-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
*Monia* replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Shina wychowała się ze staffikiem i nabrała od niego różnych dziwnych przyzwyczajeń zabawowych - zdeptywanie, gryzienie po szyi, zwalanie się na psa całą masą, niedelikatność. Z nim o dziwo nigdy nie chciała 'walczyć', a i on się nie złościł na tego małego upierdliwca :lol:. Z dziwnych zachowań ludzi to ostatnio na dworcu podszedł do nas Ukrainiec i zaczął w swoim języku wydawać Hexolinie komendę siad. Hexa, jak to Hexa, usiadła bo usłyszała że ma to zrobić. Chciał łapę to podała. To mi nie przeszkadzało, więc się pouśmiechałam (nie rozumiał co mówię :cool1:) i myślałam że pójdzie. Ale kolesiowi tak się dręczenie mojego psa spodobało że zaczął ją głaskać, a później włożył jej rękę w kaganiec i zaczął tarmosić za pysk, nos, fafle :crazyeye:. Całe szczęście że Hexolina jest taka tolerancyjna, bo jak by Shinie tak zrobił to by paluchów w jej żołądku szukać musiał :mad:. Wkurzyło mnie to i zmieniłam miejsce "postoju" :shake:. [SIZE=1]*Hexa ma kaganiec typu ogromna 'tuba', kupiony żeby mogła zabawki nosić bez problemu, więc nie jest trudno rękę włożyć, tylko po co... Shinie w fizjologa też paluchy kilka osób pchało żeby po pysku pogłaskać [/SIZE]:shake: -
[quote name='Luzia&Funia']To jak się otworzy to zawartość kładzie się na półeczkę i kolekcjonuje nadal :evil_lol: A jest czego nie wiesz? ;-)[/QUOTE] E, takie zwietrzałe kolekcjonować? :shake: :evil_lol: Nie :evil_lol:. Odkąd poszłam do pracy wiem nawet za dużo :eviltong: [quote name='Alicja']zrobiła prawie słupka [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psy%2010-2010/CIMG9497.jpg?t=1286141785"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1286141785[/URL][/QUOTE] Słupa to ona robi jak jej nie pasuje to czego się od niej chce, wtedy słup betonowy :evil_lol::evil_lol: Już zapomniałam jak to jest jak się pracuje (pół roku nie robiłam prawie nic) i wracam tak padnięta że tylko nadrabiam i nie mogę się zebrać żeby cokolwiek pisać, nie mówiąc już o wędrówce na pola :roll:. Shina dzisiaj tak się wkurzyła jak mamie opowiadałam coś używając słów piłeczka/piłka, że mnie zaczęła straszliwie podgryzać i ciągnąć (leżałam pod kocem bo zimno mi od dwóch dni non stop). Jestem cała pogryziona i podrapana, pewnie jutro w pracy pomyślą że się nade mną ktoś znęca a to tylko ten brzydal głupawkę złapał :mad:. I muszę się zebrać żeby z nimi wyjść, wyjścia z rodzicami na podwórko im niewiele dają bo w domu szaleją obydwie. Niech ktoś mi jeszcze powie że pies w domu z ogrodem jest szczęśliwy jak sobie po podwórku sam pobiega to zaproszę na tydzień z Shiną wypuszczaną tylko beztrosko na podwórko, po trzech dniach by ten ktoś zmienił zdanie i prosił żebym ją zabrała na pola :diabloti: (rodzice już nie rotestują nawet jak idę w deszcz :evil_lol:). O piłkach też bym nawijała, bo to słowo wyzwala w młodej dzikie żądze i małe robi wszystko żeby piłeczkę zdobyć :diabloti: (ma swoje 4 takie same i ich zamiennie używamy). No i się rozpisałam znowu, chyba nie jest ze mną tak źle :p
-
[QUOTE]Nie przejmuj się to jeszcze całe dwa lata i 2 miesiące :razz: Po co Ci domowy, teraz każdy korzysta z komórek :cool: [SIZE=1]Ile dałaś może ja Pamirowi kupię w razie jak by następnym razem zamierzał się zgubić to żeby mi znać dał czy na kolację wróci :diabloti: [SIZE=2]Oj tak Funia potrafi być milusia :loveu::loveu: Jak jeszcze mieszkałam w starym mieszkaniu to raz rottweilerkę ustawiła tak że tamta chodziła jak w zegarku. To były piękne czasy :loveu: Moje na ogół są spoko, poza Samborem ale i on ostatnio się "ustatkował", już nie rzuca się na każdego spotkanego psa co najwyżej wyklina pod nosem co by to nie zrobił jak by mógł. A tak na prawdę to by kupkę