-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[quote name='zmierzchnica'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9667.jpg?t=1287343174[/URL] Uwielbiam tą minę u psów :loveu::loveu: Bu, moje kundle jeszcze nigdy razem nie spały :roll: Chibi jak była malutka to próbowała się do Luki przytulać, ale ta warczała i odchodziła, to się szczyl nauczył, że się z pieskami nie przytula i Frotkowi to też wbił do głowy :cool1: Za to z ludźmi, a najlepiej na ludziach - jak najbardziej :evil_lol: Jakieś botaniczne zapędy masz z tymi kwiatkami :diabloti: Różyczki cudne :loveu:[/QUOTE] Mina skoncentrowanego kretyna :evil_lol:. Moim się to nieczęsto zdarza, bo Hexa jest niedotykalska. Ale jak widać Shiny upierdliwość jest tak wkurzająca że się Hexolina poddaje i czasem tak się przytulają ;). Z ludźmi Shina się nie chce przytulać, ludzi to tylko gryźć lubi :mad: (nas z miłości i emocji gryzie i wcale to przyjemne nie jest :roll:). Psy nudne to się za kwiatki wzięłam :p. [quote name='evl']To niesamowite, że one śpią razem, przytulone i w ogóle :loveu: U mnie pewnie będzie podobnie, jak u zmierzchnicy...[/QUOTE] To Shina śpi przytulona do Hexy. Szkoda że Hexoliny min nie uwieczniam za każdym razem jak młoda się chce tulić :evil_lol:. Jak Shina była jeszcze szczeniuchem to nie było mowy o żadnym dłuższym przytulaniu, teraz stwierdziła że widocznie tak musi być i to po prostu znosi. Szkoda że ode mnie się nie odsuwa tak chętnie jak szukam miejsca na łóżku i się prawie na niej kładę :evil_lol:
-
Świetne te zdjęcia :loveu: A to mi się najbardziej podoba http://img266.imageshack.us/img266/3029/dsc2529.jpg :loveu::loveu:
-
Muszę iść więc dam jeszcze kilka roślinek. specjalnie z dedykacją dla Luzi jeszcze bardziej zgniłe kwiatki :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9844.jpg?t=1287343652[/img] jeszcze różyczki nie zamarzły ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9855.jpg?t=1287343654[/img] i orzeszek który nie zdążył opaść [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9868.jpg?t=1287343656[/img] Koniec :p. Mam jeszcze psy, ale to kiedy indziej bo muszę zobaczyć czy mnie na dole nie ma :evil_lol:
-
Mój leń ucieka przed chrześniakiem, więc jednak fotek kilka zmniejszyłam :razz:. Trochę wymieszane, ale wrzucam tak jak się zgrało. Hexolinowa koncentracja i gotowość do działania [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9667.jpg?t=1287343174[/img] tak sobie wczoraj spał mały diabełek :cool3: (poduszkę chyba Hexa z dołu przyniosła jak się ze mną witały, a młoda skorzystała ;)) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9673.jpg?t=1287343177[/img] 'ty pańcia, odłóż ten aparat bo my tu śpimy :mad:' [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9675.jpg?t=1287343180[/img] 'Hexa, ona mnie wnerwia, bo nie dość że włączyła aparat to mi jeszcze po oczach błyska' [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9676.jpg?t=1287343186[/img] 'zero zrozumienia, idę poszukać innej kryjówki' [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9677.jpg?t=1287343190[/img]
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
*Monia* replied to evel's topic in Foto Blogi
