Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Jak będę od rana to będę i tak musiała wcześniej wrócić, bo Hexa będzie sama w domu. Może być i wcześniej. 16? Mi szczeniuch pewnie i tak padnie po godzinie spaceru, bo to krótkodystansowiec jest ;).
  2. Pogadamy za 4 lata :evil_lol:. Też mialam ciężko na pierwszym roku i nie bylo mnie w domu od rana do nocy :cool1:. Muszę mieć czas na pisanie pracy, więc mam wolny prawie caly tydzień a poniedzialek 'zawalony' :p.
  3. Nie zostanie :eviltong:. Ona niedobra jest, żarłoczna, szczekliwa, nietowarzyska i ma dni zalewania przedpokoju jak jej się coś ubzdura :mad: (umie wytrzymać dłużej niż 2-3 godziny jak nie ma dostępu do przedpokoju). Jak siedzę na fotelu to wgapia się w oczy i leje na matę, a jak stracę ją z oczu to leje na podłogę - paskudny wyłudzacz nagród :mad:. Potwornie boli mnie ucho, a od ucha głowa i nawet nurofen forte nie jest w stanie do końca zwalczyć bólu (pół apapu mi na ból pomagało zwykle). Nie mam nawet siły ganiać z psami, więc pół dnia dzisiaj przeleżałyśmy. Mam plan zajęć - w poniedziałki 2 zajęcia, a wtorek-piątek wolne :cool3:. Nic tylko studiować :evil_lol:. Ale chyba jeszcze jakieś zającia specjalizacyjne muszę wziąć, bo następny semestr chcę mieć luźniejszy..
  4. Koło 17. Akurat się wyrobię z zawodów ;). Żeby nam tylko pogoda psikusa nie zrobiła :cool1:.
  5. Z Żerania najwygodniej 516 (z pętli autobusowej). Reszta autobusów kawałek dalej pod wiaduktem po drugiej stronie ulicy (mi się z lenistwa nie chce tam chodzić ;)). Mój numer: 504461716.
  6. Mała jest szczekaczem :mad:. Mnie szczekanie wnerwia niesamowicie i Hexa jakoś stopuje z darciem japy, a jak nie ona to sryl. Przed chwilą na balkonie byłyśmy i szła pani z psem, Hexa się powstrzymała a to małe paskudztwo się rozdarło tak że całe osiedle ją słyszało :mad:. A, sryl na imię ma Shina. Bo tak mi się powiedziało kilka razy, jeden pan podchwycił i tak na nią woła, więc niech tak zostanie ;). Ileż to można szczeniak na spacerach wolać :evil_lol:.
  7. 510 jedzie około 45 minut, w zależności od korków. Nie wiem gdzie będę w następnym tygodniu. Jak już będę w domu to chętnie się do Opaczy przejdziemy :). Teraz muszę zacząć intensywne szukanie pracy i od tego zależy ilość mojego czasu :roll:.
  8. Jestem na tak ;). To będzie mój ostatni dzień wakacji, a w poniedziałek już na zajęcia (jedyny dzień zajęć :evil_lol:). Umawiamy się gdzieś przy pętli tak? Jakimi autobusami będziecie się wybierać?
  9. Hexa nie jest typem walecznym jak ktoś do niej startuje. Mam nadzieję, że się dogadają panny i szczeniak przeżyje szaleństwa. Wcześniej mi się zapomnialo posta wysłać i jak nacisnęłam ok to zobaczyłam, że tu napisane tyle ;).
  10. To ja napiszę jak dojechać :razz:. WKD do centralnego, a później z centralnego (z pętli) wsiadasz w 510 i jedziesz do samej pętli Nowodwory. Prosta droga :cool3:. Lub sposób 2 (z przesiadką): z centralnego wsiadasz w tramwaj 16, dojeżdżasz do pętli Żerań FSO i stamtąd (z pętli autobusowej) jedziesz 516. Jest jeszcze kilka innych sposobów dojazdu, ale najczęściej tak jeżdżę. [SIZE="1"]Jest jeszcze 503 z Placu Trzech Krzyży lub z Nowego Świata, można też metrem i autobusem z pętli Marymont. Same pętle, więc trudno się zgubić :evil_lol:.[/SIZE]
  11. Zawsze chodzę koło 24 na spacer i jakoś nigdy się nie zastanawiam, że coś może mnie straszyć. Hexa zawsze ma jakieś odchyły, więc mnie nic już w jej zachowaniu nie zdziwi. Wczoraj wyczuła dziki chodzące niedaleko po krzakach (jakieś 50 metrów od nas) i stąd jej zachowanie, ja to wiem ale ktoś inny może pomyśleć że pies zwariował :eviltong:.
