Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Też muszę tego czarnego potwora zmierzyć, a to nie jest taka prosta sprawa żeby ją dogonić :roll:. Biedna Ariula jaką smutną minkę zrobiła... Dla drugiego psa płaszczyka nie zostawiasz? :razz: Tak się zastanawiam jak obrożę do tego się zakłada, pod kapturek czy da się na wierzch? :hmmmm:
  2. My też się zastanawiamy co to są te krzaki :evil_lol:. Mi się wydaje że to może być koperek albo właśnie pietruszka. Młody wdał się w chrzestną, bo ja też zieleniny nie znoszę ;). Mnie jedna rzecz zastanawia - co panie w przedszkolu powiedzą jak usłyszą słowo 'twój' w jego wykonaniu :roll:. Młody zamiast 'tw' mówi 'ch'. Mój TZ jak dzisiaj usłyszał od niego 'twój kapeć tu jest' to prawie z łóżka spadł tłumiąc śmiech, bo jak wiadomo z wymowy dziecka śmiać się nie można bo maluch nie wie że źle mówi :roll:. Babcia jak się dowiedziała od młodego że 'twóje radio się popsiuło' to pędem dzwoniła do ciotki ją zbesztać za słownictwo dziecka... Dzieci to fajne stworzonka, ich pomysły bywają niesamowite, ale dzisiaj po godzinie krzyków że młody jest mistrzem świata i skoków przez moje nogi (musiałam siedzieć na podłodze) tak mnie głowa rozbolała że odstawiłam go do domu.
  3. Czytałam od początku zmagania przedszkolne i cały czas się zastanawiałam jak u nas będzie z młodym. Wczoraj pierwszy dzień i trochę płakał, dzisiaj też mu się smutno zrobiło, ale po przedszkolu przyszedł do mnie jak zwykle dzielić się wrażeniami i pierwsze co usłyszałam było "jutro już nie będę płakał, bo tam jest łał" (łał znaczy dobrze, miło, przyjemnie) ;). Później stwierdził że będzie go zaprowadzała jego mama a ja go będę zawsze odbierała :loveu:. Jedyny problem jest z jedzeniem, bo on jeść niezbyt lubi, najlepiej idą mu oczywiście słodycze :roll:. Wczoraj zupy nie jadł, bo była... z krzakami :roflt:, dzisiaj nie jadł bo była niedobra... Za to drugiego dania trochę zjada, więc z głodu nie padnie. A rozterki matek rozumiem, bo mi samej było ciężko z faktem że młody zostanie sam z nieznanymi ludźmi, a to jest 'tylko' mój brat cioteczny (i chrześniak) którym się zajmuję niemalże od urodzenia i z którym nie przebywam stale :roll:.
  4. A ile on ma długości? Hexolina jest długa straszliwie... Shina to w ubranku by się spociła, bo ona zimnolubna i nawet w największe mrozy w śniegu spać chciała :evil_lol:
  5. [quote name='evl']Tak sobie czytam, czytam... I dalej nie czaję, czemu Hexa aportuje roślinki :roflt: [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8679.jpg?t=1283945406"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1283945406[/URL] jakie słodkie Shinulcowe tu wyszło :loveu: I to uszko, aaaa :loveu:[/QUOTE]To są roślinki uzależniające - znajomy beagle na każdym spacerze je jadł, a ja Hexolninie je rzucałam w czasach kiedy nie przynosiła zdobyczy i również jej posmakowały. Jak widać posmakowały i teraz to jest jej ulubiona zabawka - można pomemłać, rozerwać na drobne kawałki, jest miękkie i lekkie. Do tego chyba smaczne :evil_lol:. Tylko tym jestem ją w stanie oderwać od węszenia, no i jest tego tyle że na pewno mi nie zabraknie, a jak się zepsuje to zaraz zrywam nowe :lol:. W zimę tak działa na Hexolinę śnieg :cool3: Taaa, słodkie i niewinne maleństwo :diabloti: Uszka to ona ma zawsze podrapane przez szwendanie się po krzakach :roll: Dzisiaj mały głupol polazł sobie gdzieś i wystraszył bażanta, a wróciła w takim szoku że chwilę nie wiedziała o co chodzi :evil_lol: [quote name='Paulina_mickey']Ale