-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[QUOTE]Podobno nie wolno drzeć się razem z psem, bo to go tylko utwierdza w tym STRASZNYM czynie :eviltong: Moja ujadaczka, dziś rano raz wownęła na kogos na klatce, czego już daaawno nie robiła i nagle w nogi :lol: Przypomniało jej się, że ryja się nie drze pod drzwiami, tylko leci do klateczki i czeka cicho :loveu:[/QUOTE] Jak na treningu Sajko wrzaśnie to Hexa milknie natychmiast, więc na nią działa :evil_lol:. Na młodą 'fe' wypowiedziane z odpowiednim akcentem zależnym od sytuacji też działa. Mama jak jej krzyknęła fe to Shina się pod moimi nogami znalazła w sekundę, bo do niej się nie wrzeszczy jak do Hexy tylko mówi spokojniej ;). [QUOTE] Przypadkiem trafiłam, może Ci się przyda. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Jp_l9C1yT1g[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=X5BjvNScFPs[/URL][/QUOTE] Dzięki :loveu:. Jak dorwę laptopa to odsłucham, bo do komputera nie mam głośników, a oni tam sporo mówią :roll:. Jak jeden pies mi zgrzeczniał to teraz z drugim będę walczyć i oduczać złych rzeczy. Na szczęście (tfu tfu tfu) z Shiną nie ma problemu ze zwiewaniem i przychodzi na prawie każde wołanie, a Hexa w tym wieku miała mnie kompletnie gdzieś :cool1:.
-
[quote name='puchu']I kto tu się chamstwem wykaże? [/QUOTE] Tutaj dużo się chamstwa przewija w odpowiedzi na różne sytuacje. Dzisiaj podpite towarzystwo starszych panów w kolejce WKD głośno komentowało Hexę. Jeden popisując się przed kolegami twierdził, że ten pies go zaraz pogryzie, że pogryzie jeszcze kogoś i że groźnie wygląda. Machał przy tym rękoma i torbą w stronę psów :mad:, ale na szczęście obydwie są opanowane i spokojne a ja nie zwracałam uwagi na gadanie faceta. Później sobie wymyślił, że Hexa podniesie nogę i nasika na jego kolegę i mu się ciepło zrobi. Jak to powtórzył kilka razy, to nie wytrzymałam i powiedziałam że to suczka. Panu się skończyły pomysły i myślałam że będzie już spokój i skończy się jego machanie nad psami. Ale niestety pan postanowił pogłaskać Hexę, więc zasłoniłam ją ręką i już zła wychrypiałam (chora jestem ;)) "Niech pan się do niej nie zbliża, bo sobie nie życzę dotykania mojego psa". Mina pana i jego znajomych - bezcenne :evil_lol:, wszyscy się w końcu odczepili i spokój miałyśmy przez resztę podróży. Trochę się bałam czy facetowi nie odbije i nie uderzy mi psa (i tak kiedyś było), ale na szczęście nie wpadł na taki pomysł (chyba ze strachu przed szczeniątkiem bez kagańca :diabloti:). Dla równowagi później na przystanku spotkałyśmy pana, który wygłaskał obydwie sucze (Shina dała się pogłaskać zupełnie obcemu kolesiowi :-o) i sprawiło im to wiele radochy :). Hexa była w kagańcu, więc bardzo się przytulała i ocierała - ostrzegałam zanim dopuściłam do kontaktu i pan nie miał nic przeciwko.
-
Dziamgania nienawidzę i drę się głośniej niż ona, jak nie skutkuje to bywam bardziej stanowcza. Najlepsze jest to, że obszczekała mamę jak ta jej uwagę zwróciła że jest nalane na schodach :roll:. Przypłotowym szczekaczem też dzisiaj była i obydwie na podwórku darły paszczę na wszystko i wszystkich (chyba nadrabiały zaległości z dwóch miesięcy). Na szczęście w drodze powrotnej się bardziej wzorowała na Hexy zachowaniu i już psów nie obszczekiwała, tylko jakiś słup straszny musiała obszczekać
-
A ma wystarczająco dużo ruchu zanim zostanie sama? Moja mała jak zostanie w domu bez jakiegoś porannego pobiegania to też miewa jakieś pomysły na zabawę - ostatnio zjadła szminkę i pogryzła gąbkę, bo TZ zapomniał jej kości zostawić, nie zamknął drzwi od łazienki a ja nie miałam czasu jej wybiegać zanim wyszłam. Szczeniak zmęczony i najedzony to szczeniak grzeczny, a jak ma jeszcze coś smacznego do pogryzienia to może się zająć jak mu się nudzi ;). Ja zostawiam kości cielęce, szyjki z indyka albo kości prasowane jak mała zostaje bez Hexy.
