-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Przyszłam się przywitać, ale jakoś tu pusto... Super że zając bobkuje prawie normalnie :multi:. Już nie pamiętam jak wyglądają królicze bobki i czym to 'pachnie' :evil_lol:. Co do skrzywdzenia przez psa to u mnie się kontuzjują nawzajem, a ja tylko czasem bywam pogryziona albo zgwałcona jak się młodej coś ubzdura w pustej główce :roll:
-
Doszedł nam Pitman od gops i mi się bardziej na Hexolinie podoba niż na młodej.. Zdjęcia będą jak jutro pogoda dopisze, bo na domowych kiepsko widać ;). Fajne te pitmanowe obróżki i pewnie jeszcze kiedyś jakieś kundlom sprawię :p
-
Skąd ja znam przekopywanie pola... :shake: Hexolina jak ją non stop kontroluję i wołam po tym jak złapie piłkę to ok, ale jak tylko na chwilę stracę koncentrację to od razu pędzi gdzieś kopać :mad:. Jeden spacer był już super, mogłam spokojnie zająć się obiema kundlicami, a następnego dnia znowu wyciąganie Hexy z jakiegoś rowu który wykopała. Ale działa na nią kara w postaci wyciągnięcia z dołka za fraki i uwiązania na moment podczas gdy młodej piłkę rzucam. Hexolina wtedy ma czas na zastanowienie się i później mam na jakiś czas spokój z ganianiem jej po krzakach, ewentualnie zakopuje piłkę gdzieś w pobliżu patrząc na mnie co jakiś czas zabójczym wzrokiem ;). Do lasów nie chodzę po tym jak się drzewa trzymałam bo mój pieseczek złapał trop i nie mogłam sobie z nią poradzić jak się miotała :roll:
-
Nie dziwię się że chcą Ci psa odebrać :eviltong: [QUOTE][COLOR=Olive][B]Buahaha, pierwsze pytanie weta "gryzie?" :evil_lol: Takie króliki jak Twoja Zuzka sieją postrach i uczą dmuchać na zimne ;) Teodor nikogo nie ugryzł do tej pory...no poza mną, czasami się tak rzuca na żarcie że nie patrzy czy chwyta za papu czy za mój palec :shake:[/B][/COLOR][/QUOTE] Królika też głodzisz i się biedny na jedzenie rzuca nie patrząc za co łapie :shake: Zuzka była słodką puchatą angorką, więc nikt się nie spodziewał że taki pluszak może zaatakować. A jak warczała i rozstawiała drugą królicę po kątach :evil_lol:. Papu to nawet Hexolina bała się wykradać i tylko czekała aż agresor się odwróci ;). I pomyśleć że to diablę na początku do mnie do łóżka w nocy przychodziło (do czasu przybycia drugiej kicajki).
-
Jaki zagłodzony pies :shake:. Zdrówka dla króliśka :loveu:. Ze swoją królicą jak kiedyś poszłam do weta na przegląd to się skończyło krwawo :roll:. A ostrzegałam że moja królisia jest niegrzeczna i chciała bym jej przy okazji obmacywania również obciąć obciąć pazurki bo potrafi podrapać a sama nie umiem... Wetowi pewnie na długo pamiątka została bo z rąk krew się nieźle sączyła :oops:. Później nie chcąc narażać innych na okaleczenie sama starałam się przy niej wszystko robić. Ale moja Zuzka to był specjalny przypadek i nawet ze skręconą gicą szalała, psy na spacerach też atakowała :evil_lol:
-
[quote name='Onomato-Peja']W nocy jest zajebiście, mówię wam, przejdźcie się kiedyś z psem o 1 w nocy.[/QUOTE] Ja chodziłam zwykle koło 2-3 w nocy i była to najlepsza pora na ostatni spacer ;). A rano wstawałyśmy z Shiną po 11 :evil_lol:. [url]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Rastafara/DSCF1007.jpg?t=1289750996[/url] - jaka sierotka :loveu: [quote name='Onomato-Peja']No nieciekawie... Zawołałam ją a ona podbiegła z darciem mordy, złapała mnie za rękę i zaczęła czarpac. Wydarłam się na nią to puściła. Ale zabawa to to nie była.[/QUOTE] Nieciekawa sytuacja :shake:. Ciekawe co jej do tej główki strzeliło...