  12. Miałam miły spacerek przed chwilą. Nawet chciałam fotę zrobić zawieszonej Hexolinie, ale się odwiesiła :evil_lol:. Ktoś strachliwy na moim miejscu by się pewnie przeraził głupotą tych dwóch psów o małych rozumkach, ale mnie już to nie rusza ;). Otóż najpierw mała dostała dziwnej zawiechy i zaczęła warczeć i poszczekiwać na coś czego wcale nie było - nic się nie zmieniło w otoczeniu spacerowym, nawet samochody te same stały. Hexa na to nie zareagowała, ja też. Później w drodze powrotnej Hexa zamarła z łapą w górze wystawiając coś w przestrzeni, gdzie oczywiście nic nie było (samochody? blok? bramę? pokazywała). Chciałam już aparat wyjąć gdy mój pies przemówił groźnym głosem plus warkot straszliwy w przerwach od darcia paszczy. Szczeniucha zwykle jej wtóruje, ale tym razem zaczęła zwiewać w stronę domu. Mała mnie ciągnęła, a ja ciągnęłam za sobą rozzłoszczoną warczącą Hexę, ciekawy to musiał być widok. Ta paskuda do tej pory uspokoić się nie może i co chwila powarkuje, a mała nie wie o co chodzi więc chodzi w tą i spowrotem sprawdzając co jest grane. Wesoło mam jednym słowem :cool3:. I do tego ja wiem o co chodzi Hexolinie, a mała nie ma pojęcia i biedna taka jest zamyślona :evil_lol:. Miła nocka mi się zapowiada, ale jak Hexa paszczę rozedrze to jej ją zwiążę :diabloti:, bo po jej sraczce z poprzedniej nocy tą bym chciała mieć przespaną bez przerw co 2-3 godziny.
  13. Pamięci do imion/nazwisk/przezwisk/nicków to ja nie mam, ale do psów za to mam :razz:. Najłatwiej jest mi poznać czlowieka po psie, a jak bez psa jest to się zastanawiam 'skąd ja ją/jego znam' :evil_lol:.
  14. Dam znać na pewno ;). Teraz TZ wyjechał i będę na pewno do jego powrotu na Nowodworach. Tak się zastanawialam właśnie czy z Pruszkowa czy z Komorowa, bo kojarzę Cię z forum (a podobno mam sklerozę :evil_lol:)
  15. Ja też teraz nie widzę :roll:. Coś z serwerem, na którym są zdjęcia się dzieje i dlatego nie widać. Na żywo zobaczysz jak w końcu do domu się doczłapiemy (za tydzień pewnie).
  16. Jak wrócę do domu to do Opaczy na spacerek się możemy umówić (mieszkam w Michałowicach). Pola gdzie spacerujemy są niedaleko WKD Opacz, więc dojazd dobry. Tylko nie wiem jeszcze kiedy ja się zbiorę i do domu pojadę :roll:.
  17. W aparacie mam, a nie chcę kundli budzić bo znowu szaleństwa będą. Jutro poszukam (zrobiłam ze 100 zdjęć i jest co przeglądać ;)).
  18. To już wiem skąd mi się ostatnio 'kółko' na zdjęciu psów wzięło :evil_lol:.
  19. Ja często chodzę w dresie na spacer i do tego kaptur na głowę zakładam, bo mam ucho chore. Tylko asta mi brak :roll:. Ale 2 psy mam bez smyczy na trawce kawałek od ścieżki i nie łapię za każdym razem jak psa na horyzoncie widzę. Mi się dzisiaj grubaśna goldenka wcinała w zabawę z psami, a pani czytała sobie w tym czasie gazetę stojąc kilkanaście metrów dalej :cool1:. Ale nie ma tego złego... bo suczka mi zajęła trochę szczeniaka zabawą (mała zapomniała, że może szukać świństw w krzakach ;)) i do tego z Hexą mogłam poćwiczyć ignorowanie podbiegaczy :razz:.