-
Ja na Aresa i Hexę mówiłam moje psy, bo w sumie przez 3 lata zdążyłam się do tamtego głupola przywiązać :roll:. W sumie każdy psiak pod moją opieką jest nazywany moim psem ;). Shina jest diabeł niedobry :mad:. Każdy pies po drodze musiał zostać obszczekany i nawet w tramwaju nie odmówiła sobie przyjemności poszczekania na przechodzącego psa :mad:. Kaganiec dzisiaj zabieramy (trochę za duży, ale trudno się mówi) i będę paszczę kneblować :diabloti:.
-
Mi się róż i planet podobają ;). Moja mała ma już prawie taką szyję jak Hexa :-o. Dzisiaj sprawdzałam czy obroża po Hexi będzie na nią dobra (była na początku ogromna) i po zmniejszeniu odrobinę okazała się akurat. Po wypłacie sprawię jej jakąś nową obróżkę, najlepiej jakąś podobną do tej co Hexa nosi. Tylko ona ma króciutką szyjkę i w 2cm wygląda jak w kołnierzu moim zdaniem :cool1:. Jak myślicie fiolet czy róż dla sryla? Hexa ma fiolet dla dużych psów, a młodej chcę kupić dla średniaków coś. Smycz czarna do tego będzie, a Hexa ma fioletową. Na mikołajki Shina dostanie prezencik taki żeby w święta już się ładnie prezentowała :razz:. I jeszcze się zastanawiam czy zacisk (Hexa tylko zaciski nosi) czy zwykłą, bo trudno mi przewidzieć jak się będzie zachowywała jak będzie starsza..
-
I jakie grzeczne :loveu:. Jak choruję to śpimy całe dnie we trzy i nawet względny spokój panuje. Dzisiaj chyba Hexa na parę dni pojedzie do rodziców, bo już mnie zadręczają telefonami i smsami :roll:. Shina chyba jutro drugi raz zupełnie sama zostanie na jakieś 4 godziny, więc musimy się nastawiać na jakieś sprzątanie :roll:.
-
A Ola nie chciała się do nich przyznawać :mad:. Moje fotki są dużo gorsze, ale wstawię później kilka ;).
-
Mało, bo mnie denerwuje ten zwolniony komputer :roll:. Zgrałam ponad 2 giga zdjęć, ale coś się zawiesza jak wrzucam do albumu :cool1:. Trzeba komputer 'posprzątać' a ja na to jakoś nie mam czasu. Jestem wszędzie, ale nie piszę przeważnie bo wolę sobie pooglądać i poczytać ;). Dzisiaj do rodziców się chyba wybiorę i Hexolinę im na parę dni zostawię, bo już kłótnie o nią są i wydzwaniają do mnie z pytaniami kiedy w końcu psa zobaczą bo na pewno tęskni :roll:. Ostatnio jak była w domu to olała wszystkich i siedziała ze mną albo sama w moim pokoju, nawet do taty nie przyszła jak ją wołał...
-
Może za rzadko wychodzi i nie wytrzymuje, a koc traktuje jak podkład do siusiania? Badanie moczu może zrobić? Sterylizowana? Mocz może wsiąknąć w łóżko, dywan, pościel i w wiele innych rzeczy w domu. Co robić? Przede wszystkim zastanowić się nad przyczyną takiego zachowania. Znając psa, jego przyzwyczajenia, nawyki, lęki, itp można dojść do jakichś wniosków. Oczywiście jak nie psychiczne 'dolegliwości' to trzeba przebadać czy wszystko ok fizycznie.
