-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Miłych i radosnych Świąt! -
Wesołych Świąt! tylko uważaj co jesz żebyś nocki nie miała zarwanej :P
-
Helloł :) Wesołych Świąt, smacznego karpia i się nie przejedz :P Dzidzia śpi to skorzystałam sobie z wolnego czasu żeby odpocząć przy kompie :D
-
Też jestem za fioletem :) Zmierz jakie Ci będzie pasowało, żebyś miała na nie miejsce ;). Co do wymiarów to jak szukałam kiedyś klatki wzięłam koc, odmierzyłam długości jakie miała klatka i kazałam Shinie się na tym kocu położyć. Dzięki temu nie kupiłam klitki która początkowo wydawała mi się ok.
-
Też nie widzę emotek, obecnie żadnych... Skarpetki dla chłopaków Aga ma, hahahaha (tu emotka wyśmiewająca :P) Legowisko całkiem całkiem, ale nie wiem na ile wygodne i czy łapy nie będą wpadać między te części na dole. No i się witam, żeby nie było że mnie wcale nie ma ;). Mamy jakiś ciężki etap z Maniulą i mało sypiamy przez co jestem nie do życia...
-
Ależ nieszczęśnik :roflt: To Ty nie wiedziałaś że psy przy dzieciach są aż tak pożyteczne? :P Swoje chciałam nauczyć wyrzucania pampersów, ale w końcu stwierdziłam że nie będę wzbudzać ich zainteresowania tym czymś śmierdzącym, i nawet jak zapomnę od razu wyrzucić psy się nimi nie interesują :)
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Sto lat Bolciku! I duuużo sił na rozrabianie :loveu: ps. Wy też większości emotek nie widzicie? czy znowu mi się psuje coś z przeglądarką? -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Już masz weekend, więc miłego odpoczynku od pracy ;) -
Mój brat się trzymał taty spodni :evil_lol: . A ja byłam wnusia babci, rodzicom ciężko było mnie od babci oderwać jak byłam przedszkolak, pamiętam jaką histerię urządzałam jak trzeba było wyjeżdżać :oops: . Pechowy dzień mam dzisiaj, aż zrezygnowałam ze spaceru żeby mi gdzieś coś nie spadło albo nie rozjechało i tylko na siku z psami skoczyłam co też bez przygód się nie obyło. Obiad Mani spalony, bo poszłam sprzątać :nonono2: . Na szczęście tylko warzywa, mięso w drugim garnku ocalało. Czyli będzie słoiczek z piwnicznych zapasów gotowców (chwała mojemu chomikowaniu wszystkiego!). Maniula bez humoru - ząbek idzie. Hexa świrowała i kradła grzechotki. A dzień zaczął się w ogóle od tego że obudził mnie kurier przynosząc mi mój prezent świąteczny, który okazał się nie tym co zamawiałam. Po kontakcie ze sprzedawcą wyszło że pomyłkowo nowy pracownik sklepu wystawił aukcję z innym sprzętem, a na sprzedaż mieli coś innego i mam odesłać. Suuuuper... Chyba czas zerwać z kupowaniem przez neta, a przynajmniej nie kupować sprzętu :nonono2: . Kupiłam to samo w sklepie w Wawie i jadę osobiście pomacać zanim wezmę. A że to galeria psia to dopiszę że psy mają się dobrze i obecnie chrapią na kanapie, chyba sikaniem tak się zmęczyły :grins:
-
Hejka Kuleczko :loveu: (Kluska jest zarezerwowane dla Hani i musiałam coś innego wymyślić :megagrin: ) Zwierzęta w zwierzęcej galerii są przereklamowane, szczególnie jak nie są słodkimi szczeniaczkami :laugh2_2:
-
Jak wytłumaczyć psom że ryby są zdrowe? Bo mam do wywalenia prawie kilogram zmielonej makreli, a chciałam im zrobić frajdę dając coś innego niż wstrętny drób :look3: . Kilogram kaczych szyj też poleciał do bardziej wygłodzonych piesków. Rozbestwił mi się nawet 10cio letni żarłok na tym barfie :nonono2: Pisałam że dla mnie kości dla psa to wszystko co zawiera element kostny, centymetrów mięsa na nich nie wyliczam ale chyba każdy choć trochę uświadomiony barfiarz wie że gnatami bezmięsnymi psa się nie żywi. Gołe gnaty kupowałam jak suki zęby wymieniały, dzięki temu sprzęty domowe w obydwu przypadkach nie ucierpiały a psiska miały frajdę :mdrmed: . Po takiej kostce kefirek i pieski jeszcze bardziej zadowolone. Pisząc indyk czy inne zwierzę też należało by uściślać która dokładnie część i ile tego mięsa na niej było, i czy obrane ze skóry bo mi np. się zdarza korpus pozbawić jej nadmiaru :grins:
-
Ja się nie lubiłam przytulać i liczę się z tym że i Maniula nie będzie lubiła :nonono2: . Chociaż po cichu mam nadzieję że nie ;) Mały zając potrzebuje czegoś żeby ząbki zetrzeć dlatego gryzie :evil_lol: . Powiedz jej że da się jeść ze schowanymi ząbkami, albo najlepiej pokaż jak ma je schować :grins: U nas kolejna dwójka idzie i jest masakra bo non stop coś musi być w buzi, a ślini się tak że wszystko zaplute, czekam z utęsknieniem aż się przebije. Wcześniejsze zęby były mniej problemowe.
