-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
U nas też były 2 prysznice, ale kąpałam się w takich godzinach że nie były oblegane. Najgorszy w łazience był lód na oknach od wewnątrz :mdleje: Ty się Aga nie zadomawiaj tylko spinaj i wypychaj krasnoludka :P. Tu się nie ma z czego śmiać, nie jaraj tej trawki chociaż w szpitalu :evil_lol:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Też spałam dzisiaj do 7, jedzonko, posiadówka na nocniku a później kimanko do 10 :jumpie: Co tam u Theosia słychać? (jakoś za bardzo dzieci polubiłam odkąd mam własne, odkryłam to wczoraj :shock: ) -
Musiała bym najpierw odnaleźć pod setkami psich dupereli :siara: Ładna torebeczka :). Tylko sznureczka jej brakuje ;)
-
Heloooł :D Za szycie się bierzesz? Też kiedyś miałam zamiar uszyć obrożę bo miałam fajny materiał, wszystko pięknie naszykowałam i leży czekając na chęci, ze 3 lata leży :mdrmed:
-
wróciłam do domu, zaglądam a Fabian nadal leniuchuje ;)
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Dobrze że przypomniałaś bo już Lizki nie pamiętałam :eviltong: Bolt jakiś taki poważny ;) U nas też pogoda beznadziejna, o czym dzisiaj skoro świt mnie kumpela poinformowała :mdleje: -
i mój brat ;)
-
zadbaj o posty i poklep psa :laugh2_2:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
No następna ma jakieś doły jesienne :lmaa: Pięęękne zdjęcia, ale to już pisałam :eviltong: . Theoś ma ładne ząbki, dentysta się nie mylił :grins: -
biedna PP... :evil_lol: :evil_lol: Moja mama też taka jest (a raczej była), ale że u babci był pies to kontakt z psem miałam. Ograniczony wprawdzie ale był bardzo często. Za to jak babcia do nas przyjeżdżała to pies był uwiązany do klamki w przedpokoju albo pod balkonem żeby nie syfił i nie śmierdział :siara: . Ale fakt, po tylu latach nadal pamiętam jego zapach, był bardzo intensywny mimo że kąpany był regularnie. Odkąd jest Hexa mamy podejście się zmieniło, doszło aż do tego że psy śpią w łóżkach. Wszyscy znajomi mamy się dziwią że aż tak zmieniła podejście :mdrmed:
-
Oby takich lekarzy jak najwięcej ;). Znajoma parę lat temu jak była w ciąży od lekarza usłyszała że ma natychmiast psa oddać i wysprzątać dom na błysk żeby ani jednego kłaczka nie było. Do sprzątania pamiętam że się zastosowała bardzo skrupulatnie, na kilka tyg przed porodem pies pojechał do rodziców, ale nie wiem czy wrócił bo straciłyśmy kontakt. A wydawało mi się że pies był bardzo ważny dla nich, bo przed ciążą świrowali i wszystko było pod pieska...
-
oby w końcu znalazł drogę i szybko wyszedł :mdrmed:
-
O tak, pies najlepszym pocieszycielem i u nas asystentem do spraw zmieniania pieluch bo wg dzidzi leżenie w bezruchu to strata czasu i trzeba głośno protestować. Nawet Hexę mi się czasem udaje dowołać :jumpie: . No i pierwsze rozumiane słowa to "gdzie jest Shina?" :mdrmed: Dziwne że nikt w ostrzeżeniach nie wspominał o kudłach które są rzeczywiście upierdliwe :hmmmm: Do mnie położna nie przychodziła, stwierdziłyśmy że jak będę potrzebowała to wpadnie a jak nie chcę to nie. Psom nie była przeciwna, a przynajmniej nic nie mówiła. Jak ze swoją doktor rozmawiałam o zwierzakach to była jak najbardziej za bo jej pies spał przy dziecięcym łóżeczku a kot dziecko omijał. Też się bałam alergii bo u mnie w rodzinie trochę ich jest, ale "na szczęście" tylko na mleko mała jest uczulona i to nie jakoś bardzo mocno bo na pół szklanki dziennie do kawy mogę sobie już pozwolić a kozie jej nie szkodzi i dodaję jej do kaszki :). Na psie alergeny Maniula była non stop narażona bo Shina do samego wyjazdu do szpitala ze mną spała :)