zrobił jak bym puściła :evil_lol: Taki macho na odległość :diabloti: (sprawdzałam :diabloti: ) To nie masz na aparacie żadnych do oglądania :razz: Ja na choroby wszelkie używam mojego starego sprawdzonego antybiotyku :siara: Masz rację to koszmar w środku nocy łazić po schodach, pamiętam jak mieszkałam na wsi u ciotki i mieliśmy dyżury kto w nocy do kominka podkłada żebyśmy nie zamarzli - to była masakra :watpliwy: Pisz drugą :diabloti::diabloti:[/SIZE][/SIZE][/QUOTE] No to dużo czasu :evil_lol: Bo internet trzeba do czegoś podłączyć :razz: [SIZE=1](rozdawali za złotówkę, a później każą abonament płacić :evil_lol:) [SIZE=2]Shina też lubi większe psy ustawiać :cool1: Hexa też ma czasem odchyły i mruczy do psów, a jak pies podejdzie to robi się malusia :lol:. A Samborowi żaden domek się nie szykuje? W aparacie najnowsze zdjęcia TZa ojciec mi pokasował :mad:, a starsze już kilka razy oglądałam. Dawaj nie marudź :mad: O nie, tylko nie czosnek :shake: Nie lubię schodów :roll: Druga jest od tego żeby odpoczywała a nie pracowała :eviltong: [/SIZE][/SIZE]
-
W pracy non stop mam radio włączone i w kółko dyskutują o tych dopalaczach... Hexa je właśnie kolekcjonuje, a że czasem jakaś paczuszka się otworzy to przecież nie może się zmarnować :diabloti::diabloti: To też wiem :diabloti:
-
[quote name='Luzia&Funia']Bo wtedy będzie koniec świata :diabloti: No to już masz sposób na Shinę. Hexie zabierz telefon komórkowy (pewnie dostała na urodziny :shake: [SIZE=1]jak można komuś tak drogie prezenty kupować [/SIZE]#watpliwy ) Dokładnie, Funia codziennie pokazuje czekoladowej suce z klatki obok jak bardzo ją lofffcia :loveu::loveu: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Phi wcale nie :eviltong: Ale fotki są nudne ileż można te same psy oglądać :diabloti: Jesteś niewyraźna? Weź rutinoscorbin :razz: :evil_lol:[/QUOTE] :mdleje::mdleje: Musiała bym jeszcze domowy odłączyć :shake: ([SIZE=1]Promocja w Orange była to kupiłam, niech się dzieciak cieszy :evil_lol:) [SIZE=2]Milusia :loveu:. Shina też jednej suce tłumaczyła, ale zatkałam dzioba piłką i teraz przefruwam obok ogrodzenia gdzie tamta jazgocze, bo jeszcze łeb wystawi i piłkę zabierze :evil_lol: Chciwus :eviltong:. A ja chciałam sobie pooglądać coś na dobranoc po długim i pracowitym dniu :placz: Wiele razy można, bo każda jest inna i niepowtarzalna :cool3: Wzięłam polopirynę, a dzisiaj może zejdę przed spaniem i wezmę rutinoscorbin jak mi się będzie chciało. Ale daleko mam, więc nie wiem czy się zbiorę w sobie i poświęcę swoją cenną energię na takie wyprawy :shake: :evil_lol: A teraz chyba dobranoc, bo już na literki patrzeć nie mogę a ręka od pisania mi zaraz odpadnie... [/SIZE][/SIZE]
-
Nie tylko wygląda, ona się zachowuje jak by speedowała przed każdym spacerem na pola :diabloti::diabloti: Wiem :loveu::loveu:
-
[quote name='Luzia&Funia']Wieczorów jest wiele. Do grudnia 2012 mamy duuuuuużo czasu :diabloti::diabloti: Mniej im jeść dawaj, wtedy nie będą mieć siły na bieganie :diabloti::diabloti: u mnie działa :evilbat: A Funia zawsze była spokojnym psem (z małymi wyjątkami gdy spotykaliśmy wrogie psiaki :diabloti: ). A zdjęcia w albumie gdzieś mam a czemu pytasz? :grins: Mogę Cię rozerwać i bez fotek :razz:[/QUOTE] Dlaczego akurat do grudnia 2012? :hmmmm: Shina nie jadła i energii miała tyle samo, więc tylko związanie, zakneblowanie i wrzucenie do piwnicy by pomogło w jej wypadku :evil_lol:. Hexolina jak bym ją głodziła by do TOZu zadzwoniła i tylko problemy z tego by były :evil_lol:. Wrogowi trzeba wtrzepać albo chociaż nagadać żeby nie zapomniał że jest wrogiem :diabloti: A tak z ciekawości chciałam zapytać. Chciwus z Ciebie :obrazic: Wolę z fotkami :eviltong:. Idę sobie pochorować, bo mnie coś od rana chce dopaść i teraz czuję że organizm traci siły...
