Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='Luzia&Funia']E tam ciężko, musisz odpowiedni sposób znaleźć i tyle. Wszystko się da :razz: To aż przeczytam. Ja ostatnio za Pratchett'a się wzięłam. Znaczy ebooka ściągnęłam :evil_lol: [/QUOTE] Dźwig?? :hmmmm: O ebookach nie pomyślałam :splat:. Książki wypożyczyłam przy okazji jak TZ oddawał swoją przetrzymaną i jak zobaczyłam A.Christie te których nie czytałam to musiałam je mieć. Znowu mnie czytanie wciągnie i przez jakiś czas będę leżeć, siedzieć, jeździć komunikacją miejską i czytać :lol:. Jestem uzależniona od literek :evil_lol:. Ale może przytyję trochę bo schudłam strasznie a przy czytaniu lubię sobie pochrupać ;) U mnie rodzice jak się wyprowadziłam to wręcz prosili mnie żebym zostawiła Hexolinę i po kilku miesiącach w końcu ją im oddałam bo ileż można słuchać że piesek tęskni, pieska miejsce jest w domu a nie ze mną w bloku, w bloku ona się męczy, że nie wychodzę z nią o 7 rano a ona o tej porze musi wychodzić, że ją głodzę, męczę, znęcam się nad nią i jakieś inne ciekawe pomysły :cool1:. Chciałam im Shinę oddać ale jej samej nie chcieli a teraz mają w domu obydwie i jest bardzo wesoło :evil_lol:
  2. [quote name='Luzia&Funia']Ja nie myślę... Ja to wiem :lol: Nie no raczej połamać to się nie powinna, chyba że teren nie równy i w dołek by jej łapa wpadła. Przynajmniej ja nigdy się nie spotkałam z sytuacją w której pies przy podskokach złamał by łapę :cool1: To nie taniej wyjdzie zamówić jeden 15 kg?? :evil_lol: Jedno mi się tylko w Bricie nie podoba że zrobił się suchy, jak zaczęłam go kupować 2 lata temu to był taki fajny tłusty a teraz nawet jak wór jest szczelny to karma jest wyschnięta :shake: Czyli faworytem jest plaster opatrunkowy :evil_lol: z tym że taśma izolacyjna ma różne kolorki :lol: To jak przetestuję to dam znać :razz: Fakt? :lol: :diabloti: Bardzo lubię Fakt :evil_lol: Dokładnie, jak to moja mamusia mów "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz " :evil_lol: Trzeba było o drogę zapytać to byś się nie zgubiła :shake: Ahh te baby :diabloti: Tak wiem normalnie strach się bać. :roll:[/QUOTE] Wierzę Ci na słowo :evil_lol: Tam dołki kopią akurat moje kundlice, więc trochę ich jest :roll:. A Shina jest na tyle zdolna że i na równym by się mogła połamać :evil_lol: Chcę 2 różne spróbować - Shinie active wezmę bo to małe nadpobudliwe jest a Hexolinie large wezmę żeby sobie chrupała bo ostatnio widzę że karmę połyka zamiast gryźć :cool1:. Na suchość mamy sposób - olej z pestek winogron, oliwa z oliwek i jeszcze nam zostało trochę oleju rybnego ;). Shina za 2 tygodnie (przerwę trzeba było zrobić) dodatkowo będzie miała polewane biotyną z cynkiem bo nie skończyłyśmy butli a ważność się w listopadzie kończy i trzeba zużyć. Tylko z plastrem trzeba uważać i często wymieniać bo się odparzenia robią i później brzydko wygląda. Shinie się zrobiło i teraz ma na łapie małe brzydkie czarne placki :roll:. A kolorki to co za problem - farbki do ręki i nawet wzorki da się zrobić :evil_lol: Ciekawe rzeczy czasem w nim piszą - o ufo, psach mordercach, itp. Dla rozrywki może być :razz: Poczekamy zobaczymy.... Kierunki mi się pomyliły no, prawa czy lewa to chyba bez różnicy? :evil_lol: taaak :cool1: ostrzeżenia, bany i te sprawy...