-
U mnie jest jedzenie oddzielnie, mimo że Hexa na małą nie warczała - nie chcę prowokować wyjadania i w rezultacie pewnie wojny. Jak warczą na siebie przy robieniu jedzenia to wylot z kuchni i nie ma towarzyszenia przy tym. U mnie na początku Hexa strasznie pilnowała mojego jedzenia, więc za każdym razem jak się pchała i odpychała małą to wyganiałam ją z kuchni, a wraz z nią srylek też musiał dostać 'eksmisję'. Również drzwi w kuchni nie mamy, ale wyznaczyłam granicę i poza nią nie mogły wchodzić dopóki ja nie stwierdziłam że już będzie ok (nabiegałam się przy tym sporo, bo wyprowadzałam je kilkanaście razy). Doszło teraz do tego, że nastąpiła współpraca w kradzieżach i wspólnie polują na kąski dzieląc się w jakiś sobie znany sposób ;). Sobie nawzajem też kradną i ciekawe pomysły przy tym mają. Przede wszystkim konsekwencja całej rodziny jest potrzebna, bo to wszyscy się psami zajmują - jak Ty naprawisz a inni psuć będą to błędne koło powstanie. Ja kiedyś popełniłam błąd przy wprowadzaniu drugiego psa (rodzina mi się wcinała z błędnym myśleniem) i niestety psy się żarły na każdym kroku (mimo że szczeniaki jeszcze). Dokładniejszych rad nie będę udzielać, bo nie jestem specjalistką, napisałam jak jest u mnie ;). Sterylizacja suczki dużo nie zmienia, u samców jest większe prawdopodobieństwo wyciszenia po kastracji. Praca, konsekwencja, cierpliwość i wytrwałość to podstawa. Życzę Ci żeby psiaki się jak najszybciej dogadały.
-
Przystojniak :loveu:.
-
No właśnie bardzo dziwnie brzmi :roll:. Ja przyzwyczajona do jednej Hexoliny i jak mówiłam "mój pies" to było wiadomo o kogo chodzi, a teraz problem bo są dwa :cool1:.
-
Komu serce oddałaś? :razz: [SIZE=1]Ciekawość wzięła górę i musiałam zapytać :evil_lol:[/SIZE].
-
Mam 3 zdjęcia z treningu zrobione przez Olę, z czego 2 są cuuudne moim zdaniem :loveu:. Dodam, że wyszły podobno tylko zdjęcia moich psów :razz:. [IMG]http://i36.tinypic.com/2jcsig6.jpg[/IMG] mądra minka :loveu::loveu: [IMG]http://i34.tinypic.com/j0gsxs.jpg[/IMG] szczeniątko :loveu: [IMG]http://i35.tinypic.com/eppwux.jpg[/IMG]
-
zdjęcia mi album psuje jak je zmniejsza, więc jakość beznadziejna :roll: buzi buzi :loveu: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478298[/IMG] ukradłam :multi: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478311[/IMG] już za duża jestem żeby leżeć na półce pod stołem to chociaż łapki pod stół wcisnę :lol: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478319[/IMG] No i fotki z wyżerki. Shina swoją kość porzuciła gdzieś i postanowiła Hexę podręczyć. Inny pies by już stracił swoją małą główkę, ale Shina ma specjalne względy ;) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478321[/IMG] nie chce się podzielić to się zadowolę kawałkiem ręcznika [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478322[/IMG] I to tyle na najbliższy czas. Jak widać psy biedne są, bo muszą wytrzymywać błyskanie flashem po oczach ;). One się chyba nawet kochają :razz:. Czasem na spacerach jak zaczną zabawę (tak, już się bawią na spacerach :multi:) to ludzie patrzą na mnie zabójczym wzrokiem. Nie zdziwię się jak mnie o walki psów posądzą, bo one warczą niesamowicie, drą paszcze na siebie i rzucają sobą po całym trawniku a ja stoję i się cieszę z mądrych 'agresywnych' piesków :evil_lol:. Jak ja bym mogła je rozdzielić?
-
aaaammm.... [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478266[/IMG] przecież wcale brudna nie jestem.. [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478284[/IMG] sępy [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478289[/IMG] o co ci chodzi? ja poważne szczeniątko jestem i się nie bawię byle czym [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478292[/IMG] obgryzanie Hexoliny [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478303[/IMG]
-
Wrzucę kilka zdjęć, żebyście zobaczyły jak mądre szczeniątko mam :razz:. Niech żałują ci co się nie rzucili od razu na tą paskudę ;). Fotka na treningu, w tle tunel; wierne spojrzenie, oczywiście na parówkę :evil_lol: (fotka zrobiona przez Olę :loveu:) [IMG]http://i35.tinypic.com/eppwux.jpg[/IMG] Jak widać Shina zmienia ubarwienie i robią się jej prześwity jasne wszędzie. Taki mały burek z niej :lol:. I starsze fotki z szaleństw spacerowych. [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478174[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478223[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478288[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27873&photoID=1478286[/IMG]
-
Było tylko 2 razy siusiu i metka od nowiuśkiego kapcia odgryziona. Nic specjalnego się nie wydarzyło poza tymi drobnostkami. Jak Krzysiek mi przez telefon powiedział, że Shina gryzła kapcie to się spodziewałam że z pół kapcia nie będzie a tu niespodzianka i tylko metka została naruszona :lol:. Ona wszystkie metki odgryza i już żadna poduszka ani rzecz zostawiona na wierzchu takowej nie posiada :evil_lol:. Mam ponad 400 zdjęć i nie wiem które wybrać :roll:.
-
Do mnie nikt nie dzwonił, ale jak ktoś się zachwyca na ulicy to pytam czy nie planuje jakiegoś pieska. Pierwsza w kolejce do proponowania jest u mnie Wika/Wiki, bo jest sobowtórką Shinolca mojego ;). Moja radość z nie sikania trwała tylko 2 dni, bo mała właśnie zalała pół przedpokoju. Dobrze, że to nie ja szłam do kuchni, bo ja bez kapci chodzę i bym się podtopiła :evil_lol:. Ale moja wina, bo myślałam, że Shina przyszła na głaskanie, a ona po prostu mnie dyskretnie prosiła o wyjście. W drugim pokoju już siada pod drzwiami i piszczy jak jej się coś chce :loveu: (wcześniej aż tak wyraźnie nie dawała znać). Jutro pierwszy raz zostają same na 8 godzin bez wcześniejszego porządnego wybiegania się. Ciekawa jestem co zastaniemy :roll:. Ostatnio potłukły talerz i turlały słoik z burakami po całym pokoju :mad: (na szczęście dużo tam nie było i zjadły to co wyleciało). Sama Shina zjadła szminkę, pogryzła gąbkę i nasrała na łóżko Krzyśka (ciiiicho, on nic nie wie :evil_lol:). Ale i tak kocham tą wstrętną mordę i nie zamienię na żadną inną, nawet czarną ;).
-
[QUOTE]Psinka dostaje ostatni posiłek około 17 godziny, ostatni spacer robimy zazwyczaj około 22, a poranne wyjście około 7. Dodam jeszcze że to nie jest zazwyczaj tak że ona robi to nad ranem, tylko np. ostatnio obudził mnie o 3 w nocy zapaszek niespodzianki.[/QUOTE] Może ostatni posiłek powinna dostawać później? U mnie psy dostają między 19 a 20 i szczeniak 4-miesięczny wytrzymuje ok. 9 godzin w nocy bez żadnego problemu (Hexy nie liczę, bo ona teraz kupę robi raz, dwa razy dziennie w różnych porach). Jeśli robi powiedzmy o 3 w nocy, to możesz o te 3 godziny przesunąć kolację i zobaczysz czy podziałało. To jedyne co mi do głowy przychodzi w tej chwili.
-
Jaka wielka zabawka i taki mały szczeniaczek :lol:.
-
A jak tam siostrzyczki Shiny? Macie jakieś info? Też są takie grzeczne jak moja paskuda? Zdjęcia będą niebawem, bo laptop wrócił z naprawy w końcu :razz:.
-
U mnie zniszczeń na szczęście jakichś wielkich nie robią, ostatnio tylko talerz potłukły i jego resztki (chyba) młoda poroznosiła po pokoju :roll:. Przy Shinie Hexa się zachowuje jak dzieciak i też zaczyna momentami rozrabiać - wczoraj reklamówkę z butami w drobne kawałeczki posiekała i zadowolona się na tym rozłożyła. Buty zabłocone oczywiście zawlekła na łóżko :mad:.
-
To będzie miała towarzysza na spacery i szaleństwa ;). Przypomniałaś mi, że miałam odezwać się do pani która adoptowała siostrę mojej małej :roll:.