diabloti: ).
-
Świetne masz te kózki :lol: .
-
Jeszcze trochę już nie tak fajnych zdjęć Hexiastej. Tak źle ma Hexa, śpi na poduszkach (na mojej dokładniej, jej jest obok): [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10332&photoID=413278[/IMG] Na spacerku: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10332&photoID=413305[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10332&photoID=413312[/IMG] I znowu mina- krokodyl: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=10332&photoID=413298[/IMG]