-
[quote name='vege*']no nieźle, niedawno kosztowały chyba najdroższe ponad 30 zł :shake:[/QUOTE] Rozmiar półzacisków na moje kundle kosztował 34 zł, teraz 42 a nawet 52 zł :crazyeye::crazyeye:. A to moje ulubione obroże...
-
Gratulacje farciaro :eviltong:. Szczurzak jakiś taki przystojniejszy się zrobił i miny coraz inteligentniejsze robi :razz:.
-
Widzieliście ceny Lupinów :crazyeye: [url]http://www.lupine.pl/index.php/cPath/1_183[/url] Chyba zamiast szelek kupię suczydłom Lupiny zanim wszędzie podrożeją :roll:
-
[quote name='jonQuilla'][COLOR=Olive][B]cześć :multi::loveu: trzeba było wpaść wcześniej to może byś załapała na cokolwiek, jakiegoś małego uschłego kwiatka czy coś ;) dzięki i wzajemnie :smile:[/B][/COLOR][/QUOTE] Pracoholicy w domu na net siły nie mają więc od poniedziałku nawet kompa nie włączałam :evil_lol:. Ale następnym razem będę bardziej czujna i może jakiś zwierz mi się z racji interwencji dostanie, np króliczek żeby Hexolina miała komu kraść suchy chleb i ziarenka czy też go czasem obślinić albo kotek dla żeby mogła go ogłuszyć szczekaniem nad głową :cool3:. Bardziej bym się upierała przy króliku, ale widzę że po niego kolejka się taka ustawiła że nie ma szans się dopchać :shake:
-
Gratulacje :multi::multi: :klacz: Tylko się za bardzo nie spij :eviltong:
-
Jak będzie wyglądało w miarę ok te 3 cm to kiedyś jej zamówię, na razie niech ma te 2,5 i niech się cieszy że w ogóle coś poza obrożą dostanie :lol:. Hexolina poszkodowana jest bo ma mniej Lupinów, więc niech ma szelki porządniejsze :p. Za miesiąc chyba wymienię Hexolinie fioletowego Lupina na jakiegoś innego ciemnego bo z brudu zmienił kolor na szary i mi się nie podoba... Nawet na deszczu ani podczas pływania się nie myje :evil_lol:. To najwygodniejsza obroża jaką dla niej mam i gdyby nie stopień jej zużycia to bym jej nie wymieniała, bo służy świetnie już ponad 2 lata i się nie postrzępiła nigdzie a te nowsze Lupiny które ma Shina się strzępią przy kółku do zapinania smyczy mimo że nie używane tak intensywnie i mam je niecały rok :roll:. Może się przekonam do tego nowego wzoru szaro-czarnego albo doggie dreams bo też ciemny ;). Lupiny są jednak moimi ulubionymi obrożami ;)
-
[B]annber [/B]moim zdaniem dużo za dużo witamin - jeśli pies dostaje gotowane to ok, ale przy karmie możesz przedobrzyć a nadmiar jest bardziej szkodliwy niż niewielki niedobór. Konsultowałaś z wetem dawanie tych wszystkich witamin czy tylko hmb?