-
[quote name='Luzia&Funia']Co masz do mnie :mad: :diabloti: Masz zepsute psy, moje jak mi się nie chce nimi na spacerze zajmować to same doskonale sobie radzą. No poza Funią bo ona nie ma jakiś specjalnych wymagań :evil_lol:[/QUOTE] Duuuuuuuużo by pisać, wieczoru mi nie starczy :p Wiem że są zepsute, ale nie da się już nic z tym zrobić :evil_lol:. Shinie to chyba bateryjki ktoś non stop wymienia, bo to biega i skacze jak nakręcone :mad:. Funia to ustatkowana panienka :loveu: A zdjęcia gdzie? :mad::mad: Jak jutro wrócę z pracy to chętnie się rozerwę oglądając fotki :razz:
-
Tak :grins:
-
Aparat powinien być na tyle inteligentny że powinien wiedzieć że chcę dwa oka i resztę tego co akurat fotografuję :evil_lol: Hexolina rozdarciuch [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psy%2010-2010/CIMG9500.jpg?t=1286200727[/img]
-
Na dobranoc mój czarnuch w wyjątkowo spokojnej pozycji siedzącej :razz: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psy%2010-2010/CIMG9497.jpg?t=1286141785[/img]
-
Ja bym 'goryczy' zamieniła na coś bardziej zrozumiałego dla dziecka, np. (ile coś tam) liczy Tyle dobrego ciocia, mama,babcia Ci życzy. Ten z misiem i słonikiem też fajny ;)
- 78403 replies
-
Gratulacje :multi::multi::multi:
-
[quote name='Luzia&Funia']Masz coś do mojego aparatu? :mad: Ja po Funi która zawsze była spokojnym psem byłam mile zaskoczona gdy przyjechał do mnie Pam. A Sambor jest typem psa który bawi się sam :razz:[/QUOTE] Do aparatu nie, ale do Ciebie owszem :eviltong: Hexę jak zostawię samą sobie to znajdzie zajęcie takie że ją ganiać po krzakach muszę, a Shina bawi się tylko ze mną i piłeczką więc non stop ręce mam w ruchu...
-
[quote name='Unbelievable']bo ostrość się ustawia na linii :evil_lol:[/QUOTE] A ja sobie wykombinowałam że się w konkretnym punkcie powinna ustawiać, oczywiście w tym w którym ja bym chciała :evil_lol: [B] Agnes[/B] mądrze prawisz :p. Potrzebowałam potwierdzenia tego że tak jak wykombinowałam będzie ok, bo ja muszę mieć konkretny cel żeby do niego dążyć :evil_lol: (teraz już mam ;)) [quote name='Agnes']A potem bedziesz zbierac na lepsze szkla...i znowu lepsze szkla...i konca nie widac:diabloti:[/QUOTE] Jak już się połapię o co w tych wszystkich cyferkach i literkach chodzi to na pewno będę miała dużo zbierania :evil_lol: Ale dzisiaj się zorientowałam że mam w rodzinie fotografa, a moja siostra cioteczna poszła do technikum fotograficznego, więc w razie czego mam do kogo się zgłosić na korepetycje z pokazem na żywo :razz:. Młodej zdjęcia oglądałam i widziałam że programy do obróbki też nie sprawiają jej trudności ;). Tak blisko mieszkają a ja o nich nie pomyślałam :roll:. Dzisiaj miałam nadzieję na nią trafić ale jej nie było...