  3. [quote name='Luzia&Funia']Nie prawda :obrazic:Ja tam wolę podróbki robione przez dzieci w Chinach :grins: Alem się uśmiała z tego zdjęcia :evil_lol: [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8829.jpg?t=1284764193"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1284764193[/URL] Położenie prostopadłe przednich łap wskazuje na to iż było bardzo spektakularne lądowanie :diabloti: A czym normalnie karmicie? Bo ja bardzo cenię sobie Brita ;) Ty to jest myśl :hmmmm: Ale jaką zwykłą do papieru, izolacyjną czy malarską? :razz: Moja ma tylko teletydzień. A tak to książki. Pod choinkę chcę jej kupić tomik poezji Szymborskiej :-P Ma branie nie ma co :evil_lol: Papa :hand: jak wrócisz powiesz jak było? :razz:[/QUOTE] Myślisz że Chińskie dokładniejsze? :hmmmm: Lądowanie zwykle jest na cztery łapy, rzadko się zdarza żeby były jakieś problemy :razz:. Ale szczerze to nie pamiętam czy wtedy wylądowała normalnie, tylko po tej ostatniej fotce był problem i się bałam że mi się kundel połamał :roll: Karmię je ostatnio Joserą i mi bardzo odpowiada, tata też zadowolony ;). Ale do Brita też nic nie mam, tylko po jednym worku sierść się Hexolinie popsuła i zrezygnowałam... W razie cego zamówię 2 worki po 8kg i zobaczymy ;). Do papieru kiepsko się do kudłów klei, malarska za szeroka, izolacyjna zostawia taki śliski klej ale chyba będzie najlepsza :razz:. Tak w ogóle to mogę polecić plaster taki w rolce bez opatrunku bo dobrze się przykleja do kudłów i nawet po zmoczeniu tak szybko nie odpadnie :cool3:. [SIZE=1]Przyklejałam nim opatrunek do łapy i zawijałam bandaż żeby młoda go nie zdejmowała, na pysku nie testowałam ale powinien się trzymać :evil_lol:[/SIZE] To moja babcia ma zawsze 'życie na gorąco', często fakt, czasem wyborczą czyli mam co poczytać ;) Nie ma to jak popularność - dążyła do tego i ma :evil_lol: No i się zgubiłam po drodze bo mapy zapomniałam :placz: [QUOTE]Zgadzam się. Konfidentka :grab:[/QUOTE] Nie wiesz że trzeba uważać co się pisze i robi bo wszędzie Cię śledzą oczy sprawiedliwości :eviltong:
  4. [quote name='Kikusia']:O latający pies :smile: ale fajny [/QUOTE] Wiem :p [quote name='Izabela124.']Społeczniak :diabloti: Fotki skaczącego psa fajne :-P[/QUOTE] Ktoś musi........ :diabloti: Bo z aparatu TZa :grins:
  5. [quote name='Luzia&Funia']To wszystko wina TZta a Ty na biedne pieski zganiasz :shake: Jakie? :razz:[/QUOTE] Wiem że to jego wina :diabloti:. Ale jego najciężej z łóżka zrzucić i zawsze pierwsza schodzi Shina bo ona nie lubi jak jest za ciepło ;) Agathy Christie "Pajęczyna" i "Czarna kawa", zaczęłam "Świadek oskarżenia". Lubię jej książki i poluję na te których nie czytałam. Jeszcze kilka mi zostało do przeczytania :lol:. Od zawsze uwielbiałam czytać, TZ się śmieje że ja łykam książki. Potrafię całą noc czytać jak mnie książka wciągnie, np. "Dumę i uprzedzenie" przeczytałam w noc mimo że miałam na to tydzień ;) (na zajęcia z lit. angielskiej).
  6. [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8828.jpg?t=1284764187[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8829.jpg?t=1284764193[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8830.jpg?t=1284764195[/img] i fota po której kundlisko krzywo upadło i od tamtej pory nie rzucam jej piłki tak żeby skakała, mimo że ona to lubi... [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8831.jpg?t=1284764201[/img] Koniec :) Idę spać, bo mi chrapią i się skoncentrować na pisaniu nie mogę :cool1:
  7. A teraz dla oderwania się od offowania (mimo że wolę pisać niż zdjęcia wklejać ;)) wrzucę karkołomne wyczyny małego głupola. Monotematycznie bo wszystkie latające :eviltong: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8820.jpg?t=1284764158[/img] zdjęcia od tyłu oczywiście muszą być :diabloti: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8822.jpg?t=1284764161[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8825.jpg?t=1284764171[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8826.jpg?t=1284764176[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG8827.jpg?t=1284764181[/img]