-
Beżowa fajna ale nie dla moich brudasów :roll:. Zamawiam pomarańczowe dla obu jednak tylko różne szerokości i dla jednej to więcej pomarańczowego a dla drugiej mniej ;)
-
[quote name='puchu']A widziałaś rzeczy od Tani? Albo ostatnie trixie? :razz: Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Mamy spacerek z Alesją, Jaszka i Hafciorkiem :smile:[/QUOTE] Trixie nie widziałam, a Tania chyba nie ma takich szerokich jak chcę... Już i tak kupiłam obrożę i zamawiam szelki :roll: Dzisiaj tak zmokłam że jak nawet będzie jutro padało to psy zabieram na wędrówkę po polach... Hafcik pewnie już duży :lol:
-
Ast wygląda świetnie, ale ja jako nie piorąca psich ubiorów muszę mieć coś ciemnego żeby tak brudu nie było widać :p. Na Misi ładniej pomarańcz wygląda moim zdaniem ;).
-
[B]Agnes[/B] kolejny wzór do myślenia mi dałaś żebym się przypadkiem nie nudziła :mdleje:. Przejrzę Miśkową galerię to może trafię na jakąś fotę w szelkach ;). Chociaż nie wiem czy młoda w ogóle szelek potrzebuje, bo w szelkach ciągnie a ma problemy z łapą :roll:. [quote name='Ninia41'][IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/allegro/DSC01922-1.jpg[/IMG] Ja mam te dla mojego kundliszona i są super! Brudu wcale tak na nich nie widać, choć mój pies nie lata po kałużach czy błotach.. a jak coś to do pralki i po kłopocie;p:lol:[/QUOTE] Ten jest akurat w wersji 2,5 i 3 cm, więc przemyślę ;). A ten pomarańczowy nie robi się taki wyblakły po praniu? Nie ukrywam że psich akcesoriów prać nie lubię i chodzą w brudnych, o ja niedobra :diabloti:
-
Mam dylemat... Chcę kundlom kupić szelki, najlepiej jednakowe ale nie ma takich samych taśm 2,5cm i 3cm... Mam też problem skąd i jakie, bo jak nie różne szerokości to mogę zamówić po prostu takie same i najwyżej jak na młodą będą za szerokie to sprzedam. Do wyboru u TZa Marty takie: [IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/allegro/DSC07158.jpg[/IMG] dla tego czarnucha z podpisu a coś takiego dla młodej (czarnej podpalanej) kolorystycznie żeby w miarę pasowały, chociaż mi się niezbyt podoba ta taśma bo chcę coś na czym brudu tak widać nie będzie :roll: [IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/allegro/DSC01922-1.jpg[/IMG] Albo pitmany 30 mm dla obydwu, chociaż moim zdaniem młodą może ta szerokość przytłoczyć... (Shina jest wielkości Miśki gopsowej) Takie są: [IMG]http://www.pitman.pl/zdjecia/945.jpg[/IMG] Nie wiem co wybrać, chyba pierwszy raz zupełnie się zdecydować nie mogę i sama nie wiem czego chcę :roll:. Może te pierwsze dla obydwu, może te pierwsze dla jednej a dla drugiej te drugie, może dla obydwu pitmany... Chyba że wezmę po prostu tańsze i tyle będzie z zastanawiania się :evil_lol:. Obrożę Pitmana od gops będziemy miały a mi jeszcze mało, znowu wpadam w nałóg :shake: Doradźcie mi coś bo nie zasnę :roll:
-
Szelki też fajne ;). Przez Ciebie mi się znowu zachciało czegoś dla kundli, a wczoraj sobie powiedziałam że jednak nic nie potrzebują :roll:. Pogoda rzeczywiście wstrętna, i to akurat jak mam wolne i czas na długi spacer...
-
Mały Ariuszek na dużej górze :loveu: Świetnie ta obróżka wygląda :loveu:
-
Nie znasz się, Hexa mówi że dobre :cool3: W takim razie może się do makro wybiorę i przy okazji szyje i skrzydła pokupuję. Chcę je karmić mieszanym, bo sama karma powoduje szukanie smakołyków typu myszy i śmierdziuchy na spacerach :mad:, a do tego młodej coś zaczęło pstrykać w zadniej części ciała :shake:. Na barfie tego typu problemów nie było...