Tylko uważaj żeby się Zu w główkę michą nie trzepnęła, bo młoda jak się w pustą główkę rąbnęła to aż miska pękła :diabloti:. Na szczęście mój gamoń się tak łatwo nie zniechęca i nauczyła się w końcu zadkiem michę okrążać bez wyjmowania z niej przednich łap. A tak w ogóle to witam patologię siejącą zgorszenie :loveu: [SIZE=1](nie wiem o co dokładnie chodzi, ale tytuł ciekawie brzmi :evil_lol:)[/SIZE] -
[quote name='Luzia&Funia']Nie rozumiem jak można wychowywać psa od szczeniaka i zrobić z niego takiego potwora:shake: :diabloti:[/QUOTE] Też tego nie rozumiem :roll:. Jej brat (możliwe że też tatuś) też był taki milusi... Ten potwór nie chce się zmienić, mimo że wklepuję do łebka różne mądrości :mad: [quote name='evl']O widzisz, czyli jednak magia zabawek działa - u mnie dzisiaj się suka zagotowała, bo samowyprowadzający się piesek zmierzał w naszą stronę, ale zagroziłam, że zabiorę talerz i przestała gulgotać :evil_lol: Wygoń lenia i dawaj foty :mad:[/QUOTE] Takie miłe stworzonka powinny mieć coś co jest ważniejsze niż wtłuczenie komuś i w końcu młoda jest nakręcona na zabawki ;). Niestety czasem za bardzo... Siad u niej wygląda tak że lekko ugina tylke łapy i uważa siad za wykonany :mad:. A dzisiaj jak mruczała do labka (facet go złapał) to zapchałam ryj piłką, pogadałam i przestała :loveu:. Koleś uciekł, bo do wariatów się nie podchodzi :diabloti:. Ale ja lubię swojego lenia :loveu:
-
[quote name='gops']sytuacji z "madrzejszymi" odemnie wujkami ,kuzynami tez mialam sporo i tez niczego sie nie nauczyli za kazdym razem probuja glaskac mi suke, wiec jak tylko wiem ze przyjada wychodze z psem zeby zaoszdzcic sobie i jej nerwow dobrze ze nic powaznego sie nie stalo miedzy dzieczynami ![/QUOTE] Ja zamykam u siebie w pokoju, zwykle obydwie żeby nie było że którąś faworyzuję, ale młody wszedł do mojego pokoju bo stwierdził że koniecznie muszą się zaprzyjaźnić :mad:. Gdyby jej nie chciał głaskać to by poszczekała i poszła na miejsce, ale przecież faceci wiedzą najlepiej co jest dobre, TZ też uważał że nic się nie stanie jak się spróbują zaprzyjaźnić :mad:. Dzisiaj już zupełnie normalnie się zachowują, jak dostały po kawałeczku mięsa też nic się nie działo (u Shiny widać po oczach kiedy chce komuś wlać). Przez moment na spacerze próbowała Hexolinę sprowokować jak chowałam piłkę, ale Hexa ma w nosie takie głupie zaczepki i sobie poszła ;). Były już na smyczach, więc gdybym piłki nie zabrała to by mogła być powtórka z rozrywki... Młodej się zaczął mózg wyłączać jak widzi piłeczkę, więc zabieram ją samą na dodatkowy spacer (Hexa zbyt absorbująca jest i przy niej nie mam czasu) i ćwiczymy zabieranie piłki na coraz dłużej a w międzyczasie ćwiczenie komend, praca nad skupieniem no i nad cierpliwością ;). Czasem muszę ryknąć albo tupnąć żeby się odwiesiła, bo stoi patrząc mi w oczy i nic nie dociera - taki pusty młotkowaty wzrok, zabawnie wygląda ale jest to irytujące więc chcę dotrzeć do pustej łepetynki jakoś :evil_lol:. Jak znajdę dobre zdjęcie to pokażę jak to wygląda :razz:. A teraz na spacerku przez piłeczkę nie poszła wlać labkowi który się pojawił niedaleko nas na "naszym" polu, ja i piłeczka byłyśmy ważniejsze :loveu:. [quote name='Unbelievable']eh, kurde, a mój pies włazi na kolanka wszystkim :evil_lol: agresor :diabloti:[/QUOTE] Hexa też towarzyska jest, pies imprezowy od 7go tygodnia życia, a Shina dla równowagi postanowiła być przeciwieństwem Hexoliny żeby nie było zbyt monotonnie i żebym się nie nudziła zbytnio :roll:. Mam dużo różniastych zdjęć, ale leń ze mnie i nie chce mi się wybierać czegoś do wrzucenia :p