  8. [quote name='Luzia&Funia']No i jak zwykle wszystko na tym świecie sprowadza się do firmówek :roll: no nie wytrzymam normalnie :shake: Ups wydało się :nerwy: Chętnie obejrzę. Może ja się w końcu zmobilizuję i wrzucę filmiki jak Pam po freesbee ponad nogą skacze :smile: Jesteś straszna :diabloti::diabloti: Tak więc moje czeka jeszcze z pół roku żarcia suchego :lol: E to u nas nie ma takiej opcji. Piłki kocha, ale jak zobaczy coś nowego to by sobie chyba nie darował żeby mordy nie drzeć :evil_lol: To ja z moją zawsze jakiś temat znajdę, a jak nie to się kładę przed TV sobie śpiocham :diabloti: Tyle że ona na dłuższą metę mnie odrobinę męczy :lol: Czyli największą wadą jest wielkość :lol: A co do zdolności.. to wszystko kwestia wprawy są na dogo osoby które zawsze pomogą :diabloti::diabloti: Nie wiem czy zauważyłaś ale my z Iza już zaczęłyśmy sobie posty nabijać :evilbat:[/QUOTE] Przecież firmowe lepsze :cool3: Zaraz wrzucę. Się zmobilizuj i wrzuć :razz: Wiem że jestem straszna :eviltong: Moje teraz Brita dostaną bo muszę Fiprex kupić a akurat tam gdzie mają go w rozsądnej cenie nie ma innej karmy która by mi odpowiadała... To mu mordę zaklej taśmą :diabloti: Ja zawsze czytam gazety bo babcia ma a w domu nie mam bo nikt nie czyta :evil_lol: Też o korepetycjach u specjalisty pomyślałam :cool3: :diabloti: W takim razie idę na skargę :obrazic:
  9. [quote name='Luzia&Funia']Ja bym tak chyba nie potrafiła. Żeby usnąć potrzebuję czegoś ciepłego i kudłatego na łóżku :loveu:[/QUOTE] Ja wczoraj wszystko i ciepłe i kudłate miałam ochotę z łóżka wykurzyć :mad:. Jak się kładłam TZ z psami zajmowali całe łóżko, dla mnie był tylko skrawek w nogach, a w nocy zostałam obrabowana z kołdry i zmarzłam :mad: Też się nudzę ostatnio i na dogo spędzam dużo czasu :roll:. Dodatkowo od wczoraj przeczytałam 2 książki i zaczęłam trzecią :razz:
  10. Tak, jamniki szelek absolutnie nosić nie mogą :shake:. Ale takie specjalne z napisem dla jamnika mogą :cool3:. :evil_lol: [quote name='Luzia&Funia']To całe szczęście :diabloti: Bo ja bardzo lubię :evil_lol: Mój Pamir nie ważne jak byłby chudy i tak by skakać nie umiał :evil_lol: Taki typ :diabloti: Funia choć nie może się pochwalić super linią w skokach jest świetna ;) Trzeba było się chociaż nie przyznawać :evil_lol: A no można, doczytam info na te temat i się zastanowię. Pamira nie da się tak łatwo uciszyć, niestety głównym priorytetem w takiej sytuacji na pewno nie będzie piłka. Niestety. Nie zniosła bym jej tyle :diabloti: Moja babcia jest kochana ale tak max do 4-5 godzin potem robi się marudna strasznie :evil_lol: A no musi musi.:lol: Jakie na przykład? Poza oczywiście dość sporymi rozmiarami. Taki jestem zimny drań. I znowu muszę usunąć ich trochę bo mi posta nie wyświetli a w Twojej galerii każdy post na wagę złota :evilbat:[/QUOTE] To już wiem po co Ci glany :diabloti: Shina odkąd wylądowała bardzo niebezpiecznie i pisnęła ma ode mnie zakaz skoków :shake:. Hexa skacze ale ona zawsze tylne łapy ma tuż nad ziemią i się nie połamie. Mam zdjęcia Shiny kaskadera to zaraz wrzucę ;) Szczera też jestem :evil_lol: Też długo analizowałam zanim się na surowe zdecydowałam ;) Mi się udało młodą tak do piłki przekonać że jest teraz rzeczą najistotniejszą. Traci na swej wartości tylko w tłumie psów, ale może i to wypracujemy :razz: Ja z babcią nie mam problemu bo jak nam się tematy wyczerpią to każda zajmuje się czymś innym. Za to dziadek jest marudny i muszę się powstrzymywać żeby się z nim nie posprzeczać :roll: Poza wagą i wymiarami, koniecznością noszenia dodatkowego pokrowca na aparat (cyfrówkę wrzucam czasem do kieszeni) jest jeszcze dokupowanie wielu rzeczy dodatkowych (np. obiektywy), trudność obsługi dla takich zdolnych osób jak ja :cool3:, jest też nieporęczna jak trzeba szybko złapać psy albo rzucić piłkę i w tym samym czasie zrobić fotę.. Tylko pamiętaj że tu posty się nabija i nie można robić offa bo będę raportować :diabloti: (albo mnie ktoś wyręczy w raportowaniu :loveu:)
  11. [quote name='Darianna']moje dwa barfują od Wielkanocy i ja sobię chwalę :) wizualnie i ekonomicznie :) a filmik? Moze być taki? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=6o-l-fA-UfE[/URL] polecam refren :diabloti::diabloti::diabloti:[/QUOTE] Widziałam gdzieś na barfowym wątku ich fotki :lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: TZ kazał mi się leczyć jak to usłyszał :diabloti::diabloti::diabloti: [quote name='Izabela124.']Widzę, że i tu są Fanki naszej afrykanki :evil_lol: O nawet jak fajnie mi się zrymowało :diabloti: Więc i mnie tu nie może zabraknąć :lol:[/QUOTE] A jakże ;). Całkiem spory fanklub ma :cool3: Witamy :p