-
U nas na polach są myszy i jak ładnie zagadasz z Hexą to może się podzieli :cool3: (z Shiną się nie dzieli :evil_lol:). Ja mam problem z dostaniem kurzych łap :placz:. Obeszłam wczoraj pół Pruszkowa w poszukiwaniu łapek i jedyne co dostałam to świńskie raciczki :cool1:. Nawet do Tesco pojechałam w desperacji ale też nie było. Pani niedaleko mnie w mięsnym powiedziała że sanepid na sprzedaż kurzych łap nie pozwala :-o. Niestety HM odpada, bo nie zdążę po pracy dojechać... Zna ktoś jakiś mięsny w Pruszkowie z łapkami kurzymi albo nóżkami cielęcymi?
-
Super!! Gratulacje :loveu::loveu:
-
[quote name='Cantadorra']Jakiej tam pustej??? Właśnie obmyśla kolejny plan, co by tu pożreć :)[/QUOTE] Niech za dużo nie myśli :mad:. A przez jakiś czas był taki spokój jak mi się tatuś nie wcinał do karmienia kundli... [quote name='ulvhedinn']Zreszta, jako cekawostkę, dodam, że osobiscie nie zgadzam się z twierdzeniem, jakoby "wstydzenie się" psa, czy "poczucie winy/" były wyłącznie li tylko reakcją na zachowanie właściciela.[/QUOTE] Też tak uważam. Miałam kiedyś sytuację z Hexą, była jeszcze głupkowatym żarłocznym szczeniuchem (ok. 6-7 miesięcznym), ale ze stołu jeszcze nie kradła. Pewnego dnia mama upiekła karkówkę, żeby była na następny dzień bo tata wracał z podróży, przykryła ścierką żeby stygła i wyszliśmy z kuchni. Ja poszłam się kąpać, brat z mamą zamknęli się w pokoju i oglądali telewizję, a Hexolina sobie leżała na moim łóżku kiedy ostatni raz ją widziałam. Wyszłam z wanny i poszłam do swojego pokoju. Widząc słodko odpoczywającą na poduszce psicę postanowiłam się dołączyć i poleniuchować razem z nią (jak zawsze, nic nowego dla niej to nie było). Jak pomyślałam tak zrobiłam. Poprzytulałam się do kudłów, pogadałam jak zawsze i popatrzyłam jej w oczy. Nagle zmieniła zachowanie z radosnego na potulne, wstała, odwróciła się i poszła z podkulonym ogonem do mamy. W tym momencie zapaliła mi się czerwona lampka - coś się stało i pognałam do kuchni. Na podłodze leżał mały kawałek karkówki (z półtora kilo zostało tylko to), a pies do kuchni za nic przyjść nie chciał. Był to jej pierwszy tego typu wybryk, nigdy wcześniej takie coś się nie zdarzyło więc nie mogła spodziewać się mojej reakcji. Wiedziała że na stół i szafki się nie wskakuje, ale skąd wiedziała, że coś nie tak zrobiła kradnąc jedzenie nasze? Skąd jej nagła reakcja na codzienne moje zachowanie i przytulanie do niej? Tego sobie wytłumaczyć nie umiem. O karkówce nie wiedziałam do czasu wejścia do kuchni i zobaczenia dowodów zbrodni ;). Obecnie również po kradzieży czegoś do jedzenia pies gdzieś znika, najczęściej siedzi pod stołem w kuchni i myśli że jej nie widać :evil_lol:. Różne historie bym mogła o jej złodziejskich wyczynach opowiadać, ale nie jest to związane z tematem, bo ona przy tym nie niszczy a najczęściej nawet nie zostawia śladów i sami mamy wątpliwości czy rzeczywiście te kanapki były na talerzu czy nie :lol:.