-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
U nas było ulewanie nadmierne jak jadłam nabiał, aż na odległość leciało i bywało że aż toto było takie pomarańczowe prawie :nonono2: . Może być też z przejedzenia bo w takim małym brzuszku się nie mieści zbyt wiele ;) Biszkopty jadłam tylko te dla dzieci, chyba Petitki. No i domowego biszkopta w ilościach ogromnych :jumpie: . Ekstrakt może nie zaszkodzić, ale osobiście bym nie zjadła na samym początku karmienia. Teraz już normalnie zajadam zielone grejpfruty i inne cytrusy, tylko na początku bardzo uważałam bo i kolki przerabiałyśmy.
-
Ale sama nazwa tego przysmaku budzi odrazę, a w połączeniu z zapachem powala :megagrin: . Nogi cielęce tak nie śmierdzą :P łeee, myślałam że kolorowy i pokażesz :evil_lol: . A ja dzisiaj nie jadłam obiadu :placz:
-
Może ma złe sny bo jakaś ciotka ją straszy :look3: Kiedyś się pewnie skuszę na tą kachę, póki co niech je te prawie bezsmakowe :jumpie: Moja też zasnęła dokładnie 7 minut temu :mdrmed:
-
Ale żeby tak z własną matką sobie poczynać :lmaa: :evil_lol: Moja ostatnie posiłki je o: 18.40-19 kaszkę, a między 20 a 21 cyca i wytrzymuje do 1, maksymalnie 4. Nigdy nie przespała aż 10ciu godzin bez jedzenia :nonono2: . Pewnie gdyby nie smok to bym musiała więcej razy karmić :siara:
-
Z pracy dostał misia do zjadania, dobrze idzie taki kudłaty :evil_lol: Jakie ma wielkie stopy w tych skarpetkach :mdrmed: Qwendi to dopiero wielkolud przy Fabianie :)
-
Bała bym się że się uszkodzi, swoje jednak inaczej się bierze :) Na tą okazję miałam taki stojak z zabawkami i lusterkiem, tylko już nie pamiętam od kiedy zaczął działać ;) Mamusia była gorsza pod wieloma względami :nonono2: Ktoś musi wychowywać żeby dziadek miał co psuć. Babcia wie że rozpuszczać nie można, na przykładzie swojej pierworodnej córeczki :laugh2_2: Jak jedno z karmień przypada zanim się położę to wcale nie jest tak źle ;). Jedno obowiązkowo około 4. Bywa że jedno o 4 a drugie o 6 w nocy, także ten... zależy co dla kogo jest nocą :mdrmed: . W sumie dzisiaj rozmawiałam ze znajomą która ma prawie dwulatka i on potrafi 4 razy na cyca w nocy wstawać, a ona nie ma jak mu odmówić bo sam sobie bierze . MM jest bardziej sycące, a cycowe szybko się trawi. Chociaż Mani i obiady trawią się błyskawicznie :evil_lol: To jest ta bez mleka? Jak tak to też nad nią się zastanawiałam, ale w końcu zostałam przy tych co do tej pory dostawała. Daj znać jak smakowała ;) Byłam dzisiaj w pracy, czekają na mnie jeszcze. Chociaż smutno mi że małą niedługo zostawię... A dzidzia się zakochała w jednym z nowych kolegów, przytulała się do niego, głaskała, bawiła się z nim, wpatrzona była jak w obrazek. Nie ma gustu dziewucha, i chyba sporo za stary :evil_lol: . Wyrodna jestem bo zostawiłam na dole z ciotkami i wujkami i poszłam na górę na ploty :mdrmed:
-
dobry i stanik o ile nie wzięłaś za małego ;). jaki kolor? :evil_lol: od sarniej nogi gorszy byczy penis :laugh2_2:
-
Jaki przystojny mężczyzna :loveu:
-
To wyślij kartkę z podziękowaniami :mdrmed: Kichnął i się obsmarkał :evil_lol: Mi się przy Mani Hexa wydawała jakaś duża, teraz już nie aż tak. A zawsze uważałam ją za małego pieska ;) Mówiłam że na pewno będziesz się budzić do malucha :P OMG, masakra :mdleje: :mdleje: . Ale z drugiej strony zależy od tego jak poród przebiegał, bo moja ciotka urodziła córę też około 4kg w 15 minut prawie bezboleśnie i wspomina poród miło. Skurcze przeleżała w wannie z ciepłą wodą a po wyjściu musiała biegiem lecieć na fotel żeby nie urodziła na stojąco na podłodze :megagrin: . Za to pozostałe dwa jej porody już takie fajne nie były. Może jakieś fotki :siara:
-
