-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Jako że to psia galeria pochwalę się co mojemu dziecku sprawiło ogromną radochę na zlocie dzieciowym w kawiarni przyjaznej dzieciom :D Pies klienta kawiarni ;)
-
całe szczęście że psy tylko 2 bo trzeciemu bym musiała chyba pluć zabawką ;). Sucze oczywiście muszą mieć niemalże równocześnie rzucane, inaczej wychodzę z tego usyfiona i opluta :D. W takich warunkach na zdjęcia porządne nie ma szans, nie da się ukucnąć.. Pewnie Mani szybciej pójdzie przyzwyczajenie się do nowej sytuacji niż mi, ale damy radę. Już mi przeszło najgorsze zamartwianie się i wzięłam się w garść, chyba pms jakiś mnie dopadł dlatego miałam kryzys :lol:
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Dobra motywacja :lol: -
Hej Aga :)
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Dziecko utopić chciała :o Aniołek z wielkimi oczyskami :wub: -
Do mniejszej kasy już się zdążyłam przez ten rok przyzwyczaić, lepsze to niż zasiłek bezrobotny ;) A co do wyjść to tak się już przyzwyczaiłam że wszędzie mam bagaż że dzisiaj jak się ruszyłam bez małej (brawo dla mnie, pierwszy raz na aż 6 godzin ją zostawiłam, mój tatuś się uparł) to czułam się jakaś goła. I inna sprawa że lepiej bym się czuła zostawiając ją z kimś z rodziny jak pójdę do roboty niż dając do żłoba.. Już nawet nie pamiętam jak wódka smakuje, wiem tylko że jej nie lubię :P. I teraz też wiem że nie lubię fajek, w życiu bym nie podejrzewała że aż tak mi obrzydną :D (ciągnęło mnie straszliwie, ale już nie ciągnie :)) Na początku zastanawiałam się czy nie wrócić po pół roku, ale im bliżej porodu tym mniej byłam o tym przekonana. Decyzję podjęłam dopiero w styczniu czyli nie tak wiele przed urodzeniem ;)
-
I ja na imprezkę wpadnę - najlepszego! :)
-
Dzieci mają dziwne upodobania. Z paskudnych dla mnie rzeczy Maniula lubi pasternak, więc jutro wyruszamy po świeżą dostawę :D. Dzisiaj smrodzę w domu gotowaną rybą bo moja kochana babcia wydała majątek na świeżą rybkę dla prawnusi :/. Ja z ryb wyłącznie śledzie jadam, i też nie każde. Będziemy razem płakać :(. Co ciekawe, to ja rok temu zapytana o to kiedy wracam do pracy twierdziłam że bez problemu po macierzyńskim wrócę, małą do żłoba i wszystko ok. Teraz zdanie mi się zmieniło. Co gorsza nawet moje psy przez 10 lat nigdy z nikim obcym nie zostały, a dziecko będzie musiało... Chyba mnie deprecha poporodowa po prawie roku dopada :unsure:
-
Awokado ja nie lubię więc nie będzie okazji do polubienia przez resztę :D Nie chce mi się jej sto razy przebierać, wystarczy że przez zaślinienie non stop przemoczone bluzy zmieniamy :unsure: Roczek 29go, a macierzyński mi się już we wtorek kończy W piątek muszę w końcu do pracy podjechać złożyć o urlop (25 dni) i jakoś od marca do roboty...... Nie będę się uzewnętrzniać jak bardzo ciężko mi z tym..... Hexa kiedyś nawet mandarynkę zjadła, bo jej mój chrześniak dał. W innych okolicznościach nawet by nie powąchała :lol: Chleb moje psiska bardzo lubią chrupać, a bułki zawsze próbują ukraść jak tylko zobaczą otwartą szafkę :)
-
i minusy posiadania psa sięgającego ponad kolano :P. dobrze że Shi jest kurdupel :D to już było po posiłku, talerz wylądował na podłodze a resztę dzidzia postanowiła przeznaczyć dla psa. To białe to kasza jaglana jak by ktoś pytał :P Czarny piesek zaczyna darzyć uczuciem dzidzię - przez żołądek do serca :D. Nie wiedziałam że moje psy aż tak marchewkę lubią :lol:
-
i tak za dużo plątania :P Popatrz te nosidła co o nich piszą co chwilę, moim zdaniem całkiem ciekawe i cena przystępna ;) Jak idę na spacer z dwoma psami i związanym dzieckiem to raczej oglądają się z politowaniem, zainteresowaniem albo schodzą wariatom z drogi :lol: . Ale w sklepach raczej spotykam się z miłymi uwagami i często kasjerki proszą mnie poza kolejką (przeważnie w kasach uprzywilejowanych, czyli teoretycznie i tak powinnam przejść przed panów z kiełbasą i browarem czy winem bez proszenia się o to). I w komunikacji miejskiej mi ustępują, szok normalnie. Jakaż odmiana od sterczenia w kolejkach, autobusach i pociągach z brzuchem :D O zawiązywanie biednych niewinnych dzieci :D. Cześć :) Muszę się zebrać i psom zdjęć trochę porobić, ale na spacerach zwykle brakuje mi miejsca na aparat.. Nawet je ostatnio czeszę regularnie żeby były eleganckie ;) jakieś stare zdjęcie mi się zaplątało jak dzisiaj kartę przeglądałam
-
Hejka Aga :) Jak dzisiaj?