macie sprzętu!! Mój Miki ma tylko szelki, smycz i kaganiec jeden. Milo szelki, smycz i kubraczki. [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8680.jpg?t=1283945408"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1283945408[/URL] Ale skupione:diabloti:[/QUOTE]Trochę tego jest :roll:. Kagańce mamy chyba 4 plus jakieś za małe upchane w którymś kartonie.. Mamy też 2 kamizelki odblaskowe, a kubraczek planuję Hexolinie kupić jak będzie marzła (na razie nie ma takiej potrzeby bo może biegać i się rozgrzewać w zimę ;)). Chciałam jeszcze płaszczyki na deszcz, ale w końcu zrezygnowałam.. W skupieniu czekały aż je zwolnię z komendy i znowu będą mogły szaleć :lol:
  6. Kundle moje dwa - znowu przymusowy odpoczynek (ze względu na Hexę, bo młoda potrafi się na spacerze wyciszyć i poleżeć spokojnie) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8679.jpg?t=1283945406[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8680.jpg?t=1283945408[/img]
  7. Hexa wczoraj dostała takiej głupawki, że nie nadążałam odskakiwać jak biegała po podwórku. Shina po zrobieniu z nią kilku okrążeń miała dość i próbowała Hexolinę uspokoić ale skończyło się tym że Hexi po młodej przebiegła kilka razy, młoda raz zapiszczała głośno i się schowała a ten czarny wariat dalej biegał :cool1:. Karmę dostaje normalną, staram się pilnować żeby nie dostawała żadnych dodatków, a energii dostała takiej że nawet młoda nie chce się z Hexoliną bawić. Czarny łeb głupieje chyba na starość :evil_lol: foty z tamtego tygodnia 'pańcia rzuć mi' czyli radość na ryju bo pańcia ma coś co lata [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8671.jpg?t=1283944782[/img] głupawka aż uszy latają - Hexolina i jej ulubiona roślinka [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8670.jpg?t=1283944781[/img] gotowa do startu [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8656.jpg?t=1283944725[/img] pańcia każe odpoczywać po godzinie rzucania roślinek [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8659.jpg?t=1283944727[/img] "ale ja odpoczywać nie chcę!!" [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8660.jpg?t=1283944741[/img] Później wstała i zaczęła drzeć paszczę bo ileż to można nic nie robić :mad:
  8. A ja widzę zdjęcie :eviltong:. Chyba lepiej dla psa by było jak by facet się nie znalazł :roll:. A ja w końcu nauczyłam faceta łapać swojego psa na widok mnie z dwoma suczydłami :multi:. A gdzie jakieś fotki? Mamusia miała być i co? :mad: Nie korzystam z nk, nie mam fb więc tu poczekam na zdjęcia :razz:
  9. Też mam podwórko i też mam psy które lubią burkować :mad:. U nas najlepiej działa otwarcie okna i zawołanie psów do domu. Tak nauczyliśmy Hexę i to samo jest z młodą. Tylko to ma też swoje minusy, bo otwarcie okna jak sobie grzecznie chodzą i wąchają czy się bawią = szybki powrót psów do domu, a raczej Shina pędzi do domu a Hexa tylko staje przed drzwiami i się patrzy czy na pewno musi wejść :roll: (Hexolinę ciężko zaciągnąć do domu). Gorzej jak jestem na podwórku, bo wtedy nie zawsze chcą wysłuchać co mam im do powiedzenia na temat szczekania, ale wtedy odwracam ich uwagę np. rzutem kluczami, zapiszczeniem zabawką, krzyknięciem, gwizdnięciem (w zależności od sytuacji i intensywności ujadania) i mam od razu grzeczne pieseczki które obudziły się z burkowego amoku. W bloku radziłam sobie w taki sposób jak napisała Martens tylko u nas nie było wysyłania na miejsce a sam powrót do domu. Shina jak szczeknęła w czasie kiedy paliłam na balkonie to sama wskakiwała na drzwi żeby wejść do mieszkania - komicznie to wyglądało jak się psisko samo 'karało' :lol:
  10. Leń z Ciebie taki jak ze mnie, z tą różnicą że ja zdjęcia robię w ilościach ogromnych ale wstawiać czy nawet zgrywać z karty mi się nie chce :evil_lol:. Fot w różowej obroży Hexolinie trochę porobiłam, ale jakoś tak aparat cały czas odpoczywa w tobołku spacerowym ;) Już chyba niedużo tego odwyku zostało... Na fotoblogach można tak offować zdjęciami mamusi? :hmmmm:
  11. [quote name='Darianna']Jak gdzieś będzie bazarek z Twoimi rzeczami to ja bardzo prosze o cynk na nie z linkiem - do mojej galerii ;)[/QUOTE] Że niby mam spamować w Twojej galerii? Podpuszczasz mnie żebym bana dostała :mad: :evil_lol: Dla Ciebie to nic ciekawego nie będzie, bo swetrów w 2cm raczej nie ubierzesz :eviltong:. A z resztą wszystko ładnie do pudełeczka wrzuciłam, tata pudełeczko zaniósł gdzieś i słuch po nim zaginął, do czasu aż czegoś będę potrzebować bo wtedy bardzo szybko się pudełko znajdzie :diabloti: [quote name='NightQueen']sporo macie tego badziejstwa (czyt. obroży), u mnie też się tego nazbierało, ale nie wiem nawet ile togo jest, bo wolę nie liczyć :evil_lol: w każdym bądź razie doszły nam dwa lupine ale mam ochotę na coś nowego, może huntera dla odmiany :cool3: P.S Co za beznadziejne zdjęcia :diabloti:[/QUOTE] Jak było w dwóch domach (u nas i u rodziców) to nawet nie wiedziałam ile tego mam. Dopiero jak zebrałam w kupę to zobaczyłam ogrom posiadanych rzeczy :roll:. Z ciuchami moimi wyszło podobnie, ale jest ich duuuużo więcej niż psich akcesoriów ;). Byś pokazała te Lupiny a nie tylko gadasz :razz:. Kolekcję też możesz obfocić to policzę za Ciebie :cool3: TZ aparatu mi dać po dobroci nie chciał, a z kradzionego dobre foty nie wychodzą :shake: :evil_lol:
  12. Tak sobie Shina z TZem odpoczywają :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8602.jpg?t=1283806097[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Hexa%20i%20Shina/CIMG8601.jpg?t=1283806095[/img] Hexolina też tą poduszkę lubi, ale zajmuje znacznie więcej miejsca i z TZem mają problem żeby się pomieścić. Dzisiaj spaliśmy we trójkę i Hexi stwierdziła że za bardzo się rozpychamy więc marudząc poszła na materac bo legowisko było zajęte. Później oczywiście na łóżko wróciła. Rano obudziło mnie przepychanie przy legowisku bo Hexa próbowała Shinę z niego wygonić na różne sposoby i aż się wariatka zjeżyła ze złości że gnojek nie rozumie aluzji :evil_lol:
  13. Ja mogę powiedzieć że u mnie w okolicy nic się nie dzieje - raz czy dwa razy w roku jakiś festyn czy występy, procesje, i śpiewy w kościele co niedzielę które słyszę jak jestem z psami na polach :evil_lol:. Ale na szczęście do centrum Wawy mam blisko i tam zawsze jest gdzie pójść ;)
  14. To coś się jednak dzieje :lol: Nie mam gdzie spać bo kundle obrażone za fiprexa i Hexolina okupuje razem z TZem całe łóżko a Shina śpi na legowisku :roll:. Dzisiaj też byłyśmy na dcdc i nawet mogę powiedzieć że Shina była w miarę spokojna. Raz wyżeł ją wkurzył bo mi do saszetki zaglądał (:mad:) ale była w kagańcu więc tylko sobie powarczała. Ogólnie to jest z niej mały wstrętny prowokator i specjalnie próbuje psy zwabić do piłki/kijka/mnie żeby móc im wlać :roll:. Ale do ludzi dzisiaj była miła i nawet zaczepiła kilka osób :crazyeye:. Mojego brata ciotecznego w domu również jakoś bardzo nie obszczekała i nawet mógł siedzieć na miejscu gdzie zwykle kundle na zmianę leżą i oglądają z tatą telewizję ;).