Jutro kończy :). Potrafi przede wszystkim bardzo dobitnie pokazać że jej coś nie pasuje, jeszcze chwila i nóżkami będzie tupać mój mały aniołeczek :diabloti: . Poza tym wstaje w łóżeczku, robi kilka kroków jak się trzyma, tańczy, śpiewa, bije sobie brawo (szczególnie na nocniku :evil_lol: ). Jeszcze coraz później spać chodzi, bywa że tuż przed 22 zasypia. I nie tęskni za mamusią jak mamusi nawet 4 godziny nie widzi (tzn. tylko raz tak mnie długo nie widziała, ale zero entuzjazmu na mój widok :(). Cyca się już umie domagać, ale w dzień nie bardzo chce, chyba że gdzieś pojedziemy i nie mam nic innego to wtedy chętnie. Za to rano, po południu, wieczorem i 2 razy w nocy obowiązkowo musi pocycować :) Tak btw to w poniedziałek się dowiedziałam że noworodki płaczą :question: . Serio, Mania nie płakała a jak już to po kilkunastu sekundach tulenia była cisza. Ileż to się człowiek dowie jak poobserwuje cudze dzieci :evil_lol:
-
Nie psuj się bardziej :calus: Nie lubię jesieni, ale zdjęcia jesienne owszem :). Ozzul chyba dba o linię, jakiś chudszy się wydaje ;) Placu zabaw współczuję mimo że całkiem ładny. Mam takowy kilkadziesiąt metrów od domu i słychać wrzaski dosyć wyraźnie :nonono2:
- 78403 replies
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Magda znowu będzie miała zimę bez śniegu :turn-l: U nas kilka dni temu padało około północy, wszystko bielusieńkie, ale podobno rano było tylko odrobinę na trawie, a o 10 już nie było śladu :nonono2: -
A ja nie lubię na zakupy jeździć, bo ostatnio wracam z niczym albo obładowana dziecięcymi rzeczami, głównie jedzeniem i mlekiem sojowym dla siebie. Ostatnio aż jakiś facet mi pomagał taszczyć siaty bo ledwo się turlałam z Manią w nosidle i dwoma ciężkimi reklamówami (mleko w promocji było to 4 litry wzięłam, plus słoiki i inne pierdółki). I wstyd bo jak zwykle zapomniałam gdzie mój samochód na wielkim parkingu :oops: Prześlij mi trochę chęci i talentu do pieczenia bo moje biedne psiska gotowce z zoologa dostają :siara: Nie zapomnij o zdjęciach w niedzielę :eviltong:
-
Anonimowi nadawcy :mdrmed: Musi się wyczyścić widocznie, pewnie niedługo przejdzie ;) W poniedziałek nosiłam 4ro dniową siostrzenicę, pewnie jakoś ze 3,5 kg ważyła a taką kruszynką mi się wydawała że bałam się że ją połamię. W ogóle wszystko takie malutkie i chudziutkie ma. A Fabian jeszcze mniejszy okruszeczek. Zmęczenie jeszcze będzie Ci towarzyszyć jakiś czas, ale kiedyś w końcu się wyśpisz ;) Niezły wynik i dzielna dziewucha że dała radę :). Moja siostra urodziła dzidzię 3890 naturalnie bez znieczulenia :mdleje:
-
o, a co będziesz kupować?
-
Pokaż prezent od ludzików z pracy :mdrmed: Biedny Fabian się zagilił, dobrze że mu nochalek wyczyściłaś bo by się umęczył. Prawie 3 kilo, kawał chłopa normalnie :evil_lol: A poza tym jak tam się czujesz?
-
hello :) co tam słychać w ten zimny dzień?
-
Hej :) napisałam wypracowanie i ja mądra zamknęłam niechcący kartę... w skrócie: W poniedziałek i dzisiaj macałam noworodka, dzisiaj sam na sam z nią byłam i dałam radę :jumpie: . Jej rodzice jak wracaliśmy też dali radę ze mną wytrzymać mimo że ze swoim przewrażliwieniem się wtryniałam "przykryj/ zasłoń/ uważaj, itp.". Ze swoją dzidzią aż tak się nie cackałam :megagrin: . Jakie toto małe jest, nie pamiętam żeby Maniula taka była, mimo że urodziła się odrobinkę mniejsza. Maniula w poniedziałek też poznała najmłodszą w rodzinie i chciała się nią pobawić, a konkretnie pociągać za nóżkę :lmaa: . Na szczęście znalazł się ciekawszy obiekt do dręczenia, wspólnego ślinienia zabawek i kradzieży smoczka - 5cio miesięczny kolega o wadze 10 kilo, czyli więcej niż Maniula obecnie :mdleje: . Po obserwacji stwierdzam że rośnie mi mały rozpuszczony chciwus i zaczynamy nad tym pracować, pomoc mam psią na co dzień i dzieciową co jakiś czas. Nie wiem jak działają małe człowieki i jak się je uczy, ale może mi się uda jakoś podszkolić w dzieleniu zanim pójdzie między dzieci do żłobka. A u psów bez zmian poza tym że Shi została wyciągana za język i wytargana za nos bardzo brutalnie. Od tamtej pory kontakty ograniczam, bo sucz nie ma kompletnie wyczucia i może małą poobijać jak się nakręci (nie raz miałam siniaki po zabawach). Hexa za to bardzo ładnie się z Maniulą bawiła parę dni temu :loveu:
-
Kawał chłopa ze Stasia, i jaki poważny :). Fabian teraz połowę mniejszy, ale jak się wyprostuje i podrośnie za kilka tygodni to go podgoni ;) Współczuję zarwanej nocki :calus: . Maniula też się nie dała wybudzać, karmić na siłę na śpiocha również nie dało rady jak jedna z położnych się uparła że 3 i pół godziny bez cycka to za dużo i trzeba budzić na karmienie :niedowia: . Ucałuj malutki nosek i te chudziutkie paluszki :loveu:
-
Potwierdzam, tylko lepiej najpierw poćwiczyć bez dziecka żeby np. odwrotnie nie włożyć :P. U mnie w galerii akurat wrzuciłam przykład wiązania dla noworodka, na Maniuli już troszkę podrośniętej ;) Aga, czego się depresjonujesz, w dupę chcesz kopa? :lmaa: Da się wszystko ogarnąć, tylko chwilkę schodzi zanim się rytm załapie. Dla małego człowieczka też wszystko jest nowe i potrzebuje razem z mamą spokojnie sobie po kolei wszystko układać. Mnie przez chwilę też dopadały różne nastroje, najtrudniej mi było z tym że musiałam sobie z większością rzeczy sama radzić, nie było kogo skopać z łóżka żeby dziecię nosił, ale po dwóch miesiącach i ostatecznym kryzysie istnienia porzuciłam hormony i wróciła ulepszona stara ja :jumpie: . Tego i Tobie życzę ale dużo szybciej :mdrmed: A tak poza tym dzisiaj bym wolała 24 stopnie bo zamarzam i łeb mi pęka :nonono2: . Jak Fabianek? Słodziachny krasnalek :loveu:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Biedna Magda padła ofiarą przemocy domowej, oby nos nie był zbyt mocno stłuczony :calus: 'oszukać przeznaczenie' już ma piątą część? Chyba czwórkę przegapiłam :siara: i jaka skromna :megagrin: Hej Magda :) Jak Torkowe łapki? Kociska dawno nie było :eviltong: -
Farciara :P. Ciekawe jak z drugim bobasem będzie, tzn. czy płeć uda Ci się zaplanować ;)
-
Też uwielbiam :loveu: . A Shinucha jest upierdliwiec paskudny i jęzor kiedyś utnę przy samym przełyku :lmaa: Jak dobrze pójdzie mała dziewczynka Maniulinka po weekendzie dorobi się własnego kącika zabaw w domu :bigcool: . Jak pójdzie źle to zejdzie się trochę dłużej, bo wymaga to sporego przemeblowania i rozplanowania przestrzeni. zobaczcie jakiego chudzielca znalazłam - Mania w 6tym dniu życia :mdrmed: tu dzidzia miała około 6ciu tygodni obecnie - ciekawa pozycja do spania w dzień :mdrmed: dzidzia straciła cierpliwość do upierdliwca a teraz nadchodzi czas na mój sen bo jutro mała może nie chcieć być grzeczna do 10.
-
Myślałam że mi się troszkę inaczej życie potoczy, ale cóż... W tej chwili nie wyobrażam sobie żeby mogło być inaczej i ani odrobinę nie żałuję nawet tego że jest jak jest ;). A miałam niecny plan sprawienia sobie trzeciego kundla za jakiś czas, plan troszkę nie wypalił albo raczej zmienił postać :megagrin: Mam, i nie zamienię choćby nie wiem co :loveu: . Nie sądziłam że tak może się powywracać w głowie z powodu dziecka :evil_lol: To śpij :eviltong: Chyba że tak, jak zalecają to widocznie jest potrzeba ;) Jeszcze jakiś czas hormony będą szalały, huśtawki nastrojów są normalne po ciąży. Ja nawet płakałam chociaż mi się nie zdarzało od lat :mdrmed: Cóż, nie ma rzeczy niezawodnych :nerwy: Spakowałam trochę 56 i trochę 62, zobaczymy co będzie lepiej pasowało. Nie wiem jak ona Ci się w tym brzuchu zmieściła :niewiem: Same wpadki w ostatnim czasie, coś musi być w powietrzu :evil_lol:
-
Samo się stało, nie zaplanowane :P Bo on głodny jest cały czas, mały cycol :loveu: Dziękować :jumpie: . Po weekendzie jadę macać :laugh2_2: Nie słyszałam o pieluchowaniu od nikogo ze znajomych rodziców ani od lekarzy :hmmmm: . Jest sens dodatkowe warstwy pakować poza tym co i tak się zakłada? Pytam bo nie wnikałam w ten temat wcześniej, a wiem że stosowało się to jakiś czas temu ale chyba jak pampków nie było.