-
różowy jest słitaśny :evil_lol: Przyszłam się poskarżyć i wyżalić :placz:. Kundle mi się dzisiaj pożarły, w sumie nawet nie wiem o co dokładnie, ale wiem że moja wina bo zamiast cykać fotki krzaczkom powinnam zająć się nimi :roll:, a dokładniej nie powinnam w drodze powrotnej do domu mając je na smyczy się zatrzymywać i kazać im czekać zamiast usadzić na dupskach i kazać tkwić w jednym miejscu, do tego Shinulcowi nie powinnam w mordzie piłki pozwolić trzymać w tej sytuacji :shake:. Mam na zdjęciu (w tle) minę młodej przed ich kłótnią stąd wiem kto zaczął... Rozdzieliłam, ochrzaniłam i szły prawie normalnie, tylko nie dotykały się tak cały czas jak to zwykle bywa. Później zapomniały o zdarzeniu i już na ostatnim spacerze się dotykały co jakiś czas żeby sprawdzić czy wszystko ok u drugiej. Hexa na szczęście długo nie przeżywała, obrażeń brak, ja również nie ucierpiałam ;). Shina ma chyba jakiś ciężki dzień bo użarła też brata ciotecznego, na szczęście skończyło się tylko na podartym swetrze i nie ma nawet zadrapania bo ją odciągnęłam (nie chciała puścić :mad:). A mówiłam 'nie dotykaj jej; nie próbuj głaskać bo ona nie lubi nikogo poza najbliższą rodziną; nie pukaj w drzwi jak ona siedzi zamknięta; nie zaglądaj do pokoju jak ona siedzi w nim; nie szczekaj na nią bo to ją denerwuje, itp'. No i postanowił dzisiaj ją pogłaskać a ja nie zdążyłam doskoczyć od razu, mówiłam żeby tego nie robił :shake:. Nie miała gdzie się cofnąć, jak cofając się poczuła fotel z tyłu to zaatakowała. W sumie na jej miejscu też bym tak postąpiła :angryy:.A on nadal twierdzi że będzie się próbował z nią zaprzyjaźnić, nic go to nie nauczyło :mdleje:. I taki właśnie miałyśmy udany dzień, a miało być tak pięknie...
-
Witamy :p Zapomniałam jeszcze dopisać, że moje kundle miały dzisiaj towarzystwo na podwórku :mad:. Jako że tata robi płot to jest trochę dziur w ogrodzeniu i się sznaucer mini przecisnął (z opisu brata mi wyszło że to sznup był) i się pieski radośnie we trójkę bawiły. Shina cieczki nie ma jeszcze, a już pies się wprosił :roll:. Oczywiście oblał drzewka i krzaczki, suczydła go poturlały po trawie i brat go wyprosił za bramę ;). Podobno błąka się od kilku dni, ale mi się wydaje że widziałam go z jakimś kolesiem. Nie wyglądał 2 dni temu na zaniedbanego (spotkałam go na spacerze, wcześniej go nie widywałam).
-
A różowe sweterki też nosi? :evil_lol: Ja ostatnio byłam w różowym sweterku, ale kucyczków z różowymi kokardkami sobie niestety nie zrobiłam :shake: :diabloti:
-
Przyszłam pooglądać jakieś fotki a trafiłam na ciekawą lekturę :evil_lol:. Szkoda że przegapiłam ciekawe dyskusje na tamtym forum, bo bym miała rozrywkę po pracy :placz:
-
To się zaopatrzę w rękawiczki i jakieś ciepłe ciuchy, bo ma być już zimno... A Azuli kubraczek masz zamiar jakiś sprawić na zimę? Bo ja tak się zastanawiam - Hexolina nie młodnieje, zaczyna marznąć jak temperatura bardzo spada i niezbyt w zimę chce wychodzić na podwórko czy spacery (chyba że na bieganie ;)) więc chyba zacznę ją ubierać.