  12. [quote name='Luzia&Funia']Normalnie strach się bać spotkać Cię gdzieś w ciemnej ulicy :diabloti: Ja nie mam aż takiej obsesji na temat otyłości jak Ty :evil_lol: Wiadomo że pies nie powinien wyglądać jak chodzący salceson, ale super ekstra szczupły też nie musi być. U moich normą jest 22 dla Pamira i 11 dla Funi, +/- kilogram w zależności od pory roku. Pies ma wyglądać zdrowo i dobrze ma się czuć, to najważniejsze :p Tobie to nie dogodzi :evil_lol: Zimno źle, gorąco też źle :evil_lol: Zdecyduj się na coś. -30 czy +30 :lol: No nic zastanowimy się nad tym barfem i zobaczymy co z tego wyjdzie :razz: To ja mam tak z Pamirem, że jak obcy pies będzie chciał podejść to go postraszy. Nic mu nie zrobi bo pare razy spróbował i miał przechlapane u mnie potem, ale z chęcią naszczeka delikwentowi do ucha :diabloti: Mieszka na po drugiej stronie miasta więc ciężko by ją było ciągać do mnie do domu co by sobie podłogę umyła :evil_lol: z resztą i tak nie dała by rady na IV piętro wejść. Tak więc pozostaje mi liczyć że Funia w końcu sprawi mi miłą niespodziankę i się zmobilizuje i pokaże efekty podkarmiania na babcinym dywanie :evil_lol: (ona ma je w każdym pokoju więc wybór duży nie to co u mnie :lol: ). Sadystki rulez :evilbat: Wstrzymaj się wstrzymaj :razz: uwielbiam zdjęcia lustrzanką robione :loveu: A co do emotek to wcale się nie gniewam bo post wcześniej zrobiłam to samo z Twoją wypowiedzią :diabloti:[/QUOTE] Nie chodzę ciemnymi ulicami bo siem bojem ;) O psią wagę i jedzenie dbam, o siebie nie. Shina jest moim zdaniem cały czas za chuda i w żaden sposób się jej utuczyć nie daje... Nawet tacie nie wychodzi podtuczenie tego nadpobudliwca :razz:. Na temat Hexoliny wagi mam obsesję chyba odkąd dostałam opr. od wetki za zatuczenie psa jak Hexolina była mała :oops:, do tego widzę że najlepiej się czuje jak ma żebra na wierzchu i wtedy doopsko od ziemi daje radę odrywać przy skokach, w tej chwili dosyć ciężko jej się skacze.. Jestem marudna i muszę ponarzekać zawsze :eviltong: Spróbujcie, do karmy zawsze można wrócić ;) Na Shinę znalazłam metodę - zapycham piłką i niech się bulwersuje do woli ale piłki ma pilnować :evil_lol: To siedź u babci do skutku :razz:. Ktoś dyscyplinę musi trzymać :diabloti: Będę musiała poważnie rozważyć wszystkie za i przeciw. Przeciw lustrzance wbrew pozorom trochę się znajdzie argumentów ;) Jak mogłaś pozbawić moją wypowiedź emotek, osz Tyyyyyyy :mad: [quote name='zerduszko']Ale się rozgadałyście, a gdzie ten filmik czy relacja? ;)[/QUOTE] Chora jestem to chociaż sobie popiszę bo mówić dużo nie mogę z powodu bólu gardła ;). Filmiku nie ma i nie będzie :shake:. Szkoda, myślałam że całe odcinki wrzucają a nie tylko jakieś urywki (o ja naiwna :roll:). Sama nakręcę filmik z Hexoliną śpiewaczką w roli głównej i wrzucę, ha. Za to na pocieszenie dostałam zdjęcia z wystawy kundli (od pana z firmy sponsorującej nagrody) i padłam jak się zobaczyłam z tymi moimi szalonymi burkami :oops:. Niestety prawa autorskie i nie mogę zdjęć upublicznić...
  13. Pozwalam :evil_lol: Widziałam.... :cool1:
  14. [quote name='puchu']Prawi się nie bawią. Spacery z młodym są dla niej raczej nieprzyjemnym obowiązkiem. Gonza trzeba czasem szarpnąć smyczą, czy nagle zmienić kierunek, a to ją bardzo demotywuje. A i tak najgorzej jest jak trzeba podnieść głos, żeby dotarło do tej szarej łepetyny. Ariuch uważa, że to też do niej i świat się wali, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi i w ogóle... A mnie w tym momencie szlag trafia, bo np. psica stwierdza, że jest zbyt "strasznie" i ona nie zrobi nawet kroku. Dzisiaj odeszłam dobre kilkadziesiąt metrów zanim się ruszyła... A po zawodach było już tak miło i niczym mnie nie wkurzała i miałam nową motywację do robienie z nią czegoś...[/QUOTE] Biedny Ariul :shake:. Hexa na początku miała podobnie, tylko od razu zaczynała się łasić żebym się nie denerwowała, bo myślała że ona coś źle robi... Po jakimś czasie przeszło i teraz nawet jak na nią się wnerwię to udaje że jej to nie dotyczy :mad:. Nadal masz motywację bo Ariula jest zdolna bestia i szybko się uczy ;). A tym jej nieszczęściem się nie przejmuj, przejdzie :lol:. Nie odechciało Ci się szczeniaka? :evil_lol: [QUOTE]Dziękujemy :smile: Czytałam i zasłużenie wygrałyście :smile: W tym roku były chyba dużo fajniejsze nagrody? W zeszłym wygrałyśmy: książkę, kubek, piłkę i breloczek. [/QUOTE] Niestety potrafi śpiewać tylko jak ma ochotę, a jak trzeba to się wstydzi :lol:. W tym roku były wełniane legowiska, kilogram Boscha, jakieś próbki preparatu na zęby i plastikowy pojemnik (no i te papierowe torby na psie kupy :evil_lol:). Ogólnie gdyby nie ten straszliwy ścisk i przepychanki (niektórzy się pchali po kilka razy mimo że była mowa że jeden pies = udział w jednym konkursie) to by było super ;)