  15. A po co chcesz być psem alfą? :mdleje: Tendencje do dominacji można zaobserwować jak się 2 psy lub więcej spotkają. Podane przez Ciebie przykłady to brak wychowania albo takie przyzwyczajenia psa - dla nas mogą być złe bo mamy mniej 'łap' i wolniej wchodzimy na schody, moje psy wolne wchodzenie po schodach po prostu denerwuje i nauczyłam je zatrzymywania się na każdym piętrze zamiast bawić się w wyścigi albo szarpanie. Przechodzenia przez drzwi pierwszemu też się psu pozwala bo tak nam wygodniej, a później ktoś przeczyta coś tam o teorii dominacji (której główny głosiciel się z niej wycofał) i nagle dostrzega w swoim psie wilka (w sobie jak by nie patrzeć też :evil_lol:) i zaczyna na siłę zmieniać swoje i psie przyzwyczajenia. Nie ma sensu psu w głowie mieszać i robić coś wbrew sobie i jemu :shake:. Lepiej się wziąć za mądre szkolenie, to na pewno poprawi relacje ;) Pies zaczął Cię przepuszczać bo mu blokowałeś wstęp, czyli jak nie mógł to bez sensu się pchać bo znowu mu na drodze staniesz i nadzieje się na stopę. Bym napisała jak pokazać psu kto tu rządzi, ale obawiam się że ktoś może to wziąć na serio i może to mieć niemiłe skutki :roll:
  16. Ja szelek używam na spacery w pola kiedy wiem że kundle będą ciągać mnie po krzakach i węszyć, bo w szelkach im się smycz w łapy tak nie plącze. Na spacery po ulicach na szelkach jest mi trudniej nad kundlami zapanować, a do tego nie mam pewności czy Hexolina się z nich nie wyplącze jak dostanie ataku paniki (z zapinanych u góry bez problemu wychodzi, z guardów raz prawie jej się udało ale obroża je przyblokowała) i dlatego ona chodzi tylko w półzaciskach wyregulowanych tak że po zaciśnięciu głowy wyjąć nie da rady. Shina nawet z luźnej obroży nie wylezie bo nie wie że można :lol:.
  17. Jak będę sprzedawała to pewnie na bazarku na psiaka który w hoteliku siedzi od lutego i tylko jeden telefon w jego sprawie był, nawet do wizyty nie doszło :roll:, albo do schronu oddam bo tam brakuje.. Jak już to będę się pozbywała tych 2cm, Lupinów na pewno nie :eviltong::eviltong:. Muszę jeszcze odnaleźć te w których Hexa za młodu śmigała, bo też ich kilka było. Kupowanie obróżek zaczęłam jak jeszcze własnego psa nie miałam :evil_lol:.
  18. Byłam w tym zoologu całkiem niedawno i kupiłam tylko piłki :lol:. Smycze mam zamiar właśnie od taks zamówić, ale najpierw muszę sobie przemyśleć jaka długość będzie najlepsza.. Wcale nie kusisz, ani trochę :evil_lol:. Ale już postanowiłam że nic nie zamawiam do momentu aż nam się te obroże nie zniszczą w stopniu skłaniającym do wywalenia/oddania do schronu :razz:. I zrobię tak że dopiero jak się którejś obroży pozbędę to na jej miejsce będę mogła kupić nową :multi: :lol:. A ta którą zaczęłam robić nadal leży i czeka aż mi ktoś maszynę przyniesie z piwnicy... I jeszcze zapomniałam o czymś - kolejna obróżka do nas dotrze w następnym tygodniu :roll:
  19. Ja trzymam w dużym pojemniku plus koszyczek na kilka bieżących spacerowych obróżek i smyczy ;). O dziwo większość z tego co mam jest w użytku przynajmniej raz w miesiącu albo troszkę rzadziej :razz:. Kundle chodzą na zmianę w obrożach bo mają prawie tyle samo w szyi i nie muszę za każdym razem regulować.