-
Kwestia wprawy i obycia ze sprzętem :lol:. Ja lustro miałam pierwszy raz w ręku, nie umiałam nic ustawić i zdjęcia wyszły jak wyszły ;). dzisiejsze foty małej wariatki z zezem rozbieżnym :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psy%2010-2010/CIMG9465.jpg?t=1286121021[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psy%2010-2010/CIMG9474.jpg?t=1286121043[/img] przypakowało jej się trochę :cool3:, łapska ma nieźle umięśnione a to jeszcze dzieciak ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psy%2010-2010/CIMG9479.jpg?t=1286121045[/img] Jak wrócę z herbatki to wrzucę trochę Hexy ;)
-
Leniu wrzucaj foty z tego swojego aparata :mad:. Ja po spacerze z dwoma psami padam i jak by mi się trzeci taki wariat biegający trafił to bym ześwirowała a rękę do rzucania bym musiała codziennie wymieniać :shake:
-
Moje próbne zdjęcia z Sony a230 herbatka i łapsko TZa :mad: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/a230/DSC09114.jpg?t=1286116035[/img] śmietanka (tu zauważyłam że jakoś się dziwnie ustawia ostrość, tak w linii jakby a nie na konkretnym punkcie) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/a230/DSC09122.jpg?t=1286116039[/img] tu trochę lepiej [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/a230/DSC09111.jpg?t=1286116041[/img] tu też linia :roll: (albo ja zbytniej inteligencji od aparatu wymagam :evil_lol:) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/a230/DSC09117.jpg?t=1286116364[/img] i krzaczek (akurat bez rewelacji dla mnie bo i Casio tak umie) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/a230/DSC09123.jpg?t=1286116366[/img] Chyba mam zbyt duże wyobrażenie o jakości zdjęć które ma robić lustro :p. Ustawienia swoją drogą, bo akurat tym aparatem się bawiłam bez jakiejkolwiek instrukcji użytkowania. Zdjęć w ruchu nie było komu zrobić, ale podobno samochody czy tam motory jakoś łapie (TZa brat foci tym dla jakiegoś magazynu ale nie mogę sobie przypomnieć jakiego :roll:). Się zrobił blog pt. "Monika szuka lustra i obiektywów, pomocy!" :evil_lol:
-
[quote name='zerduszko']Nie wiem, musiałabym sprawdzić :roll: Prawie wcale go nie używam, a jak już to tylko w domu, jak bydło śpi. Nie znam się zbytnio na tym temacie, ale mi się wydaje, że do zdjęć domowych to zbedny wydatek? :roll:[/QUOTE] Mi się nie spieszy, jak dorwiesz jakiś papierek od obiektywu to sprawdź ;). Aparat bez podglądu na żywo będę kupowała, więc VR przy moich roztrzęsionych łapkach by się przydało :roll:. Zrobiłam dzisiaj ze 100 zdjęć na spacerze (kiedy zdążyłam tyle napstrykać jak większość spaceru Hexoliny pilnowałam bo jej się włączył szwendacz-wąchacz-kopacz :mad:, Shina za to piłkowiec i nawet biegającego po krzakach psa olała :loveu:). Może później coś wrzucę jak mi się będzie chciało przejrzeć tą sesję zdjęciową. TZ twierdzi że jestem uzależniona od robienia fot :evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Onomato-Peja']Nie wiem, cholera nic nie wiem, bo Rasta nie ma nic wpisane w książeczce tylko w komputerze u weta ma wszystko. Ale dostała najpierw jakiś zastrzyk jeszcze kiedy nie było wiadomo, że to babeszja i jak się dowiedzieliśmy to kolejny, który miał zabic wszystkie pierwotniaki do tego tabletki zabijające bakterie i poprawiające tą błonę śluzową w jelitach - Metronidazol Polpharma. ma dostawac 2x pół tabletki przez 3 dni i to by było na tyle. Za jakis tydzień kontrolne badanie krwi i wtedy dowiemy się co dalej. tzn. czy już ok, czy jeszcze trzeba coś zrobic. Ale Raszpla zachowuje się od wczoraj już całkiem normalnie, nic jej nie boli jest żywa i chętna do zabawy, więc myślę, że nie ma się czego bac. [/QUOTE] Możesz jej dać też jogurt naturalny przed tymi tabletami ;). Mi wet wszystko spisał, bo