-
Współczuję :-(. Będąc dzieckiem straciłam w ten sposób bezdomniaka którego dokarmiałam i się nim zajmowałam, później podobnie zginęła mojej ciotki suczka z którą też byłam zżyta :-(. [SIZE=1]Jeśli chce podobną suczkę to widziałam na dogo taką która szuka domu już jakiś czas...[/SIZE]
-
Bo Hexa jest wybrykiem natury :evil_lol: Zabrałam wczoraj psy na pole i prawie rękę straciłam, frunęłam za nimi ledwo dotykając ziemii, a później ledwo dysząc musiałam jeszcze rzucać piłki, kijki i roślinki :mdleje:. Dzisiaj w pracy prawie zasnęłam ze zmęczenia i w ten weekend mam zamiar z Shiną jechać na spacerek na trochę a resztę czasu odpoczywać :roll:. Do tego dzisiaj jeden pan miał wątpliwości czy ja aby na pewno 18 lat mam :evil_lol:. Ale rozumiem, bo miałam bluzę w myszki Miki i można było mieć wątpliwości co do mojego wieku :p.
-
:-(:-( (*) Miłego pobytu i czekam na foty ;). W ten weekend z Shiną się do Wawy wybieram, bo wieśniak z niej się robi :cool1:
-
Raczej trzecią :lol: Podobieństwo uderzające :evil_lol:
-
Shina nie lubi na łóżku spać, chyba że chce komuś dokuczyć :evil_lol:. Hexa jak usłyszy 'na miejsce' to też się na łóżko od razu pakuje i uważa że jest u siebie :evil_lol:. Azula ma takie niewinne oczka i jest taka spokojna że wszystko jej można wybaczyć :loveu:
-
Fajny prezent, ciekawe jak się sprawdzi ;) Moje kundle już się swoim legowiskiem nacieszyły i rzadko z niego korzystają :roll:
-
Mimo że nie przepadam za rybkami bardzo mi się podoba :loveu: A ślimaczek świetny ;)
-
[quote name='Talia']Monia, chyba Ci się nudziło ;) ale efekt nudy bardzo ładny ;)[/QUOTE] Ile można piłkę rzucać i robić młodej fotki, trochę rozrywki mi się na spacerze należy :lol:. Shina mi nie ucieka, więc mogę spokojnie zdjęcia przyrodzie robić czy filmiki kręcić ;).
-
Zmniejszenie dawki to już coś ;). Dobrze jej idzie chudnięcie, więc będzie coraz lepiej :lol:
-
[quote name='Agnes']Toc mowilas, ze tam nikogo nie widujesz:evil_lol: Kupilam suce dry beda....ciekawa jestem czy go zaakceptuje:roll::eviltong:[/QUOTE] Ale w nocy różnie może być znając moje szczęście do przygód :evil_lol: Też się zastanawiałam nad dry bedem, to fajne w dotyku jest ;). Pod spód podkłady rzucisz i będzie git, a może jak jeszcze schudnie trochę to problemy się zmniejszą :razz:
-
A na koniec Hexa w szoku bo zniosła jajko :evil_lol: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-10-10%20jesien/CIMG9647.jpg?t=1286827180[/IMG] przez to ręczne ustawianie aparatu zdjęcie zepsute :cool1: Reszty mi się nie chce zmniejszać bo trzeba pędzić na spacer i spać ;)
-
cd 'tfurczości' [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-10-10%20jesien/CIMG9602.jpg?t=1286827094[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-10-10%20jesien/CIMG9603.jpg?t=1286827096[/img] portret głupola [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-10-10%20jesien/CIMG9550.jpg?t=1286827178[/img]