-
Już po 12, nie zdążyłam ale widzę że i tak wygrałaś ;). Następnym razem wcześniej dawaj znać :P. Aga jak ja leżałam też same cesarki były, nie poznałam w szpitalu żadnej dziewczyny po naturalnym, ja byłam jedyna więc Ty też bądź wyjątkiem :mdrmed:
-
W sumie tylko miejsce na ścianie zajmuje :megagrin: Obawiam się że mogła by się na psią klatkę znowu przerzucić, a dopiero co udało mi się "wypracować" nie walenie drzwiczkami od owej klatki :nono: . Swoją drogą Shiny mieszkanko jest największą atrakcją i to obok niego mała ćwiczy wstawanie, siadanie i inne wygibasy. I niech mi jeszcze ktokolwiek powie żeby psa i jego chałupkę wywalić z pokoju to nagram jak zbędnym meblem jest ta chałupka. Już wiele razy słyszałam "wywal psa bo : śmierdzi/ zabiera dziecku tlen/ znosi zarazki/ znosi kurz".. Chociaż w sumie częściowo muszę przyznać rację z tym wywaleniem psa bo za oblizywanie z rana dzieciowej buzi mam czasem ochotę chwycić za ogon i cisnąć za okno, nienawidzę mlaskania a ten pies w tej kwestii jest niereformowalny :madgo:
-
Była salsa, ale nie ma już z tego co wyczytałam. Poszukam jeszcze w okolicach, bo to ciekawe ;) Nie wiem czy się nadaję na takie spotkania :evil_lol:
-
Musisz wejść w 'moja zawartość' albo 'lubiana zawartość' i tam są wątki w których się udzielałaś/ śledzisz. Też mi nowe dogo nie odpowiada, ale już się przyzwyczaiłam. Też mi się śmiać chciało mimo zaspania, ale się powstrzymywałam i tłumaczyłam że trzeba spać w nocy ;). Biedny maluch.. Smarujesz mu czymś? U nas pewnie niedługo kolejne zęby zaczną wychodzić, mam nadzieję że będzie tak spokojnie jak z tymi co już są. Moja siostra cioteczna miała na dzisiaj termin, również nadal w dwupaku a Aga miała rodzić po niej :evil_lol:
-
W Wawie nie ma :( Fajna zabawa :D
-
powiedz coś więcej. Brzmi ciekawie :mdrmed:
-
A ja nie chcę ani zimy ani śniegu :nonono2: . U nas dzisiaj tak cieplutko że się gotowałam, psy padły po półgodzinnym bieganku, wyczesałam i mam spokój :jumpie: Ale zima jak już nastanie musi być ze śniegiem, i to takim co się lepi :mdrmed:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Szczęśliwy Theoś :loveu: Piękne miejsce spacerowe, zazdroszczę takich terenów.. -
To trzeba coś wymyślić :hmmmm: Chociaż pewnie w końcu się wnerwi na to leżenie bez sensu i wtedy się zacznie :mdrmed:
-
Kot jest rewelacyjny, nie boi się, łasi się do wszystkich, czyściutki, zadbany i zadowolony. U nas jakieś te koty miłe mieszkają, bo na końcu mojej ulicy też takie kocisko było, siedział pod drzewem i jak ktoś się tylko zainteresował to zaczynał się łasić i przewalać po trawie. Na szczęście z psami tych miłych stworzeń nie spotykam, bo Hexa taka miła nie jest a Shina by chciała do domu brać :evil_lol: . Maniul od wczoraj ma kiepski humor, pół nocy nie spała bo odkryła w sobie nowe powołanie - gra smokiem na grzejniku i darła się żeby ją wypuszczać z łóżeczka żeby mogła rozwijać swój talent :mdleje: . Nie wyspałam się i ledwo widzę na oczy, masakra. Shina rano nawet nie pędziła się z małą witać, chyba też się nie wyspała :)
-
Magda sugerujesz że Agę powinien ktoś wnerwić żeby przyspieszyć? :megagrin: Niech wyłazi ten Fabian i pokazuje się czekającym ciotkom :mdrmed:
-
Bez sensu bidulę trzymają w tym szpitalu, a Fabian jak siedział tak posiedzi tyle samo ile by posiedział w domu.. Moja mała bez humoru od wczoraj, pół nocy nie chciała spać bo odkryła w sobie powołanie - gra smokiem na grzejniku i darła się żeby ją wypuszczać z łóżeczka żeby mogła rozwijać talent :mdleje: . Mogła by do brzucha na 2 nocki wrócić, bym się wyspała bez pobudek ;)