-
Do mei tai? Osobiście wolę nosidła, są niezastąpione w samochodzie, szczególnie zimą i w deszczowe dni - 3 kliknięcia i można ruszać :). Sprzedaj to czego Ci będzie mniej szkoda i co później ewentualnie będziesz mogła ponownie kupić jak Ci się znowu zachce ;)
-
Odkąd gdzieś zobaczyłam to zdjęcie: https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/10931253_733762153386885_296287028683181482_n.jpg?oh=ee38e3eeefc590dcd3289e276e1db7e0&oe=5528BC5F jakiś czas temu temu wiedziałam że jak już będą chusty to na pewno musi być ta choćbym ją miała spod ziemi wykopać :P. Druga od lewej, czyli różowe (czy purpurowe) zakręcone liście. I na łeb upadłam, bo Maniuli na urodziny (hahaha) zamówiłam kolejną chustę, tym razem słit fiolet kółkową. Walczyłam ze sobą żeby różu nie wziąć i rozsądek zwyciężył :D. Do końca miesiąca i jeszcze kilka dni będę jeść suchy chleb i zapijać wodą z kranu, dzieć na szczęście ma zapas jedzenia :lol: Już na trzech mitingach byłam, bo i w mojej okolicy się dziewczyny znalazły :) Ale na plecy nie umiem wrzucić w tej mojej zasłonie długiej, w rezultacie z meitaiem się dzisiaj przeprosiłam. Nocka minęła koszmarnie i od rana targałam dziecię na plecach, przynajmniej dzięki temu śniadanie bez wrzasków zjadłam. Ósmy ząbek idzie. Z każdym kolejnym jest gorzej, ciekawe co będzie przy ostatnich... Pierwsze 4 były lajtowe. wolę mniej mobilne, bo leży tam gdzie się je położy ;) moja Mychulina <3
-
Zdrówka! Trzymajcie się i wracajcie szybko do domu.
-
Ona krasnoludek malutki jest w porównaniu do dużo młodszych dzieci, ale się śmieję że przynajmniej łatwo wszędzie zabierać takiego poręcznego kurdupelka :D Ja się najpierw zabierałam do zakupu, bo odkąd sama zaczęła siadać mamy nosidła a wcześniej chustę elastyczną ale jednak się skusiłam i kupiłam porządniejszą, i uwielbiam mimo że długo się wiąże :) Mój ulubiony cienki kombinezon, używam zanim mi wyrośnie ;) Ja mam czas tylko jak mała śpi i akurat nie mam nic do zrobienia, czyli w dzień w ogóle a wieczorem po 20 :P. Teraz wyjątkowo padła na drugą drzemkę. O ile prostsze wszystko było jak nie wędrowała, i pomyśleć że niektórzy tylko na to czekają :P
-
Widzę że Jari radził sobie z linką Fanty :lol: Cudny błotny spacer, psy uchachane od ucha do ucha :D
-
Galeria grubym kurzem zarosła, a że gadanie samemu ze sobą świadczy o chorobie ( :P) nie będę pisać tylko sobie zdjęcia pooglądam :D ja i moje łobuziaki na polno-łąkowym spacerze :wub: jak by ktoś przypadkiem pytał to tak, mam na sobie dziecko i rzucam psom talerze/piłki a dodatkowo ćwiczymy sobie posłuszeństwo ;)
-
Mi się chyba już nic ostatnio nie podoba, ale to dobrze bo dziecko mi wyrosło :D. Ten drugi ma moja siostra i nie jest zły, chociaż jakiś duży się wydaje. Ten fotelik samochodowy z tych trzech najfajniejszy, ale jak Magda napisała - wąski. Maniula waży obecnie niecałe 9 kg i raczej bym jej nie upchnęła ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
*Monia* replied to Amber's topic in Foto Blogi
http://s883.photobucket.com/user/Abelsonite/media/Jarhead%204/DSC_4692_zps55e85479.png.html- ale pokraka :lol: Aż mi się zatęskniło za nadwiślańskimi spacerkami przez te piękne foty... -
Najlepszego dla Was!
-
Ale cuuudo małe :wub: Mani kupiłam Bebilon do kaszki, zachwycona nie jestem bo niby hipoalergiczne a po dwóch dniach (= w sumie 4 miarkach) już wysypka na rączce i tyłku :/. Wracamy do koziego i jego specyficznego smrodku. Jak mleko pasuje nie warto zmieniać ;). Na kolki możesz koleżance podrzucić pomysł chusty, przynajmniej dzidzia trochę odpocznie, na większość dzieciaków działa przy kolkach, chorobach czy ząbkowaniu. Na siadanie Fabian ma jeszcze czas, niech leży sobie spokojnie jak najdłużej ;). Jak ja bym chciała żeby Maniula z godzinkę chociaż dzisiaj poleżała a nie wisiała mi na nodze non stop jak prałam jej farbujące ciuszki ;) . Miałam gatry więc co chwilę mnie szczypała po nogach.. Dawaj te zdjęcia i nie marudź :P
-
Wpadam tu poczytać i dowiaduję się że mam nienormalnego pieska :(. Moja sucz zżera małe (i większe pewnie też, fuj) myszy, pisklakiem pewnie też by nie pogardziła :/. Mam ją od szczeniaka, więc wiem że nie jest to zachowanie wyuczone. Inna sprawa że nie pozwalam na polowania. Druga suk dla odmiany kocha różne małe żyjątka, i moim zdaniem ona jest mniej normalna ;)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Strój fajny, ale te kapciuszki-króliczki najlepsze :wub: :wub: . Pasują idealnie :P -
Najlepszego :wub: Mani preparat na kolki dawałam do czasu aż się nie uspokoiło, odstawiałam stopniowo zmniejszając ilość dawek. A wtedy wydawało mi się że już wiecznie będę z kolkami się zmagać ;)