Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Zdecydowałaś się w końcu na spacerówkę? Pochwal się ;) Mój tata do żadnych sklepów z ciuchami się nie da wyciągnąć, jeździ jak już musi, a mamuśka jak ostatnio poprasowała Mani poprane ciuchy stwierdziła że dzidzia ma w co się ubierać, nie prostowałam że sporo było za małych :mdrmed:
  2. Pokaaż czapę, oczywiście na modelce :loveu: Kombinezon który mała ma na zdjęciu jest już trochę za mały ale czego się nie robi dla wyglądu :megagrin: Zmobilizowałam się do wyjechania na zakupy dzisiaj, bo Maniula mi znowu powyrastała z części ubranek a przez neta już trochę się obawiam kupować bo te rozmiarówki beznadziejne, np. niby na metce 9-12 m-cy a mi mała się nie mieści mając 8 miesięcy, body na niby 80 a już na styk (nosi 74) a inne tej firmy na 74 jeszcze luźne, albo niby rozmiar 3-6 a Maniula dopiero teraz się w czymś nie topi. Jedziemy po południu w miasto się socjalizować :laugh2_2:. Nienawidzę tłumów, ale zrobię to ogromne poświęcenie :peace:
  3. A Maniula uważa że szkoda nocniczka brudzić i jedyne co tam może wylądować to siusiu. Sadzamy się często i na dosyć długo, ale oczywiście trzeba robić wszystko żeby wstrzymać. I z 3-4 kup dziennie zredukowało się do 1-2 w pieluchę, tuż przed zaśnięciem żeby się lepiej spało :niedowia: Majkowska ja się zaczynam już bać powrotu do pracy, bo moja dziadków tylko na miesiąc czy dwa będzie miała a później do żłobka :(
  4. Pewnie Theosiowi robi miksturę na wyzdrowienie :)
  5. W dobie obecnej technologii nie powinno nic odpaść :P Moja doktorka pisze dopiero po badaniu, ale ma czas i na rozmowę między zdaniami. Chodź w długich swetrach, przynajmniej nie zmarzniesz :mdrmed: . Ja bym mogła nie wytrzymać jak bym miała czekać w takiej jakże ciekawej pozycji w fotelu :lmaa: Tak na Mani? :megagrin:
  6. Becikowe dostaniesz to prawie jak byś znalazła :megagrin: Pod koniec już tak bywa że zaczyna być ciężej, dzidzia niżej schodzi. Ale bądź w gotowości żeby bez pośpiechu dotrzeć do szpitala ;). Mnie w szpitalu chciały z kwitkiem do domu odesłać jak pojechałam i powiedziałam że będę rodzić, a za 5 minut w kibelku mi wody odeszły :look3: Mi nie było przykro bo w dzieciństwie tyle zwierzaków znosiłam że zgubiłam się w końcu w liczeniu. Później była długa przerwa. A po znalezieniu 2 kotów też tak przed każdym wyjściem sobie myślałam :evil_lol: . Teraz koledze zapowiedziałam że jak ma tylko 2 koty (miał 3) to jak jakiegoś znajdę na pewno o nim nie zapomnę, nie muszę dodawać że był przeszczęśliwy :evillaug:
  7. Moja babcia też tak uważa, ale mojemu chrześniakowi nie kupowała różowych rzeczy ;) Chyba nic Fabianowi już nie odpadnie :evillaug: . Ja i czwartego i przy okazji położnych jeszcze pytałam, bo mojej lekarki nie chciałam zamęczać, miałyśmy inne tematy do omawiania podczas wizyt a wizyta potrafiła trwać kilkadziesiąt minut :grins: Tylko jeszcze nie mam pomysłu jak go z kudłów czyścić, rolka raczej odpada :evil_lol:
  8. O nie, chłopiec w różu nie wchodzi w grę :nonono2: . Chociaż jeden lekarz stwierdził że nawet jak mi dzidzia psikusa zrobi i okaże się chłopcem to do czasu pójścia do przedszkola bez problemu może w różowych ciuszkach chodzić :peace: . Podczas usg na szczęście potwierdził że dziewucha, jako trzeci lekarz z kolei :jumpie:
  9. Ja bym nic nie chciała znaleźć, bo już 2 koty koledze wcisnęłam, z czego drugiego po groźbie że wypuszczę na ulicę :siara: . Aga, moja koleżanka tuż przed porodem wzięła się za porządki, pierwsze skurcze przetrwała w domu bo musiała dokończyć mycie podłóg a później ledwo zdążyła dojechać do szpitala ;). W szpitalu córa jej wyskoczyła tak szybko że mąż nie zdążył dobiec po wypełnieniu papierologii :mdrmed:
  10. Uwielbiam wszystko co ma uszka :loveu: . Jak przyjdzie nasz jesienny kombinezon to się pochwalę. Jest chłopięcy ale się nie mogłam powstrzymać, oczywiście musiał być z uszkami :jumpie: . Czapę zimową też mamy zajebistą, tylko szalika do niej jeszcze nie znalazłam.
  11. Najsłodsza jest jak się wkurza :megagrin: Jak tylko zobaczyłam ten sweter stwierdziłam że nadaje się na ścierkę do podłogi :laugh2_2: Shina jest bardzo towarzyska, ale tylko dla wybranych ;) Maniula pozdrawia :) zając rusza na spacerek
  12. Ona jeszcze nie wie że nocnik do tego służy :P. W ogóle potrafi przez pół dnia tylko sikać żeby tylko nocniczka nie ubrudzić czymś innym :siara: mopik mój malutki :loveu: tu Hexolina dostała z całej siły tym co mała miała w rączce :lmaa: , ale w sumie nikt jej nie kazał się pchać pod malutkie łapki, sama sobie jest winna aniołek Shinę też dzisiaj spotkała nieprzyjemność ze strony małych rączek, i powinna się cieszyć że uratowałam jej wąsy bo gdybym spała to bym miała psa bezwąsego. A setki razy tłumaczyłam żeby nie pchała ryja do łóżeczka i nie lizała małej :nono: . Pół dnia był spokój, po południu chyba zapomniała jaka krzywda ją spotkała bo znowu przylazła lizać jak Maniula się ładnie bawiła na podłodze.
  13. odpowiem szybko głodna dzidzia mi się obudziła - raczej wód nie przegapisz, chociaż sączenie różnie można pojmować. wydaje mi się że sporo leci, a i niby najpierw powinien czop wypaść, tylko jak wiadomo róznie z tym bywa. u mnie wszystko po kolei się odbywało, więc wody odeszły mi już w szpitalu, a raczej właśnie się sączyły bo odejście kojarzy mi się z natychmiastowym wylaniem a nie ze stopniowym wylewaniem. tak mi się wydaje ;)
  14. Mop będzie później, przed obiadkiem ;). Teraz mam taką ciszę że aż zgłodniałam :laugh2_2: Spojrzałam o 9 rano na termometr a tam 0*, zamarzam na samą myśl o spacerze :look3: macie linka do poważnego dziecia :megagrin: https://lh4.googleusercontent.com/-f20EPDl0L9w/VEof5svHjbI/AAAAAAAABcE/4nyod2KSD7c/s512/DSC_2951.JPG
  15. Najlepiej jest jak rodzisz albo wody odchodzą, a później patrzysz w kartę i widzisz że głupoty powpisywane które mają niewiele z prawdą wspólnego :nonono2: Może te tabletki coś nie tak podziałały... Kiedyś też po reddsie odpadałam, później głowa mi się wzmocniła ale i tak raczej piłam dla towarzystwa a nie żeby podegustować bo dla mnie żadna przyjemność w piciu alkoholu jakiegokolwiek. Jedynie jednego drinka mogłam pić ze smakiem, ale kumpel już nie mieszka w PL a tylko on znał proporcje dla mnie ;) Chciała byś żeby już było po, za dobrze byś miała :P czytam i nie rozumiem co autor ma na myśli :niewiem: :question:
  16. Jak boli to też się podpisze wszystko co podsuną w szpitalu. Ciekawa jestem co podpisywałam bo nie pamiętam :siara: Nie ma reguły. Moja doktor prognozowała że około października dostanę, a ja mam nadzieję że jak najpóźniej bo i po co mi to :grins: Bo to nie do żołądka się wsadza :evil_lol: Dzięki za pocieszenie ;) Karm ile będziesz mogła, i pamiętaj że nieszczęśliwa mama to i dziecko również. Każdy mój stres się zawsze na małej odbijał, więc stwierdziłam że mam w de wszystko i nie będę niczym się przejmować. Nawet kolki ustąpiły :mdrmed: . Ale ja z natury jestem raczej wyluzowana, więc problemy jakiekolwiek dosyć krótko przeżywam. Nie pogadam z Wami o alkoholu bo nie lubię, a wina to już w ogóle. Kiedyś ex zrobił romantyczną kolację z winem i biedny musiał sam całe wypić. Do następnej kolacji kupił dobrą półlitrówkę i wypiliśmy po równo. Padłam i powstałam dopiero następnego dnia nadal pijana :evil_lol: . Nie nadaję się do picia, chyba że herbaty :mdrmed:
  17. Jutro pokażę prawdziwego mopa jak nie zapomnę :mdrmed: Jakoś pod koniec lutego :( . Bardzo, bardzo mi się nie chce, a pomyśleć że jeszcze kilka miesięcy temu byłam chętna do powrotu :niedowia: . Ktoś musi pracować na tego małego człowieczka, jeszcze sama na siebie nie zarabia, a mi się umowa w następnym roku kończy :look3:
  18. W sumie Mania teraz robi za trzeciego psiaka, i działa jako mopo-odkurzacz :megagrin: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: - dałam za Ciebie :grins:
  19. Bo to łobuz jest, ale póki co łatwy do opanowania :mdrmed: prawie jak buldog :evil_lol:
  20. Widziałam już na fb, gratulacje! Zacznie się gryzienie jak będziesz chciała pomacać dziąsełka, a boli jak ugryzienie szczenięcymi igiełkami :)
  21. :P Dowiedz się ;). Moja ciotka miała rodzić bez znieczulenia trzecie dziecko (jak dwoje poprzednich) ale w trakcie dzwoniła do wujka żeby płacił bo nie wytrzyma ani minuty dłużej. Zapłacił, a okazało się że i tak by dostała bo łożysko jej się nie odkleiło. Przepłacili ;) Jak dostanę to powiem czy mniej boli, póki co jeszcze się nie dowiedziałam :mdrmed: A ja tylko tamponów używam, i dobrze mi z tym bo w podpaskach czuję się jak dziecko w pampersie ;)
  22. Z tym parasolem bardzo trafne porównanie :klacz: Po znieczuleniu nic nie boli :P, mnie bolało jedynie szycie, ale chyba bardziej psychicznie niż fizycznie bo byłam już na drugiej dawce znieczulenia ;)
  23. Dokładnie ;) Być może, ale moim zdaniem nietrafne, zupełnie inaczej bolało :P
  24. Na zdjęciu ich nie słychać więc słodziaki :) Jak coś kombinuje jest bardzo poważna :mdrmed: . Już pełza i próbuje wszystko ciągnąć, ale póki co po kilku upomnieniach na trochę odpuszcza np obrus i leci do krzesła. I leżaczek zostawiła bo paluszek się przygniótł, a mówiłam że będzie 'ała' :nono: Gdyby nie ten cudowny zapach unoszący się jeszcze długo po jedzeniu wszystko by było super :mdrmed: grzeczny piesek, jedynie głośno piszczy zazdrośnica czym mnie doprowadza do rozstroju nerwowego - nienawidzę jej jęków :madgo: ups, mama przyłapała na psuciu puzzli "do mnie mówisz?" Maniul jest brudas ale nie przebieram po jedzeniu specjalnie do zdjęć, tym bardziej że podłogi i tak wyciera ubrankiem :P
×
×
  • Create New...