  20. Wolę szczekające yorki na flexi, nawet wysuniętej niż ONa drącego się na moje psy na takowej rozwiniętej na maxa. Fajnie mi się dzisiaj uciekało przed takim prawie w krzaki :cool1:. Pani oczywiście bezstresowo mowiła jaki to piesek niedobry, że szczeka na inne :shake:.
  21. Dzięki. Napisałam do nich i poczekam. Jak wypróbujemy to opiszę wrażenia ;).
  22. Tak sobie czytam ten temat i nasuwa mi się pytanie - jak można być nie gotowym na psa i go kupować? Rozumiem jak się przybłąka psiak czy zostanie znaleziony gdzieś, wtedy ok, można być nie przygotowanym. U mnie były 3-miesięczne przygotowania domu na psiaka, później poszukiwania odpowiedniej kandydatki (i tak wzięłam spontanicznie co się akurat urodziło niedaleko) i oczekiwanie aż w końcu psiak się pojawi u mnie. Hexa sikała długo (do 6 miesięcy) i miała do tego wyznaczone miejsce (sama sobie wyznaczyła, no cóż..), którym był dywanik wymieniany i prany codzinnie. Podłoga odeszła, ale wliczone to było w ryzyko. Gdybym wtedy wiedziała o podkładach to by było duużo łatwiej. Teraz mam szczeniaka, drugiego w ciągu ponad miesiąca. Zdecydowałam się spontanicznie - pojechałam, zobaczyłam i zabrałam. Szczeniucha przebywa u mnie tymczasowo, nie do końca zdążyłam się przygotować na przyjęcie szczyla. Też myję podłogę codziennie, zmywam siuśki, a do tego co drugi dzień muszę odkurzać, bo z dwóch psów kudły na białej podłodze wyglądają nieładnie (na białej pościeli również, ale z łóżka za nic nie mam zamiaru wyganiać ;)). Momentami też nie mam siły, źle się czuję, ale nie przyszło mi do głowy żeby narzekać czy tracić cierplowość. Mała ma rozłożone podkłady dla dzieci (tańsze niż psie) i czasem wceluje a czasem nie trafi i zalewa przedpokój. Jak się zapomni to i w kuchni naleje (fajnie po ciemku wdepnąć czystą skarpetką :evil_lol:). Uparcie łażę za srylem, noszę na maty jak nie mam siły wyjść (ból głowy np.), maczam świeże maty w siuśkach żeby 'zapach' był. Tylko na moją małą jest sposób żeby nie lała - zamknąć się z nią w pokoju, w którym śpimy i nie nasiusia, ewentualnie na matę jak nie wytrzyma. Na każdego psiaka jest sposób i trzeba go spokojnie szukać. Poprzednia mała sikała głównie na gazetę, wybrała miejsce pod drzwiami balkonu (ciut uciążliwe, ale przeżyłam ;)). Podłogi szoruję wszystkim (nawet szamponem mi się zdarzyło rano :evil_lol:), a i tak trochę czuć. Nawet mojemu marudnemu TZowi po miesiącu cierpliwość się nie skończyła i nie narzeka za bardzo :cool3:. Się rozpisałam :roll:. Długie to, nudne ale nie wytrzymałam żeby się nie wypowiedzieć :roll:.
  23. I jak tam? Kciuki trzymane cały czas :razz:
  24. Gdzie zamawiałaś tą próbkę? W tym sklepie co Aneta link podała? Testuję ostatnio różne karmy to i tą bym spróbowała u psiaków.
  25. O Lizkę nikt nie pytał, bo czarne psy są brzydkie i nikomu się nie podobają :eviltong:. Jeszcze jakieś telefony były? Mi to on bardziej jakiegoś teriera przypomina niż yorka. Tylko nie wiem jaki to terier mógł być :roll: (nie yorkshire :evil_lol:).
×
×
  • Create New...