  15. [quote name='Kikusia']co Cb? Hexo jestem nowa wiesz może jak dodaje sie zdjęcie ?? no u mnie dobrze za pół tora roku będe mieć szczeniaki:multi:;) trzymaj kciuki!:)[/QUOTE] ?? Hexa raczej nie odpowie na to pytanie :cool1:. Ja mogę - zdjęcie wrzucasz w jakiś fotoalbum online, później chcąc wrzucić na forum piszesz [img]link do zdjęcia[/img] i gotowe. Pozwól że nie podzielę Twojego entuzjazmu odnośnie szczeniaków, chyba że przedstawisz siebie, suczkę i swoją hodowlę :p. [quote name='Luzia&Funia']Aleś się rozpisała nie ma co :evil_lol: To ładny niejadek nie ma co. Ja z moimi nie mam takich problemów. Pamir jako psiak ze schronu od początku wcinał wszystko co miał w misce, a raczej wymiatał bo to bardziej zbliżone słowo do jego postępowania :evil_lol:. TO przy nim Funia nauczyła się nie marudzić nad michą, bo jak on kończył jeść a ona była obrażona na jedzenie to sprzątał jej miskę od razu. Teraz wszystko znika momentalnie ze wszystkich misek :evil_lol: No Funia czasem wspaniałomyślnie zostawia Pamirowi kilka ziarenek suchego :evil_lol: ( mokrym się nigdy nie dzieli :diabloti: ). Dziwna jesteś i tyle :diabloti: Ja najbardziej się męczę w upały, normalnie się rozpływan - w tego roczne wakacje stwierdziłam że ja jestem stworzona do mieszkania na północy europy... (w Afryce :evilbat:) U nas nie ma takich gotowych karm typu barf na pewno :shake: zbyt zacofane miasto A co do konfliktów to moje psy wiedzą, że źle się one kończą i nie ważne kto zaczął a kto skończył :diabloti: Dlatego grzecznie ze sobą żyją, a maja o tyle utrudnione zadanie że co chwile jakiś dodatek przychodzi i odchodzi i z nim też muszą się zgrać :diabloti: Mojej babci nie przemówisz, ani prośbą ani groźbą. Ona zawsze wie lepiej. Mleko jest cacy bo każdy mleko daje. Kaszanka też cacy bo to przecież tylko krew i kasza (przyprawy to pikuś :roll: ), a chlebek ze smalczykiem mniam rarytasik dla biednego zagłodzonego Luziowego pieska. :razz: W końcu ja psy źle karmie bo dostają tylko te ochydne suche kuleczki, fuj jak to można jeść. Tak więc przez moja babcia uważa mnie kata który tylko męczy i nie kocha ( o karmieniu nie wspomnę :evil_lol: ). A co do witania, to Funia jak wbiega do babci to pierwsze co to się wywala obok niej kołami do góry :evil_lol: Ale jak widzę jaką babcia ma radochę że pies się tak cieszy na jej widok to mi cała złość przechodzi momentalnie na te jej teorie żywieniowe :lol: To jaki w końcu model tego aparatu? A czemu lustra nie chcesz? Wiem że nieporęczny ale jakoś zdjęć 200% lepsza[/QUOTE] Lubię dużo pisać i mówić też :evil_lol: Hexa za to od początku ma apetyt, nigdy nie była głodzona, zawsze dostawała więcej niż powinna a i tak jest chodzącym odkurzaczem :mad:. Shina powoli się uczy że jedzenie jest bardzo ważne i już coraz rzadziej cokolwiek zostawia. Mimo że różnica wagowa między nimi w tej chwili jest ok. 7 kg to dostają tyle samo i młoda nie chce przytyć a Hexolinie się chudnięcie zatrzymało.. Dodatków nie liczę bo nie jestem w stanie kontrolować.. Będąc w kraju o zbliżonym klimacie do Afrykańskiego (:evil_lol:) mówię tamtym okolicom stanowcze nie - mimo że trochę było ładnej pogody to i tak za zimno.. Niestety przebywać na słońcu też za długo nie mogę bo miałam kilka razy udar słoneczny i mój organizm się buntuje mimo że lubię się na słoneczku wygrzewać :placz: U nas w sklepach też kostek mrożonych barfowych nie widziałam, ale są dystrybutorzy u których można zamówić ;). W mięsnym też pan miał drobiowe mielonki mięsno kostne zwane karmą dla psa tylko pakowane po półtora kilo i nie byłam w stanie tego skarmić zanim się zepsuło... Moje niby też wiedzą, ale Shina jest paskudną terrorystką i na większości psów sprawdza jak tu objąć władzę :mad:. Hexolinę też odpycha w wielu sytuacjach, ale do mnie czuje respekt bo ja nie ustępuję i to ja rządzę :diabloti:. Tylko za nic nie mogę jej wybić z główki nie zjadania piesków jak zbliżą się do moich rzeczy albo przekroczą 'naszą strefę'.. Nie dotyczy to wszystkich psów, ale zdecydowanej większości... Może jak by babcia posprzątała po problemie żołądkowym psa to by się jej coś zmieniło? Też myślałam że mam niereformowalną babcię, ale tata ją przekonał że jednak nie warto psu dawać byle czego (to jego teściowa, żyją bardzo zgodnie więc spokojnie temat obgadali ;)). U mnie wszyscy uważają że się nad psami znęcam psychicznie i fizycznie :evil_lol: Casio ExH15. Na lustro mnie w tej chwili nie stać.. Chociaż może się wstrzymam do świąt i jednak zastanowię się nad lustrem... Zobaczę czy TZ przywiezie swój aparat, jeśli nie to będę musiała kupić teraz bo bez aparatu nie wytrzymam.. Uzależniłam się od robienia fot na spacerach :evil_lol: [SIZE=1]PS. Musiałam z cytatu pousuwać trochę emotek, bo przekroczył się limit obrazków w poście...[/SIZE]
  16. [url]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/09%20wrzesien%2010/100_4482.jpg[/url] - wyszła jak taki niewinny szczeniaczek :loveu: Super że się psiaki bawią, przynajmniej się wyszaleją. A młody zabawkowy/patykowy czy na razie w głowie inne sprawy? [quote name='puchu']Zawody nieźle. 1/6 biegów ukończonych - agility open z Mistrzostw Polski! Jestem dumna ze Szczura :loveu: Niestety musimy popracować nad slalomem. Chyba najlepszym pomysłem będzie przeuczenie jej 2x2, bo tunelowo średnio rozumie o co chodzi. Po za tym z wystawy przywiozłam sobie tylko breloczek i żadnej obróżki ;) Fajne nagrody były w tym roku. Szkoda, że się pokryło z zawodami :-([/QUOTE] Gratulacje dla Ariuli :multi: i dla Ciebie oczywiście również :lol:. Nam się w tym roku wyjątkowo udało, mimo że na sztuczki się nie załapałyśmy ;) [url]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/09%20wrzesien%2010/100_4510.jpg[/url] - jakie grzeczne pieseczki :loveu:
  17. My z ick robimy bazarek, ale ja na razie mam tylko 2 książki i nic więcej co się nadaje :roll:.
  18. Shina na barfa się przestawiała ze 2 tygodnie, na początku były kilka razy wymioty, rozwolnienie takie że w domu się ledwo dało wytrzymać, chyba nie wszystko chciała jeść. Później jak już przywykł żołądek to było długo super, żadnych większych problemów, sierść piękna i gęsta, ładnie się rozwinęła. Później nastąpił strajk głodowy, wywalałam codziennie niezjedzone kości czy papki i się poddałam bo karma postoi kilka dni w misce do czasu aż się pies zdecyduje zjeść :mad:. Gdyby wtedy była u nas Hexa to bym gotowała (gotowanego też młoda nie chciała zjadać, ewentualnie samo mięcho), a że jej nie było to jedynym wyjściem było suche co w końcu przemówiło do pustej główki. O dziwo od taty zjadała prawie zawsze, ale ja się z pieskiem nie miałam ochoty codziennie bawić w namawianie... [quote name='Luzia&Funia']Ale zmarzluch :evil_lol: A co do glanów to wcale nie jest tak ciężko jak wszyscy myślą. Wręcz przeciwnie moim zdaniem to bardzo wygodne buty są :razz: To kości moje uwielbiają, tyle że zawsze jak jedzą to do sprzeczek dochodzi. A w dużym pokoju i u mojej siostry są dywany więc ich tam z gnatem nie puszczę bo ubrudzą. Wiec zostaje mi tylko przedpokój i mój pokój. A mam 3 psy więc jest problem :evil_lol:[/QUOTE] W zimę mnie ciężko rozpoznać (a może łatwo? :evil_lol:) spod moich warstw ciuchów :evil_lol:. Wyglądam jak eskimos, ale że jestem raczej chuda to trudno zgadnąć czy to ciuchy czy to ciałko me :lol:. Kurtka obowiązkowo za kolana ;). A butów nie lubię nad kostkę czy na jakiejś grubej podeszwie, bo mi niewygodnie. W obcasach tylko na bardzo specjalnych okazjach można mnie ujrzeć (wesela, itp.) Są gotowe mrożonki barfowe, nawet tanie i nie trzeba wtedy się w mięsie i kościach babrać tylko warzywa dodatkowo co dwa dni przygotowywać. U mnie akurat wielkiego problemu nie ma z rozdzieleniem na czas jedzenia, ale prasowane kości, chleb czy gryzaki dostają razem (pod kontrolą) i tylko czasem jakiś pomruk jest a tak to spokój. Shina ostatnio warknęła na Hexolinę, mała terrorystka, ale później ładnie ją przeprosiła oblizaniem całej głowy i jest zgoda. Strasznie się boję ich ewentualnego konfliktu, bo Hexolina się zamknie w sobie i pewnie wyprowadzi się z góry albo co gorsza z domu na podwórko :roll:, dlatego staram się usuwać punkty zapalne. Zabawki nie powodują kłótni i walają się wszędzie, piłki każda ma swoje, legowiska też, na łóżka wchodzą obydwie. Cieszę się że rodzinka też zaczyna pojmować że trzeba uważać na Shinę agresora mimo że Hexolinie uległość okazuje i nawet swoją karmę czasem oddaje jak jej się nie chce jeść... To się rozpisałam :cool1:. [quote name='Luzia&Funia']Moja babcia tak ma :angryy: Jak do niej się wybieram to zawsze rowerem bo kawałek mam, to i psa biorę któregoś. Tyle że ona zawsze czymś je podkarmia :shake: A to mleczka naleje, a to chlebka ze smalczykiem, kaszaneczki itp :shake:[/QUOTE] Moja babcia też lubi psy podkarmiać, ale już wie co wolno dawać bo kiedyś Hexolina się przytruła i zarzygała tacie samochód, o czym oczywiście babcia została 'radośnie' poinformowana :diabloti:. Niestety Shina babci nie lubi i nie chce nic od niej jeść, za to Hexa u babci zamiast się najpierw przywitać biegnie do kuchni przeszukać podłogę, półki, szafki i czeka aż babcia jej coś da. Zawsze jest serek biały, suche bułki/chleb, czasem surowa kostka się trafi, kawałek szynki, kefirek. Dzisiaj się zdecydowałam na aparat i będzie to coś takiego co ma TZ tylko troszeńkę ulepszone ;). Sprawdziliśmy w sklepie i mi pasuje. Mam nadzieję że jakość zdjęć też będzie ulepszona. Baterię aparat ma świetną, ten ładuję co najmniej raz na 3 tygodnie przy bardzo częstym użytkowaniu :razz: a dodatkowo już go znam na tyle że nie będę musiała się uczyć obsługi od nowa :evil_lol:. Chociaż w czasie testowania odkryłam coś czego nie wiedziałam, ale człowiek się całe życie uczy... Teraz pozostaje mi wyskubać kasę i zamówić, bo bez sensu w stacjonarnych sklepach przepłacać 2 stówy :roll:. Kiedyś uzbieram na lustro, ale póki co się [I]Casio[/I] zadowolę :lol:.
  19. [quote name='NightQueen']nie wiem kto ma popsuty smak, ale to nie jestem ja :diabloti::evil_lol: oo tak, rude wredne a ja jestem tego idealnym przykładem :evil_lol: Ja już byłam czarna, ruda, blond, różowa, kasztanowa, ale żaden kolor jak ten obecny nie oddaje tak mojego charakteru :eviltong: [/QUOTE] Oczywiście :diabloti: Ja nie ruda a [U]podobno[/U] wredna :roll:. Przefarbowałam się tylko raz (chyba na początku liceum) i nigdy więcej bo to co mi wyszło na głowie było straszne :shake: Ja mam moją "wieś" na co dzień i jeżdżę z psami do miasta żeby się rozerwały :lol:. Miłego pobytu i ładnej pogody życzę ;)
  20. [quote name='Luzia&Funia']Ja nawet w mrozy -30 zasuwam bez czapki i szalika, ewentualnie dopinam kurtkę pod szyję i tyle. A jeśli chodzi o buty to właśnie sobie przypomniałam że muszę glany do naprawy zanieść bo mi szew puszcza :shake: Na zimę traktorki na podeszwach mają idealne :evil_lol: Moim Brit służy. Ale nad Barfem się zastanowię. Znaczy doczytać muszę bo nadal mnie to trochę przeraża :evil_lol:[/QUOTE]W mrozy to ja bym najchętniej z domu nie wychodziła :roll:. Jak jest na minusie to nie tylko czapkę ale i 2 kaptury zakładam, golf, kurtka pod szyję, ale szalików nie lubię więc nie noszę ;). W glanach bym pewnie o własne nogi się zabiła, bo za ciężkie :evil_lol: Barf nie jest straszny ;). Już jak Hexa była młoda się nad nim zastanawiałam bo gotowanie codziennie mnie męczyło, ale Hexolina jeść tego nie chciała więc zrezygnowałam. Teraz żałuję że się poddałam, ale wtedy tylu kombinacji barfowych nie znałam i uważałam że jak tamtej papki nie zjadła to i innej nie zje.. Mięcho i kości jakoś przechodziło, papka przez 2 dni była straszna i michę żarłok omijał. Pedigree z paczuszki dla maluszka omijała tak samo :evil_lol:. Z Shiną było łatwiej, bo się sporo dowiedziałam od osób bardziej doświadczonych (np. Martens, Ladybird) i łatwiej poszło. Tylko psy bardziej wrażliwe trochę wolniej się na surowiznę przestawiają i trzeba się liczyć z częstszymi spacerami ;). Wymioty też mogą wystąpić po twardszych kościach (Hexa często wymiotuje po cielęcych takich z główkami i po nogach wieprzowych). Warzywa niektóre też mogą psiakom nie służyć - Hexa np. nie może jeść pomidorów, nawet maleńki kawałek powoduje rozwolnienie. Trochę karmiłam surowizną i jak bym w tej chwili wiedziała że Shina będzie ładnie jadła to bym się nie wahała i wróciła do barfa ;). Mam zapas kości więc może na kilka dni zrobimy przerwę od suchego.
  21. Brrr, nie lubię zimna :shake:. Nigdy ze mną nie było problemów typu nie noszenie czapki, rajstop czy noszenie króciutkich bluzek i kurtek w zimę :evil_lol:. Jedyne co to w adidasach śmigam prawie cały rok, dopiero jak śnieg sięga ponad kostkę, idę na spacer z psami albo mi stopy zamarzają to się w zimowe przebieram ;). 50 zł? Coś koło tego to ja na żarełko barfowe wydawałam :lol: Chappi ma dużo większe dawkowanie, więc wbrew pozorom wcale dużo drożej Brit nie wychodzi :razz:. Gdzieś chyba był wątek na którym to przeliczałam ;). Też Britem karmiłam i bardzo chwaliłam, ale po chyba trzecim worku Hexolinie się sierść popsuła i na razie do Brita nie wrócę.. Coś musiało być nie tak z tamtym workiem bo nic poza tym się nie zmieniło w jej otoczeniu i żywieniu. Może jagnięciny dorzucili... (Hexa po karmach z jagnięciną ma problemy z łupieżem i wypada jej sierść)
  22. Przekażę gratulacje jak leń wstanie :evil_lol: Ja najwcześniej wstaję koło 8, ale zwykle po 9 więc ciężko mi było się zerwać aż tak rano... Niestety linka nie będzie bo takich drobnostek widocznie nie wrzucają :roll:. No trudno, kto obejrzał to obejrzał a kto nie obejrzał to nie obejrzy... Szkoda, bo chciałam zobaczyć jak to wyszło...
  23. Ja nawet w lato rzadko taka nieubrana wychodzę bo marznę :evil_lol:
  24. [quote name='NightQueen']znacznie więcej niż w zeszłym roku. P.S ten mój żurek zjadłam ale mi nie smakował, ale tata stwierdził że bardzo dobry :crazyeye: chyba mu kubki smakowe się wypaliły :diabloti:[/QUOTE] W tamtym roku u nas nikomu się nie chciało jechać, a w tym chcą jeszcze raz się wybrać mimo że słoików już trochę jest i nasuszyli też sporo.. Może się na grzybach przeziębił i smaku nie czuje albo Ty masz coś nie tak z kubkami smakowymi :eviltong:. Rude to wredne :evil_lol:
  25. [quote name='zerduszko']A masz bana? :eviltong:[/QUOTE] Nawet z banem się da - dodaj do ulubionych czy do zakładek w zależności od przeglądarki i gotowe :razz:. A bana nigdy nie miałam :eviltong: [quote name='NightQueen'] Ubierz się ciepło, grunt to nieprzemakające buty (kalosze :loveu:) i będzie dobrze. Ja już chyba się zahartowałam, bo pogoda na mnie nie działa. Ale to też efekt tego że w zimie się bawie prawie w morsa i latam w krótkich spodenkach i adidasach z Moli na sikanko :evil_lol:[/QUOTE] Ja bym zamarzła :shake:. Kaloszków nie posiadam, bo nie mogłam się zebrać i kupić :roll:. Na krótki spacer pójdziemy, ale spacerowanie po polach odpada, bo po deszczu krzaki wyższe ode mnie sprawią że nie pozostanie na mnie suchej nitki... A tamto miejsce to jedyna możliwość pobiegania poza własnym podwórkiem bo inne pole nam rozkopali i zrobią jakąś obwodnicę :shake:. [quote name='Luzia&Funia']Ja bardzo rzadko choruj, wychodzi tak z raz na rok :evil_lol: A co do temperatury to u mnie jest wręcz odwrotnie jak zachoruje to mi spada tak do 35-35,5. Nie mam pojęcia dlaczego, a że z usług lekarzy raczej nie korzystam i leczę się domowymi sposobami to jakoś mi to bardzo nie zawadza. U mnie też tak było, jak miałam tylko Funię i Pamira (wtedy Funi dawałam jeszcze karmę dla dorosłych psów). Teraz jako że Sambor waży 22, Pamir jakieś 21 to na nich dwóch miesięcznie idzie mi jeden wór, plus dla Funi jakieś 3 kg miesięcznie :shake: Jak tak dalej pójdzie to zbankrutuje, już krucho z kasą, jeszcze trochę i się na Chappi przerzucimy :diabloti:[/QUOTE] Też rzadko choruję na szczęście, ale jak już to mnie łapie porządnie i na krótko. Lekarza odwiedzałam baaardzo dawno... Bardziej się opłaca Brit niż Chappi - nie wiem jak cenowo różnica wychodzi ale dawkowanie dużo mniejsze :razz:. Mnie dużo mniej kosztowało żywienie Shiny surowym niż karmą ;)
×
×
  • Create New...