  20. Moja paskudna brudna kolekcja (pominęłam chyba tylko jedną smycz, dławik i linę 10m) zwykłe obroże [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Obroze/CIMG8833.jpg?t=1283627013[/IMG] Lupiny, łańcuszki i półzaciski [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Obroze/CIMG8841.jpg?t=1283627015[/IMG] szelki i halti [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Obroze/CIMG8849.jpg?t=1283627037[/IMG] smycze [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Obroze/CIMG8846.jpg?t=1283627035[/IMG] Jeszcze tylko muszę kupić 2 wyjściowe czarne przepinane smyczki i żadnych więcej psich akcesoriów nie mogę kupować bo przesadziłam z ilością :shake:
  21. Wcale nie tak często ;) Plecak zapchany to ja mam na każdy spacer gdzieś poza osiedle, a na wyjazd to w dużą torbę kundli rzeczy pakuję :evil_lol:. Oto moje skromne zbiory :roll: (brudne bo zamiast prać wymieniam na czyste :oops:) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Obroze/CIMG8833.jpg?t=1283627013[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Obroze/CIMG8841.jpg?t=1283627015[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Obroze/CIMG8849.jpg?t=1283627037[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Obroze/CIMG8846.jpg?t=1283627035[/img] Muszę jeszcze dokupić 2 czarne smycze wyjściowe, bo te nasze jak jeszcze trochę po polach połazimy nie będą się nadawały do wyjść poza naszą "wiochę" :roll:. Hexolina za każdym razem musi zasypać smycz (jak kopie to wolę ją przypinać, bo potrafi nagle ruszyć za tropem), a że przypinam losowo to obydwie smycze się brudzą...
  22. Mam zamiar się wybrać, ale zależy czy pogoda dopisze... No i czy mi z kurduplem rodzinka zostanie, bo chcę się skupić na patrzeniu a nie na pilnowaniu czy Shina któremuś psu nie będzie chciała wtrzepać :roll: i bym chciała wziąć Hexolinę żeby trochę pobyła między ludźmi ;). Właśnie zrobiłam generalny przegląd psich akcesoriów - ileż tego jest :crazyeye:.
  23. I wcale Was nie pogonię :eviltong::eviltong:. Ewentualnie mogę nasłać na Was Shinę, bo dawno nikogo nie gryzła :diabloti:
  24. Shina przez prawie 2 tygodnie żyła powietrzem, energią słoneczną i odrobiną jedzenia co kilka dni i żyje :p. Im bardziej kombinowałam tym bardziej się zapierała i nie jadła, spalanie miski też nie zdało egzaminu bo na spacerze najczęściej wypluwała, piłka była ważniejsza a w domu zjadała garstkę i tyle. Spasowałam, michę z karmą zostawiłam żeby stała, przestałam dorzucać cokolwiek bo i tak lądowało w koszu, rzuciłam napełnioną kulę smakulę i w końcu po jakimś czasie zaczęła jeść. Jak już jadła chętniej to spróbowałam znowu z barfem i jadła kości, warzywa niestety były niejadalne więc dla urozmaicenia jogurt/kefir, suchy chleb i karma (chyba z tydzień tak było). Później już zostawiłam tacie karmienie tej marudy i teraz zjada wszystko albo zostawia trochę jak nie ma ochoty jeść. Mój tata potrafił pieseczka do michy przekonać przemycaniem różnych rzeczy z lodówki i namawianiem :evil_lol:. Po tym swoim odchudzaniu wyglądała jak szkielet, połowa się jej zrobiła, ale z wagi dużo nie spadło bo mięśni przybyło nadpobudliwcowi ;). Dzisiaj w ramach socjalizacji zabrałam Shinę na Pola Mokotowskie i muszę powiedzieć że była w miarę grzeczna. I muszę pochwalić mojego dzielnego łobuza - nauczyła się w końcu pływać :multi:. Lepiej późno niż wcale, ale może do następnego lata nie zapomni :evil_lol:. Nie było głęboko, więc grunt mogła złapać co jakiś czas, ale najważniejsze że się do pływania przekonała i sama dzielnie wskakiwała do wody :loveu:. Zdjęć nie ma bo za dużo się działo wokół i musiałam łobuza pilnować...
  25. A ja znam pewne stworzonka które psie kupy sprzątają i na swoim podwórku to tylko zbieram w jedno miejsce i znikają :cool3:. Ale moim zdaniem te zwierzątka są równie paskudne jak to co jedzą, a u nas w okolicy pełno ich wszędzie - na trawnikach, chodnikach, nawet bywa że pod drzwi podpełzają po deszczu :roll:. Mowa o brązowych ślimakach bez skorupy, nie wiem jak się fachowo nazywają ;).
×
×
  • Create New...