-
Może z tego wyrośnie ;). Mnie Maniula paluszkami szczypie jak chce się mocno przytulać, aż siniaki czasem mam. Ale korzystam z przytulania póki jeszcze chce się tulić bo później różnie bywa. Moje kundle już od dawna wieją na słowa "chodź przytulę", chyba że mam coś bardzo smacznego w nagrodę :megagrin:
-
Puzzle uwielbiam do dzisiaj, wystarczy mi dać jakieś wielkie i nie ma mnie do czasu ułożenia :mdrmed: A kiedy Lena zaczęła się interesować puzzlami? Bo nakupowałam swojej małej takich drewnianych 9cio i 12sto elementowych i zastanawiam się kiedy jej się przydadzą. Akurat niska cena była to skorzystałam i mam zapas :evil_lol:
-
Nigdy mnie nie ugryzła w cyca, w inne części ciała też jej się nie zdarza odkąd zębiska wyszły także się nie boję o to :). Zębów się wbrew pozorom nie czuje (przynajmniej ja nie odczułam), ewentualnie trochę na początku bo są dosyć ostre. Mam nadzieję że trafiło mi się grzeczne dziecię i w ogóle zębów nie będzie na ludziach używała ;)
-
Być może :P Słodkie jak grzeczne i zadowolone, albo jak się złoszczą. Jak Mania się wnerwia to czasem muszę mocno się starać żeby nie parsknąć śmiechem ;) Dla mnie nie było problemu z karmieniem w nocy do czasu aż Mani nie wyeksmitowałam z łóżka :nonono2: Byłam :D. Powyższe zdjęcia są właśnie z tego spotkania, chłopaczki o których pisałam zapewne są Ci znani ze zdjęć chustowych ;) Było bardzo miło, fajne dziewczyny, dzieciaki się wyszalały, ale chusty nawet nie próbowałam przymierzać, nie ciągnie mnie już :P. Jak zaczynała się rozmowa o rodzajach chust i wiązań czułam się jak by w innym języku mówiły :megagrin: . Ogólnie bardzo dobrze wspominam i chętnie pójdę na kolejny zlot :jumpie:
-
Jakaś leniwa ta położna, nie częstuj jej przypadkiem herbatą :lmaa: Jeszcze kilka razy będzie Ci się wydawało że masz mało pokarmu, nawet pewnie będzie tak że mały będzie się darł niby z głodu a cycki pełne i dzidziowy brzuszek również nie będzie pusty tylko będzie płakał dla zasady ;). Ściąganie laktatorem to nie to samo co nakarmienie z cyca, laktatorem nie ściągniesz tyle co dziecko Ci wyciągnie. Jak zobaczyłam ile po 10 minutach ściągania kobieta miała mleka w butelce to w szoku byłam że tak mało, nawet 10ml nie uzbierała. Także nie stresuj się :P Neron waży niewiele mniej niż ja, a Qwendi mnie przerosła masą :evil_lol:
-
Bez serca jesteś, przecież od dziecka trzeba pielęgnować zdolności muzyczne :megagrin: Dalej to jeszcze coś na sznurku (krótkim) do ciągnięcia/jeżdżenia (na początku może mieć inne zastosowanie niż napisał producent ;)), albo taki niewielki samochodzik bo kółka są ciekawe i można majstrować. Klocki drewniane - na ząbkowanie idealne. Jakieś zabawki do kąpieli o ile lubi się pluskać. A grające też odpadają? Bo u nas np. chwilę był szał na pilota udającego tego prawdziwego, albo na telefon grający do którego maluch wraca co jakiś czas ;) Widziałam fajną zabawkę w sali zabaw - taką drewnianą płytę z zamontowanymi różnymi rodzajami zamków, zasuwek i innych zamknięć i Maniula jak zniknęłam na chwilę podobno się tym bawiła, ale osobiście raczej takiej zabawki bym nie kupiła ze względu na zbytnie rozwijanie dziecięcego sprytu :grins:
-
Stoliczek też fajna rzecz. I pianinko jeszcze widziałam że takie maluchy interesuje, a dla reszty rodziny zatyczki do uszu :evil_lol: . Myślę nad bębenkiem, ale póki co mała tłucze grzechotką w jeździk więc rozwój muzyczny sobie zapewnia bez instrumentów :mdrmed: . U nas ostatnio hitem są chusteczki i skarpetki bo tym z psem można się dobrze bawić i mama nie zabrania :jumpie: (zabawek psom nie pozwalam ruszać nawet jak mają wpychane do gardła)
-
Aga macie jakieś wskazania do ważenia co chwilę? Fabian się nie najada, nie przybiera czy lekarka każe mu tyć określoną ilość gram dziennie? Nie spiesz się z wprowadzaniem mleka, bo zapewne jak zaczniesz dawać to już się na nie przerzucisz :nonono2: Mania kryzys 1go miesiąca przechodziła od 3go tygodnia do mniej więcej 3go miesiąca :megagrin:
-
więcej dla Was :mdrmed: AgLusia89 - oddaję Tobie swoją porcję alkoholu, nie płakaj :grins:
-
A moja do żłobka :nonono2: A czego nie ma? ;) może np. jeździk-pchacz grający? klocki do rzucania po całym domu :evil_lol:, sortery na różne kształty klocków (np. garnuszek na klocuszek), piramidka z kółkami do zakładania, itp. Każda zabawka zajmuje stanowczo za mało czasu ;)
-
Przyszłam na szampana :jumpie: :jumpie: :jumpie: :jumpie: ale ja i Aga bezalkoholowego :jumpie: Najlepszego, pociechy ze wszystkich czterołapnych i dwunogich :loveu:
-
Aż uszy zasterczały na widok tosta :evil_lol:
-
Ależ Klucha jest kluskowata, i ten ogromny chrupek :megagrin: Ty biedne dziecię zaraziłaś :lmaa: