-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Ze spacerami ma to dużo wspólnego - ostatecznie (prawie) w Warszawie mieszkamy :eviltong:. Zakładaj galerię i pokazuj zdjęcia :razz:.
-
Bez konserwantów, sztucznych barwników i substancji zapachowych :diabloti:. Zdrowe, pożywne i naturalne. Idę sobie kupić świnkę :evil_lol:. Hexa jadła królicze bobki, dlaczego ja wcześniej o tym nagradzaniu jej nimi nie pomyślałam :placz: :evil_lol:.
-
Biedny dzieciak się namęczy. Podobno może jeszcze pies pływać, ale pogoda już wstrętna :shake:. Już więcej pomysłów nie mam, bo się nie znam na tym :roll:.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
*Monia* replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Nie załamuj mnie z tym aportowaniem, bo na agility wskazane jest nakręcenie na zabawkę :cool1:. Na pytania czy Hexa jest matką zaczęłam już odpowiadać "Nie, ciotką", a na to miny dziwne ludzie robią :roll:. Dzisiaj spotkałam 2 panie z córeczkami malutkimi. Jedna mała wyrwała do psów, ale matka ją złapała i tłumaczyła że nie wolno. Poluzowałam szczeniuchowej smycz, Hexę wzięłam za siebie i zapytałam czy dziecko chce pieska pogłaskać. Dziewczynki obydwie chciały (ledwo jeszcze na nóżkach stały) i nadzwyczajnie delikatnie się zabrały do dotykania szczeniaka. W międzyczasie tłumaczyłam, że mała nigdy z dziećmi kontaktu nie miała, a Hexa dzieci się boi i ich raczej nie lubi i dlatego nie pozwalam do niej podchodzić. Było bardzo miło, sryl się przekonał, że małe ludziki nie są straszne i podziękowałam za poświęcony czas. Panie były bardzo zdziwione, że im dziękuję, bo widocznie uważały że nie ma za co. Ale ja miałam za co, bo każdy kontakt z nieznanym dla szczeniaka jest bardzo ważny. Dla Hexy zresztą też była to dobra nauka, bo dzieciaczki nawet nie miały możliwości jej zdenerwować/spowodować dyskomfortu :razz: -
Jak on sam nie chce to nie ma co zmuszać. Biedulek :-(
-
Długo tą decyzję podejmowałam :roll:, ale mi pomogłaś tym chętnym domkiem :razz:.
-
[QUOTE] Moja kocha świńskie bobki (świnki morskiej dokładniej :eviltong:) - zrobi dla nich wszystko :evil_lol: [/QUOTE] Genialna nagroda do szkolenia :evil_lol:
-
A biegać jednostajnie przy tobie/szybko maszerować nie może? Z tego co mi właścicielka mówiła to im wet tylko na taki wysiłek pozwolił.
-
Można zmienić tytuł wątku, bo wszystkie maluchy w nowych domkach :multi:. Ostatnia sunia ma do towarzystwa pańcię, drugą sunię i pańcia który tuli jak mała smutna. Tylko nie ma kto umowy z nowym domkiem spisać, bo 1. nie mam jak wydrukować, a 2. tak mi jakoś dziwnie tą umowę spisywać :evil_lol:. I kto by pomyślał, że dom był na wyciągnięcie łapki (ja bym w życiu nie pomyślała, ale jak tu nie kochać takiego aniołka :loveu:). A oficjalnie - mała zostaje u mnie i nie oddam nikomu :loveu:. Dostała imię Shina, bo szczeniak było jednak za długie ;). Zdjęcia będą w następnym tygodniu jak nam laptopa w końcu naprawią :). PS. Decyzja została podjęta wczoraj, a dzisiaj mała z wdzięczności pokazała, że będzie świetnym psem do agility - tunel zakręcony jej nie przeraża, tunel miękki również, palisada fajna, ale nie może jeszcze na niej trenować (ochrzan mi się dostało za to że szczeniak na nią wchodzi jak jest postawiona - stawy :oops:), słucha się, do psów nie ucieka, nie podchodzi do nich bez pozwolenia. Ma jednego dużego minusa przy sporcie - nie jest nakręcona na zabawki :roll:. Ale jedzenie za to ją oderwie od wszystkiego i się równoważy wszystko :cool3:
-
prosze o ocene mojego postępowania ze szczeniakiem.
*Monia* replied to uzytkownik's topic in Wychowanie
Jak tropiciel to fajnie można się z nią bawić w szukanie. Spacer z samym wąchaniem zapachów jest spacerem bezproduktywnym, trzeba coś ćwiczyć, dawać zadania, nagradzać. My nawet na krótkim spacerze na siusiu robimy głupie siad, zostań, czekaj, idziemy, chodź. Jak nie mam ręki na podanie smaka to nagradzam tylko słownie i razem się cieszymy (tak, ja głupka z siebie robię :diabloti:). A z siusiania/kupkania na spacerze jak się radowałyśmy na początku - było co podziwiać :evil_lol:. Hexa jak tylko usłyszy "dobre szczeniątko" to biegnie na złamanie karku, bo będę nagrody rozdawać :evil_lol: (Hexa to nie szczeniątko ;)). Hexa ma na pochwałę "dobry pies", a młoda "dobre szczeniątko", wypowiadam innym tonem a i tak Hexa reaguje na wszystko, mała tak nadgorliwa nie jest ;). Przypadanie na przednie łapy i poszczekiwanie/powarkiwanie to zdrowy objaw zapraszania do zabawy :). -
[quote name='Bazylek']Wczoraj zezarł folię do pakowania prózniowego. Ogladam z patykiem w ręce jego kupy (2 na razie) i nic nie zauwazyłam jeszcze. Czy mozliwe, ze ja strawił? Czy jeszcze ma czas? Jesli tak to kiedy moge się spodziewać, że ja znowu ujrzę? Jestem załamana. Proszę o odpowiedź, JK [/QUOTE] Hexa zjadła parówkę w folii :mad: w niedzielę i dopiero we wtorek wyszła. Szczeniątko 'na szczęście' woli mniej szkodliwe posiłki: kupy różnego rodzaju, trawę, niektóre chusteczki (zapach odpowiedni musi być), kości i kawę :cool3:. Wata czy sierść nie są jakieś specjalnie atrakcyjne. Za to dzisiaj wymyśliła, że będzie jakieś grzyby zjadać i za nic nie chciała opuścić miejsca w którym rosły :mad:. Mam dziwnego szczeniaka, bo taka jakaś wybredna jest a niby żarłok :roll:.
-
prosze o ocene mojego postępowania ze szczeniakiem.
*Monia* replied to uzytkownik's topic in Wychowanie
Ja brałam kundla, w ciemno (co się urodziło to wzięłam) i nie mogłam marudzić. Ty brałeś szczeniaka z hodowli (a raczej "hodowli") i miałeś jednak wybór. Nauczka na przyszłość - pies ze sprawdzonej hodowli, zsocjalizowany odpowiednio i z jakimś określonym charakterem (choć to nie jest do końca przewidywalne), albo kundelek ze schroniska. Maluchy z tego co piszesz nie miały zbytnio kontaktu z ludźmi, a to jest bardzo ważne. Da się to naprawić, ale dużo cierpliwości i pracy trzeba włożyć. PS. Ja mam szczeniuchę z działek, matka była psem łańcuchowym, ojcowie byli synami matki (najprawdopodobniej), więc jestem gotowa na niespodzianki (które się już pojawiają, ale nie będę rozwijać tematu, bo akurat z Twoimi problemami nie związane ;)). -
prosze o ocene mojego postępowania ze szczeniakiem.
*Monia* replied to uzytkownik's topic in Wychowanie
[quote name='uzytkownik']nom ładnie ja wyszkoliłas. moja sunia spi na wersalce teraz. zabrałem jej koszyk jej wiklinowy bo gryzła go i nie chce jeszczze spac na kocu. [/QUOTE] Ja jej tylko pokazuję co jest fajne i opłacalne :razz:. [QUOTE]Tylko wiesz mi sie wydaje ze ona przez to swoje zdominowanie w miocie teraz jest nieufna. Czasami jest fajnie a za chwile juz mnie nie słucha wcale. Zyje własnym zyciem.[/QUOTE] Hexa też była zdominowana, gryziona przez matkę (agresywną), bała się mnie jak po nią przyjechałam ale mnie na krok nie odstępowała (ja głupia to zepsułam, bo nie nagradzałam :shake:). Shina (szczeniak) też by żyła własnym życiem gdybym nie starała się dla niej być atrakcyjniejsza niż coś innego (ale to zabrzmiało :evil_lol:). -
prosze o ocene mojego postępowania ze szczeniakiem.
*Monia* replied to uzytkownik's topic in Wychowanie
[QUOTE]a nie boisz sie ze kiedys bez jedzenia nie zrobi nic??[/QUOTE] Nie :p. Z czasem się zmniejsza ilość jedzenia za komendy/czyny oczywiste i później jedynie sporadycznie za to nagradza żarciem. Wszystkiego uczę z jedzonkiem, a teraz mała już wiele rzeczy robi automatycznie - siadanie przed drzwiami (jak by mnie zaplątały to bym daleko nie doszła), w windzie, jak robię jedzenie, jak jem, czasem jak stoimy i czekamy aż Hexa wywącha zapachy. Na dywan z kością też już sama biegnie, bo uparcie kość tam przenosiłam i mówiłam na dywan (nie lubię stukania kością o podłogę). Z łóżka z kością schodzi jak tylko powiem 'fe'. Chyba mam szczenię wyjątkowe i nie oddam nikomu :evil_lol: :eviltong:. -
prosze o ocene mojego postępowania ze szczeniakiem.
*Monia* replied to uzytkownik's topic in Wychowanie
[quote]Wiesz ja rozumiem. Tylko figa nie chodzi za mną krok w krok. Jak ją spuszcze ze smyczy to idzie i dopiero po kilku minutach wraca. Ciągle wącha. Tropi. I chciałbym aby ktoś kto jest bardziej doswiadczony powiedział mi czy pozwalac na takie cos czy wyprowadzac na smyczy. czy ciągnąc za smycz jak nie przychodzi na zawołanie czy nie. itd. Lub jakis poradnik o wychowaniu szczeniaczka dzien po dniu.[/quote]Poradnik wychowania dzień po dniu dałam wcześniej - polecam! Też mam szczeniuchę zajętą sobą na spacerach i jakoś od miesiąca nie zwariowałam :evil_lol:. Ona się pilnuje, ale się nie bawi, szybko się nudzi i szuka śmierdziuchów do zjedzenia :cool1:. Często uciekam, biegam, szaleję z nią, chowam się i wracam padnięta ze spaceru :evil_lol:. Wczoraj niechcący znalazłam super rozwiązanie problemu - zabawa w szukanie rzucanych smaków. Pół godziny non stop i się mała pilnowała, żeby nie przegapić mojego ruchu. Tym sposobem miałam czas rzucać starszej suńce kijka a tą zająć i skoncentrować na zabawie :cool3:. Żałuję, że tak późno mnie oświeciło, ale lepiej późno niż wcale ;). Smaka pokazuję, rzucam tak żeby mała widziała i każę szukać. Jak znajdzie i zje to wołam, pokazuję i rzucam. Rzuty niedaleko, żeby się mnie pilnowała i żebym jej z oczu nie traciła. Smaki rzucam w trawę, piach, liście, aby nie na beton bo za łatwe. W szukanie zabawki się bawić nie chce, a za jedzenie zrobi wszystko. [QUOTE]a karcic musze zeby mi nie weszła na głowe. nom ale bede sie starał bardziej ją nagradzać. mniej ganić. [/QUOTE] Mi obydwie wlazły na głowę (dosłownie, bo potrafią mi na głowie spać), a jednak się słuchają. Z lękliwym psem trzeba bardzo uważać. Ja za błędy w szczenięctwie Hexy płacę cały czas i teraz przy małej tych błędów nie mam zamiaru popełniać (mimo że jest mniej lękliwa). Nie chodzi mi wprawdzie o Hexy zbytnie karcenie w młodości (raczej o zbyt mało nagród), ale ostrzegam że trzeba przy takim psie podczas wychowania bardziej uważać na bodźce. -
prosze o ocene mojego postępowania ze szczeniakiem.
*Monia* replied to uzytkownik's topic in Wychowanie
Moje doświadczenia: szczeniaka nagradzam baardzo dużo, za wszystko co mi się podoba w jej zachowaniu - jak siada obok mnie na spacerze i patrzy na mnie, jak przybiega, jak reaguje na imię/wołanie, jak wykona komendę mimo rozproszeń, jak przerwie zabawę i do mnie przybiegnie (wołam ją w momencie biegu w moim kierunku), w domu pokazuję co jest ciekawe i co mi się podoba, chwalę za różne drobne rzeczy - grzeczne czekanie na jedzonko, wykonywanie komend, itp. Jak karcę to stanowczo 'fe', jak nie reaguje (znaleziona kość :mad:) to prowadzę wymianę/krzyknę/jak widzę zagrożenie to łapię za kark i zabieram (zdrowie ważniejsze niż delikatność :roll:). [QUOTE]Dawanie smakołyków juz wychodzi mi na złe. Albo ja robie coś zle albo ona jest taka, że kiedy ją wołam jak juz przybiegnie wogóle to obwacha ręke i biegnie dalej:-([/QUOTE] Zmienić na coś smaczniejszego, bardziej pożądanego ;) (ja nawet z surowym mięsem, żwaczami i innymi śmierdziuchami chodziłam na spacery). [QUOTE]przyznam ze dzisiaj sie na nia wkurzyłem:-([/QUOTE] Ja się tylko raz wkurzyłam od ponad miesiąca - mała dorwała kość, zaczęła ją połykać i zwiewała przede mną. Złościłam się na nią, a dopiero później na siebie że głupia nie dopilnowałam sryla :oops:. Poniosło mnie wtedy i chyba na drugim końcu Wawy mnie słyszeli :oops:. [QUOTE]i teraz niewiem czy zrazam tym do siebie psa bo jak ja wołam to nie przychodzi tylko patrzy sie na mnie jakby sie bała. [/QUOTE] Ona się od początku tak bała? Musisz ją jak najczęściej nagradzać i pokazywać, że bać się nie musi bo nie ma czego. Jeśli jest strachliwa z natury to karcąc ją a nie nagradzając spowodujesz brak zaufania do Ciebie i Twojej ręki. -
prosze o ocene mojego postępowania ze szczeniakiem.
*Monia* replied to uzytkownik's topic in Wychowanie
1. 4 2. moja mała chodzi spać różnie - między 22.30 a 24 i przed 8 ostatnio nie wstajemy (ale mam starszą sunię i to jej zegara słuchamy bo mała ma podkłady na 'awarie' nocne ;)), wszystko zależy od osobnika 3. nie wie co to 'zostaw' znaczy. Podstawiasz smakola i mówisz puść. puści - nagroda. Moja żarłoczna paskuda się szybko nauczyła :razz: 4. daję coś do gryzienia i mam spokój albo męczę dotąd aż padnie :diabloti:. Kocyk miękki jakiś albo poduszkę można położyć. Szmata nie brzmi zbyt ciekawie :cool1: (mi się od razu kojarzy z taką do wycierania podłogi...) Jak masz jeszcze jakieś pytania to pytaj. Mam szczeniuchę w podobnym :). -
Preparaty na stawy mu dajesz? Podobno Hills j/d (?) jest dobry. Mamy znajomego staffika z dysplazją i im wet polecił tą karmę. Artroflex (nie wiem jak się pisze) dostaje od jakiegoś czasu, zabawy kijkiem czy z psami wykluczone :shake:.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
*Monia* replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
No paskudna jest i dlatego kontakty z niektórymi psami ograniczamy. Sama nie podchodzi raczej, ale jak pies podejdzie to potrafi dziabnąć (przy moich rzeczach suczkę złapała, dorosłą). Z jedną suczką regularne walki są - chwila super zabawy i później wojna :shake:, innym czasem potrafi do pyska doskoczyć i złapać. Wczoraj bassetkę przewaliła chwytem za kark i po niej skakała, w zabawie niby, ale później się za bardzo rozszalała :cool1:. Na początku psy obszczekiwała i patrzyła na reakcję Hexy i moją - Hexi nic, ja 'fe' i się uspokoiło szczekanie. Temu obsrańcowi psy pozwalają na wszystko, żaden jej nie pokaże wyraźnie gdzie jej miejsce to sobie szczeniucha coraz więcej pozwala, a ja sędzia jestem i nie pozwalam na zbyt bezczelne zabawy :mad:. Mam w domu 2 nietowarzyskie egzemplarze nie lubiące zabaw. Tylko jak mam szczeniuchę wybiegać jak ona nie zabawkowa, nie patyczkowa tylko jedzonkowa... :roll: Na początku pomagało moje pukanie w drzwi i powiedzenie spokój, ale teraz muszą swoje odśpiewać i mnie nie słuchają. Dzisiaj dziewczyna w autobusie chciała pogłaskać małą, zapytała się czy można i już wyciągała rękę gdy jej mama ją powstrzymała: "Nie głaszcz tego małego, bo jego mama się zdenerwuje i się rzuci na ciebie" :cool1:. Powiedziałam, że to nie mama małej i wcale nie ma zamiaru się rzucać na nikogo (kaganiec na pysku oczywiście był), ale dziewczyna się przestraszyła i już ręki nie wyciągała. Szkoda, bo małej kontakt by nie zaszkodził, a Hexa nawet matkować nie próbuje, poza domem wręcz się do niej nie przyznaje :evil_lol:. -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
*Monia* replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Hexa zawsze ofiarą losu była i to wykorzystuje :evil_lol:. Za to szczeniątko mi się rzuca do psów :mad:. Wcześniej miała spięcia tylko z jedną sunią, a teraz coraz bardziej się stawia do innych. Nie jest to zabawne szczeniaczkowe warczenie i podgryzanie jak w zabawie np. z Hexą :shake:. To małe ma niecałe 4 miesiące :roll:. Jest minuta (mniej więcej), stoję zawsze na dole i czekam aż się uspokoją. Jak by się nie uspokoiły to chyba bym wróciła i łebki poukręcała :mad:. Po wyciu jest momentalnie zupełna cisza i pewnie lot do okna pomachać ;). -
prosze o ocene mojego postępowania ze szczeniakiem.
*Monia* replied to uzytkownik's topic in Wychowanie
[quote name='uzytkownik']-czasami ma jakis napad strachu. boi sie domnie przyjsc. wtedy biore ją na rece i oswajam z soba.[/QUOTE] Napady strachu, bo nie wie kiedy po dupsku dostanie :roll:. Przydatne linki: [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url] [url=http://pies.onet.pl/16514,13,16,niespotykanie_agresywne_szczenieta,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] [url=http://pies.onet.pl/1261,13,16,siad__waruj__stoj,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
*Monia* replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Jak Hexa jest w kagańcu to prezentuje sobą obraz 'nędzy i rozpaczy' - spuszczona głowa, smutny wzrok, powolne ruchy i do tego ociera się co chwila o mnie. Najczęściej powoduje to litość i większość ludzi się użala nad biednym, nieszczęśliwym i dręczonym pieseczkiem :mad:. Nawet halti na pysku powoduje litość i ludzie ją pocieszają :cool1:. Dzisiaj spytałam sąsiadkę czy możemy z nią do windy wsiąść (ja+2 psy+ona z wózkiem) i nie miała nic przeciwko. Wypytałam się czy sucze nie wyją i czy nie są uciążliwe. Dowiedziałam się, że ich duetu nie słychać tylko innego psa (mieszkamy naprzeciwko pani) i nie przeszkadzają. A ja słyszę jak mnie żegnają 'minutą śpiewu' za każdym razem jak zjeżdżam windą :mad:. Na szczęście zostają same mniej więcej co trzeci dzień. -
Tak, do samej pętli. Przed pętlą jest przystanek Nowodwory, ale wygodniej podjechać jeszcze te kilkadziesiąt metrów ;). Będę koło 11 w domu, odpoczniemy sobie trochę, zjemy i możemy się spacerować. Myślę, że 14 będzie ok (1,5 godziny po posiłku Hexolinie biegać nie pozwalam). O sobocie teraz pisałam, bo godziny niedzielnego treningu jeszcze nie sprawdziłam ;).
-
503 jeździ :). Jak jeszcze jakiś autobus Cię urządza to mogę podać rozpiskę ;).
-
Zapraszam na Nowodwory :razz:. Po treningu daleko nie podjadę, bo padnę gdzieś po drodze (chora jestem i siły nie mam :roll:). W tygodniu jak już pisałam jestem dyspozycyjna, więc tylko ładnej pogody nam trzeba ;).