go o to poprosiłam, zdziwił się po co mi to ale wypisał :lol:. No to dobrze dostała, bo Hexa też pierwszy zastrzyk miała jak przyszłam z gorączką i brakiem apatytu a drugi jak było pewne że to babeszja (pod mikroskopem nie było dokładnie widać pierwotniaków, więc do lab. krew wysyłał od razu a po kilku godzinach już wyniki miałam) i później kroplówka. Ten drugi zastrzyk był bolesny i Hexolina strasznie cierpiała przez moment :shake:. Hexolina żadnych tabletek nie dostała, wszystko w kroplówkach (tydzień ją leczyliśmy). Super że Rasta czuje się lepiej :loveu:
-
[quote name='Luzia&Funia']To ja też się pochwalę :diabloti::diabloti: Ja mam Nikona coolpix L16 :evil_lol:[/QUOTE] A chwal się :evil_lol: Ja mam Canona PowerShot A530 (te ładne różowe kwiatki nim robione) i Casio EX-H10 (TZa niby ale ja go przechwyciłam :p). Nad jakimś Coolpixem też myślałam jak szukałam kompaktu ;) [quote name='zerduszko']Chcesz 18-55 używkę kupić :razz: Prawie nowy, prawie nieużywany, pewnie jeszcze na gwarancji :diabloti:[/QUOTE] Jak już będę miała ten aparat w bardziej realnych kształtach (może to nastąpić szybciej niż planowałam, ale na razie nie będę zapeszać ;)) to czemu nie, te kilka zł przeznaczę na torbę na sprzęt :lol:. Ale z VR on jest? (ha, nawet wiem co to :evil_lol:) [quote name='Onomato-Peja']Sony jak dla mnie to gówno :P zarówno normalne aparaty jak i lustrzanki, w końcu firma, która robi wszystko nie może byc dobra... ;)[/QUOTE] Aż tak zły nie jest na moje laickie oko, z kitem zdjęcia w pomieszczeniu dobre wychodziły, na zewnątrz nie zdążyłam dobrze sprawdzić... Casio też niby nie od aparatów, a ze swojego daję radę trochę wydusić :razz: [quote name='Onomato-Peja']e, no to ja się o Rastę nie mam co martwic, jej wystarczył zastrzyk z antybiotykiem i powinno byc gut. ;)[/QUOTE] A dostała ten zabijający pierwotniaki? Zrób jej później badania czy wszystko ma w normie. Bardzo łagodne miała objawy, więc szybko dojdzie do siebie ;)
-
Dostała taki bolesny zastrzyk? (Imizol) Hexa do Imizolu dostała jeszcze coś przeciwzapalnego albo na obniżenie temp. - Be..., De..., (nie mogę rozczytać), a wieczorem kroplówka żeby wypłukać wszystko. Następnego dnia też kroplówka.
-
Te Nikkory akurat mają silniczki ;). Canon d1000 ma niezbyt dobre opinie, a o Sonym nie znalazłam nic konkretnego... Ja się zmęczę szukaniem i w końcu kupię ten zestaw co napisałam i przekonam się czy to dobry wybór :p PS. Musiałam przeoczyć :oops:. Zaraz poszukam książeczki, ale nie wiem czy coś tam wet wpisywał... O jej zachowaniu mogę napisać że było nienormalne jak na nią - nie chciała zjeść ciastka :shake:. Rano wstała w miarę normalnie, poszła na podwórko, wszamała śniadanie, przyszła do pokoju i poszła spać. Jak się obudziła to była taka śnięta, więc dałam jej ciastko żeby ją rozbudzić. Nie zjadła, zmierzyłam temp i była podwyższona więc lot do weta. Na podwórku zachowywała się w miarę normalnie, miała chęć na zabawę i szczekanie. Wieczorem diagnoza - babeszja i się zaczęły kroplówki i bolesne zastrzyki...
-
[quote name='Luzia&Funia']O czym wy tu rozmawiacie :crazyeye: dla mnie to czarna magia :eviltong:[/QUOTE] Mi się trochę rozjaśnia, ale nadal mało z tych wszystkich cyferek rozumiem :evil_lol: [quote name='Alicja']tu masz fajny temat na [URL="http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=57939"]NIKONIARZACH [/URL][/QUOTE] Dzięki, tego jeszcze nie czytałam więc poczytam :) Czyli zestaw d3000 + nikkor 18-55 + nikkor 55-200 na początek będzie ok? :roll:
-
Nikkor 18-200 cenowo odpada, pewnie właśnie o 55-200 myślałaś ;). Czyli 18-55 jednak powinnam wziąć do tego 55-20? W sumie cenowo by mi się zmieściło, a kiedyś (za parę lat :evil_lol:) sobie dozbieram na coś porządniejszego...